SMOLEŃSK 2010 - Zadysta
Proza » Historie z dreszczykiem » SMOLEŃSK 2010
A A A

TEN TEKST ZOSTAŁ NAPISANY W NASTĘPNY DZIEŃ PO KATASTROFIE SMOLEŃSKIEJ.

 

Mimo prawie roku upływającego od tamtego wydarzenia, uważam że tekst nic nie stracił ze swej aktualności, więc pozwalam sobie go opublikować po raz drugi.

 

Kiedy po raz pierwszy zamieściłem go w internecie, w następny dzień po katastrofie, wywołał burzę, skandal a ja byłem opluwany za swoją bezczelność w opisywaniu w taki sposób tego "doniosłego wydarzenia".

Jednak Ci, co tak bardzo przeciwstawiali się i bronili czci i wary naszej wierchuszki, powinni przeczytać go raz jeszcze.

Zapraszam.

 

 

To Kaczyński załatwił tych, którzy siedzieli w samolocie.

Nie trzeba być jasnowidzem, aby wiedzieć jak się to stało.

 

Nie będę snuł tu spekulacyjnych opowiadań o spisku oligarchów Rosyjskich,

którym to przeszkadzały niewygodne osoby polskiej sceny politycznej w podpisywaniu intratnych, miliardowych umów.

 

Ale to, że Rosjanie czują się winni i skaczą jak Wielkanocne króliczki w trawie, która ich przerosła, jest faktem. Pokazują teraz od czasu, do czasu swoje słodkie pyszczki, wychylając je z marazmu oziębłej przeszłości.

Taka nagła wylewność nigdy o nie wróżyła nic dobrego.

Zapewne też, nie zmieni się to tak łatwo, po tak wielu latach sowieckiego przyzwyczajenia. Wszystko, tak jak i po śmierci Papieża, szybko wróci do normy.

Zresztą jak inaczej mieliby zareagować Rosjanie wobec faktów takich, że:

- rosyjski samolot

- kupiony od Rosjan

- po przeglądzie w rosyjskiej bazie

- zainstalowaniu rosyjskich nowoczesnych systemów naprowadzania

- spada nad rosyjskim terytorium czyli zapomnij co się działo

- kiedy to lądowanie miało być na rosyjskim lotnisku, gdzie wieje boski wiatr kamikaze

- które było obsługiwane przez rosyjską obsługę

- mówiącą tylko po rosyjsku, a nie angielsku

- w okolicach rosyjskiego miejsca kaźni Polaków

- gdzie Rosjanie rozstrzelali dla kaprysu ich 20 tysięcy

- teraz dodatkowo jeszcze w tym samym miejscu Rosjanie dokładają prawie stu następnych dla pamięci

- na domiar wszystkiego Polacy ci lecą, by oddać cześć zamordowanym wcześniej współbraciom przez innych kochanych braci - Rosjan

 

No, i.... Raptem cały świat się o tym dowiaduje! Bo pyta - po kiego grzyba pchała się tam cała Polska wierchuszka?

I to w jednym samolocie.

NATO wychodzi ze zdumnienia jak można łatwo skonstruować puszkę sardynek a`la WTC i to na własne żądanie?

 

         * * *

 

- Czy Putin mógł powiedzieć NIE!

- Czy mógł się ograniczyć do zdawkowych kondolencji?

- Czy wystarczałoby samo: „Sorry”

 

Nie bądźmy śmieszni! Musieli to zrobić!

Cały cywilizowany świat wziąłby Rosjan na języki. Zostaliby zaszczuci przez media innych państw.

Rubel spadłby na pysk i odbiłoby się to czkawką na Rosyjskim handlu i stosunkach międzynarodowych.

 

A, tak… Wszystko cacy!

 

- Jaki ten Putin wspaniały.

- I honorowy.

- I tak nam pomaga.

- I taki przejmy dla Tuska.

- I obijał go ramieniem.

- I prawie mu buzi dał.

Co zresztą kiedyś było normą w stosunkach Polsko-Rosyjskich - wystarczy przypomnieć sobie pocałunki na karpika Breżniewa z Gierkiem.

 

Jacy ci Rosjanie raptem zrobili się dobrzy dla Polaków.

Wystarczył jeden dzień a już rosyjskie mocarstwo leży nam u stóp.

Niegdyś nie wystarczyło 20 000 trupów na takie ustępstwa. Ale dziś wystarczyło tylko 100 a ruscy już wkrótce zaczną nam bić pokłony.

Nie ma jak umierać za ojczyznę. Kaczor świetnie to wyreżyserował. Dla tego został naszym prezydentem. Ale nie moim, bo ja się pod taką reżyserią nie podpisywałem.

 

Ciekawe, kiedy on na to wpadł? Chyba w Tbilisi przed lądowaniem?

Ale tam mu to nie wyszło, bo pilot był niesubordynowany i miał jaja.

 

Przypomnijmy sobie jeszcze raz sytuację lądowania w Tbilisi.

 

Kaczor chciał zwolnić z pracy pilota, który przeciwstawił się jego głupawemu pomysłowi lądowania na ryzykownym lotnisku.

Pilot się nie posłuchał. Potem idiotycznie Kaczor awanturował się na całą Polskę,

że jakiś tam pilocina nie wykonywał jego poleceń. A to ON jest głową państwa i naczelnikiem sił zbrojnych. I ON tylko ma rację!

Ale dopiął swego następnym razem śpiesząc się ku ziemi. Tej ziemi. I tym razem.

 

Właśnie na nieszczęście tym razem, Kaczor miał na pokładzie wsparcie w postaci wojskowego zwierzchnika sił zbrojnych, który jest bezsprzecznym przełożonym pilota (wojskowego pilota).

 

Barania upartość Kaczora (mamy inne, podobne mądre przykłady jego zachowań ze sceny politycznej) doprowadziła do presji na pilota, po której biedak aż trzykrotnie okrążał lotnisko przed próbą lądowania.

A że pilot był bez jaj, w przeciwieństwie do jego kolegi z Tbilisi, bał się konsekwencji służbowych takiego jednego psychopaty, który go zmuszał do lądowania.

Nie wierzę, że jakikolwiek doświadczony pilot na samą myśl o wykonywaniu manewrów w takich warunkach, nie dostaje skurczu sklejenia pośladków!

 

I takim to sposobem rozkaz przyziemienia wykonał bardzo skutecznie.

 

To była mądrość naszej głowy państwa, której nie przyszło na myśl, że lądowanie w mleku,

na lotnisku Zambezi (prawie podobne warunki techniczne), może doprowadzić do tragedii.

Mam licencję pilota i może jestem tchórzem, ale nawet w sytuacji, jeśli ktoś przystawiałby mi pistolet do głowy, zastanowiłbym się, jaką wolałbym śmierć w takiej sytuacji - czy dać się zastraszyć i rozbić się przy lądowaniu?

A może, lepiej było od razu w Katyniu po wylądowaniu dać Kaczyńskiemu karabin?

Wyszłoby na to samo, a Rosjanie mieliby czyste ręce i nie musieliby teraz świecić oczyma przed całym światem.

 

Niech mu ziemia lekką będzie, ale jakoś nad 80-ma ofiarami cotygodniowego szaleństwa na drogach, nikt nie płacze i nie robi cotygodniowej żałoby narodowej.

Zapewne te 4000 tysiące ofiar rocznie, są mniej wartościowe od grupki politycznych dziedziców.

 

Ja będę płakał i rozpaczał tylko wtedy, jeśli umrze mi nie daj Boże ktoś z rodziny.

 

Jestem przekonany, że:

 

NIE BĘDZIE WYJAŚNIENIA POWODU KATASTROFY,

 

bo zapewne nie uda się odczytać oficjalnie czarnych skrzynek. Nie uda się z założenia, by nie nadwerężać mitycznej legendy świetnego prezydenta, nie mylić "świętego", bo na Wawel to tylko pod ręką Piłsudskiego jako zimny "LECH" się nadaje.

Wawel nie powinien być alternatywą dla Kaczyńskiego.

Ale powinien być Barack, by nie było wątpliwości, kto jest kto i jak go uczcić.

No ale musimy rozumieć moherowe berety i.t.p. oszołomów, pseudo-patriotów, zwolenników chowania na Wawelu, przyczynku nie do końca wyjaśnionej tragedii.

Wajda nawoływał do odrobiny rozsądku i opanowania psychozy, oraz nie robienia niezdrowej sensacji, ale kto się sprzeciwi biskupowi ?

Bo co ? Bo zginął w wypadku ? Tysiące ludzi rocznie ginie w wypadkach. W tym państwowi urzędnicy również.

POCHOWAJMY ICH NA WAWELU ! A Hosni Mubaraka, prezydenta Egiptu - w piramidzie.

 

 

Nawet z pilotami rosyjskimi, którzy latają nad Polską, kontrola lotów ma wielokrotnie problemy z porozumiewaniem się po angielsku, mimo że mają oni certyfikaty językowe. Więc dogadywanie się z nimi na takich peryferiach jak Zambezi vel Smoleńsk, to zapewne prawdziwie Katyńska katorga.

Nawet jak Polscy piloci chcieli, to i tak mieli trudności w języku międzynarodowym. Ale tego na światło dzienne wyświetlić nie można w interesie obu stron - Polskiej i Rosyjskiej.

 

Władze bułgarskie zakazały lotów samolotowi TU-154, używanemu przez prezydenta Georgi Pyrwanowa. Samolot jest identyczny jak ten, który przewoził polskiego szefa państwa. Nie będzie używany, dopóki nie zostaną wyjaśnione przyczyny katastrofy pod Smoleńskiem,. Z maszyną Pyrwanowa w ostatnich latach było kilka incydentów.

 

Tak więc nikomu nie zależy również na tym, by podważać jakość samolotów produkowanych przez naszych braci Rosjan w tak ważnym dla obu stron momencie politycznym.

 

Lotnisko wojskowe pod Smoleńskiem jest otwierane doraźnie i lądują na nim zwykle mniejsze samoloty. Na co dzień wykorzystywane jest lotnisko w Witebsku. To bardzo dziwne, że piloci w trudnych warunkach pogodowych nie skierowali się w tamtą stronę.

 

Dziwne, albo i nie...

 

Jak wiadomo Polak niczego się nie boi i powiedzieć mu, że "się nie da", to on zrobi inaczej, żeby udowodnić swój heroizm. A jeśli jeszcze jest się prezydentem...!

I heroizm został wystawiony na próbę.

To dopiero miało mieć wspaniałą wymowę patriotyczną. I teraz już ma!

 

Umierać to MY Polacy potrafimy. To nam w historii zawsze wychodziło najlepiej!

 

Wyjaśnienie tej zagadkowej historii niewątpliwie mogłoby rzucić cień na tak zacną postać jak Kaczyński.

Dla tego Kaczor zawinił a Cygana, przepraszam - pilota powiesili.

 

Tak więc będziemy mieli drugi Gibraltar i możliwości snucia przez następne 50 lat spiskowej teorii dziejów.

.

 

Poleć artykuł znajomym
Pobierz artykuł
Dodaj artykuł z PP do swojego czytnika RSS
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • E-mail znajomego:
  • E-mail polecającego:
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • Znajomy został poinformowany
Zadysta · dnia 23.04.2010 09:07 · Czytań: 1586 · Średnia ocena: 3,17 · Komentarzy: 17
Komentarze
Mark dnia 23.04.2010 12:22
Nie, nie będziemy mieli żadnej spiskowej teorii dziejów, ani tym bardziej narodowych mitów. Dzięki takim tekstom jak ten wszyscy w końcu uwierzą w jedyną słuszną prawdę, szto eto wsio winownost Sieleziena i jak minie jakiś czas wezmą i wykopią go z Wawelu i pochowają gdzieś na śmietniku, gdzie jego miejsce.

Zadysto, jak zwykle postarałeś się o kawał niezłego tekstowego mięsa, ale jak to z mięsem czasem bywa tak i to jest trochę przeterminowane. Jakoś specjalnie nie chce mi się wyliczać gwałtów na ustalonych w ciągu ostatnich paru dni faktach - może to wina zbyt długiego leżenia tekstu w poczekalni? Poza tym szczerze podziwiam brak złudzeń co do polsko-rosyjskiego poklepywania się po plecach.

Pozdrawiam ciepło
Nius dnia 23.04.2010 13:22
Weź pod uwagę, że incydent gruziński i wszystko co wydarzyło się w jego następstwie, było nam podawane przez media w czasie najwiekszej nagonki medialnej jaką widziała III RP. Na ile rzetelne są nasze media i z jaką siła potrafią ksztaltować rzeczywistość widać doskonale w trakcie żałoby.
Twój tekst jest mocno nacechowany emocjonalnie, spróbuj jednak zalożyć np. taką sytuację - jeden z generałów chcąc przypodobać się Kaczyńskiemu sam wymusił na pilocie lądowanie. Hipoteza o takiej samej sile argumentów jak twoja - czyli żadnej.
Usunięty dnia 23.04.2010 14:05
Kaczyński rzeczywiście mógł rozkazać lądować pilotowi, bo chciał być punktualny, nie to co Miedwiediew po dwu godzinach przychodzi na uroczystość. Zakazał lądowania gdzie indziej. Smoleńsk i koniec!
No i mamy kaczkę po smoleńsku...

Jest to też wina Polaków, bo:
- wiedzieli, że Tupolew to złom. Maszynę wycofają po śmierci
- co za debil dał całą elitę w jedną maszynę?
Tihomil dnia 23.04.2010 14:22
Nie ze wszystkim się zgadzam, ale jedno przyznam szczerze. Otóż na widok Putina ściskającego Tuska byłam prawie pewna, iż pocałunek będzie z języczkiem! I już już zasłaniałam sobie oczy, aby nie poraził mnie na śmierć ten fałszywy widoczek!
wiewioorka dnia 23.04.2010 15:37
A może powinniśmy się nauczyć od Rosjan trochę tej dyplomatycznej obłudy? A nie wciąż drzeć szaty i wypominać stare dzieje?
Elwira dnia 23.04.2010 21:59
A może publikując tekst po raz drugi, powinieneś pozbyć się niechlujstwa? Rozumiem, że w pierwszej chwili grały emocje, ale później mogłeś to przeczytać i poprawić.
Co do treści się nie wypowiem, jest tak agresywna, niczym nie poparta i powodowana na narzucenie własnego zdania, że aż mnie mdli.
Jack the Nipper dnia 23.04.2010 23:32
To było tak:

Adam Michnik, perfekcyjnie znający język rosyjski, przyjechał do Smoleńska w dniu 9.04.2010. Dla niepoznaki przestał się jąkać, albowiem przez te wszystkie lata tylko dla zmyły udawał wadę wymowy. W krzakach za lotniskiem przebrał się - to znaczy przewrócił na lewą stronę ubranie w którym przyjechał, było specjalnie uszyte - i wyszedł z chaszczy jako pracownik smoleńskiego lotniska. Jego plan zakładał, że kiedy samolot z prezydentem na pokładzie, podejdzie do lądowania i będzie tuż, tuz nad pasem, odpali zdalnie sterowaną rakietę, która zniszczy podwozie samolotu, a ten rozbije się na pasie. Zabunkrował się w jednym z hangarów i tak spędził noc.

Kiedy obudził sie rankiem spostrzegł, że nad lotniskiem zaczyna unosić się, gęstniejąca z każdą minutą, mgła. To mogło pokrzyżować plany zamachowca, albowiem samolot zostałby najprawdopodobniej skierowany na lotnisko zapasowe. Michnik musiał szybko zmienić plan.

Mając dokładne dane - sprawdził sobie wszystko na Google Maps - zakradł się do dyżurki kontroli lotów i ukrył w toalecie. Wiedział, że prędzej czy później przyjdzie tam rosyjski kontroler lotów. Tak sie stało. Kiedy Rosjanin oddawał mocz do pisuaru, Michnik wyskoczył z ukrycia i wstrzyknął mu w szyję preparat, który jednocześnie pozbawia świadomości i resetuje pamięć z ostatnich 24 godzin. Nieprzytomnego kontrolera ukrył w szafie, wkładając mu w dłonie po butelce litrowej wódki. (Gdy kontroler ocknał sie kilkanaście godzin później, nic nie pamiętał, a widząc butelki pomyślał, ze schlał się na służbie. Przerażony konsekwencjami uciekł i ukrył się w Irkucku). Tymczasem Michnik przygotował wszystkie urządzenia do komunikacji z nadlatującym TU-154. Najpierw, aby nie wzbudzic podejrzeń, zaproponował pilotom prezydenckiego samolotu lądowanie na lotnisku zapasowym. Trochę ryzykował, bo mogli skorzystać z tej sugestii, ale zakładał, że podejmą chociaż jedna próbę lądowania. Nie pomylił się. TU-154 zaczął krążyć nad Smoleńskiem, a Michnik podawał fałszywe dane dotyczące wysokości. Diabelski plan powiódł się znakomicie. Samolot wyszedł z mgły na wysokości 100 metrów niższej, niż zakładali piloci. Mimo rozpaczliwych manewrów nie udało sie ominąć przeszkód i maszyna z 96 osobami na pokładzie runęła w las.

Michnik wyskoczył z dyżurki niczym z procy. Dzierżąc w dłoni pistolet Glock-18 pędził na miejsce katastrofy, by upewnić się, że żaden z pasażerów lub członków załogi nie przeżył. Na uwadze miał zwłaszcza pilotów, gdyż mogliby zaświadczyć później o fałszywych danych uzyskanych od kontrolera lotów. Gdy dobiegł na miejsce zobaczył, że z maszyny wyczołguje się ranny. "Ten to ma twarde życie" - pomyślał Michnik widząc niewysokiego, zakrwawionego mężczyznę, opartego o roztrzaskany kadłub samolotu. "Spieprzaj, dziadu" - dodał w myślał i wpakował w rannego cztery kule.

Nas smoleńskim lasem rozległ się demoniczny śmiech, zagłuszany syrenami wozów strażackich.
zajacanka dnia 24.04.2010 01:12 Ocena: Dobre
Powiem tak: jestem "zniesmaczona" komentarzami pod tym tekstem. Zadysta przedstawil swoja wizje, pierwsze odczucia po katastrofie - mniej lub bardziej prawdopodobne. Wielu z was, mlodzi uzytkownicy PP, nie zna, lub nie zechcialo jeszcze poznac historii Polski, a szczegolnie historii stosnkow czy kontaktow miedzy Polska a Rosja. A ta ma wiele odcieni... Tak czy inaczej, Zadysta, jest wiele bledow w twoim tekscie. Skladam to na karb emocjii wywolanych tym wydarzeniem i szybkoscia pisania. Pozdrowienia
Elwira dnia 24.04.2010 12:29
Komentarz Jacka jest lepszy od tekstu :yes: Przynajmniej się uśmiałam.
Usunięty dnia 24.04.2010 12:42 Ocena: Słabe
zastanawia mnie, dlaczego napisałeś tak tendencyjny tekst. Zwłaszcza teraz, w czasie bezustannych pogrzebów. Czyżbyś chciał zaistnieć?

ps

tu jedna z wielu twoich niesubtelności:"Wyjaśnienie tej zagadkowej historii niewątpliwie mogłoby rzucić cień na tak zacną postać jak Kaczyński.
Dla tego Kaczor zawinił a Cygana, przepraszam - pilota powiesili."
TomaszObluda dnia 24.04.2010 12:56 Ocena: Świetne!
Cytat:
Umierać to MY Polacy potrafimy. To nam w historii zawsze wychodziło najlepiej!
My Polacy? Przecież ty nie czujesz się Polakiem.
Tekst napisany poprawnie. Treść no cóż, na poziomie Faktu, Naszego Dziennika albo Super Ekspresu.
Takie gadanie o głupotach, ani to kontrowersyjne, ani to śmieszne, ani odkrywcze. Jakbym czytał komentarze z forum Onet, ładnie opracowane. Głupoty jednym słowem. Bez oceny.
TomaszObluda dnia 24.04.2010 12:59 Ocena: Świetne!
Racja Elwira Tekst Jacka jest świetny. Nas smoleńskim lasem rozległ się demoniczny śmiech, zagłuszany syrenami wozów strażackich.Genialne. Daje świetny Jackowi, Zadystwoi statystki wzrosną.
lina_91 dnia 26.04.2010 21:21 Ocena: Dobre
Cytat:
Umierać to MY Polacy potrafimy. To nam w historii zawsze wychodziło najlepiej!

A ja tam właśnie z tego jestem dumna. Umierać też trzeba umieć.


Co do tekstu - aż mnie zatkało. Dość agresywnie, niby poprawnie, ale trochę zbyt chaotycznie. Muszę jeszcze przemyśleć.
edan dnia 28.04.2010 22:54
Tekst Jacka rewelacyjny! Uśmiałem się do łez :)
Dolores Haze dnia 01.05.2010 10:46 Ocena: Dobre
Cytat:
A że pilot był bez jaj

O przepraszam. Pilotując pięćdziesięciotonowy samolot trzeba mieć jaja.
Cytat:
przyziemienia

Chyba lądowania, prawda? Przyziemienie to tylko jedna z faz.
Cytat:
Barania upartość Kaczora

Lepiej: Barani upór Kaczyńskiego.
Co do reszty, hm. Trudno się z pewnymi faktami nie zgodzić. Niemniej tekst jest tendencyjny. Nie było ani mnie, ani Ciebie autorze w kabinie i jedyne, co możesz zrobić, to wyrazić swoją opinię. Ale nie traktować jej jak pewnik.
magnat dnia 01.10.2010 17:21 Ocena: Bardzo dobre
Witaj Zadysto. Nie było mnie na tym portalu od ponad roku. Widzę, że nic się nie zmieniłeś. Za to Cię lubię. To samo ostre pióro, dystans z podszyciem satyry i trzeźwa ocena faktów. Trzymaj tak dalej.
Pozdrawiam
Ps
zapraszam do publikacji na mojej stronie www.wpisy-o-pisie.webnode.com.
Wyjaśnienie. Strona wyżej wymieniona nie najmniejszych zapędów literackich, a li tylko amatorskim podejściem do polityki. Z tego powodu nie jest żadną konkurencją dla PP
Zadysta dnia 21.11.2010 19:31
-
Polecane
Ostatnie komentarze
Pokazuj tylko komentarze:
Do tekstów | Do zdjęć
allaska
14/10/2019 21:14
"zajście jest zawsze wejściem. Nogi się rozszerzają,… »
wiosna
14/10/2019 21:08
Bardzo melodyjny, przynoszący wspomnienia wiersz:) »
wiosna
14/10/2019 21:00
ApisTaur dziękuję:) allaska, dziwnie Ci się przeczytało.… »
ApisTaur
14/10/2019 20:53
wspomnienia sepią zabarwione których nie zniszczy nawet… »
Lilah
14/10/2019 20:48
:) »
ApisTaur
14/10/2019 20:34
Lilah Jasne że razem! :) Muszę się przyznać, że to… »
ApisTaur
14/10/2019 20:23
w jej włosach wiatr słoneczny szalał nieujarzmionych pląs… »
Lilah
14/10/2019 20:23
Ze starej szuflady wiersz, ale jakże aktualny, Apisie.… »
Arkady
14/10/2019 20:17
:) :) :) »
Yaro
14/10/2019 20:16
Wiosenko ja już bym cię nominował do nagrody Nobla , Spoko… »
Lilah
14/10/2019 20:13
Bardzo dziękuję, Mike. Pozdrawiam :) Arkady, to… »
Arkady
14/10/2019 19:56
Przepiękne są twoje tłumaczenia... Mój kolega doskonale zna… »
allaska
14/10/2019 19:54
Bardzo dobry :) skarbonka przeczytała mi się jak… »
Arkady
14/10/2019 19:50
Dzięki Lilah, lubię wyprowadzać gwiazdy na spacer...… »
allaska
14/10/2019 19:49
Niestety pogubilam się :) ubierala rękawiczki raczej… »
ShoutBox
  • mike17
  • 14/10/2019 19:35
  • Zapraszam do udziału w konkursie dla prozaików MUZO WENY 8, gdzie piszemy miniaturę na 5000 znaków i wchodzimy do historii: [link]
  • bruliben
  • 14/10/2019 02:15
  • No, no, co za linki ;)
  • Vanillivi
  • 12/10/2019 15:46
  • Ryzykowny tytuł :) Ale dziękuję za informację, zobaczę jak to wygląda :)
  • bruliben
  • 11/10/2019 02:45
  • Wszyscy śpią? Grzeczne brzdące :)
  • mike17
  • 10/10/2019 17:11
  • Hej, ho, do konkursu by się szło! A więc MUZO WENY 8 zapraszają i pragną zmotywować Was do napisania miniatury : [link]
  • chawendyk
  • 10/10/2019 16:07
  • Vanillivi Nie miałem kiedy odpisać. Tytuł "To nie jest czas dla poetów" Michał Andruk Jest na lportalu aukcyjnym i "Lubimy czytać".
  • Kazjuno
  • 10/10/2019 14:43
  • A Olga to moja znajoma! Wysłałem gratulacyjnego mejla. A może chcielibyśta jej adres? A wieta jaką opinię napisała o mojej książce? Super! Nie bądźta zazdrosne. To nie ładnie...
  • Kazjuno
  • 10/10/2019 14:39
  • Mamy Nobla!
  • zawsze
  • 10/10/2019 13:53
  • Tokarczuk dostała Nobla!
Ostatnio widziani
Gości online:26
Najnowszy:icygur
Wspierają nas