Uciec przed cieniem - Wiktor Orzel
Publicystyka » Recenzje » Uciec przed cieniem
A A A
Uciec_przed_cieniem.jpgAutor: Ewa Kopsik
Język oryginalny: polski
Kategoria: Literatura piękna
Gatunek: literatura współczesna polska
Forma: powieść
Książce patronuje Portal Pisarski.

Ewa Kopsik, autorka książki „Uciec przed cieniem” jest absolwentką Uniwersytetu Wrocławskiego, na którym ukończyła filologię polską ze specjalnością - językoznawstwo. Od dwudziestu lat mieszka i pracuje w Wiedniu.

Pisze krótkie formy prozatorskie. Niektóre z nich zostały nagrodzone w konkursach literackich. Zadebiutowała w 2008 roku opowiadaniem „Słowo”, opublikowanym w czasopiśmie literackim „Akcent”. Jej teksty ukazały się również w czasopiśmie kulturalnym „Szafa”, a także w Zeszytach Naukowo- Literackich WTN „Aspiracje”.

Zanim zacząłem lekturę, moją uwagę przykuła ciekawa okładka. Statystyczny czytelnik bardzo często sięga po książkę, kierując się jej wyglądem. W tym przypadku nie czeka go na szczęście rozczarowanie, ponieważ atrakcyjnej szacie graficznej odpowiada równie dobra treść.

Książka „Uciec przed cieniem” przenosi nas do okresu siermiężnego PRL-u, ciemnych i brudnych zaułków wiedeńskiego środowiska emigracyjnego, a w końcu do Jagniątkowa, małej, nietkniętej przez czas wioski, której, jak się wydaje, niestraszne były rządy komunistów czy radykalna transformacja ustrojowa.

Bohaterką powieści jest młoda kobieta, wciąż dająca sobie kolejne szanse, mimo trwania w sztucznym związku. Bywa zagubiona i niestabilna emocjonalnie. Nie może się odnaleźć w środowisku wiedeńskich artystów. W miarę czytania rzeczywistość schodzi jednak na drugi plan, a my udajemy się w podróż. W wędrówkę po ludzkim mózgu.
Ewa Kopsik pokazuje schematy i archetypy, nieustannie wpływające na nasze życie. Brutalnie obnaża słabość człowieka. Udowadnia, że tak naprawdę nie umiemy korzystać z wolności.

W książce pojawia się trafnie opisany model funkcjonowania jungowskiego Cienia. Stłumione „ja” przybiera z czasem kształt poważnego kompleksu emocjonalnego, przejmuje kontrolę nad wszystkim i zaczyna dominować. „Uciekając przed cieniem”, można spokojnie potraktować jako studium filozoficzno – psychologiczne. Jest to badanie szczegółowe i obszerne.

Zbyt pobieżna lektura książki może skłonić do refleksji, że w obecnych czasach ludzkość jest w lepszej kondycji umysłowej niż np. dwadzieścia lat temu, (przecież są leki, psychologowie, względny dobrobyt) niestety wracamy do punktu wyjścia. W dobie rozwoju cywilizacyjnego myśl człowieka nie nadąża za postępem i stopniową alienacją jednostki. Nadal tkwi w powijakach podświadomych lęków i słabości. Z tą różnicą, że jest o wiele ładniej zapakowana.

Autorka, skupiła się przede wszystkim na wnikliwej analizie ludzkiej psychiki. Mnogość retrospekcji, onirycznych czy wręcz paranoicznych wyobrażeń, może przestraszyć mało wymagającego czytelnika. „Uciec przed cieniem” to książka niełatwa w odbiorze, niektórym może wydać się wręcz destruktywna. Myślę jednak, że warto po nią sięgnąć, a jednocześnie zanurzyć się w głębi tego dzieła. Warto bowiem poznać samego siebie i zadać pytanie: Czy można uciec przed własnym cieniem?
Poleć artykuł znajomym
Pobierz artykuł
Dodaj artykuł z PP do swojego czytnika RSS
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • E-mail znajomego:
  • E-mail polecającego:
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • Znajomy został poinformowany
Wiktor Orzel · dnia 14.11.2010 18:45 · Czytań: 1874 · Średnia ocena: 0 · Komentarzy: 9
Komentarze
Krystyna Habrat dnia 14.11.2010 20:13
Lektura na pewno ciekawa. Ja takie lubię i będę jej szukać.
Co do jednego mam wątpliwości, do tezy, że "w obecnych czasach ludzkość jest w lepszej kondycji umysłowej niż np. dwadzieścia lat temu". Tu jestem pesymistą.
mariamagdalena dnia 14.11.2010 20:27
bardzo dobra recenzja, miło przeczytać Cię, Sagicie, zwłaszcza że ostatnia okazja była dawno temu ;)
przyznaję, że czatowałam na jakiś zabłąkany przecinek albo literówkę,
ale poza dziwnymi znaczkami "" nic szczególnego nie udało się mi odnaleźć
to pozostałość po pisaniu w linuksie czy bardziej skomplikowana historia? ;)

sama treść recenzji - konkretna, dość szczegółowa, zachęcająca
i pewnie sięgnęłabym po tę książkę, gdyby nie słowo "destrukcyjna" -
może lepiej nie na jesień ;)
Wiktor Orzel dnia 14.11.2010 20:43
Cytat:
Co do jednego mam wątpliwości, do tezy, że "w obecnych czasach ludzkość jest w lepszej kondycji umysłowej niż np. dwadzieścia lat temu". Tu jestem pesymistą.


Sokol, przeczytaj dokładnie recenzję. Przytoczone zdanie jest wyrwane z kontekstu :-)

@ mariamagdalena - Te dziwne cudzysłowy to poprawne cudzysłowy polskie. W naszym języku nie ma czegoś takiego jak dwa cudzysłowy górne. Kopiowałem tekst z open office i stąd mam te wynalazki ;-)
Miladora dnia 14.11.2010 21:48
No właśnie. Rzadka okazja dobrania się do Szefa. :D

No to ja mam parę sugestii. Żeby nie było, że kogokolwiek oszczędzam. :D

- Bohaterką powieści jest młoda kobieta, która żyje w sztucznym związku i ciągle daje sobie „kolejne szanse”. – masz powyżej „której”, więc tu mógłbyś to ominąć, na przykład w ten sposób:
- Bohaterką powieści jest młoda kobieta, wciąż dająca sobie kolejne szanse, mimo trwania w sztucznym związku. (cudzysłów może być, lecz nie musi)

- Jest zagubiona i niestabilna emocjonalnie. – „jest” jest powyżej, więc może „Bywa zagubiona…”?

- Z czasem rzeczywistość schodzi na drugi plan. Udajemy się w podróż. W wędrówkę po ludzkim mózgu. – tu masz spory przeskok myślowy. Sugeruję połączyć te zdania:
- W miarę czytania rzeczywistość schodzi jednak na drugi plan, a my udajemy się w podróż. W wędrówkę po ludzkim mózgu.

- Ewa Kopsik pokazuje schematy… – sugeruję od nowej linijki.

- retrospekcji, onirycznych czy wręcz paranoicznych wyobrażeń(,) może przestraszyć – nie jestem całkiem pewna, czy nie powinien być przecinek. Wasinka będzie wiedziała.
- dla niektórych może być wręcz destruktywna. – lepiej chyba:
- niektórym może wydać się wręcz destruktywna.

- Myślę (jednak), że warto po nią sięgnąć, a jednocześnie zanurzyć się w głębi tego dzieła. – „się” bym opuściła.

- Warto poznać samego siebie i zadać sobie pytanie: Czy ucieknę przed własnym cieniem? – sugerowałabym, żeby uciec od jednego zaimka:
- Warto bowiem poznać samego siebie i zadać pytanie: Czy można uciec przed własnym cieniem?

Aha, przy okazji, daj przecinek po nawiasie, nie przed - "temu, (przecież są leki, psychologowie, względny dobrobyt) niestety..."
Te kwadraciki da się usunąć? ;)

Co do książki - rzeczywiście sugestywna okładka, choć jednocześnie przygnębiająca. Nie ma w niej nadziei.
Z recenzji wynika, że w powieści także dominują raczej smutne akcenty, więc nie jest to chyba lektura dla osób o naturze depresyjnej.
Chociaż, jeżeli jej bohaterka da sobie radę z własnymi problemami, to może inni ludzie też zobaczą jakieś światełko w tunelu?
Chyba warto zajrzeć i przekonać się, w jaki sposób autorka powieści rozprawia się z demonami tkwiącymi w mózgu.

Pozdrawiam ;)
mariamagdalena dnia 15.11.2010 00:07
jak sama nie znalazłam to "wyquotuję" z Mili:

Cytat:
dla niektórych może być wręcz destruktywna. – lepiej chyba:
- niektórym może wydać się wręcz destruktywna.

teraz też wyczułam dysonans:
tu chodzi w moim odczuciu o wpływ, więc poprawka jw zmienia sens zdania
ja bym to również z chęcią poprawiła, ale na:
"dla niektórych może stać się destruktywna"

oraz taka mała uwaga

Cytat:
- Myślę (jednak), że warto po nią sięgnąć, a jednocześnie zanurzyć się w głębi tego dzieła. – „się” bym opuściła.

musi być "się" - inaczej wynika, że "ją" zanurzyć ;)

dobranoc ;)
Krystyna Habrat dnia 15.11.2010 14:01
Nieprecyzyjnie się wyraziłam, bo mam na tym tle obsesję, ale właśnie o to chodzi. Że z tą mądrością nie jest lepiej.Chciałam podkreślić, że...gorzej. Zgadzamy się w tym. Co do okładki - mniej.
Tylko nie zrażaj sobie komentatorów. Recenzent musi ich dopieszczać, żeby nastawić przychylnie do polecanej książki.
Usunięty dnia 15.11.2010 21:15
Muszę ją koniecznie przeczytać. czasy komuny i wnikliwa analiza psychiki to chyba coś dla mnie. Ciekawe jak autorka sobie z tym wszystkim poradziła?:)
JaneE dnia 19.11.2010 12:01
Myślę, że z tą książką zetknęłabym się prędzej czy później, bo dokładnie wpasowuje się w moje literackie upodobania.

Po przeczytaniu twojej recenzji, wiem, że kupię ją przy następnej wyprawie do księgarni :)
Wiktor Orzel dnia 25.11.2010 12:44
Dziękuje wszystkim za komentarze, cieszę się, że recenzja się w miarę podoba :-)
Polecane
Ostatnie komentarze
Pokazuj tylko komentarze:
Do tekstów | Do zdjęć
RafalSulikovski
23/08/2019 11:34
:-) Dzięki! Ja dopiero jestem stale "zapowiadającym… »
MP642
23/08/2019 11:22
Jeżeli by rok '68 rozumieć wąsko, to faktycznie za… »
JOLA S.
23/08/2019 10:21
Darconie, mów dalej, proszę :) Czytanie książek to… »
Darcon
23/08/2019 07:14
Cóż, bardzo mi się podobało. Piszę cóż, gdyż po dłuższej… »
Darcon
23/08/2019 06:57
Zastanawiałem się, gdzie zabrniesz z pomysłem typowej traumy… »
Darcon
23/08/2019 06:51
Bardzo dobry finał, właśnie on broni to krótkie opowiadanie.… »
Thomas Zevski
23/08/2019 06:39
Dziekuje bardzo za pomoc z bledami. To byl zawsze moj… »
Dobra Cobra
23/08/2019 06:08
Z zainteresowaniem przeczytałam ów szkic o jakże szalenie… »
al-szamanka
22/08/2019 22:45
Tu nieco za bardzo nachodzi, Wodniczko. A poza tym… »
wodniczka
22/08/2019 17:54
Kamyczku Jaki piękny komentarz. Odczytał zaczytałam się.… »
wodniczka
22/08/2019 17:47
Kushi Piękny komentarz napisałaś. Piękniejszy od tej mojej… »
wodniczka
22/08/2019 17:41
Kushi Zawsze bardzo miło Cię gościć. Cała przyjemność jest… »
Kazjuno
22/08/2019 15:24
RafaleSulikovski SF nie jest moim ulubionym gatunkiem, ale… »
JOLA S.
22/08/2019 14:35
Ładne, prawdziwe.:) Istnieją słowa, które żyją podwójnym… »
Kushi
22/08/2019 13:48
Ach moja ukochana Poetko... czasem wydaje mi się, że czytasz… »
ShoutBox
  • JOLA S.
  • 23/08/2019 12:22
  • Powodem waśni był smok. Na początku nikt z jadących portalem nie wierzył. „Bo mało to bajek po świecie pędzi” Poczytajcie, Panowie, zdolnego Skuula i basta, bo życie ucieka na bzdurkach.:)
  • Kazjuno
  • 23/08/2019 07:11
  • Coś cię najwyraźniej uwiera, geniuszu, łaszący się do portalowym władz. Tak trudno ci zakończyć insektowo robaczaną połajankę?
  • Decand
  • 22/08/2019 23:25
  • "Ponoć" słowem klucz. Wszyscy czekamy więc i Ty bądź grzeczym i zaczekaj. Świat naprawdę poczeka na Twoje arcydzieła chrabąszczyku
  • Kazjuno
  • 22/08/2019 21:08
  • Ponoć czas oczekiwania to tydzień, kolego robaku. Czekam już dwa.
  • Decand
  • 22/08/2019 20:41
  • Niektórym robaczkom widać spieszy się za bardzo. A chyba powinno spieszyć się powoli, chyba tak to szło. Na pewno wszyscy wytrzymamy jeszcze na tekst jakiegokolwiek żuczka, ba!, nawet i misia
  • Kazjuno
  • 22/08/2019 18:51
  • Oj, chyba urocza red. Vanilivi z przepracowania - wszak jako jedyna jest przytłoczona nawałą prozy - przeoczyła mnie, skromnego żuczka. Ale przepraszam, może namolnie ponaglam? Pozdrawiam...
  • Dobra Cobra
  • 18/08/2019 11:24
  • [link] Pełna wersja pięknej opowieści Ponad czasem w wydaniu dźwiękowym. Interpretuje głosowo najlepszy z polskich aktorów - Jarosław Boberek, znany z wielu ról.
  • mike17
  • 15/08/2019 20:25
  • Pozdrówki z wakacji :)
  • czarnanna
  • 15/08/2019 10:14
  • To teraz ja. Zaslyszane podczas pobytu w szpitalu: Błogosławieni ci, którzy wierzą w wypis tego samego dnia
  • Decand
  • 13/08/2019 19:20
  • Niektórzy wierzą też, że maksymalny czas tekstu w poczekalni wynosi pięć dni. Trzeba powoli, małymi kroczkami, jak nauka o nieistniejącym Mikołaju
Ostatnio widziani
Gości online:18
Najnowszy:9charlottec9422tp6
Wspierają nas