z listów do kate. pociąg relacji warszawa – katowice - Esy Floresy
Poezja » Wiersze » z listów do kate. pociąg relacji warszawa – katowice
A A A
wiesz, czasem odnoszę wrażenie, że to jak jazda pociągiem.
kolejne stacje. jedni wsiadają, inni wysiadają, jeszcze inni zostają.

to zabawne, że zawsze przeinaczam imiona. nazwałam cię kate,
a i tak wołam kicia, przychodzisz i mruczysz z zadowoleniem


od pewnego czasu jedziemy razem i nie martwię się już
o bilet powrotny ani o to, że słońce wzeszło o dwa dni za wcześnie.
bo, to jak z wieczorybkami, po całym dniu zmywasz z siebie nadmiar
i czujesz się lekko

nawet gdy cisza dźwięczy w uszach. czasem wystarcza świadomość,
albo dwie trajektorie zakrzywione ku sobie, chociaż nie mają wspólnego cyklu.
krążą po torach lub światłowodami grawitacyjnie, pomiędzy






Prawa autorskie zastrzeżone. Kopiowanie, reprodukowanie w części lub w całości bez pisemnej zgody autora jest zabronione.
[Przypisanie sobie autorstwa całości lub części cudzej pracy, jej deformacja lub edycja bez zezwolenia autora podlega karze grzywny, ograniczeniu wolności lub pozbawieniu wolności do lat 3.]
(Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych, Dz.U. 1994 nr 24 poz. 83 z dnia 4 lutego 1994 r.).



Poleć artykuł znajomym
Pobierz artykuł
Dodaj artykuł z PP do swojego czytnika RSS
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • E-mail znajomego:
  • E-mail polecającego:
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • Znajomy został poinformowany
Esy Floresy · dnia 03.02.2011 22:22 · Czytań: 1487 · Średnia ocena: 5 · Komentarzy: 23
Komentarze
Nalka31 dnia 03.02.2011 22:33
I mamy kolejną odsłonę historii Kate. Jest dużo spokojniej mogłoby się wydawać. W końcu nie ma ostrych przedmiotów, a jednak ten pociąg wprowadza jakiś niepokój i zmienność. Widać jednak wyraźną zmianę w relacjach. Czekam na kolejną odsłonę. Pozdrawiam. :)
Esy Floresy dnia 03.02.2011 23:04
Ajć, nie zauważyłam, że już wszedł. Naniosłam dwie drobne poprawki, ale raczej nie wpłynęły na treść. Dzięki za widoczny ślad, pozdrawiam i do zobaczenia w kolejnych odsłonach, może.;)
wodniczka dnia 04.02.2011 14:45 Ocena: Świetne!
Witam
Ładnie czyta się ten wiersz, pozostawia refleksje...
ma w sobie to coś, co sprawia, że wyobrazenia i emocji budzą sie w duszy. Bardzo spodobał mi się fragment
od pewnego czasu jedziemy razem i nie martwię się już
o bilet powrotny ani o to, że słońce wzeszło o dwa dni za wcześnie

ładne połączenie

pozdrawiam:)
Leszek Sobeczko dnia 04.02.2011 18:41
w pierwszym odruchu miałem wątpliwość co do ostatniego wersu
lub światłowodami grawitacyjnie
, czyta się jak gdyby grawitacja warunkowała działanie światłowodu, a tak przecież nie jest, ale pobyłem z wierszem i rozumiem takie zastosowanie metafory, dzielę się jednak spostrzeżeniem,
całość cacy, wieczorybki - boskie

pozdrawiam
Esy Floresy dnia 04.02.2011 19:05
Wodniczko, dziękuję za zajrzenie, fajnie, że coś się spodobało i wzbudziło refleksje. :)

Zygi, miło gościć! Wiesz, nawet rozumiem dlaczego to miejsce mogło sprawić kłopot, pomyślę może nad jakąś interpunkcją. Na tę chwilę nie mam jednak pomysłu. Dzięki za 'cacy' i boskie'. :)

Pozdrawiam.
msh dnia 04.02.2011 20:21
nie gniewaj się, ale dwa wersy kursywą niepotrzebne. reszta doskonale sobie poradzi bez nich. wydaje mi się, że w pierwszej części o Kate, wyszło na jaw, że chodzi o kota. mogę się jednak mylić i wtedy nie ma się czym przejmowac. pozdrawiam serdecznie. msh
Esy Floresy dnia 04.02.2011 20:30
Msh, nie gniewam się, bo i dlaczego miałabym? Dzięki za słowo krytyki, pomyślę, rozważę. A, czy chodzi o kota? Pozostawię, to już Wam - Czytelnikom. ;) Pozdrawiam.
msh dnia 04.02.2011 21:05
to mnie zabiłaś. czytam znowu i faktycznie może nie o kota tu chodzi. faceci tak mają, co mnie oczywiście nie tłumaczy. gdy nie myślę o kocie te dwie już nie przeszkadzają. a nie mówiłem, że mogę się mylic?wrócę do pierwszego. pozdrawiam serdecznie. msh ps aha, zapomniałem: podobał mi się tamten. msh
Esy Floresy dnia 04.02.2011 21:10
Dziękuję w imieniu tamtego. :)
Usunięty dnia 05.02.2011 05:12
że mi się podoba już wiesz ;) dopieściłaś i teraz nic już nie wadzi
pierwszy w cyklu lubię bardziej, ale tutaj również piękne, świeże metafory zapadające w pamięć,

najbardziej urzekł mnie fragment:


albo dwie trajektorie zakrzywione ku sobie, chociaż nie mają wspólnego cyklu.
krążą po torach lub światłowodami grawitacyjnie, pomiędzy


sporo podobnych przemyśleń ostatnio miałam i czytając odnalazłam tu siebie

pierwszy był. w moim odczuciu. ukierunkowany na konkretną rację, a ten jest bardziej uniwersalny

i jeszcze te wieczorybki - piękny neologizm ^^ miło że go tu użyłaś :)

nisko się kłaniam ;)
Esy Floresy dnia 05.02.2011 11:30
Paula, teraz już wiem, dziękuję.:)
Usunięty dnia 06.02.2011 15:50 Ocena: Świetne!
Zapiski w podróży, czy pociągiem? , niekoniecznie ;) Rozważania i myśli przeróżne , adresat - mniejsza o to - sprytna metafora ;)
Bardzo interesująca proza poetycka, dająca czas czytelnikowi na wsłuchanie się w jakby wewnętrzny głos.
Wyśmienity!
Esy Floresy dnia 06.02.2011 16:28
Dal, dziękuję za się wczytywanie/wsłuchiwanie. Pozdrawiam.:)
Iweta dnia 07.02.2011 12:22 Ocena: Świetne!
Świetnie się czyta, same nasuwają się obrazy i myśli. Przyjemny wiersz :)
Wasinka dnia 07.02.2011 12:22
Jaśniejszy ten list od poprzedniego. Przynajmniej ja go tak odbieram. Delikatniejszy w wyrazie, pociąg toczy się tymczasem bez większych wybojów...
Widzę/czuję tu optymizm, nadzieję i uśmiech.
Pozdrawiam słonecznie :)
Esy Floresy dnia 07.02.2011 13:14
Iweto, Wasinko, dziękuję za odwiedziny i ślad widzialny dla mnie. Pozdrawiam.:)
Wiolin dnia 07.02.2011 14:49
Witaj Esy...ciekawie ...ten pociąg...Przeczytałem kiedys wiersz w kórym to życie porównano do... hotelu. Bardzo wymowny w trści - jak Twój. O zmienności życia, o poznawaniu nowego...o kolejnych stacjach powrotów. Pozdrawiam.
Esy Floresy dnia 07.02.2011 15:27
Wiolinie, dziękuję za zajrzenie, chętnie przeczytałabym wiersz, o którym wspominasz. Dziękuję również, za podzielenie się przemyśleniami na temat tego, co powyżej. Pozdrawiam.
Wiolin dnia 08.02.2011 03:46
Podróż

każdy dzień nasz to mały hotelik
wciąż z hotelu uciekamy do hotelu
już tyleśmy ich w życiu widzieli
pdróżując przez czas od lat wielu

za jesienią przemija jesień
i umiera lato za latem
tłum turystów walizki wciąż niesie
nalepkami hoteli pstrokate

na przystankach szturmami bierze
autokary pociagi tramwaje
dokąd spieszysz tak pasażerze?
nikt na chwilę nawet nie stanie

nikt nie spocznie nawet na chwilę
chociaż ciagła ucieczka ta nuży
bo gdy wiemy jedynie tyle
że u kresu zmęczonej podróży

przez wiadukty i mosty z kamienia
przez dworcowych hal brudy i przepych
czeka na nas wieżowiec milczenia
gmach o okien tysiącu ślepych

i że tam u wszystkich drog końca
przy portierni rzucimy bagaże
a miss death stewardessa milczącza
wolny pokój każdemu z nas wskaże

Myślę ze to kawał dobrego tekstu..Mieszkam w Inowroclawiu. Tam do niedawna istniał zespół grajacy świetną poezję....z muzyką własnie do tego wiersza...Nazywali się Nie -toperz. Powinni być w necie...Jesli nie, będąc w Polsce, podeslę Tobie ich nagrania, jezeli oczywiscie wyrazisz taką ochotę...Pozdrawiam głeboko - nocnie.
deborah dnia 12.02.2011 22:48
Świetny tekst, płynnie się czyta, a i zapamietać nie sposób...np: kotka.Lubię koty, pozdrawiam:)
Esy Floresy dnia 12.02.2011 22:50
Skoro nie sposób zapamiętać, to chyba nie taki świetny.;) Dziękuję za ślad dla mnie widzialny. Pozdrawiam.
Zola111 dnia 30.01.2018 00:35 Ocena: Świetne!
Teraz bardziej rozumiem ten wiersz sprzed lat. Czasem potrzebny jest kontekst. Piękny, mądry wiersz.

z.
Esy Floresy dnia 30.01.2018 00:56
Niemalże siedem lat - szmat czasu. Samą mnie dzisiaj skłonił do refleksji. Gdy się tak rozejrzę po współpodróżnych, to z zaskoczeniem stwierdzam, jak wiele się zmieniło. Wierzę jednak, że zmiany są zawsze na lepsze, o! może to będzie temat na kolejny tekst... Pozwolę słowom układać się we mnie.

Dzięki za odkurzenie tych wersów. Miłe odwiedziny!

Pozdrowienia.
Polecane
Ostatnie komentarze
Pokazuj tylko komentarze:
Do tekstów | Do zdjęć
pociengiel
23/07/2019 10:05
Dzięki za całość /trzy komentowane wiersze/. Zwłaszcza za… »
Florian Konrad
23/07/2019 09:51
jakoś mnie nie rozbawiło »
Florian Konrad
23/07/2019 09:50
słabe... nawet puenta nie ratuje... »
Florian Konrad
23/07/2019 09:49
ładny wiersz, ale przemyślałbym tytuł... za bardzo mi… »
Florian Konrad
23/07/2019 09:47
wróbelek- szatan :) wywal skrzydła losu, bo to kicz »
Florian Konrad
23/07/2019 09:46
zgadzam się z Miladorą »
Florian Konrad
23/07/2019 09:26
co do licha????????????? przecież pomysł splagiatowany z… »
Florian Konrad
23/07/2019 09:24
siakieś takie jakby dla dzieci... »
Florian Konrad
23/07/2019 09:23
matuchno, ale tasiemiec! »
Florian Konrad
23/07/2019 09:21
dużo pokracznych metafor, stworzonych na siłę, kaszani tekst »
Florian Konrad
23/07/2019 09:20
bardziej zrozumiałe od poprzedniego, kt. komentowałem :) »
Florian Konrad
23/07/2019 09:13
zlepek czasowników... »
Florian Konrad
23/07/2019 09:12
wariactewko jakieś szalone... »
Florian Konrad
23/07/2019 09:04
trochę za duże nagromadzenie ciężkoty ... »
Florian Konrad
23/07/2019 09:03
mi się zwyczajnie nie podoba i ma prawo :) »
ShoutBox
  • Zdzislaw
  • 21/07/2019 22:15
  • Nie ma sprawy, Vinillivi :) Sprawa opóźnień wyjaśniona. Człekowi wypoczynek też należy się.
  • Vanillivi
  • 21/07/2019 15:21
  • Tak, zajmuję się prozą. Właśnie wróciłam. Odsapnę moment i wieczorem biorę się za Wasze teksty. Przepraszam za wszelkie opóźnienia.
  • Zdzislaw
  • 20/07/2019 09:36
  • Witam poranno-sobotnie. Czy red. Vanillivi (która wyjechała na dwa tygodnie) jest od prozy? Jeżeli tak, to ok. Rozumiem, czemu nie ukazuje się wysyłana proza.
  • AntoniGrycuk
  • 18/07/2019 01:06
  • Jakie jutro? Ja to wczorajszy ;)
  • czarnanna
  • 17/07/2019 23:52
  • Pozdro600 Antoni :D U Was też już prawie jutro? ;)
  • czarnanna
  • 17/07/2019 20:25
  • Miłego wieczoru :)
Ostatnio widziani
Gości online:22
Najnowszy:Pizzanoes8
Wspierają nas