Relax Czesiu - mike17
Poezja » Wiersze » Relax Czesiu
A A A







miłość to jazda szybkim samochodem o trzech kołach
z ryczącym silnikiem który ma zabójcze turbo
nie wiedziałeś?
nikt cię nie uprzedził?
błąd

nawiedzeni poeci o rozbieganych oczkach
milczący niewolnicy smutnego onanizmu
kłamali że trwa po sam grób
siejąc lekką ręką puste obietnice
w żyznej ziemi ludzkiej naiwności

uważaj stary na zegary
wskazówki idą tylko w jednym kierunku
tak to już kiedyś ktoś wymyślił
podobnie jest z tą całą miłością

zawsze za pięć dwunasta





18 marca 2011

Poleć artykuł znajomym
Pobierz artykuł
Dodaj artykuł z PP do swojego czytnika RSS
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • E-mail znajomego:
  • E-mail polecającego:
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • Znajomy został poinformowany
mike17 · dnia 13.02.2012 05:14 · Czytań: 1199 · Średnia ocena: 4,5 · Komentarzy: 30
Komentarze
wiktoria dnia 28.10.2012 18:26
Podjąłeś sie trudnego tematu. Miłość bardzo trudno zdefiniować, a napisano o niej już wiele. Tutaj, jak dla mnie zbyt mało poetycko. jakby własne roważania spisane w formie wiersza. Ale fajnie, że nie napisałeś o gwiazdach, błękicie oczu, czy promieniach słońca. Bo to byłoby banalne.

Własciwie to masz dość oryginalną definicję miłości. W drugiej strofie wyczuwam żal, jakby rozczarowanie czy zawiedzenie. Chyba kadego z nas to dotyka.

Z jednym się zgadzam

Cytat:
zawsze jest za pięć dwunasta


choć może nie dla wszystkich.

Pozdrawiam serdecznie:)
al-szamanka dnia 28.10.2012 18:36 Ocena: Świetne!
Wy, mężczyźni, macie takie specyficzne porównania jeśli chodzi o miłość: trzy koła, ryczący silnik, turbo.
Kobieta napisałaby zapewne: karuzela aż do upojenia, huśtawka zmysłów...
Czyli nie tak twardo i bucząco ;)
I nie uwierzę Tobie, że nie wierzysz w miłość do grobowej deski. Akurat Tobie nie. Czytałam przecież Monikę :)

A wiersz? Trochę przekory w nim jest. Poza tym mocny, męski :), super!
mike17 dnia 28.10.2012 18:45
Pisałem go dwa lata temu, jako początkujący poeta, który dość szybko zdał sobie sprawę z tego, że jest grafomanem i nie jest to jego działka :)

Eksperymentowałem z poezją postmodernistyczną, ale jestem facetem od opowiadań o życiu, nie od wierszyków, więc tym bardziej, SZAMANKO, kłaniam się nisko za tak wysoką notę dla mej małej, mikrej próby poetyckiej...
wiktoria dnia 28.10.2012 18:51
Wiesz Mike, ja myślę, że nikt nie urodził się poetą. Przynajmniej ja nie. I nadal nie wiem czy jestem. Zawsze zaczyna sie od pewnego poziomu. Reszta to kwestia pracy i zaangazowania. Jesli chcesz mogę Ci pokazać mój pierwszy wiersz, uśmiejesz się:)
al-szamanka dnia 28.10.2012 18:56 Ocena: Świetne!
Hmm, ależ ten wiersz jest niczym innym jak właśnie opowiadaniem o życiu. Takim trochę krótszym, ze skondensowaną siłą przekazu:)
mike17 dnia 28.10.2012 18:59
Jeśli ja Ci pokażę mój ostatni wiersz, uśmiejesz się - próbowałem kopiować Wojaczka, bo kocham jego twory.
Szanuję tego gościa.
Wiesz, jaką tematykę zawsze poruszam...

Musimy pracować cały czas nad naszym warsztatem, ja prozatorskim, Ty poetyckim.

Nie wolno stać w miejscu.

W "Relax Czesiu" chciałem oddać obawy co do kochania.
Jest przecież tyle mitów.
Napisać coś nowocześnie.
Może niepoetycko, ale z jajcem.

"Czesiu" miał być moją radą na miłość - wy, którzy to czytacie, zanim się zakochacie, przeczytajcie ten kawałek!!!
mike17 dnia 28.10.2012 19:01
Szamanko - zaiste, to taka moja mała pigułka jakby wyssana z moich życiowych opowieści :)
Ale grafoman ze mnie, kurde.
wiktoria dnia 28.10.2012 19:05
A właśnie, a dlaczego taki tytuł? Bo tego nie załapałam. A miłość znam tylko taką jaką tu opisałeś, choć marzy mi się inna.
mike17 dnia 28.10.2012 19:15
Tytuł to spolszczenie: "Zrelaksuj się, Czesiu".
Czesiu jest młodzieńcem, który dopiero stawia pierwsze kroki w świecie amorów - stąd moje rady :)

Chciałem mu po prostu otworzyć oczy, nie brutalnie, ale stanowczo.
wiktoria dnia 28.10.2012 19:35
No ja wiem co oznacza, tylko nie bardzo widziałam powiązanie z wierszem.
mike17 dnia 28.10.2012 19:40
Czesiu, jak każdy młody człowiek, odczuwa niepokój w związku z miłością, dlatego zaleciłem mu spore wyluzowanie :)
Usunięty dnia 15.01.2014 10:44
Tytuł skojarzył mi się z programem prezentującym discopolowe hity. To nie było przyjemne skojarzenie. Nieszczęsne 'x' jeszcze dołożyło do pieca.

Po pierwszej strofie czułam się, jak po odwiedzinach w warsztacie samochodowym. Źle.

Ciekawie rozwija się trzecia. Cichnie ten buńczuczny ton i spadają obroty. Metaforycznie też coś tam się wykluwa.

W kolejnej niestety to burzysz i wpada zupełnie od czapy:
Cytat:
uwa­żaj stary na ze­ga­ry


I nawet jeśli dalej jest całkiem przyjemnie, a puenta bardzo dobra, to ja już jestem w tym momencie tak poirytowana tym całym Czesiem, że nawet nie chce mi się zastanawiać, co miało miejsce, zanim wybiła za pięć dwunasta.
mike17 dnia 15.01.2014 11:54
Toć to mój debiut połetycki był i miał być z lekka postmodernistyczny, a że ja grafoman wierszowy, to efekt jest jaki jest - jednym się podoba, innym nie, co jest w pełni uzasadnione, biorąc pod uwagę niewyrobienie autora, który w owym czasie dręczon myślami egzystencjalnymi, popełnił ten tfór :)
Jak pisze słusznie Wiktoria, miało być mało poetycko, bo to w sumie w tonie gawędziarskim chciałem dać - starszy uczy młodszego, jak to jest z "tymi sprawami", stąd porównania motoryzacyjne, poważne (nie buńczuczne, oj, nie...) ostrzeżenia przed zgubnymi skutkami onanizmu oraz mała konkluzja o charakterze przenośnym.
Chodziło o garść męskich rozważań, bez ozdobników i tym podobnych bzdetów - czysty przekaz.

Myślę, że Czesiu dał radę.
To dobry chłopak był.
Dziś naucza innych :)

Dzięki, morfino, za wizytę wśród moich gryzmołów :)
Klaudyna 69 dnia 19.01.2014 20:14
Przeczytałam Twój wiersz i nie myślę, że jest grafomański. Opowiada o czymś, co było dla Ciebie ważne właśnie w tym czasie. Nie pisze tego osoba, w której nagle zaiskrzyło i poczuła motyle w brzuchu. Podmiot liryczny albo jest w związku długi czas i ma dosyć, bo to nie jest już to samo, albo został porzucony i ma w zanadrzu mnóstwo rad dla innych Czesiów. I chyba nie można niczego cofnąć, niczego naprawić. Tylko tak się zastanawiam, czy może ta miłość nie była miłością tylko fascynacją? Może warto zrobić wszystko, żeby nie obudzić się z palcem w nocniku. Może w miłości jest potrzebny złoty środek? Może nie wymaga od nas aż tak wielkiego zaangażowania i jest w niej przestrzeń dla nas samych. Wtedy inaczej wygląda, czego innego oczekuje, coś innego daje. Hmmm, ot takie refleksje...:) A Czesio mi się podoba, ale nie wiem dlaczego, kojarzę go z kreskówką.
mike17 dnia 19.01.2014 20:26
Ojej, co za słowo zacne!
Dla takiego tfora, od którego zacząłem moją przygodę (okazjonalną ) z poezją, pisząc jednego gniota na rok, bez przekonania, ot tak, a może chwyci?
Tym bardziej mi miło, że takie bzdety mogą się podobać.
Dziś patrzę na to z dystansem i mam mieszane uczucia.
Lubię pisać o erotyzmie i pewnie wtedy też bardzo mi to pasowało, stąd "Czesiu".
Mała kalka postmodernistów amerykańskich.
Taka, a la mike z Polska :)
Kresówka całkiem mi pasuje, bo poziom kreskówki chyba :)
ajw dnia 19.01.2014 20:34 Ocena: Bardzo dobre
Napisany w konkretnej stylistyce. Taka maniera jak rozumiem. Może nie jest genialny, ale czyta sie na luzie :) Fajny jest. Bo wiesz .. ilu ludzi - tyle definicji miłości. Ekspresyjnie i z przytupem, a właściwie z piskiem opon. Chwilami powiedziałabym nawet - na jednym kole. I pojechałeś!
Pozdrawiam serdecznie :)
Ps. Dopiero teraz zobaczyłam, że to dość stary wiersz :)
mike17 dnia 19.01.2014 20:42
Iwonko, lubię pisać o erotyzmie młodych ludzi, o ich nieporadności, o onanizmie, to jest w sumie zwykłe życie, a sex i to, co go obrasta, to nasze "tu i teraz", i nie ma co zgrywać mędrca, że się to ominie.
I ten marny wierszyk o tym.
Że hormon trza gdzieś upuścić, bo człeka rozniesie.
I Czesiu dostał lekcję, a czy dalej będzie lecieć na ręcznym, czy też wyręczy go niewiasta, nie mnie wyrokować.
Ja patrzyłem z boku.

Dzięx, i zapraszam kiedy się zaśni Ci być tu znów :)
ajw dnia 19.01.2014 21:04 Ocena: Bardzo dobre
O Tak! A jak powiada święty Łukasz ... (tu nie dokończę, bo ktoś mógłby sie zgorszyć ;)
I ja zapraszam do siebie :)
mike17 dnia 19.01.2014 21:14
Jasne, wiesz, że będę :)
bekita dnia 19.01.2014 21:14 Ocena: Świetne!
Bardzo mi się podoba. Nie ma przekombinowania i och-ach-metafor :)

Cytat:
kła­ma­li że trwa po sam grób
sie­jąc lekką ręką puste obiet­ni­ce


To mnie urzekło :yes: Ręka lekka, bo tajemnica pusta w środku :)

Jestem początkująca i pewnie nie umiem tak lekko relaxować, ale wierszyk, choć próbuje być banalny, mnie skłonił do przemyśleń :)

miłego wieczoru życzę :rol:
mike17 dnia 19.01.2014 21:20
Bekito, ze mnie połeta jak z koziej dupy trąba/tromba :)
Ot, małe przemyślenia o życiu, o seksie, o tym i owym.
Może w część wierzę, może nie, sam nie wiem.
Nic wielkiego - mały wierszyk, taki na początek, którego nie było, bo nie piszę wierszy.
Jeśli mam to określić, to jako spostrzeżenie.
Tylko tyle.

Bardzo mi miło, żeś nawiedziła tego tfora :)

Pozdro!
marukja dnia 05.06.2014 19:47
Przybyłam, zobaczyłam i jestem kontent. :)
Nie znałam Cię od tej wierszowej strony i jestem zaskoczona, oczywiście na plus. Klimat przypomina trochę Twoje teksty, te bardziej mroczne i coś w rodzaju wypowiedzi bohatera. Piszesz uważaj stary na zegary, co sprawia, że nawiązujesz z czytelnikiem relację, pozwalasz mu wsłuchać się.
Cytat:
po­dob­nie jest z tą całą mi­ło­ścią

za­wsze jest za pięć dwu­na­sta

Wyrzuciłabym to pierwsze 'jest' - niepotrzebne.

Dzisiaj odkryłam Mike'a w wydaniu postmodernistycznym. What a surprise!
Pozdrowienia :)
mike17 dnia 05.06.2014 20:32
Ach, początki, niezapomniane początki, bo to mój pierwszy wiersz ever :)
Nic specjalnego, ale mam ku niemu sentyment.
Bo pierwszy, i dałem w nim coś od siebie, o kochaniu, o tych sprawach.
Tak zwyczajnie, bez zadęć.

Kupuję twoją sugestię - powtórzenie ad kosz, biegiem marsz!

Zawsze lubiłem pisać o "tych sprawach", stąd ten skromny głos, mój głos :)

Dzięki, Madziu, za odkurzenie starocia i miłe słowo.

Remembering the first time we made love


(Simply Red)
akacjowa agnes dnia 03.01.2015 17:40
Chyba już poczytałam to kiedyś, ale nie podpisałam się, bo byłam wówczas nieśmiała :)

Wiersz jest szorstki i męski. O rozczarowaniu, zawodzie, samotności. Peel jest osobą, która nie ma nadziei, nie liczy już na nic. Nie nauczył się miłości, a skoro jej nie ma, to i dostać nie może. Był i jest nastawiony na branie i oczekiwanie, a to nawet nie stagnacja, a cofanie się. On trzyma swoje wskazówki (czytaj: serce) w miejscu/zamknięciu i nie daje im nawet ruszyć przed siebie i dlatego dziwi się, że dookoła czas płynie, a on ciągle w tej samej du...

Tak to widzę :)
mike17 dnia 03.01.2015 17:49
W postmodernizmie wszyscy albo dawali d...py, albo z niej korzystali :)
Bo ten kawałek napisałem, kiedy jeszcze byłem w tym nurcie, że tak powiem.
A gdzie miłość, pytam się ja?
Pewnie to nigdy nie poznana planeta.
I tu tak jest, że coś, gdzieś, kiedyś, zostało wypaczone i droga do kochania zamknięta.
Jeno żółć i wątrobiane biadolenie...
Ale ten scenariusz zawsze będzie się powtarzał, dopóki w sercu nihilizm.
I nieumiejętność zerwania z przeszłością - tylko wtedy robimy krok naprzód, czyż nie?

Dobrze to widzisz :)

Nice to czytać Cię tonight :)
akacjowa agnes dnia 03.01.2015 17:59
mike17 napisał:
A gdzie miłość, pytam się ja?


Wszędzie, kochany, wszędzie, a najwięcej w ludziach, tylko trzeba się nauczyć inaczej patrzeć. Nie zmysłami - one są na prawdziwą miłość ślepe i zbyt tępe, bo są zależne od mózgu, a on to tylko kupa tranzystorków, kabelków i zmarszczek.

Miłość jest tam gdzie serce, nie jako mięsień, a jako dusza, czyli część Tego, który jest właśnie tym, czego ludzie szukają na złamanie karku. Szukają oczami, uszami, językiem, czyli nie znajdą. Miłość nie jest w żaden sposób komórkowa, ona jest ponad i mimo. Po prostu Jest i ja w to wierzę :)
mike17 dnia 03.01.2015 18:09
Cytat:
Po prostu Jest i ja w to wierzę :)

Ja też, już od prawie 24 lat, Aguś, to piękne mieć ją w pobliżu.
I nigdy nie wypuszczać z serca.
Nie ma większego skarbu niż kochać i być kochanym, reszta to...

Miłego wieczorku pełnego... miłości - życzy mike z Polski!

:)
Aronia23 dnia 31.12.2016 01:21 Ocena: Bardzo dobre
miki17, jaki życiowy wiersz napisałeś prawie 6 lat temu. To niesamowite, że mogę go teraz czytać. Widzisz już takie archiwalne - bez urazy, dzieła masz na swoim koncie.
Ja cały czas się uczę, jakieś drobne postępy poczyniłam. "Ale pisać to trza umić"
Ty fajnie ukazałeś najsilniejsze, obok, nienawiści, uczucie.
Odjazdowe, czasami szalone, czasami niebezpieczne - chyba trochę męczące. I przemija, jak wszystko. Za 23 g. będzie nowy rok - już 2017. Jakoś mi tak pamięć "przybiegła" i kieruje moje myślenie na przeszłość. Nazwę to nostalgią.
O, i jeszcze coś - wiersz traktuje o MIŁOŚCI, poważny temat, a Ty wtrąciłeś wers:
"mil­czą­cy nie­wol­ni­cy smut­ne­go ona­ni­zmu". Lubię tę Twoją różnorodność. Pozdrawiam Sylwestrowo. A23
mike17 dnia 31.12.2016 10:56
Aronio, to mój pierwszy wiersz ever :)
Po latach uważam, że nie jest taki zły jak na debiutanta :)
Pisałem wtedy w manierze postmodernistycznej, taki miałem okres twórczy.
Miejmy nadzieję, że Czesiu się zrelaxował.
Nie ma to jak dobre rady doświadczonych przyjaciół.

Dzięki wielkie za czytańsko i za odgrzebanie starocia!

Happy New Year!
Aronia23 dnia 31.12.2016 11:04 Ocena: Bardzo dobre
Mke17, :)))
Polecane
Ostatnie komentarze
Pokazuj tylko komentarze:
Do tekstów | Do zdjęć
cliffhanger
23/04/2019 16:47
Bardzo dobre. »
Marek Adam Grabowski
23/04/2019 16:16
Widzę, że powtarzasz błędy z poprzedniej części. Nawet… »
Marek Adam Grabowski
23/04/2019 16:08
Bardzo piękny wiersz. I piszę to mimo tego, że nie przepadam… »
al-szamanka
23/04/2019 14:55
Nie dziwię się, że próbowała utonąć. Doskonale pokazałaś… »
Madawydar
23/04/2019 12:09
Fabuła zapowiada się całkiem nieźle. Błędy są, ale nie… »
pociengiel
23/04/2019 10:01
Dzięki. Jest najlepsza. Aczkolwiek zaszalałem dodając cztery… »
allaska
23/04/2019 09:38
Popracowalabym nad ostatnia strofa:) »
AntoniGrycuk
22/04/2019 21:14
Marku, dzięki za nalot na tę mini-miniaturę. I za taką… »
Marek Adam Grabowski
22/04/2019 20:18
Świetne. Tylko tyle i aż tyle. Pozdrawiam »
maleo
22/04/2019 10:31
Pełen uczuć, słodki :) »
al-szamanka
22/04/2019 05:26
Hmm, widać wyraźnie, że puenta ma tu być z założenia mocna i… »
Scareto
22/04/2019 01:28
Dziękuję ślicznie za wizytę! :) Czy puenta nie wydaje się… »
22227
21/04/2019 20:54
Ciekawy tekst szczególnie: "ile muszę popełnić… »
22227
21/04/2019 20:36
Bardzo fajny wiersz. samotna świadomość bogini zwycięstwa,… »
Cofftee
21/04/2019 19:34
Dziękuję za wizytę i opinię, niezmiernie mi miło :-)… »
ShoutBox
  • AntoniGrycuk
  • 23/04/2019 13:31
  • A kto inny mówi, że w Słowniku Poprawnej Polszczyzny z 2016 jest: winny wszystkiemu. I co tu sądzić? Ja mam tylko taką sugestię: być winny wypadku, zdarzeń (kogo, czego).
  • AntoniGrycuk
  • 23/04/2019 13:27
  • Otóż dzwoniłem do poradni językowej Uniwersytetu w Poznaniu. Podano mi, że w słowniku sprzed 40 lat obie formy są dopuszczane, a w nowym tylko w formie dopełniacza. Więc: winny wszystkiego.
  • Dobra Cobra
  • 23/04/2019 10:40
  • Jaka piękna wymiana celowników i dopelniaczy ! Lata cale czekałem na taką rozrywkę umysłową na Sb.
  • MitomanGej
  • 23/04/2019 04:30
  • "Wszystkiemu" to celownik, a "wszystkiego" - dopełniacz. Z logicznego punktu widzenia poprawna jest forma z końcówką -ego, gdyż jesteśmy winni kogo/czego, w celowniku to możesz być winny koledze 5 zł
  • AntoniGrycuk
  • 22/04/2019 18:12
  • Dzięki. Choć logicznie to brzmi, jakby chodziło o znaczenie słowa winny w sensie długu, a nie przyczyn wydarzeń.
  • al-szamanka
  • 22/04/2019 18:02
  • Jestem winny WSZYSTKIEMU... WSZYSTKIEMU jestem winny.
  • mike17
  • 22/04/2019 16:51
  • Nasza zabawa trwa. Głosujcie w MUZO WENACH 7, łatwo czytać miniatury, bo jest ich niewiele. Dlatego liczę na Wasz odbiór i cenne głosy. Czekają na nie też Autorzy, którzy zaszczycili konkurs :)
Ostatnio widziani
Gości online:15
Najnowszy:Sarahkfd
Wspierają nas