niedonoszona miłość - wodniczka
Poezja » Wiersze » niedonoszona miłość
A A A
zaproszona nie przyszłam, bojąc się
zamkniętych drzwi. spojrzałam przez
okno. uchyliło rąbek okiennic. smutne
skrzypnięcie dopowiedziało wszystko

to, co powinnam wiedzieć. już nie chcę
czekać twojego jutra. odcinam pępowinę
miłości. wcześniak. nawet nie zapłakała

przed śmiercią.

Poleć artykuł znajomym
Pobierz artykuł
Dodaj artykuł z PP do swojego czytnika RSS
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • E-mail znajomego:
  • E-mail polecającego:
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • Znajomy został poinformowany
wodniczka · dnia 27.03.2011 15:46 · Czytań: 993 · Średnia ocena: 4,2 · Komentarzy: 33
Komentarze
Usunięty dnia 27.03.2011 17:08
Jakoś odkrywam tu straszny ból. Jestem na tak, bo jeśli czytam i coś we mnie odczuwa znaczy że tekst jest dobry. Pozdrawiam
wodniczka dnia 27.03.2011 17:17
Witaj MamoMuchomorka
Cieszę się, że tekst sprawił, że odczułaś...
Dziękuję za miłe odwiedzinki
pozdrawiam:)
angi_e dnia 27.03.2011 19:35
Bardzo mocny wiersz. Ogromnie dużo emocji. Cierpienia- jak wspomniała MM.
Wyrzuciłabym może tylko ' to, co powinnam wiedzieć' bo wers powyżej jest moim zdaniem wystarczająco jasny, zresztą druga strofa kończy wyjaśnienie.
I tytuł mi się podoba. :)
wodniczka dnia 27.03.2011 19:59
Witam angi_e
Rozumiem to, że wers jest wystarczająco jasny, ale:)
to, co powinnam wiedzieć. już nie chcę - ''w połączeniu'' nadaje jakby nowego znaczenia poprzedniemu;). Ale fakt - bez tego możliwe, że byłby nawet lepszy;), nie przewidziałam;).

dziekuję za miłe odwiedzinki i sugestie!
Usunięty dnia 27.03.2011 20:04 Ocena: Bardzo dobre
Przyciągnął mnie tytuł. I nie żałuję. Piszesz mocniej. Zaskoczona pozdrawiam :)
wodniczka dnia 27.03.2011 20:10
Witaj sheCat
Tak jakoś wyszło. Sama nie wiem;). Fajnie, że nie żałujesz. Myślałam, że w mocniejszych całkowicie polegnę, dlatego tym bardziesz cieszy mnie to słowo:).

pozdrawiam serdecznie!
Usunięty dnia 27.03.2011 20:17 Ocena: Bardzo dobre
Nie poległaś :) Eksperymentom zawsze towarzyszy ryzyko. I nie ma gwarancji, że jest to krok w przód - wiem coś o tym ;)
Berenika dnia 27.03.2011 20:18 Ocena: Dobre
Ciekawie, ma momenty. Chyba najbardziej ujęło mnie:
Cytat:
uchyliło rąbek okiennic
- ładnie sparafrazowane uchylać rąbek tajemnicy. Również pointa udana. Co do uwag, to przemyślałabym użycie:
Cytat:
spojrzałam przez
okno. uchyliło rąbek okiennic. smutne
- jak wspomniałam jest to bardzo dobra metafora, ale niezbyt szczęśliwie zbiega się z tym oknem, które brzmi podobnie, przez co ta metafora traci na sile. Czy tak po prostu Ci wyszło, tzn. czy to dzieło przypadku, czy rzecz przemyślana i celowa? Mimo wszystko proponowałabym jakąś zmianę z tym oknem.

Cytat:
pępowina miłości
- to niezbyt udana przenośnia, generalnie na metaforę dopełniaczową trzeba uważać, bo to potężna rzecz w poezji, ale też jedna z najtrudniejszych do napisania, tak się składa, że często czyta się jakieś "miłości" czegoś, to moim zdaniem zdecydowanie do przemyślenia

Ale jak wspomnieli poprzednicy wiersz odczuwalny, nie o "beleczym", stąd też myślę, że wart tego, żeby jeszcze przysiąść nad jego strukturą
wodniczka dnia 27.03.2011 20:49
Witajcie

ponownie: SheCat - masz rację. Na nic nie ma gwarancji:).
Bereniko - uwagi cenne. Masz rację z tym oknem. Pisałam ''znaczeniowo'' a nie pomyślałam - i nie wiem czemu nie zauważyłam podczas czytania podobnego wydźwięku. Niestety okna już nie zastąpię - nie ma synonimu, który określiłby jednoznacznie, że to chodzi o nie. Nie chcę za bardzo eksperymentować - rąbek okiennic mógłby stracić na logoczności. Sprawdzę jeszcze możliwości, ale raczej tak pozostawię. Tym bardziej forma zapisu wiersza nie ułatwia mi tego.
Pępowina miłości - to już ''po krótkim'' zastanowieniu zastosowane specjalne:).
Wiem, że miłość to słowo oklepane - ale tutaj jakoś mi spasowało, by dać taki silny punkt odniesienia o czym traktuje ten utwór.
Dziękuję za poświęcony czas!

pozdrawiam!
Berenika dnia 27.03.2011 20:56 Ocena: Dobre
Nie trzeba koniecznie pozbywać się słowa miłość, wystarczy rozdzielić z tą pępowiną i myślę, że byłoby na korzyść :) Ale ostatecznie to Twoja decyzja.
Wasyl dnia 27.03.2011 21:24
Wiersz trochę z innej beczki niż zawsze u Ciebie, widzę. Nawet wolę bez słodyczy, którą zwykle aplikujesz. Ale to kwestia gustu.
Albo tytuł, albo ostatni wers. Tak jakoś mi nie leży, że się powiela ta sama informacja.
uchyliło rąbek okiennic - najlepsze
odcinam pępowinę miłości - dla mnie nie do przyjęcia, wyeksploatowane zbyt, ale może tego nie czuję.
Ogólnie na tak.
Pozdrawiam.
wodniczka dnia 27.03.2011 22:31
Witaj

ponownie: Bereniko - z pępowiną też kłopot. Bo ona tutaj symbolizuje ''odcięcie na zawsze'' - tak jak przy porodzie. Wogóle symbol ''niedonoszenia'' musiałam tutaj jakoś wyeksponować. Ale Twoje uwagi jak najbardziej cenne. Tylko na poprawki brak sił i weny:).

Wasylu - miło mi;). Z tą pępowiną, to już tłumaczyłam powyżej. Może i nazbyt wyeksponowane - a może po prostu bez tego znów byłaby jakaś słodycz;);). Gdy chcialam zrezygnować z tych ''kontrowersyjnych elementów'' wiersz tracił ''na sile''. Choć to tylko moje odczucie jako piszącej.

pozdrawiam serdecznie!
wioletta dnia 28.03.2011 00:18 Ocena: Świetne!
Są utwory jak cios siekiery. Ten tak zauważam .Smętny w przekazie ale kto bedzie radosny ze śmierci miłości autentycznej...:(
Tak właśnie powinno to zabrzmieć:yes:
Może technicznie -po kropkach -wielka litera;)
wodniczka dnia 28.03.2011 11:50
Witaj wiolettko
Cieszę się, że się podobało i że wybrzmiało dla Ciebie autentycznie.
Dziękuję za przybycie
pozdrawiam.:).
miraeryka dnia 28.03.2011 19:01
W tym wielkość, nieopisywalna mądrość literatury, że w cudzych słowach odkrywamy doświadczenia wspólne niejednemu z nas.
W Twoim utworze zaistniała taka sytuacja, nie mam co do tego wątpliwości i z tego powodu wzbudza on zainteresowanie. Osobiście jestem za tym, by jakoś zakryć "miłość", bo jej "napisanie" banalizuje temat. Bez tego byłoby więcej niepokoju, a w czytającym taki tekst niepokój musi towarzyszyć do samego końca.

Pozdrawiam:)
wodniczka dnia 28.03.2011 20:03
Witaj miraeryka
ze zmianami w tym utworze będzie już trudno, bo z tą milością nie wiem, co zrobić... ale może następny utwór bardziej sprosta wymaganiom:)... Cieszę się, że znalazłaś coś dla siebie.
pozdrawiam serdecznie!
miraeryka dnia 28.03.2011 20:08
Zatem czekam na kolejne. Zapomniałam dodać, iż również puenta jest uniwersalna i oryginalna, bardzo mi się podoba.
wodniczka dnia 28.03.2011 20:15
dziękuję jeszcze raz:)
pozdrawiam!
kamyczek dnia 29.03.2011 10:05

zaproszona nie przyszłam, bojąc się
zamkniętych drzwi.
- podmiot liryczny z góry zakłada, że może zostać zraniony. A może podskórnie wyczuwa, że uczucie się wypaliło?
smutne
skrzypnięcie dopowiedziało wszystko
to, co powinnam wiedzieć.


Bardzo dobry tekst, tak uważam. Podoba się.

Serdeczności ;)
wodniczka dnia 29.03.2011 11:34
Witaj kamyczku
Możesz interpretować dowolnie:):) ważne, że znajdujesz coś dla siebie i sie podoba - to bardzo cieszy:).
pozdrawiam
również serdeczności!:)
sylviiart dnia 29.03.2011 12:16 Ocena: Bardzo dobre
Ból, koniec, - opisany mocnymi słowami ...."odcinam pępowinę
miłości. wcześniak. nawet nie zapłakała
przed śmiercią..."
Ta metafora jest poruszająca - podoba mi się:)
wodniczka dnia 29.03.2011 12:24
Witaj sylviiart:)
Jak zauważyłaś - bardzo kontrowersyjna jest ta metafora i wzbudziła mieszane odczucie. Cieszę się, że Ty jesteś do niej ''pozytywnie nastawiona'' i że poruszyła.:). Takie miała zadanie i cieszę się, że po części się to udało.

pozdrawiam!
bosski_diabel dnia 29.03.2011 15:44
urzekło, tyla powim:) a poważnie minium a dałaś wiele, zatrzymał, a to najważniejsze, lubię kiedy o miłości/a jak wiesz sam piszę/ można stale coś nowego odkrywając, nawet ból, rozstanie, mnie się podobało i wygrzebałem coś dla siebie :) pozdrawiam
Wasinka dnia 29.03.2011 16:57
Najpierw powiem tylko, że ową pępowinę miłości fajnie byłoby zastąpić mniej wykorzystaną metaforą (z sensem jednakim, oczywiście), a na początku to piszę dlatego, że teraz już z innej beczki:
Wiersz do poczucia, porusza i osiada na duszy. Sugestywnie zobrazowane, przez co działa silnie.
Pozdrowienia słoneczne.
wodniczka dnia 29.03.2011 19:28
Witajcie

bosski - cieszę się, że coś znalazłeś:). To dużo jak chociaż jednym wersem można coś wzbudzić w odbiorcy. Ślicznie dziękuję za przybycie i zostawienie śladu

Wasinko - ja wiem, że ta nieszczęsna pępowina miłości wbudza ''duże emocje'', ale ja nie mam pojęcia jak ją zastąpić - bo pępowina i miłość to w tym przypadku jedne z ważniejszych słów - odnoszących się nawet do tytułu - i tak szczerze - zastąpienie nawet na coś korzystniejszego obniżyłoby wydźwięk wiersza i sens - i całe te sileniejsze emocje. Ja wiem, że ta metafora jest ''paskudna'' - nie tylko Ty Wasienko piszesz - ale czasami się nie da już wykombinować.:). Dziękuję za przybycie i podzielenie się opinią:).

pozdrawiam!
Wasinka dnia 29.03.2011 20:16
Ważniejsze wszak jest to, co napisałam po dwukropku. Zaprawdę.
Pozdrowienia.
wodniczka dnia 29.03.2011 20:44
to bardzo mnie to cieszy:).
pozdrawiam:)
soczewica dnia 30.03.2011 14:27 Ocena: Świetne!
Jejku, jak pięknie! Tak patrzę, sporo czytających coś by wyrzuciło, każdy - jak widać kieruje się własnymi odczuciami, ja bym na przykład wycięła ostatnią linijkę.

Ale jest pięknie.
wodniczka dnia 30.03.2011 15:01
witaj soczewico:)
Widzisz, ile kontrowersji wbudza ten utwór;). Ale moje utwory już tak na ogół mają i powoli sie do tego przyzwyczajam;). Masz rację - każdy ma inne odczucia...
Bardzo się cieszę, że się podobało i, że znalazłaś coś dla siebie:)

pozdrawiam serdecznie!:)
passi dnia 03.04.2011 12:40
przyznaje, po tytule nie oczekiwałam wiele, myślałam, znowu jakaś porzucona łzy na papier przeniosła i...
muszę przeprosić,
wali w mor... jak się patrzy, szczególnie puenta,ta podoba mi się najbardziej .
wodniczka dnia 03.04.2011 12:43
Witaj passi :)
tym razem nie było żadnych łez:):):). Cieszę się, że mnie odwiedziłaś, i że puenta się spodobała.
ps. nie musisz za nic przepraszać:):):).

pozdrawiam ślicznie!:)
czarodziejka dnia 05.04.2011 08:12
ojej wodniczko tym wierszem wywołałaś okropny smutek. Przede wszystkim początek wprowadzał w inny klimat a tu nagle szok, ale oto chodzi w poezji - trzeba poczuć. :)
wodniczka dnia 05.04.2011 10:46
Witaj czarodziejko
niestety nie da się ukryś, że smutek w tym wierszu sobie ''skrzypi''.:).
dziękuję za odwiedzinki

pozdrawiam serdecznie!:)
Polecane
Ostatnie komentarze
Pokazuj tylko komentarze:
Do tekstów | Do zdjęć
Kazjuno
18/06/2019 19:30
Szanowny Madawydarze Przede wszystkim wdzięczny jestem,… »
Jonasz
18/06/2019 18:49
wiosna, dziękuję za opinię; powstają powoli kolejne… »
amaranta
18/06/2019 18:12
Bardzo ładna impresja.Podoba mi się klimat, który… »
mlodepioro
18/06/2019 17:54
Cześć TanrubNairdo! Na samym początku chciałbym… »
Kushi
18/06/2019 17:22
Dziękuję Michałku, wiesz za co :):) Pozdrawiam ciepło:) »
Marek Adam Grabowski
18/06/2019 14:04
Bardziej to mi wygląda na fragment całości. Pozdrawiam »
Marek Adam Grabowski
18/06/2019 14:01
Rozumiem, że to nawiązuje do Islamu, ale jakoś nie załapałem… »
AntoniGrycuk
18/06/2019 13:00
Kazjuno, nie zawsze trzeba wszystko tłumaczyć. Czasem… »
wiosna
18/06/2019 12:56
Zaczęłam czytanie od czwartej części i mam jeszcze sporo do… »
AntoniGrycuk
18/06/2019 12:53
Wiosna, specjalnie pisałem to nieco "na opak",… »
wiosna
18/06/2019 12:38
Zastanawiam się... piszesz, że nie myślałem o nikim… »
StalowyKruk
18/06/2019 12:07
Konstruktywne opinie? Może i tak, ale mało kto komentuje w… »
wiosna
18/06/2019 12:07
Oczywiście, że Twoja koncepcja ma sens i miło było… »
Madawydar
18/06/2019 11:58
Niemal połowę życia dane mi było spędzić w PRL-u, więc… »
Kazjuno
18/06/2019 09:42
Dzięki Antoni za wyjaśnienie. Może przydałaby się informacja… »
ShoutBox
  • mike17
  • 18/06/2019 19:41
  • Miłego, Kasiu :)
  • Kushi
  • 18/06/2019 17:22
  • Trzeba go przywołać Michałku :);) [link] miłego popołudnia kochani :)
  • mike17
  • 18/06/2019 16:46
  • Kiedy w końcu spadnie deszcz? Mam już dość tych upałów.
  • AntoniGrycuk
  • 18/06/2019 13:23
  • A co, Kazjuno, ile już czekasz? :) Teraz tutaj teksty w poczekalni muszą nabrać mocy urzędowej :) No, chyba że trafią na półki z dnia na dzień, co miało miejsce ;)
  • Kazjuno
  • 18/06/2019 12:00
  • Redakcjo! Litości!!
  • mike17
  • 17/06/2019 19:53
  • Ikona popu w najlepszym wydaniu : [link]
  • StalowyKruk
  • 17/06/2019 00:33
  • Może innym razem. Ale może dałbyś się zainteresować twórczością legendarnego Lemmy'ego Kilmistera? [link]
  • MitomanGej
  • 16/06/2019 21:23
  • [link] Polecam zapoznać się z nową płytą jedynego polskiego wieszcza, największego operatora języka polskiego, tak jak i falusa
  • Husarek20
  • 16/06/2019 15:04
  • Szczerze mówiąc to trudno mi się odnaleźć na tym portalu, ze względu na jego układ.
Ostatnio widziani
Gości online:11
Najnowszy:Bruendermanaq1j
Wspierają nas