(może lepiej było dać sobie spokój
z łaciną, ale niech tam, już zostanie)
Nie mogę nawet w pysk dać facetowi,
tak aby zobaczył wszystkie gwiazdy,
co mi sex oralny proponuje w dworcowej
ubikacji.
Zaraz mnie okrzykną homofobem i zblazowane
ruszą tyłki, śpiewając: bój to jest nasz ostatni
i coś tam o związkach, nie do końca bratnich.
Przecież jako nadwrażliwiec nie mogę nosić
takiej etykietki, mając wpisane w dokumenty
poeta, altruista podobno powinienem się poczuwać
do współodczuwania.
Przekornie na myśl mi przychodzi słówko
niecenzuralne i część rowerowa.
(Cholera, co ja wygaduję, teraz już na pewno
wyszedłem na foba).
Dodane przez wierszokleta
dnia marzec 06 2010 23:59:20
9 Komentarzy ·
569 Odwiedzin ·
Podobne tytuły
Nie znaleziono podobnych tytułów.
Komentarze
Shortiadnia marzec 07 2010 08:03:55
ciekawie ujęte, ale to w nawiasach mniej zgrabne
(może lepiej było dać sobie
spokój z łaciną, ale niech tam)
chyba, że z tym "zostanie" miała być jakaś myśl konieczna
na końcu mogłoby być
(Cholera, co ja wygaduję)
i i tak byłoby wiadomo
generalnie taka kostropata niby forma, ale dobrze się czyta
Nina-Lazurdnia marzec 07 2010 09:37:51
Bardzo mi się wiersz podoba, co dziwi mnie w pewien sposób, bo nie jest on z tego gatunku co wpada w ucho pięknymi metaforami (co osobiście bardzo lubię). Sposób w jaki jest napisany wiersz pasuje do tematyki. Podoba mi się, że poruszasz bardzo aktualny temat, w pewien sposób temat (o zgrozo) tabu! Fajne
Natalia Palczynskadnia marzec 07 2010 11:54:58
Wierszokleta jak zwykle sklecił coś, co mnie zatkało! Zabrakło mi sarkazmu...to niehumanitarne, że wjechać z moim arsenałem house'izmów tu nie sposób. Woo-hoo!
Ten typ poezji wymaga kilkukrotnej lektury. Tak też zrobiłam. Za każdym razem, kiedy wracałam do Twojego tekstu, Wierszokleto, odkrywałam w nim kolejne elementy, które teraz złożyłam w całość - wreszcie jestem gotowa, żeby zostawić komentarz
Jak już wspomniałam, piszesz wiersze, których nie sposób rozłożyć na czynniki przy pierwszym podejściu. Nie od razu wiadomo, jak je ugryźć. To się chwali. Taką poezję lubię - wiersze, które wypływają z bacznej obserwacji otaczającego świata, popartej refleksją, silnie zmetaforyzowane, skojarzeniowe, wymagające zaangażowania czytelnika. Narzuciłeś sobie dużą dyscyplinę, ale na tym nie koniec - odbiorcy również wysoko ustawiłeś poprzeczkę. Skaczę więc, mam nadzieję, że zbytnio się nie poobijam. W razie czego, dzwoń pod 112.
P.S. Ciekawym smaczkiem jest eksperyment rymotwórczy - dodatkowy plus ode mnie
Kłaniam się nisko i dziękuję za przyjemność lektury.
Zola111dnia marzec 08 2010 13:13:47
Właśnie tak tu mam: np: tylko jeden rym - to po co? Nie cierpię publicystyki w poezji, nie lubię słowa "ubikacja" - a tu mi się wszystko podoba! Normalnie chyba różowe okulary!!! Wal w pysk na przyszłość, bez wahania!
Arkadydnia marzec 10 2010 16:49:25
Twoje słowa traktuję jako głos w dyskusji... Niby niewiele mówi, a jednak jest wyraźny i dosadny. Nie lubię przesadności w czymkolwiek i moim zdaniem tutaj udało Ci się to osiągnąć. Jestem za...
bozkadnia marzec 10 2010 21:13:21
Rymy dodają uroku- mnie nie rażą, wręcz przeciwnie- płynnie się czyta- pozdrawiam
Nalka31dnia marzec 10 2010 22:31:42
Jak na Wierszokletę wierszoklecisz udanie Po prostu się podoba. Pozdrawiam
Kopiowanie tekstów, obrazów i wszelakiej twórczości użytkowników portalu bez ich zgody, jest stanowczo zabronione.
(Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych, Dz.U. 1994 nr 24 poz. 83 z dnia 4 lutego 1994 r.).