jesienna ględźba - Alicja Wysocka
Poezja » Wiersze » jesienna ględźba
A A A
ach widzę, widzę za żerdziami
jak jeszcze słońce oszukuje,
ale już błękit coraz krótszy
wdziewa szarugi nad kapturem,

a prządki nici srebrnopiórych
z babiego lata, strzępki fastryg
porywa w kawalątki wspomnień
i na złowieszczonocne pastwy

wtedy się robię poetyczna
i łatwowiernie tęsknokrucha,
za pozwoleniem wietrznej ględźby
z kaflowym piecem sobie grucham




Annie
Poleć artykuł znajomym
Pobierz artykuł
Dodaj artykuł z PP do swojego czytnika RSS
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • E-mail znajomego:
  • E-mail polecającego:
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • Znajomy został poinformowany
Alicja Wysocka · dnia 19.09.2010 18:17 · Czytań: 1674 · Średnia ocena: 5 · Komentarzy: 21
Komentarze
Zachary Ann dnia 19.09.2010 19:01
wtedy się robię poetyczna
i łatwowiernie tęsknokrucha
to mnie strasznie urzekło.
Usunięty dnia 19.09.2010 20:57
Uwielbiam te Twoje neologizmy, Aluś :)

Ględźba w tytule cudna, a i złowieszczonocne pastwy niezgorsze. Ponadto jest ładnie, rytmicznie. Czyta się.

Pozdrowienia
Alicja Wysocka dnia 19.09.2010 22:44
Zachary, małpico - dziękuję za te miłe słowa, mój wiersz się cieszy i ja przy okazji :)
wierszokleta dnia 19.09.2010 22:56 Ocena: Świetne!
Świetny wiersz Duże brawa za neologizmy. :)
Alicja Wysocka dnia 19.09.2010 23:39
Dzięki wierszusiu, po raz kolejny :)
julanda dnia 21.09.2010 14:13 Ocena: Świetne!
:) Nie wiem, co to jest ględźba, ale wiersz cudny! A gruchanie z piecem! Nigdy by na to nie wpadła, nawet jakbym miała piec, a to dlatego, że i "gruchanie" nie występuje w moim słowniku, chociaż jest w uzupełnieniach do niego jako istniejące hasło! Alicjo, masz bajeczny słownik, nie trzymaj go blisko pieca ;), ale na półeczce i za szybką, a przede wszystkim często tam zagladaj i szybciutko opowiadaj, coś tam znalazała. Cudeńko, pozdrawiam!
Alicja Wysocka dnia 21.09.2010 14:29
julando - ględźba jest od ględzenia msz.
Gruchanie natomiast wzięłam od gołębi, jest jak mi się zdaje dość przymilne, czasem mówi się gruchają jak dwa gołąbki.
Piec też to potrafi, jak się w nim dobrze pali i jest wietrzny ciąg powietrza, to aż gada.
Miło go posłuchać w jesienno zimowe wieczory i ogrzać się.

Dziękuję pięknie i pozdrawiam :)
kamyczek dnia 21.09.2010 20:10 Ocena: Świetne!
Sama przyjemnośc czytać Twoje wiersze, Alu! I ględźba i łatwowiernie tęsknokrucha - cudko!
Pozdrawiam:)
julanda dnia 21.09.2010 20:49 Ocena: Świetne!
Ględzenie? Łomatko, myślałam, że to taka ubita gleba... Blondynka ze mnie, powinnam poszukać w necie! ;) Co do pieca, to nie mam pojęcie, jak on to robi.:( Widziałam takie tylko w muzeum i czasem u kogoś w starym domu, ale zawsze były tylko atrapą.:( Jak powiesz, że Ty również znasz piec tylko z wyobraźni, załamię się i padłabym na ględźybę, gdyby była, tym czym myślałam, tymczasem "ględzę" czyli jestem zgodnie ze znaczeniem! Dzięki Alu za wyjaśnienie! :)
Stefanowicz dnia 21.09.2010 20:58
Pisałem Ci już, że pięknie piszesz? Chyba nie, w takim razie piszę. Jestem fanatykiem takiej kobiecości w poezji. Uwielbiam taką lekkość i ten rodzaj rozmarzenia i romantyzmu. Taką już mam słabość. I do neologizmów i słowotworzenia też mam słabość. Podoba mi się bardzo!
PS
Przepraszam, że tutaj ale muszę zapytać. Kamyczku, jesteś bliźniaczką Alicji? Awatary macie bliźniacze. Oba ładne. :smilewinkgrin:
kamyczek dnia 21.09.2010 22:03 Ocena: Świetne!
pst... To tajemnica – więcej wam nie powiem.;)
Alicja Wysocka dnia 21.09.2010 23:33
kamyczku - cudko też jest mniamuśne.
I wiesz co? Twoje mruganie jest fajniejsze, bardziej porozumiewawcze. Moje takie jakieś gapowatocielęce :)


Julando - takie piece można jeszcze zobaczyć, a nawet posłuchać.
Kilka lat temu byłam zimą u znajomych na wsi. Spałam na pięterku, znaczy na zimnym poddaszu brrrr...
Gospodyni przed snem ogrzewała o gorący piec zmarzniętą pierzynę, dla mnie.
Za oknem zaspy śniegu i mróz, a piec przyjaźnie gadał, znaczy pohukiwał.

Miodzio :)

Stefanowicz - a ja zaraz będę miała słabość do Ciebie, dziękuję :)
bosski_diabel dnia 02.10.2010 11:26
no wiesz, zasłużyłem na "lanie" dlaczego nie zajrzałem wcześniej, a tu tiulowe słowa, tyle w Tobie, muśnięć, pięknie, pozdrawiam
Wasyl dnia 02.10.2010 11:35
Zazdroszczę Ci tego gruchania z kaflowym piecem :D
Wiersz piękny, wpłynął na mnie nostalgicznie, szczegółnie ten piec.
Pozdrawiam.
Alicja Wysocka dnia 02.10.2010 13:38
boski - na jakie lanie?
Postaram się odwdzięczyć w najkrótszym czasie :)

Wasyl - dziękuję również, miło :)
bosski_diabel dnia 02.10.2010 16:47
Alicjo "stanenem jak ryty cerwonobarwny" :) dziękuję za dobre słowo :)
Abi-syn dnia 08.10.2010 17:27 Ocena: Świetne!
Alu, cudeńko, zerknąłem w momencie publikacji, jak0oś nie było czasu na sowo komentarza, a tu u mnie zachwyt!!! ( choćby za tęskookruchość )
I jak nie daję ocen, muszę dać:

- sześć
Wasinka dnia 06.05.2016 21:13
Esy Floresy dnia 14.08.2017 21:56
Pozostawiam na pamiątkę polecanki.

Sierpniowa zieleń już zmęczona i dnia ubywa coraz szybciej. Jesiennieje nam lato, lecz cóż „wtedy się robię poetyczna”.Odkurzam strychy portalowe, w poszukiwaniach wersów godnych wspomnienia, więc spójrz co znalazłam dla ciebie drogi mój przechodniu.
Zola111 dnia 15.08.2017 01:52 Ocena: Świetne!
O matko, jakie miłe wspomnienia: O wierszach Alicji Wysockiej, o bezpowrotnym klimacie tamtych lat PP. Cudnych komentarzach Wasinki i innych wspaniałych poetów. Esy Floresy, dziękuję za tę polecankę. Oby miała moc sprawczą.

Cytat:
a prząd­ki nici srebr­no­pió­rych
z ba­bie­go lata, strzęp­ki fa­stryg
po­ry­wa w ka­wa­ląt­ki wspo­mnień
i na zło­wiesz­czo­noc­ne pa­stwy


łza się kręci w oku.
Dlaczego się nie odezwałam pod tym wierszem w 2010 roku - nie wiem. Dziś go zaświetniam.

z.
Alicja Wysocka dnia 21.08.2017 23:55
Dziękuję Dziewczyny, a przy okazji ściskam i ślę serdeczności. cmok :)*
Ostatnie komentarze
Pokazuj tylko komentarze:
Do tekstów | Do zdjęć
GreenTeaFan
24/09/2017 00:05
Zacznę od wyjątkowo ważnej dla Ciebie sprawy interpunkcji.… »
Infernus
24/09/2017 00:05
Przez chwilę poczułem się pijany :) napisałeś luźno i… »
Miladora
23/09/2017 23:51
Cała przyjemność po mojej stronie, Kamysiu. :) Uściski.… »
Miladora
23/09/2017 23:48
Niezła opowieść, Hope. I brzmi tak prawdziwie, że zrobiło… »
Esy Floresy
23/09/2017 23:38
Purpur, rzadko bywam w prozie, żeby nie powiedzieć, że… »
Tomasz Kucina
23/09/2017 23:38
Dziękuję, wielka motywacja, asumpt do pracy. Najbardziej… »
kamyczek
23/09/2017 23:04
- ok, Ty tu rządzisz. - jesteś moim niedoścignionym wzorem,… »
Miladora
23/09/2017 23:02
Pomysłowy tytuł z pralką i włoską flagą, a pod nim… »
Miladora
23/09/2017 22:41
Też się nad tym zastanawiałam. :) I trochę mi zeszło,… »
JOLA S.
23/09/2017 22:12
Drogi skroplami, dziękuję za ten mam nadzieję nie ostatni,… »
Miladora
23/09/2017 22:09
Bo lepiej brzmiałoby - stado kawek, które wciąż drą się,… »
Miladora
23/09/2017 22:02
Dziękuję, Tetu - miło Cię zobaczyć ponownie pod wierszem.… »
Miladora
23/09/2017 21:58
Bo byłam jeszcze wtedy piękna i młoda, Lil. ;))) Dzięki,… »
Miladora
23/09/2017 21:50
W pewnym sensie można by tak to odbierać, ale przecież nie… »
skroplami
23/09/2017 20:52
Był sobie kwiat, wyrósł drugi, trzeci, kolejny, jest bukiet… »
ShoutBox
  • introwerka
  • 24/09/2017 01:29
  • Oo, strepsils też dobry ;p To cieszę się bardzo, że tak to odbierasz, i tak trzymaj! :) Na dobranoc dla wszystkich nie mogących się zaaklimatyzować: [link] :)
  • Infernus
  • 24/09/2017 01:24
  • Cholineks nein, to z niemiecka, strepsils - ja :) chamstwo można wyczuć od razu, ale póki co nie spotkałem się z tym... opinie jak najbardziej okazały się przydatne...
  • introwerka
  • 24/09/2017 01:22
  • Dzięki serdeczne, Silve. Już mi trochę lepiej.
  • Silvus
  • 24/09/2017 01:16
  • @Werko, zdrowia.
  • introwerka
  • 24/09/2017 01:00
  • życie :) Warto tak potraktować nawet najbardziej "upierdliwą" w naszym odczuciu krytykę, tzn. uczyć się z niej, o ile oczywiście nie przekracza granic chamstwa itp. ;)
  • introwerka
  • 24/09/2017 00:56
  • Dzięki - właśnie się kuruję cholineksem :) Ale serio, myślę, że coś może być w metaforze zimnego prysznicu, czy, powiedzmy, z angielska, takiego showeru, deszczyku, który schładza upał, ale też niesie
  • Infernus
  • 24/09/2017 00:49
  • Miód i ciepła kołdra Ci zostaje :) po pierwszej publikacji pomyslalem, że wszedłem pod zimny... sory już nie przypominam :)
  • introwerka
  • 24/09/2017 00:25
  • Mam grypę, więc trudno mi sobie wyobrazić zimny prysznic w pozytywnym znaczeniu, ale wytężam wyobraźnię i ... chyba wiem, o co Ci chodzi ;)
  • Infernus
  • 24/09/2017 00:20
  • Nie pocieszylas mnie :) za to portal jest jak zimny prysznic - w pozytywnym tego słowa znaczeniu...
  • introwerka
  • 23/09/2017 23:38
  • Infernus - na to nie licz, Poczekalnia jest jak walizka albo dziecko - co włożysz, to wyjmiesz ;)
Ostatnio widziani
Gości online:34
Najnowszy:Moe
Wspierają nas