 |
dnia marzec 01 2010 21:45:23
Oczy mi się zaszkliły. To musi więc wystarczyć za komentarz, a bez niego być tu nie może Kolejna wyjątkowa puenta i kolejne dzięki. Pozdrawiam Poetę! |
 |
dnia marzec 01 2010 22:06:51
Grzegorz, Ciebie nowego trzeba się nauczyć czytać.
Portale mają to do siebie, że pojedyńcze wiersze się odbiera, dobrze dla tych, którzy jak Fortuna skoczyli i zdobyli złoty medal ( Sapporo ), szczyt przyszedł akurat, szukasz, i o ile w rymowanych jesteś doskonały, do Twoich "białych" trzeba się przyzwyczaić, ten trochę "rwany", wszak przyzwyczaiłem się do lekkich, łagodnych Twoich ruchów, przechodzących jeden w drugi, do "lejącego "się płętowania, bez stawania sprawy na ostrzu.
Dwa Twoje tu umieszczone są inne, to znaczy, że nie okopałeś się w tym co doskonale robisz, wciąż szukasz, mimo że tyle już osiągnąłeś, gratuluję odwagi i otwarcia
Ukłony |
 |
dnia marzec 01 2010 23:39:00
Świetny wiersz, przeprowadzasz w nim czytelnika przez sprawnie zarysowaną sytuację liryczną. Mogę tylko pozazdrościć warsztatu. Czekam na kolejne Twoje utwory. Kłaniam się nisko |
 |
dnia marzec 02 2010 01:17:28
Ciekawie to skomponowałeś. Podoba mi się. Gratuluję pomysłu, w tym też jesteś dobry. |
 |
dnia marzec 02 2010 02:14:46
Grzegorzu, ja też pamiętam radość z pomarańczy, a ta druga strofa mnie urzekła, najbardziej: miłość nosiło się do pracy
między kromkami chleba. Dziękuję Ci za tę sentymentalną podróż do przeszłości. Pozdrawiam. |
 |
dnia marzec 02 2010 05:34:31
tak jak Abi -,, ciebie nowego trzeba nauczyć się czytać''Więc spędziłam tu trochę więcej czasu niż zamierzałam, ale warto było zachłysnąć się każdym tu płynącym słowem Podoba mi się Twój pomysł - takie świętowanie całoroczne , a miedzy wersami można przeczytać dużo więcej Serdeczności z mojej kieszonki i gratuluje wciąż idealnego warsztatu i wytrwałości w poszukiwaniu nowych rozwiązań |
 |
dnia marzec 02 2010 15:40:24
Świat utracony na zawsze - ale podobno tego chcieliśmy, plastikowej fasady i coca-coli w każdym sklepie.
Jak dla mnie puenta przewrotna. |
 |
dnia marzec 02 2010 19:17:07
i tu mnie masz wierszokleto
własnie o to cho ile w dobie helołinów i walentynek zostaje normalnosci |
 |
dnia marzec 03 2010 05:07:30
Grześ jeśli Ci to pomoże to ja wierzę w powroty |
 |
dnia marzec 03 2010 08:23:58
w coś trzeba |
 |
dnia marzec 03 2010 09:13:48
już się uleżał
czytałam sobie zaraz jak się pojawił
zgadzam się od początku do końca
świetny |
 |
dnia marzec 05 2010 19:51:49
Przeczytałem wiersz, na komentarze, przepraszam komentujących, nie miałem czasu. Dlatego coś tam może powtórzę. Świetny tekst, ucieleśnienie tęsknoty tkwiącej w nas wszystkich, którzy już mają do czego tęsknić. Ale właściwie każdego to dotyczy, niektórzy tylko jeszcze o tym nie wiedzą - czas to wszystko wyrówna. Sama prawda, Grzegorz. I trochę smutna...
A! I przy okazji - weny życzę z okazji urodzin (później mogę zapomnieć)  |
 |
dnia marzec 13 2010 13:44:17
Dawno Cię nie czytałam Grzesiu, i cieszę się, że czytam. Wzruszenie, podziw dla czyściutkiej formy, dziwne poczucie więzi z tematem, podobne wspomnienia. Dzięki Grześ! Świetnie, oczywiście  |
 |
dnia marzec 16 2010 03:38:40
Przepraszam, Grzesiu, że się wyłamię, ale znając Twoje rymowane wiersze, śmiem przypuszczać, że w poprzedniej formie potrafiłbyś więcej z tego wiersza wydobyć. 
To, co mnie trochę psuje wrażenie, to zbyt długie zwrotki, pisane jednym ciągiem - myślę, że przy krótszych zdaniach, jeżeli jest to właściwe określenie, efekt byłby lepszy.
Ale jest to i tak bardzo dobry wiersz.
Pozdrawiam.  |
 |
dnia marzec 16 2010 07:37:05
Nie czytałam wcześniejszych (ale jeszcze nadrobię ) Nie mniej jednak tekst ujmuje, więc nie będę mówić o warsztacie. Ja w tym względzie miernie jak na razie się poruszam Pozdrawiam  |
|
|