żegnałam się nieraz: w imię matki i córki i ducha,
najczęściej ze strachu. krzyż rzucony na wodę
powinien dopłynąć do miejsca, w którym zbudujemy
kościoły do nieba. ręce i stopy unieruchomić,
aby pozwolić sobie na odpoczynek; wędrowaliśmy długo,
aż sandały weszły w reakcję z piachem, starły się
do podbicia stóp.
właściwie czas miniony nie jest na miejscu,
on jeszcze przetacza się do krwiobiegu.
dopóki nie dopłynie, nie można przystanąć
i rozejrzeć się w celu odnalezienia właściwego.
dom przeszły o stalowej konstrukcji. kto go budował,
że trzeba nam teraz zdzierać paznokciami rdzę?
dom przyszły nie jest punktem stałym, przemieszcza się
zgodnie z ruchem wskazówek zegarka omega.
początek musi gdzieś być, matko. twoja córka to ciało
bez ducha, bo przed duchami chciałaś ochronić
zapalając nocne lampki w stalowych domach
już świta i można zobaczyć przez oko drogę,
więc żegnaj mnie, droga. obiecuję przekazać cię dalej. ono będzie należało do siebie, nie do świata.
Dodane przez alleluja con
dnia marzec 16 2010 12:54:59
10 Komentarzy ·
615 Odwiedzin ·
Podobne tytuły
Nie znaleziono podobnych tytułów.
Komentarze
whambamdnia marzec 16 2010 14:20:20
Od czego by tu zacząć...Może:
- tytuł i sławetne:'po' - rozumiem, że chodzi o czas, który nastapił po jakimś wydarzeniu, jak w przed i po, ale mi to 'po' przywodzi też trochę na myśl platfromę obywatelską, nie wiem czemu, jakoś tak
- ręce i stopy musimy unieruchomić - unieruchomić ręce i stopy?, wcześniej był podmiot zbiorowy i jego zbudujemy, ominąłbym zatem drugie 'my' poprzez eliminację 'musimy', z domyślnym trzeba, musimy etc
- by pozwolić - aby pozwolić - mocniejsze msz
- nie będzie można - nie można, w sumie 'będzie' skrywa się w tym okrojeniu msz
- odnalezienie właściwego - odstaje msz - właściwe, czy też właściwy - to taka enigma na dość wyraźnym i charakternym tle konkretnej frazy, ale i całego wyrazistego tekstu
- dom na stalowej konstrukcji - o stalowej konstrukcji albo na stalowych fundamentach, w stalowych posadach itp., msz ważny niuans
- że trzeba nam - że przyszło nam - styl?
- punktem stałym - jeśli punkt stały w sensie matematycznym (funkcji), ok
- marki omega - a samo omega (koniec), bez marki?
- chciałaś ją ochronić - bez 'ją', msz samo się z kontekstu narzuca
- lampki nocne - nocne lampki - rytm
- a ono będzie należało do siebie - może bez 'a'?
Tyle takich drobiazgów ode mnie plus świetny
alleluja condnia marzec 16 2010 14:45:03
dopracowałam "świeżaka" według wskazówek, mam jeszcze wątpliwości co do zakończenia (ostatniego wersu), ale pomyślę; dzięki wielkie psze pana za poświęcony czas
pozdr.!
Esy Floresydnia marzec 17 2010 19:52:12
To ja dorzucę swoje trzy grosze do tego po, bo mnie się skojarzyło z przysposobieniem obronnym.
Poza tym podoba mi się zabawa dwuznacznością słów jak: żegnaj, matko, droga.
Od czwartej do końca kupuję w całości w dwóch pierwszych jakby mniej. Ogólnie jednak świetnie. Pozdrawiam.
ps. uff chyba ocaliłam kolano.
alleluja condnia marzec 17 2010 20:06:51
Esy, ja tylko tak groźnie wyglądam z tym "przysposobieniem obronnym" to ciekawe, nie pomyślałam o tym;
dzięki dobra kobieto
Esy Floresydnia marzec 18 2010 03:21:32
Alle tu wcale nie o wygląd chodzi, a o autorytet władzy i w sumie też wiedzy. Podpisano: Dziecko we mgle.
Miladoradnia marzec 19 2010 17:18:20
Allelujko, haczy mi ten moment:
- unieruchomić,
aby pozwolić te bezokoliczniki nakładają się na siebie dość niekorzystnie.
- że trzeba nam teraz zdzierać paznokciami rdzę? - a gdyby zmienić szyk?
- że trzeba nam teraz zdzierać rdzę paznokciami?
Resztę odbieram w pełni. Zwłaszcza to:
właściwie czas miniony nie jest na miejscu,
on jeszcze przetacza się do krwiobiegu.
dopóki nie dopłynie, nie można przystanąć
i rozejrzeć się w celu odnalezienia właściwego.
Ten fragment przeważył na korzyść oceny. Z minusem za to, co mi się mniej podobało.
Buźka
alleluja condnia marzec 20 2010 13:34:31
Mila, masz rację (jak zawsze), ale tu trzeba poprawić jeszcze więcej, na razie tekst jest w fazie "leżakowania" dzięki serdeczne
Vinc77dnia marzec 23 2010 08:03:19
Ja zgłoszę taką malutką uwagę, co do maleńkiego szczegółu, który mnie minimalnie razi.
ręce i stopy? - to takie trochę pomieszanie i według mnie trochę nie pasuje, ja dałbym :
dłonie i stopy
albo
ręce i nogi
(a tak się zapoznaję z Pani twórczością )
Izoldadnia marzec 27 2010 23:48:26
Dawno mnie u Ciebie nie było, więc muszę nadrobić odpowiednią ilością komentarza. Technicznie widzę, że już mieszali, to dobrze, bo pora, żeby pozostawić wrażenie artystyczne. Po pierwszych tonach głosu obstawiać Ciebie i cierpliwie, aczkolwiek z pewnym napięciem czekać czy rzeczywiście się zgadło czy też ktoś Cię tak dobrze zdołał podrobić – to zabawa warta przewidzianej nagrody. Nagrodą przeczytać takie nasączenie kobiecością. Spięłaś wiersz żywą klamrą, sama nie wiem czy początek czy koniec bardziej wychwalić. Ocierasz się mocno o mit bogini – pramatki, płyniesz odrobinę nurtem genderowskim i pewnie zdziwiłabyś się jaką interpretację mogłaby mu napisać „ortodoksyjna feministka”. Ja nie podołam, bo jestem nurt „reformowalny” i pewnie dlatego tak mi się podoba i jednocześnie niepokoi ten wiersz.
alleluja condnia marzec 28 2010 11:40:05
Vinc, po pierwsze nie pani po drugie, wiem, że sporo tu usterek i w tym momencie sama je widzę, ale nie mam na razie czasu, żeby usiąść i w końcu doszlifować; dzięki!
Izoldo, trochę się obawiam takich czytelników jak Ty (bo zdaję sobie sprawę, że niektórzy potrafią wejść w tekst głębiej niż sam autor ), a poważnie: dzięki za dostrzeżenie istotnych dla mnie rzeczy
Kopiowanie tekstów, obrazów i wszelakiej twórczości użytkowników portalu bez ich zgody, jest stanowczo zabronione.
(Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych, Dz.U. 1994 nr 24 poz. 83 z dnia 4 lutego 1994 r.).