stokrotka - wodniczka
Poezja » Wiersze » stokrotka
A A A
obrywasz płatki,
zadając ból i pytania w nadziei,
że odpowiem w krańcowej agonii

a ja więdnę w nagości,
nie znając odpowiedzi,
okaleczona delikatnością dłoni
szukających iluzorycznego znaku

upadam ostatnią częścią,
niespokojna o kilka następnych minut,
jeszcze czuję pulsujący niemiarowo sok

po chwili
przegrywamy
oboje

wiara we mnie czasem większa niż w Boga,
ostatni płatek cenniejszy niż modlitwa
Poleć artykuł znajomym
Pobierz artykuł
Dodaj artykuł z PP do swojego czytnika RSS
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • E-mail znajomego:
  • E-mail polecającego:
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • Znajomy został poinformowany
wodniczka · dnia 24.03.2011 05:14 · Czytań: 900 · Średnia ocena: 4,5 · Komentarzy: 25
Komentarze
Babczuk dnia 24.03.2011 08:09
Dzis niestey tylko to:
a ja
więdnieję w nagości,
nie znając odpowiedzi,
okaleczona delikatnością dłoni
szukających znaku


z poprawką na
więdnieję=więdnę
sylviiart dnia 24.03.2011 09:48
..."obrywasz płatki,
zadając ból
i pytania w nadziei,
że odpowiem
w krańcowej agonii..."
- ból, cierpienie z miłości, smutek
pięknie pokazane ostatnie westchnienie miłości
Pozdrawiam:)
Usunięty dnia 24.03.2011 09:56
E tam, miało byc subtelnie, jest ckliwie, momentami patosowato i jakoś nieteges... Poza tym zapis prawie że w słupku, treść banalna - niestety, to słaby tekst. Oczywiscie moim jakze subiektywnym zdaniem. Miłego...
wodniczka dnia 24.03.2011 10:52
Witajcie

Babczuk - cieszę się, że chociaż to, naprawdę:). Dziękuję za to więdnę:).
sylviiatr - dziękuję za miłe słowa :)
julio - zbyt pociętą wersyfikację chciałam poprawić, ale tak to jest, że największe przemyślenia przychodzą po dodaniu teksu;) - przynajmniej u mnie. Ja zawsze mam banalne treści -więc to nie nowość. Ale to nie znaczy, ze zamierzam je zmieniać;)

dziękuję za odwiedzinki!
pozdrawiam serdecznie wszystkich!:)
Berenika dnia 24.03.2011 11:17
tylko to mi się podoba:
Cytat:
wiara we mnie czasem większa niż w Boga

co do reszty to za mało wnosi, jest przewidywalnie, przez co nudno, no i ten patos: ból, nadzieja, krańcowa agonia - czy nie można tego wyrazić inaczej tylko rzucać kawę na ławę? od tego jest poezja, żeby szukać na takie rzeczy środków.
Usunięty dnia 24.03.2011 11:19
ostatni płatek cenniejszy niż modlitwa- bardzo dobre zakończenie równie dobrej całości. Czasami, natykając się na Twoje literki, nie muszę szukać wzrokiem autora - wiem, że są wodniczki ;))) Pozdrawiam.
wodniczka dnia 24.03.2011 11:39
Bereniko - ja patosu nie widzę, nie wiem, może tym razem jestem ślepa;). Ale czytając normalnie, bez uniesienia to nie czuć patosu. Tutaj słowa nie są użyte do oddania nastroju sytuacji, pełnią funkcję jedynie informującą. Możliwe, że mi się nie udało. Jednak również staram się być obiektywna w stosunku do tego, co piszę i nie widzę nie wiadomo jakiego patosu. Są tu jedynie emocje. Czy kawa na ławę - nie wiem. Tu chodzi o dwa obrazy a nie o jeden. Pierwszy człowiek, drugi natura. I wszystko to jakoś złożyło się w całość. Nudno - musi być - widok prawie biernej osoby, która obrywa płatki nie wnosi dynamicznosci do obrazu:). Co do środków - no niestety - użyłam takich, jakie znalazłam tam gdzieś w srodku siebie;)... lub na końcu języka ;P. :).

SheCat - jakże mi znów miło:):). Zgodzę się z Tobą co do jednego - mi również najbardziej podoba się zakończenie;);P. Fajnie jest słyszeć, ze ktoś kogoś rozpoznaje po literkach.. niezależnie już od jakosci ale od stylu:)

pozdrawiam Was cieplutko!:)
Berenika dnia 24.03.2011 11:46
Ja nie czytam tego z uniesieniem, nie popadam w takie rzeczy przy lekturze. Patos przejawia się we wzniosłych słowach, które po części wymieniłam, to takie wielkie słowa, podkreślające emocje. Chyba, że masz inną definicję patosu. Ale w tego typu wierszach zawsze jest jej pełno.
wodniczka dnia 24.03.2011 12:23
Bereniko witaj ponownie:)
krańcowa agonia - to patos czy stan?:). Jak określić stan umierającego? Nie stosuję tu obrazu typu - bohaterskiejagonii, pięknej agonii, w cierpieniach. Agonia to zwykły stan:)... a kańcowa - czyli podkreślając tu podmiot liryczny -do ostaniego płatka:). Ale sama widzisz, ze jakbym napisała do ostatniego płatka, to przestrzeń nie byłaby ''dojrzała''. Nie wiem, może się mylę;). A każda osoba w agonii -widząc ją, czy doznając posiada inne emocje - a ja o nich nie piszę - określam tylko stan:).
Definicja patosu - ja ogólnie definicji nie lubię;), ale wytłumaczyłam powyższym;). Choć wcale nie twierdzę, że mam rację. Ja tylko tłumaczę to z mojego punktu widzenia.

pozdrawiam!
Usunięty dnia 24.03.2011 18:04
Wodniczko, nie wiem czy chcesz się zmieniac czy nie, nie moja działka. Wypowiedziałam się o wierszu, tylko tyle. Zawarłas tu zwroty, które wnoszą posmak patosu - nadzieja, krańcowa agonia, więdnięcie, i takie tam. Te zwroty same w sobie nie są złe ale użyte w takim kontekście dla mnie osobiście są wydumane. Tyle ja, miłego...
wodniczka dnia 24.03.2011 18:46
witaj julio ponownie
hm... ten patos. Teraz to już nic z tym nie zrobię, bo bym musiała wszystko ''pozmieniać''. A w tym przypadku wydaje mi się, że byłoby to jeszcze na większą niekorzyść niż ten posmak patosu. Ale jak piszesz posmak - to jeszcze chyba aż tak źle nie jest... mam nadzieję.
Julio - ja nie chcę się zmieniać w sensie - pisać coś na siłę czegoś, czego nie czuję.

pozdrawiam!
Julka dnia 24.03.2011 20:59 Ocena: Bardzo dobre
wodniczka, nie przejmuj się wytykaniem patosu, to taka moda:D
Mnie się Twój wiersz podoba. Wyobraziłam sobie obrywanie płatków białoróżowej stokrotce i przykre odczuwanie przez nią tej czynności. A drugim dnem, może być peelka z odczuwaniem chwili - w jej problemach miłosnych.
Najważniejsze być wiernym sobie, reszta jest niepewna.:confused:
anitka-stokrotka dnia 24.03.2011 21:16
Z oczywistych względów muszę się wypowiedzieć :D :
Patos mi nie przeszkadza, uważam że ten zabieg w "czystej postaci" jest potrzebny w poezji. Nie zawsze musi być zawile...
Tekst ładnie poprowadzony, swoisty dynamizm, agonia z wyczuwalnym przeze mnie po trosze masochizmem. Gratuluję ciekawego utworu :)
Pozdrawiam serdecznie i stokrotkowo! :)
bosski_diabel dnia 24.03.2011 21:38
ja nie mam oczywistych względów, mam za to stokrotne wspomnienia z tym kwiatami, stały się dla mnie symbolem na całe resztę życia.
I ten wiersz jakby właśnie o tych STOKROTKACH, ja mogę podziękować za ten wiersz co niniejszym czynię, pozdrawiam.
wodniczka dnia 24.03.2011 21:42
Witajcie
Ale miodu wlałyście w moje serducho!:)
Julko - powiem, że troszkę się tym przejęłam;)... ale Ty mnie troszkę pocieszyłam:). Ładnym stwierdzeniem zakończyłaś komentarz. Dziękuję.
anito-stokrotko - no jasne, że z oczywistych powodów nie mogło Cię zabraknąć;). Cieszę się, że w tym przypadku przymknęłaś ''jeden płatek'' na patos;). Choć zgodzę się z Tobą, że nie zawsze musi być zawile. Dziękuję za ciepłe słowa. Chciałam pokazać agonię natury, bo przecież ona też ''umiera'' kiedy pozbawiamy jej soków. Więdnieje - czasami bez potrzeby... a przecież czasami świat trzeba doceniać w tych najmniejszych szczegółach:)

pozdrawiam słonecznie, bo troszkę promieni przekazałyście w tych komentarzach:)

edytowałam;)

bosski - nawet nie miałam pojęcia, że sprawię Ci tym wierszem radość. Nie dziękuj - to ja Ci dziękuję - że jesteś tu jako czytelnik i czytasz i zostawiasz ślad!
Dziękuję i pozdrawiam stokrotkowo!:)
Kushi dnia 25.03.2011 00:34 Ocena: Świetne!
Wodniczko witaj serdecznie:)
Spodobał mi się bardzo Twój wiersz a stokrotki zrobiło się żal...
Kwiat też przecież cierpi kiedy się go wyrywa a Tobie udało się ten ból w taki ...smutny i delikatny sposób przedstawić:)
Pozdrawiam serdecznie:)
wodniczka dnia 25.03.2011 11:52
Witaj Kushi!
Mi też zrobiło się żal stokrotki - ale to niestety celowy zabieg. Tak jak piszesz - chciałam pokazać, że przyroda również w jakiś sposób ''umiera''.
Dziękuję Ci za miłe słowa!

pozdrawiam serdecznie!:)
Iweta dnia 25.03.2011 14:34
O stokrotce kiedyś też napisałam wiersz. U Ciebie wyczuwam jakbyś sama nią była i bezgłośnie krzyczała. Delikatna subtelna i bezbronna. Podoba mi się, a zwłaszcza :)
"a ja więdnę w nagości,
nie znając odpowiedzi,
okaleczona delikatnością dłoni
szukających iluzorycznego znaku"
wodniczka dnia 25.03.2011 16:09
Witaj Iwetko
Cieszę się, że się podoba:)... i że znalzałaś coś dla siebie.
Dziękuję za odwiedziny i pozostawienie śladu

pozdrawiam serdecznie!:)
Usunięty dnia 25.03.2011 17:54
Wodniczko
Czytałam ten wiersz i znowu wróciłam. Rzeczywiście w pewnych momentach ten patos zauważalny itd. A niech go szlag! I co mi po nim, jak dreszcz mnie przeszedł gdy czytałam i czytam Twój tekst, bo coś wywołał, i za każdym razem zimno i dreszcz, i lubię wodniczko tę stokrotkę, nawet mi jej nie szkoda, tylko lubię i chyba o to chodzi.
Pozdrawiam:)
wodniczka dnia 25.03.2011 18:57
Wiatj ardo!
Nie chciałam aż do tego stopnia meczyć odbiorcy tym dreszczem i zimnem;);). Ale cieszy mnie to, że wiersz wywołał emocje. co do patosu - staram się. Kiedyś było go wiecej. Wyzbywam się, ale czasem jeszcze jakieś echo może pozostać. Dzięki za uwagę - bo jak ktoś potwierdza komentarze powyzej to cos musi być na rzeczy i wtedy ''można się bardziej ustosunkować i analizować''
dziękuję za odwiedzinki i pozostawienie śladu:)
pozdrawiam:)
Usunięty dnia 25.03.2011 23:44
Stokrotki to moje ulubione kwiatki:D więc nie odmowie sobie ocenienia;)
Przepraszam, ale mnie się nie podoba. Zakończenie piękne-reszta nie bardzo. Być może dlatego że na bieżąco śledzę Twoją twórczość i dość mam w niej tej niepewności;) Może to być wynikiem fatalnego dnia:D
Pozdrawiam
wodniczka dnia 25.03.2011 23:49
Witaj MamoMuchomorka
Cieszę się, że chociaż końcówka się spodobała:). Dla mnie to dużo.
Nie rozumiem tej ''niepewności'' - wiec nie mogę się odnieść.

również pozdrawiam!
miraeryka dnia 28.03.2011 20:26
Miłość to swego rodzaju katastrofa. Niby nie dzieje się nic, co mogłoby niszczyć, burzyć pewien porządek, a jednak... następuje przewartościowanie, pojawia się niepokój o to, czy piękno samo w sobie jest między nami czy to coś innego, nie tak doskonałego, jakby się wydawało. To jest chyba ta niepewność.
Dla mnie to wiersz bardzo, bardzo o uczuciu, które domaga się ochrony, jest jak ta stokrotka: jasna i pierwsza, jeszcze wyższa niż trawa wokół niej. Jeszcze. Może nadinterpretuję, ale jako czytelniczka też mam emocje :)
wodniczka dnia 28.03.2011 20:33
Witaj
Możesz interpretować jak chcesz:):). Cieszy mnie jak czytelnik odnajduje w wierszu coś dla siebie.
pozdrawiam i dziękuję za miły komentarz:)

ps. Ładnie to napisałaś - o tej miłości.
Polecane
Ostatnie komentarze
Pokazuj tylko komentarze:
Do tekstów | Do zdjęć
viktoria12
21/09/2019 16:22
miłośniczka kanapy i kocyka weź no popraw bo tak leci z… »
Kamila N
21/09/2019 14:59
Dla mnie impresja. Tylko chcę wpisać, że piękne. »
Kamila N
21/09/2019 14:53
Zastanawiam się czy poeta zbyt stary już, to by się… »
retro
21/09/2019 14:51
Odebrałam ten tekst jako dążenie do odpoczynku, wytchnienia,… »
wiosna
21/09/2019 13:03
Bardzo smutny przekaz. Przerażające, żeby przez całe życie,… »
wiosna
21/09/2019 12:59
bruliben, to już nie do mnie pytanie, a do peelki. Uważam,… »
TomaszObluda
21/09/2019 12:41
Kurcze, podobało mi się. Takie trochę smutne, trochę… »
stawitzky
21/09/2019 11:15
Kazjuno Totalnie nie odczytałeś. Mój bohater gubi się w… »
wariat_egzystencjalny
21/09/2019 10:56
Wolna wola to wg mnie jedno z najciekawszych i najbardziej… »
wariat_egzystencjalny
21/09/2019 10:51
Dziękuję za kolejne oceny :) Bardzo trafnie BasiuL… »
bruliben
21/09/2019 08:33
To i tak dużo zrobiłaś.Pewnie kochasz.Macierzyństwo jest… »
bruliben
21/09/2019 00:42
Racja, nawet mama, która jest jedna :) »
Bartek Otremba
21/09/2019 00:41
Akurat tego nikomu nie poświęciłem... co najwyżej swojej… »
Bartek Otremba
21/09/2019 00:31
każdy ma swój czas każdy w godzinie ma 60 minut ;0 i tak… »
bruliben
21/09/2019 00:30
A jednak dopiął swego, nie byłby Benedyktem. Ale tylu ich… »
ShoutBox
  • bruliben
  • 20/09/2019 22:13
  • Czy ktoś ma iphona i już aktualizował/a do ios13? Lepiej działa?
  • bruliben
  • 20/09/2019 22:12
  • Miłego z Krakowa :) Słucham jak szumią tutejsze tramwaje :)
  • Kushi
  • 20/09/2019 18:16
  • Miłego wieczoru kochani :):)
  • Kushi
  • 20/09/2019 18:15
  • Znacie? ... nie znacie ?????, to poznacie ;):):):) [link] .... :):)
  • Dobra Cobra
  • 18/09/2019 08:22
  • tej wytwórni. Ale sam szef D. próbuje zmienić czasy i transformację koncernu w stronę tematyki niebaśniowej. [link]
  • Dobra Cobra
  • 18/09/2019 08:20
  • Disney ma nie lada orzech do zgryzienia :) . Johansson zaprosili nawet na spotkanie dyrektorów D. I ona tam jasno mówiła, że reżyser niepokorny i film też, co niespecjalnie idzie za rączkę z polityką
  • TomaszObluda
  • 18/09/2019 06:50
  • em FOXa, więc Disney nie miał nic do gadania. A czy film pojawi się w Polskich kinach? Sadzę, że tak, ale nie wszędzie i nie od razu, bo tu nie chodzi o ideologię, ale o kasę.
  • TomaszObluda
  • 18/09/2019 06:48
  • Co do filmu, ten Hitler, będzie wymyślonym przyjacielem i z tego co wiem, będzie takim diabłem na ramieniu, co mówi źle, to wbrew pozorom nie komedia. Druga sprawa film powstał praktycznie przed zakup
Ostatnio widziani
Gości online:24
Najnowszy:Jordase80
Wspierają nas