Chromatyka - Izolda
Poezja » Pogranicze » Chromatyka
A A A


W sierści kota ukrywam wszystkie pieszczoty przeznaczone dla ciebie.

Myślisz, że ich nie ma, ponieważ nie istnieją w naszej świadomości. Nie nazwaliśmy żadnej. O podświadomym przeczuwaniu powinieneś wiedzieć dużo, tak zakładam, chociaż nie pytałam. Gdzieś namalowana jest granica, którą wyznaczyłeś, jednak nikt z nas jej nie widział. Ani na papierze, ani na szkle, ani płynącej z piórkiem po wodzie. Unosi się w powietrzu na myśl o tym, że mogę powiedzieć ci wszystko. Na każdy dotyk kot odpowiada mi chropowatym językiem na serdecznym palcu.

Istniejemy w półtonach, a słowa są jedynie równoległe do przestrzeni zasiedlających ulubiony zmysł. Od zawsze chromatyczni, bo tylko w takim języku możemy odczytać niuanse, których litery nie oddają.

Chociaż mamy siebie od biedy, rozmawiamy także wówczas, gdy większość spraw ma się dobrze. Twoim atutem jest, że trwasz stale. Co prawda ulatniasz się od czasu do czasu, ale przecież w mojej pamięci istniejesz, jakby nie było przerw. Chroniczny. Nie przepraszamy się za to, że nas brak, wychodzę i wracam kiedy chcę, dlatego, że mam pewność: nigdy nie znikniesz bez powodu. Gdy jestem zbyt długo spokojna, zaskakujesz mnie, mówiąc, że każdy ze zwrotów słyszałeś już zanieczyszczony i będziesz się teraz komunikował w inny sposób. Kot od dawna wie, że język to przeżytek.

Jesteśmy dysonansem, a improwizacja to nasz żywioł. Wszystkie interwały zaskakują. Przetrwamy, dopóki Głównemu Muzykowi nie znudzą się bemole i krzyżyki.

Kiedy z rzadka dajesz przyzwolenie na swobodne płynięcie słów, wyłapujesz wszystkie fonetyczne przeskoki. Gniewasz się, gdy zjadam to, co nie jest przeznaczone do utraty. Ale przecież nie mogę temu zaradzić, bawiąc się brzmieniem wyrazów równie dobrze, jak improwizując w muzyce. Twierdzisz, że wszystkich związków frazeologicznych użyli, aby niszczyć. Dlatego postanawiasz już do mnie nie mówić. Przez zawiązane wargi wciąż cię słychać.
Nie ma czulszego radaru niż kot.

Bawimy się rytmem. Tak potrafią jazz, blues i swing. Jak nieprzewidywalna synkopa, nigdy nie wiadomo, kiedy przerzucimy akcent. A co, jeśli nie zagrają nas zgodnie z zapisem nutowym?

Przestałeś mnie rozumieć w ojczystym języku. Odkąd odkryłeś, że wytarte zwroty obracają się przeciwko nam, odrzucasz nazywanie po imieniu. Nie pozwalasz się przekonać, gdy uparcie wiercę słowem podkop do twojego umysłu. Najpierw myślałam, że przeżywasz słowa, które dzielimy, potem wyglądało jakbyś każde przeczuwał, gdy wyprzedzasz mój tok rozumowania, ale kiedy nagle teraz przyznajesz, że wszystkie po prostu przeżuwasz, ostatecznie odbiera mi mowę. Kot widzi inaczej i wie, że nie jest mój, musi należeć tylko do siebie. Z braku pomysłów czytam jak kot. Myślę, że jest naszą skrzynką.

Wielki Wirtuoz zmienia spojrzenie na sztukę. Nie chce, żebyśmy się znudzili, więc zapewnia nowe wyzwania. Abstynencję wyrazową przekuwa w abstrakcję.

Podobno muzycznie jesteśmy opracowani i wybrzmiali we wszystkich akordach. Teraz nastał czas obrazu, a barw do opisu świata na pewno nigdy nie zabraknie. Chromatikos to kolorowy. Będziemy znowu uciekać od języka i spoglądać, jak nas goni. Aż powiesz, że zużyliśmy już wszystkie rekwizyty i pora powrócić do początku. Ale co, jeśli odkryjesz, że bywam chroma?


Wtedy, na pocieszenie, przypomnę sobie, że nie wypełniasz mi dnia i nie pamiętam o tobie przed zaśnięciem, a jednak, kiedy głaszczę kota, on wie.


Poleć artykuł znajomym
Pobierz artykuł
Dodaj artykuł z PP do swojego czytnika RSS
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • E-mail znajomego:
  • E-mail polecającego:
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • Znajomy został poinformowany
Izolda · dnia 22.05.2011 07:41 · Czytań: 1362 · Średnia ocena: 0 · Komentarzy: 13
Komentarze
Usunięty dnia 22.05.2011 08:27
Zaczynasz od kota. Traktuję go zatem, jako spoiwo treści, przewijające się to tu, to tam. Natomiast, jeśli chodzi o użycie słowa "język", to trochę mi go za dużo: językiem, języku, język, języku, języka.Język nie jest pojęciem jednoznacznym, ale wydaje mi się, że np we fragmencie: Kot od dawna wie, że język to przeżytek mozna spróbować zastąpić język np. mowa.

Dalej: Kiedy z rzadka dajesz przyzwolenie na swobodne płynięcie słów, wyłapujesz wszystkie fonetyczne przeskoki. Gniewasz się, gdy zjadam to, co nie jest przeznaczone do utraty. Ale przecież nie mogę temu zaradzić, bawiąc się fonetycznie znaczeniami równie dobrze jak muzyką.

W skursywionej części tekstu chyba brakuje przecinków.
Widać, że litery wychodzą spod profesjonalnego pióra. Dla mnie niestety trochę przydługo i w pewnym momencie wkradła się nuda. Subfilizoficznie zakładający "on", kontra jej przemyślenia. Kontra, a właściwie plus, bo ciągną w jednej refleksji. Kot dodaje smaczku i orzeźwia, co nie zmienia faktu, iż ten przeładowany słowami (i zaimkami) tekst, jest dla mnie za ciężki. Wagowo :))
Pozdrawiam.
wodniczka dnia 22.05.2011 10:38
Witaj

Fakt - zaimki są i to już się nazywa raczej nagromadzenie. Należałaby popracować nad zaimkami zwrotnymi - również;).to już zaimkoza -ale na nią łatwo zapaść;).
Potem powtórzenie - ''kot'' i ''jezyk'' to już nagminnie;). dwukrotne ''fonetycznie''. potem -''mówić'', mówisz'' - również blisko siebie. Należy pamiętać, że takie nagromadzenia robią tekst monotonny. A przynajmniej ja tak to odczuwam. Miejscami jest bardzo dobrze - ciekawa przestrzen interpretacyjna, ale należałoby trochę przebudować:) żeby miejscami zrobilo sie na ''wszędzie;).

Pozdrawiam serdecznie
Izolda dnia 22.05.2011 15:08
Podziękowania dla komentatorek.
Wzięłam po jedej z waszych uwag, bo mi umknęły fonetyki i mówienie.
Za resztę powtórek (zwłaszcza językowych i kota) oraz zaimkozę biorę w pełni odpowiedzialność i nie przewiduję za wiele karczować.
Istnieją powtórzenia, które jako sens tekstu nie mogą być zastępowane (język, który proponujesz Catko zamieniać na mowę ma według mnie węższe znaczenie, mowę ciała kot zna świetnie, dlatego nie mogę wykorzystać tej sugestii).
W przestrzeni, gdzie dwa podmioty nie mają imion, niestety zachorowalność na zaimkozę jest ryzykiem i ponoszę je świadomie.
Odsyłam pozdrowienia kotem.
green dnia 22.05.2011 20:58
Może się zapędzę, ale świetny pomysł porównania komunikacji między małżeństwem do muzyki. Dobierania dźwięków w zależności od sytuacji w jakiej się znajdują, ponieważ inne przywileje wspólnego życia są zarezerwowane dla kota, gdyż takie wyznaczyli sobie granice.
Jednocześnie wyczuwam tu pewność, że dotrzymają przysięgi małżeńskiej dopóki Główny Muzyk ich nie rozłączy.
On patrzy na nią z pewnym przyzwyczajeniem, ona jak to kobieta, jednak jest pełna obaw czy on nie zobaczy jej ułomności.

Pięknie wykorzystałaś chromatyka - chromy w kontekście dwóch znaczeń.

Jestem urzeczona tym tekstem, jego złożonością i zawoalowaniem, które można odkryć zatapiając się w tej muzyce ze słów.

Nie zmieniaj go, trzeba mieć finezji w sobie ogrom, żeby coś tak melodyjnego napisać.
Izolda dnia 22.05.2011 21:31
Bóg zapłać Dobra Kobieto.

Twoja interpretacja niczego sobie, chociaż w wypadku języka kota na serdecznym palcu - na dwoje babka wróżyła ;) Można sobie wybrać w którę stronę pójść, bo Główny Muzyk różnie miesza.

Dzięki za docenienie tytułu.
julass dnia 22.05.2011 21:52
mi się podoba:)
ten tekst jakoś tak mówi do mnie... nie czytam tylko słyszę go w głowie... trochę cicho.. jakby szeptem... mów do mnie jeszcze...
green dnia 22.05.2011 22:11
No mówiłam, że się rozpędzę ;) ale wiesz jak to jest Autor sobie, życie sobie...B)
Izolda dnia 22.05.2011 22:22
julass - Ty wiesz, że mam słaby mikrofon :)

zieleninko - wybrałaś po prostu wersję bliższą ziemi, mnie się ta wersja podoba:)
mariamagdalena dnia 22.05.2011 23:56
"mój" język i klimat, narracja też bliska
myślę, że na ten utwór czekałam :)
bardzo dobrze mi się Ciebie czyta
Izolda dnia 23.05.2011 20:17
i to mnie właśnie, mm, póki co, satysfakcjonuje :)
Wasinka dnia 24.05.2011 09:53
Tytuł skojarzył mi się od razu z barwami, muzyką i oczywiście... z aberracjami chromatycznymi... ;)

Ładnie Ci się musnął ów tekst, Izoldo... W kolorze utaplany, ale bardziej jeszcze w sączącej się muzyce. A jak wziąć pod uwagę owe aberracje, to nawet i pod tym kątem można spojrzeć z ciekawym skutkiem...

Kot to mi się w pewnym momencie skojarzył (poza nie-zwykłym zwierzakiem) z naturą, jaka siedzi w kobiecie... i z tej perspektywy też sobie patrzyłam... A ów on może być mężczyzną, ale wcale nie musi... może nawet nie być człowiekiem...
Chromatyczny, chroniczny, chromy...

Nie przeszkadzały mi zaimki zupełnie.
Przecinek Ci tylko dostawię przy okazji, jak już tu się zachromaczyłam:
Co prawda(,) ulatniasz się od czasu do czasu
wychodzę i wracam(,) kiedy chcę, dlatego, że - a ten podkreślony bym wyrzuciła
wyglądało(,) jakbyś każde przeczuwał

Uśmiechy podrzucam.
Izolda dnia 24.05.2011 16:43
Co jak co, przecinki zawsze kupuję od Ciebie w ciemno.
I cieszy mnie, że zaimki zostawiłam te właściwe.
Chropowate podziękowania za wniknięcie w chromosomy.:)
Szuirad dnia 15.08.2011 11:47
Witaj
Pierwsze pytanie, jakie nasunęło się w mej łepetynie to czy koty są muzykalne? Czy na pewno są w stanie przyjąć wszystko, co Wirtuoz przekazuje, wszystkie niuansy bemoli i krzyżyków? Raczej funkcjonuje potocznie określenie „kocia muzyka” ;)

Z drugiej strony jesteśmy niedoskonali, więc i przekaz od Wirtuoza, choć idealny i dla nas najlepszy, właściwy, odpowiedni czytamy z błędami, stąd abberacje chromatyczne, które tworzą przestrzenie, kolorowe przestrzenie dla naszych błędów – czyż to nie jest ludzkie??
A jeżeli nałożą się dwie różne przestrzenie abberacji? Uzupełniają się, czy tym bardziej podkreślają rozszczepienie, rozmycie przestrzeni?
I w tym kontekście harmonia chromatyki w cieniu abberacji chromatycznych to zgoda, to wzajemna akceptacja własnych „chromości” - czy to chciałaś przekazać?

A kot? Istota a muzyczna ale ma radar i na pewno spokojnie będzie leżeć, gdy będzie go otaczać harmonia chromatyki . Przecież o wiele przyjemniej jest być głaskanym przez spokojną, pewną, szczęśliwą dłoń, płynącą wraz z przekazem Wirtuoza. Osobiście tak to odbieram, nie lubię być głaskany w nerwowej atmosferze :D

pozdrawiam
Polecane
Ostatnie komentarze
Pokazuj tylko komentarze:
Do tekstów | Do zdjęć
JOLA S.
22/08/2019 14:35
Ładne, prawdziwe. Istnieją słowa, które żyją podwójnym… »
Kushi
22/08/2019 13:48
Ach moja ukochana Poetko... czasem wydaje mi się, że czytasz… »
JOLA S.
22/08/2019 10:39
Rafale, znowu stoję z nożyczkami i nie wiem, od czego by… »
kamyczek
22/08/2019 09:38
Dla mnie, optymistki, szklanka jest zawsze do połowy pełna.… »
kamyczek
22/08/2019 09:34
Bardzo ładny wiersz,, Wodniczko, podoba mi się. I… »
Zdzislaw
22/08/2019 09:21
Przyjemnie, że się spodobał i wywołał uśmiech. Również… »
Madawydar
22/08/2019 07:43
Witaj Decand Dzięki za komentarz. Pozdrawiam. »
ponadchodnikami
22/08/2019 02:23
"myślę więc (że) jestem" jest bardzo poruszające. »
Kushi
21/08/2019 23:44
Czasem w nas samych tak bywa, że nie doceniamy tego co mamy… »
wiosna
21/08/2019 23:41
Kazjuno, Carvedilol dziękuję i właśnie tak jest. W głowie… »
Kushi
21/08/2019 23:35
- piękne to jest Wodniczko:):) Zawsze po Twoich wierszach… »
wodniczka
21/08/2019 17:27
Witaj Jola S. Cieszę się, że moja poezyjka przypadła Ci do… »
JOLA S.
21/08/2019 15:51
Sen odpręża, daje energię do życia i do działania. Nie… »
Yaro
21/08/2019 15:05
Dziękuję »
kamyczek
21/08/2019 13:48
Są i takie, których za nic nie można sobie przypomnieć po… »
ShoutBox
  • Dobra Cobra
  • 18/08/2019 11:24
  • [link] Pełna wersja pięknej opowieści Ponad czasem w wydaniu dźwiękowym. Interpretuje głosowo najlepszy z polskich aktorów - Jarosław Boberek, znany z wielu ról.
  • mike17
  • 15/08/2019 20:25
  • Pozdrówki z wakacji :)
  • czarnanna
  • 15/08/2019 10:14
  • To teraz ja. Zaslyszane podczas pobytu w szpitalu: Błogosławieni ci, którzy wierzą w wypis tego samego dnia
  • Decand
  • 13/08/2019 19:20
  • Niektórzy wierzą też, że maksymalny czas tekstu w poczekalni wynosi pięć dni. Trzeba powoli, małymi kroczkami, jak nauka o nieistniejącym Mikołaju
  • Dobra Cobra
  • 13/08/2019 15:03
  • Niektórzy znow wierzą, że jak zostawisz 40 komentarzy różnym osobom to te 40 osób wróci do ciebie i da tobie takze 40 komentów
  • Dobra Cobra
  • 12/08/2019 18:38
  • Najprostsza rzecz to załatwić sobie klakierów ;)
  • Joefrind1
  • 11/08/2019 00:51
  • Nikt nie komentuje mojego wiersza :(
  • Joefrind1
  • 10/08/2019 20:52
  • A to przepraszam, juz nie przeszkadzam
  • Dobra Cobra
  • 10/08/2019 19:20
  • Prozaicy piszą kolejne wersy, poeci kolejne rymy spisują. Nikt nie ma czasu ma oglądanie pogody, gdy Ojczyzna w potrzebie.
  • Joefrind1
  • 10/08/2019 16:25
  • Ale dzisiaj fajna pogoda
Ostatnio widziani
Gości online:17
Najnowszy:5lydiac542ec4
Wspierają nas