Interpunkcja - skąd, po co i dlaczego? - Elwira
Dla użytkownika » Poradnik użytkownika » Interpunkcja - skąd, po co i dlaczego?
A A A
Na początek troszkę historii, bo znaki interpunkcyjne nie są czymś, co było od zawsze, albo spadło z nieba na skutek inwazji Kosmitów. Znaki przestankowe stosowane obecnie w Polsce i krajach kultury łacińskiej są wynikiem wielowiekowego rozwoju, mającego początek w starożytnej Grecji i Rzymie. Dokumenty greckie przed V wiekiem p. n. e. były pisane w sposób ciągły, bez podziału na słowa i zdania. Później słowa zaczęto rozdzielać pojedynczymi kropkami, a tematycznie związane fragmenty pionową kreską bądź ułożonymi pionowo dwoma lub trzema punktami. W papirusach z IV wieku p. n. e. pojawiała się też pozioma kreska umieszczona pod linią tekstu, oddzielająca partie tematyczne. Arystoteles wspominał o kropkach, położonych w różnych pozycjach względem litery, a oddzielających partie tekstu. W dokumentach rzymskich z I – II wieku p. n. e. pojedyncza kropka oddzielała słowa, a kreska pod linią tekstu – partie tematyczne. Pierwsze litery nowego tematu wysuwano w lewo, a więc przeciwnie do stosowanych dziś akapitów.

Pod wpływem tekstów św. Hieronima interpunkcją zainteresował się Karol Wielki. Na przełomie VII i VIII wieku zaczął się rozpowszechniać zwyczaj cichego czytania, musiano więc tak zapisać tekst, aby stał się on zrozumiały bez interpretacji prelegenta. Zaczęto zatem rozdzielać słowa, chociaż słowa krótkie, jednosylabowe zyskały niezależność dopiero w XIII wieku. Regułą stało się zaczynanie zdania wielką literą, a kończenie kilkoma znakami, dwoma lub trzema kropkami, lub kropką i przecinkiem. W tekstach z VIII wieku pojawiły się znaki interpunkcyjne wyrażające emocje, z których do naszych czasów przetrwał znak zapytania. Powstało również coś, co po wyewoluowało w dzisiejszy wykrzyknik. Źródłem tych symboli był zapis muzyczny. System ten, zwany karolińskim, upowszechnił się we wczesnym średniowieczu.

Jesień średniowiecza i mnogość tekstów klasztornych wpłynęła na zamęt w interpunkcji, stosowano ją na wyczucie, wprowadzano własne znaki i reguły. Wydawcy zaprzestali więc używania jakichkolwiek znaków. W renesansie zaszły zmiany, które w dużej części zachowały się do dzisiaj. Zaczęto stosować przecinki i oddzielać zdania kropką. Powstało dzieło Ortographiae ratio, autorstwa Aldo, w którym opowiedziano się za tym, aby interpunkcja odnosiła się do składni zdania.

Troszkę definicji i teorii, żeby każdy wiedział co jest co i nie miał wątpliwości, że pisząc o kropce mam na myśli kropkę, a nie coś, co kropką mogłoby być, gdyby...

Interpunkcja jest zbiorem znaków graficznych, inaczej zwanych przestankowymi, które uzupełniają literowy zapis tekstu. Inaczej: interpunkcja w tekście jest tym, czego nie można nazwać literą. W mowie pisanej jest odpowiednikiem intonacji występującej w języku mówionym, narzuca rytm, tempo mowy, akcent wyrazowy i zdaniowy. Pozwala na odzwierciedlenie w tekście pisanym zależności składniowych między członami wypowiedzenia lub między wypowiedzeniami, na wyodrębnienie, podkreślenie - ze względów znaczeniowych lub emocjonalnych - pewnych wyrazów lub fragmentów tekstu, a także na ujednoznacznienie tekstu pisanego. Czyli pozwala Autorowi tak zbudować wypowiedź, aby czytelnik nie miał wątpliwości, co osoba pisząca chciała powiedzieć. Interpunkcja ma więc zapewnić maksimum zrozumienia i jak najlepszy odbiór słowa pisanego. Dlatego właśnie znaków przestankowy nie można stosować na wyczucie; wtedy, kiedy ma się ochotę i odpowiedni nastrój. Są one w tekście tak samo ważne jak słowa. Gdyby z całego opowiadania wyrzucić wszystkie formy słowa „być”, albo zaimki osobowe, zapewne stałoby się ono niezrozumiałe. Skąd zatem bierze się lekkomyślność i ignorancja w używaniu znaków interpunkcyjnych? Na to pytanie każdy musi sobie sam odpowiedzieć.

W języku polskim stosowane są następujące znaki interpunkcyjne: kropka (.), przecinek (,), dwukropek (:), średnik (;), wielokropek (...), myślnik (-), cudzysłów („”), nawias (( )), wykrzyknik (!), znak zapytania (?).
Ze względu na charakter można je podzielić na:
- oddzielające (kropka, średnik, przecinek),
- prozodyczne (wielokropek, myślnik, pytajnik),
- emocji (wykrzyknik, wielokropek, myślnik, pytajnik),
- opuszczenia (wielokropek, myślnik),
- wyodrębniające (dwukropek, cudzysłów, nawias (otwierający i zamykający), para myślników lub przecinków).

Użycie znaków interpunkcyjnych nie może być przypadkowe. Określają je ścisłe zasady, ale też intuicja i zamiar autora tekstu. Dlatego ważne jest, żeby stosować znaki przestankowe świadomie, a nie „jak nam się wydaje” oraz żeby wiedzieć, co chcemy czytelnikowi powiedzieć.
Szczegółami zajmiemy się w kolejnym odcinku. Zapraszam.

Na podstawie:
Encyklopedia popularna PWN, Warszawa 1982.
Słownik języka polskiego, red. M. Szymczak, Warszawa 1993.
Bogusławski, Wawrzyńczyk, Polszczyzna jaką znamy. Nowa sonda słownikowa, Warszawa 1996.
W. Pisarek, Recepty na zrozumiałość wypowiedzi, „Zeszyty prasowe” 1966.
Poleć artykuł znajomym
Pobierz artykuł
Dodaj artykuł z PP do swojego czytnika RSS
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • E-mail znajomego:
  • E-mail polecającego:
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • Znajomy został poinformowany
Elwira · dnia 25.05.2010 12:09 · Czytań: 7221 · Średnia ocena: 4 · Komentarzy: 15
Komentarze
zajacanka dnia 25.05.2010 22:59
Mialam taki mily wieczor, a tu na koniec wyklad o przecinkach...
Dobranoc Elwira:):):)
Miladora dnia 26.05.2010 01:26 Ocena: Bardzo dobre
Dla mnie bardzo ciekawe, Elwirko. I bynajmniej nie zepsuło mi miłego wieczoru. ;) Wprost przeciwnie - przeczytałam z dużym zainteresowaniem.

Uważam, że takie teksty są potrzebne. Zrozumienie, czym jest interpunkcja i jak należy ją stosować, może tylko przynieść korzyści piszącemu.
Czytającemu też. :D

Aha, wyłowiłam Ci coś niecoś po drodze:
- w pierwszym akapicie masz za dużo powtórzeń słowa "tekst" - jakoś bym to ominęła, żeby nie wpadało na siebie.

- cichego czytania (...) bez wygłaszania. - usunęłabym ten rym

- System ten, zwany karolińskim(,) upowszechnił się

- wpłynęła na zamęt w interpunkcji(;) stosowano ją na wyczucie - nie wiem, czy nie byłby lepszy średnik zamiast przecinka

- stosowano ją na wyczucie/zaprzestali więc stosowania

- co po wyewoluowało - ???

- co kropką by być mogło, gdyby... - zmieniłabym szyk "co kropką mogłoby być, gdyby..."

- W mowie pisanej jest odpowiednikiem intonacji występującej w języku mówionym, narzuca rytm, tempo mowy, akcent wyrazowy i zdaniowy. Pozwalają na odzwierciedlenie w tekście pisanym zależności składniowych - "pozwala", bo mowa o interpunkcji

- Czyli pozwalają Autorowi tekstu tak zbudować wypowiedź - j.w. "pozwala" i "autorowi"

- Interpunkcje ma więc zapewnić - interpunkcja

- Dlatego właśnie znaków przestankowy - przystankowych

- Dlatego właśnie znaków przestankowy nie można stosować na wyczucie, tylko wtedy, kiedy ma się ochotę i odpowiedni nastrój. - zmieniłabym nieco, dla lepszego przekazu:
- Dlatego właśnie znaków przestankowych nie można stosować na wyczucie; wtedy, kiedy tylko ma się ochotę i odpowiedni nastrój.

- Gdyby z całego opowiadania wyrzucić słowo „być”, - dałabym "formy słowa "być"

- Skąd zatem bierze się lekkomyślność i ignorancja w używaniu znaków interpunkcyjnych?
(zrobiłam odstęp pomiędzy tymi partiami tekstu)
W języku polskim stosowane są następujące znaki interpunkcyjne: kropka (.), przecinek

Cytat:
Skąd zatem bierze się lekkomyślność i ignorancja w używaniu znaków interpunkcyjnych?


Dobre pytanie. Sama się nad tym od dawna zastanawiam.
Wczoraj czytałam pewien nadesłany tekst (na szczęście nikogo z portalu).
Napisany został z takim lekceważeniem wszelkich znaków interpunkcyjnych, że dotarłam zaledwie do czwartej strony, gdyż braki te spowodowały przekształcenie myśli autora w istny bełkot, którego nie dało się zrozumieć. Kompletne masakra.
Dlatego nie zgadzam się z twierdzeniem niektórych osób, że interpunkcja to działka korektora, a autor powinien skupić się na przekazie.
Bo jak korektorzy wyginą, to co będzie? :D

Odpowiedź na pytanie powinna zatem brzmieć:
- Taka ignorancja i lekceważenie bierze się z niezrozumienia ważności funkcji znaków interpunkcyjnych i korzyści, jakie prawidłowe ich stosowanie może przynieść autorowi.
Owszem, korzyści, bo przykładowo tekst, którego nie byłam w stanie przeczytać, został ciupasem odesłany jego twórcy bez korekty. ;)

Bdb, Elwirko - i czekam na następny odcinek. :D
Elwira dnia 26.05.2010 10:04
Zajcanka, nie miałam zamiaru nikomu psuć wieczoru, przepraszam :)

Miladoro, jest to fragment rozprawy o interpunkcji, stąd powtórki. Bo tekst pocięłam, wybierając tylko co ważniejsze fragmenty. Nie sądzę bowiem, żeby cała historia interpunkcji i jej przemian była ciekawa dla użytkownika PP. Dopiero bym ludziom popsuła wieczory :) Niemniej obejrzę to raz jeszcze i naniosę poprawki, bo chyba zbyt pobieżnie obejrzałam po cięciach.

Odcinki będą wrzucane w odstępach czasowych, żeby nikogo nie zanudzić.
Dziękuję za odwiedziny.
.
zajacanka dnia 26.05.2010 22:55
Elwira, ale ja nie powiedzialam, ze mi zepsulas wieczor:D Zawsze z duzym zainteresowaniem czytam twoje wskazowki. Co prawda, nie zawsze z nich korzystam:D
Izolda dnia 27.05.2010 17:51
Zainteresowanie interpunkcją, niestety, ani za grosz nie pomaga mi zapałać miłością do przecinków. Zdecydowanie wybieram kropki (tych nikt mi nie poprawia:D).
Elwiro - jaka jesteś pożyteczna!
Szuirad dnia 31.05.2010 10:37
Witaj
Obserwując PP dostrzegam, że problem interpunkcji nie jest jedynie moim. Interpunkcja wylania się niczym dżungla, gdzie zasady i reguły, choć wyrabane maczetą, tworzą teoretycznie jasne ścieżki. Teoretycznie, bo choćby poprawiajac dwa ostatnie swoje teksty w kilku przypadkach oparlem sie bardziej na sugestiach Komentatorów (chwala im :) ) , niz wlasnym przekonaniu. Choć pięć minut wczesniej byłem swego pewny. Grząski to temat i będę czekał na kolejne porcje
pozdrawiam
Elwira dnia 31.05.2010 10:41
Kolejna część niebawem :) O ile spotka się z zainteresowaniem. Boję się tylko, że napsuję ludziom humoru...
Wasinka dnia 31.05.2010 10:53
Mnie nie popsujesz :) I wszyscy będziemy mieć "kawę na ławę" ;)
Pozdrawiam.
Krystyna Habrat dnia 31.05.2010 13:53
Tekst dla mnie wymarzony! I dla całego Tajnego Klubu Wrogów Przecinka! Bo ja chyba na lekcji o myślniku wagarowałam i dotąd go mylę ze średnikiem, choć co średnik wiem. Mam pod ręką książeczkę "Gdzie postawić przecinek" E. i F. Przyłubskich. Kiedyś go skrupulatnie przestudiowałam i zapamiętałam, że przecinek w pewnych miejscach musi być, w innych stawiać go nie wolno, ale w jeszcze innych - dowolnie, jak się chce to można. Odtąd mam z tym większe kłopoty, a ponowne czytanie tej książeczki mi nie idzie. Twój więc tekst, Elwira, jako jasny i lakoniczny, chyba szybciej wejdzie mi w...krew, pamięć i palce. Chętnie bym go skopiowała. Wiem, że nie wolno. A przepisać sobie fragmenty można? Chociaż, nie dałoby się tych zasad jakoś uprościć? Ani to logika, ani matematyka... Świat pędzi naprzód...
Elwira dnia 31.05.2010 19:06
Jeśli chodzi o przecinek, to ma on bardzo rozległe zastosowanie, stąd wiele potknięć się zdarza. W mojej rozprawie zajmuje on nie mniej nie więcej, tylko... 20 stron A4 :) Nie, spokojnie, nie dam Wam tego w takiej formie, potnę trochę. Ale nie od przecinka chcę zacząć.

Dzięki wszystkim za odwiedziny.
Aramin dnia 27.06.2010 20:36
Ja sam zawsze miałem ogromny problem z interpunkcją - najpierw stosowałem ją jak na lekarstwo, potem przecinków w moich tekstach było tyle co "mrówków" w mrowisku, a jak jest teraz? Na pewno lepiej :p
A sam tekst... na pewno w jakimś stopniu przydatny.
Elwira dnia 27.06.2010 20:42
Mam nadzieję, że będzie przydatny. Miłej zabawy :)
Dobra Cobra dnia 15.01.2011 20:56
Ja potrzebuję tego wykładu, Elwiro!
Bogna Zneykus dnia 21.09.2011 09:19
Doskonały i wielce przydatny temat :) mam problemy z okiełznaniem interpunkcji :)
Adelina dnia 26.10.2012 16:56
Z uwagą będę śledzić kolejne odcinki, z uwagi na to, że zawsze kulałam z interpunkcją. Cieszę się, że mogę się czegoś nauczyć.
Polecane
Ostatnie komentarze
Pokazuj tylko komentarze:
Do tekstów | Do zdjęć
22227
19/09/2019 17:21
Ja tylko powtórzę, bardzo piękny, pełen uczucia wiersz.… »
mike17
19/09/2019 17:18
Baaardzo to rozlewne, bardzo obfite. Piszesz o tak wielu… »
mike17
19/09/2019 16:52
Bo, Lilu, nic nie stoi w miejscu i musimy chwytać chwilę,… »
ClakierCat
19/09/2019 16:10
:) :yes: a jak byś była dla mnie a słowa w jeden klimat… »
Dobra Cobra
19/09/2019 15:56
Gadałem o tym z Tarantino, generalnie zainteresowanie jest,… »
Lilah
19/09/2019 15:11
Wielce interesujący zapis, podoba mi się. Treść takoż.… »
Lilah
19/09/2019 15:08
Obiecuję poprawę, Kushi, może uda się coś dłuższego… »
bruliben
19/09/2019 14:44
Dawno nie spotkałem się z wierszem, gdzie za tytuł jest… »
bruliben
19/09/2019 14:32
Dziękuję Wiosno za liczne uwagi. Muszę je przemyśleć i… »
mike17
19/09/2019 13:56
Bardzo dziękuję, BasiuL za wizytę i czytanie :) Masz racje… »
BasiaL
19/09/2019 12:49
Ciekawa historia, subtelna i emocjonalna :) Tylko czy to… »
BasiaL
19/09/2019 12:37
Uwielbiam w jesienne wieczory usiąść na kanapie i pod… »
BasiaL
19/09/2019 12:25
świetny, nastrojowy klimat, bardzo przyjemnie się czyta :) »
BasiaL
19/09/2019 12:23
"łżące niebo" bardzo podoba mi się to określenie… »
Kazjuno
19/09/2019 12:17
Co tam Chinka, Wiosno. Najważniejsze, że Ty się pojawiłaś,… »
ShoutBox
  • Dobra Cobra
  • 18/09/2019 08:22
  • tej wytwórni. Ale sam szef D. próbuje zmienić czasy i transformację koncernu w stronę tematyki niebaśniowej. [link]
  • Dobra Cobra
  • 18/09/2019 08:20
  • Disney ma nie lada orzech do zgryzienia :) . Johansson zaprosili nawet na spotkanie dyrektorów D. I ona tam jasno mówiła, że reżyser niepokorny i film też, co niespecjalnie idzie za rączkę z polityką
  • TomaszObluda
  • 18/09/2019 06:50
  • em FOXa, więc Disney nie miał nic do gadania. A czy film pojawi się w Polskich kinach? Sadzę, że tak, ale nie wszędzie i nie od razu, bo tu nie chodzi o ideologię, ale o kasę.
  • TomaszObluda
  • 18/09/2019 06:48
  • Co do filmu, ten Hitler, będzie wymyślonym przyjacielem i z tego co wiem, będzie takim diabłem na ramieniu, co mówi źle, to wbrew pozorom nie komedia. Druga sprawa film powstał praktycznie przed zakup
  • Kazjuno
  • 17/09/2019 14:16
  • Znowu przesadzasz. Jesteś wrażliwym facetem, na dodatek z intuicją muzyka, więc czułym na fałszywe nuty. Także te cecha ułatwia Ci trafne komentarze. Więc jak znajdziesz czas(?)...
  • AntoniGrycuk
  • 17/09/2019 11:55
  • Powiem tak: technicznie mam coś do powiedzenia i choć nie jest to idealne, to potrafi być pomocne, natomiast mój gust znacznie odbiega od przeciętnej i to, co mi się podoba, nie zawsze jest dobre.
  • Kazjuno
  • 17/09/2019 11:49
  • Przesadzasz Antosiu! Bardzo cenię Twoje komentarze i byłbym rad przeczytać twoje wnikliwe uwagi. Zawsze były celne. Jak znajdziesz czas to zapraszam...
  • AntoniGrycuk
  • 17/09/2019 11:38
  • Kazjuno, ja chętnie skomentowałbym Twój tekst, ale ostatnio mam urwanie głowy i jedynie czasem króciutkie komentuje. Choć z drugiej strony, co jest wart mój komentarz?
  • Dobra Cobra
  • 17/09/2019 08:09
  • Sztuka kreskówkowa jest uważana za gorszą ze sztuk pięknych. :( A tak można w kinie podziwiać i piękną Scarlett i małego Hitlerka. Jak żywych. Choć ten synek ma nadzwyczaj mądry wyraz twarzy.
Ostatnio widziani
Gości online:26
Najnowszy:helenakarolak
Wspierają nas