 |
dnia marzec 03 2010 15:29:18
Świetny tekst Andro, bardzo wymowny, bardzo w twoim stylu. Bywają takie wieczory, kiedy powracają lęki Pozdrawiam.v |
 |
dnia marzec 03 2010 15:46:32
poruszający
ileż to razy czułam się tak samo
wiersz bardzo mi się podoba - taki mój
niski ukłon |
 |
dnia marzec 03 2010 17:56:14
wszedłem za tytułem i się nie zawiodłem
grzbietowym do żabki, że tak powiem świetne, aż zazdrość bierze za całość |
 |
dnia marzec 03 2010 18:25:34
Sprawdziłem tytuł, nie jestem wszechwiedzący , słowo blackrock się tylko pojawiło, nie rozumiem, nieważne
Wiersz wszak można czytać bez tytułu, takoż zrobiłem, w sumie łatwo, mój Ojciec nie żyje dziewięć lat a i tak to jest wczoraj.
czasem cieszę się, że są groby, gdzie "można pogadać", tak gadam, wszak to mój "Stary"
Ukłony |
 |
dnia marzec 03 2010 18:30:15
grejfrut? zawsze myślałem, że grejP - frut ... - generalnie ciekawie - może oprócz skobli komórek "i brzęczą skoblami komórek" - to natomiast bardzo mi się podoba: "bo jak spać spokojnie kiedy śmierć / tańczy za ścianą frywolnie furkocząc/suknią z tiulu czarnego jak sierść" - nawet inwersje mi tu nie przeszkadzają a nawet niezbędnie pasują bo jakby cała fraza imituje ruchy bujania - i zakończenie na plus, nie wiem jednak co z tymi grejfrutami i skoblami więc b.o. |
 |
dnia marzec 03 2010 19:41:56
Abi - tytuł jest trochę zakamuflowany, ale np. zygfryd się nim zainteresował i dlatego tekst przeczytał - więc działa! I o to chodzi.
Blekfrok to, powiedzmy, taki współczesny Dusiołek. Do każdego czasami przychodzi taki blekfrok smętny albo straszny albo przygnębiający. To nie jest termin ze słownika, wymyśliłem go. Wziął się od czarnej żaby. Tylko, że Black Frog brzmiałoby banalnie, prawda?
creep - chciałbym jednak zasłużyć na jakąś ocenę A z drugiej strony - nie jestem zwolennikiem "tłumaczenia" wierszy. Każda interpretacja dokonana przez czytelnika jest, moim zdaniem, dobra (najważniejsze żeby coś drgnęło w myślach, żeby tekst pociągnął z umysłu jakiś fluid, nie umarł sekundę po zakończeniu lektury).
Więc może tak niejednoznacznie: grejpfrut (tak, oczywiście nie grejfrut) to tylko symbol, każdemu może czymś innym pachnieć żeby mu było mdło. Może dlatego grejpfrut, że płyn do kąpieli ma taki zapach, a może generalnie za dużo kosmetyków, słodyczy, napojów ma taki zapach? A może kiedyś wychlałem za dużo, a popitka była grejpfrutowa? I oczywiście: "ale się strułem tym grejpfrutowym świństwem"... A może... No właśnie.
A dlaczego skoble komórek? Może już, france, we wszystkich mieszkaniach były, a jeszcze im mało. To teraz się za komórki biorą. A może tam ich miejsce...
Ech, rozgadałem się jak stara Foryśka. |
 |
dnia marzec 03 2010 19:56:01
więc na popitkę polecam zdecydowanie coś jabłkowego - generalnie nie domagałem się interpretacji grejpfrutowości - ale to moja wina (a raczej - moja WINKA) bo nie wyraziłem się precyzyjnie: chodziło mi właśnie o tego orta bo już w końcu sam nie byłem pewien czy grejfrut czy grejpfrut (czasem człowiek ortograficznie głupieje i już hehe) - ocena jest bdb bo te "skoble komórek" nijak mi nie pasują - ale to tylko moje patologiczne subiektywne odczucie więc się nie przejmuj - poza tym: piszcie andro, piszcie, jest dobrze, a będzie lepiej |
 |
dnia marzec 03 2010 21:23:40
No fajnie, mnie te "skoble komórek" też wpadły w oko, acz pozytywnie, tyle że interpretuję je tam sobie po swojemu, tzn. skrzywionym okiem biologa.
Nastrój namalowany, jak na obrazie Fussliego, ale dusi mniej fikuśnie, za to znajomo i boleśnie...
jedno małe pytanko:
"(...) cisza
spleciona w oparcie fotela bujanego"
a nie wpleciona? |
 |
dnia marzec 03 2010 21:42:23
Julka, ślicznie interpretujesz te skoble komórek. Właśnie o to chodzi. Jeden wiersz staje się setką wierszy jeśli przeczyta go stu różnych ludzi. Gdyby było inaczej - chyba przestałbym pisać, a może nawet czytać.
ciszę poprawiłem - literówka. a jak się przemyciła? nie mam pojęcia... Dzięki za "wpadnięcie", ukłony dla Lilila (jakby tam gdzieś przechodził) |
 |
dnia marzec 03 2010 22:44:06
poezji nie umiem oceniać inaczej, niż uczuciem. Dlatego gratuluję i daję 6 |
 |
dnia marzec 03 2010 23:20:50
Mocny tekst. Walory publicystyczne, plastyczność skojarzeń...i te niedopowiedzenia, które czytelnik może wypełnić sam, dodając parę własnych skojarzeń. Uwielbiam te chwile milczenia w tekście, znaczeniotwórcze urywki narracji, mozaika. Piszę dziś bez ładu i składu, mam nadzieję, że podstawowa funkcja komunikacyjna jest w miarę czytelna. Dla mnie bardzo dobry kawałek poezji. Kłaniam się wieczornie!  |
 |
dnia marzec 04 2010 02:47:05
Jest jeszcze - black frock - czarny habit, surdut, sukienka także...
śmierć
tańczy za ścianą frywolnie furkocząc
suknią z tiulu czarnego jak sierść?
Pozdrawiam nie pisząc nic więcej, bo ten wiersz mnie zabolał. |
 |
dnia marzec 04 2010 13:34:32
O tak jutro na pewno, ale dziś jeszcze dam spokój.
Każdy ma swojego dusiołka - tak to już skonstruowane... |
 |
dnia marzec 04 2010 21:38:00
No tak, frock - takie, raczej staromodne ubranko dla panów. Coś pośredniego między marynarką, surdutem i frakiem. Jeśli pan Bolek L. nie ma nic przeciwko takiej postaci Dusiołka - dla mnie git.
Owsianko - miło, że uczucia zagrały. Po tą są wiersze chyba.
eramaan - niedopowiedzenia są przykre tylko w życiu (i to też czasami). W poezji, jeśli "to" jest poezją - jakoś sobie dają radę w charakterze pozytywnych bohaterów, prawda?
wierszokleto - konstrukcja konstrukcją, ale co z tym zrobić? |
 |
dnia marzec 05 2010 03:12:59
Andro - ja tak sobie myślę, że za rzadko piszesz wiersze. To jest kawał świetnego obrazka, aczkolwiek przyznam niewesołego. Za Zygfrydem wersy od grzbietowego do żabki to perełki. Przeczytać to była przyjemność, co więcej..? Pozostanie we mnie. Pozdrawiam. |
 |
dnia marzec 05 2010 04:28:23
gorzki, cierpki, boli , ale zawiera prawdę do przeżycia inaczej o tym co nieuniknione i właściwe jest codziennością naszego bytu udało Ci się nie przegadać i zostawić coś dla czytelnika i to właśnie jest świetne , taki taniec ze śmiercią wykonałeś, tym razem wyszyłeś zwycięsko, ,, zieleń butelkowa'' - dwa słowa, a ile treści - doprawdy zadziwiasz Serdeczności z mojej kieszonki |
 |
dnia marzec 05 2010 16:12:07
Esy - dziękuję za przeczytanie i ocenę. Za rzadko piszę wiersze? Zapraszam do archiwum - naliczyłem tam 63 sztuki 
Poke - serdeczne dzięki za mile słowa. Tak, czasem uda się dwoma słowami przekazać nastrój, sytuację - ale to w dużej mierze zależy od wyobraźni czytającego... Pozdrawiam. |
 |
dnia marzec 05 2010 16:56:57
Andro - w tym roku raptem trzy  |
 |
dnia marzec 05 2010 19:25:12
No tak. Ale ten rok to zaledwie dwa miesiące, i to takie słabo sprzyjające poetyckiej wenie... |
|
|