JAK GŁAZ - mike17
Poezja » Wiersze » JAK GŁAZ
A A A





Patrzyła na mnie jak nie patrzy nikt
prosiła jak nie prosi nikt

jak głaz nieporuszony
stałem i byłem tylko ciałem

mijały skalane bólem minuty
byłem ciemnym wiatrem wśród nagrobków

nas już nie ma
zatrułem jej cały świat

gdzie jest dziś
próżno by dochodzić

zaimpregnowałem jej serce na kochanie
które ominie szerokim łukiem

ale co zrobiłbyś na moim miejscu
kiedy miłość się kończy



25 lutego 2012

Poleć artykuł znajomym
Pobierz artykuł
Dodaj artykuł z PP do swojego czytnika RSS
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • E-mail znajomego:
  • E-mail polecającego:
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • Znajomy został poinformowany
mike17 · dnia 12.03.2012 17:01 · Czytań: 754 · Średnia ocena: 4,67 · Komentarzy: 23
Komentarze
fortel dnia 13.03.2012 00:50
Utożsamiam się z głazem, przeczytałam i jestem nieporuszona, szkoda. Patos zeżarł ten wiersz. Pozdrawiam.
Usunięty dnia 13.03.2012 16:28 Ocena: Świetne!
Wszystko się kiedyś kończy.Wierzę, że byłeś jak głaz ,a teraz jej szukasz w każdej spotkanej kobiecie . Będziesz jej szukał po kres swoich dni.Chyba że ją spotkasz bez uzębienia i pieniędzy,wtedy odejdziesz usatysfakcjonowany.:DWiersz bardzo dobry.Autor w bardzo wiarygodny sposób ukazuje mężczyznę bez serca,który krzywdzi siebie i ukochaną.:yes:
imaginacja dnia 14.10.2012 19:31 Ocena: Świetne!
Że tak powiem, znam ten wiersz od drugiej strony...
Rzeczywiście powiało chłodem.
Zgadzam się z Anetką, a szczególnie z ostatnim zdaniem. Też dlatego, bo myślę, że i przy okazji siebie poobijał.

:yes:

I cały czas mi jakoś zimno
mike17 dnia 14.10.2012 19:40
Wiersz inspirowany pewną bardzo smutną piosenką Franka Sinatry.
O facecie, który odkrywa, że już nie kocha...
Osobiście nie lubię tego wiersza, nie lubię takiej tematyki.
Jestem wesołym człowiekiem, i napisanie go było impulsem chwili.

Żadna przyjemność czytać takie wiersze, zwłaszcza kiedy może sami doznaliśmy w życiu odrzucenia...

Imaginacjo, bardzo dziękuję za to, że znów mnie odwiedziłaś i czytałaś te smutne słowa...

Pozdrawiam wieczorowo :)
Usunięty dnia 23.10.2013 00:00 Ocena: Świetne!
mike17 - hm, nie wiem co powiedzieć, bo przypomniałeś mi pewne zdarzenie, które ciągle we mnie trwa, chociaż u kogoś już nie. Ale do miłości nikogo nie zmusisz, to nie pstryczek, nie wyłączysz i nie włączysz. Tak już jest.

B)
mike17 dnia 23.10.2013 13:47
To brutalny wiersz, taki, jakim brutalne potrafi być życie, a konkretnie moment, kiedy odkrywasz, że już nie kochasz.
To bardzo dramatyczne dla tej drugiej strony, kto to przeżył, zna to uczucie.
Chciałem to właśnie tu oddać.
Nie lubię pisać takich utworów.
Kłaniam się, amso, i bardzom wdzięczny za czytanko!

Pozdrawiam słońcem Powiśla :)
Usunięty dnia 23.10.2013 22:10 Ocena: Świetne!
Udało Ci się.

A za to Powiśle serdeczne dziękuję, za tydzień PKP przez most mnie tamtędy przewiezie.

Pozdrawiam

B)
mike17 dnia 23.10.2013 22:12
Będę trzymał kciuki, byś przejechała szczęśliwie :)
I kurcze, czytaj mnie dalej, bo wiem, że nie pisałem tego sobie a muzom :)

Pozdrawiam Elvisem w tle :)
akacjowa agnes dnia 23.10.2013 22:17 Ocena: Świetne!
Amsa grzebie w starociach :) I słusznie, bo warto.
Smutno, smutno, smutno, ale warto było zajrzeć. Nie jestem w stanie napisać takiego komentarza, jak Ty. I nie będzie się nawet wysilać, bo wyjdzie głupio, płasko i sztucznie.
Ogólnie: kłaniam się nisko i z szacunkiem zdejmuję beret :)
mike17 dnia 23.10.2013 22:23
Aguś, to som moje poczontki!
Kurde, to tak zaczynałem przygodę z poezją, nieudolnie, dość nijako.
Tak intuicyjnie, bo mało wcześniej poetów czytałem, tak dałem od siebie, z trzewi.
Ale jeśli się podoba, to fajnie, jak widać i naturszczyka docenią!
Ale daleka droga przede mną w poezji, oj daleka...

Kisski!
akacjowa agnes dnia 23.10.2013 22:29 Ocena: Świetne!
Za takie początki, to pomnik się należy :p
Usunięty dnia 01.11.2013 01:16 Ocena: Bardzo dobre
Podoba mi się zakończenie.
Cytat:
ale co zro­bił­byś na moim miej­scukiedy mi­łość się koń­czy

Zresztą w którymś Twoim wierszu już podobną widziałam. Jakbyś opowiadał komuś swoją historię.
Ale jedno trochę zgrzyta:
Cytat:
sta­łem i byłem tylko cia­łem

A tak poza tym, któż z nas nie był choć raz Twoim podmiotem lirycznym...?
mike17 dnia 01.11.2013 12:01
Dzięki, morfino, za miłe słowo pod tym przykrym kawałkiem :)
Tak, jak wiele moich utworów, i tu jest coś autobiograficznego, niestety...
Myślę, że każdy z nas pewnie mógł przejść przez coś podobnego, taki lajf.
Co do "zgrzytu", rozumiem Cię, masz rację, ale jak coś usunę, to się to w czorty posypie i już nie oddam tego, com zaplanował, chyba to już tak zostawię, z musu.

Pozdrawiam bezsłońcem :)
marukja dnia 01.11.2013 12:01
Podoba mi się klimat, jaki tu roztoczyłeś. Ukradkiem, między wersami, jest mrocznie. Od razu skojarzyłam z utworem Rowlanda S.Howard:
http://www.youtube.com/watch?v=FnFd8rNFpu8
Nawet tempo się wpasowało i ten ból, niemal namacalny.

Jeśli chodzi o formę wiersza, troszkę się przyczepię to powtórzeń: jak, jej. Wyrzuciłabym już z tytułu: GŁAZ.
Cytat:
jej już nie ma
za­tru­łem jej cały świat

może po prostu: zatrułem caly świat ?

Cytat:
mi­ja­ły ska­la­ne bólem mi­nu­ty
byłem jak ciem­ny wiatr wśród na­grob­ków

byłem ciemnym wiatrem... ?

Cytat:
gdzie dziś jest

gdzie jest dziś

Cytat:
za­im­pre­gno­wa­łem jej serce na ko­cha­nie
które omi­nie sze­ro­kim łu­kiem

tutaj troszkę składnia leży, ominie - kochanie czy serce?

Ten wiatr to naprawdę mocny punkt w wierszu.
Pozdrawiam z kotem na kolanach. :)
mike17 dnia 01.11.2013 12:10
Dzięki, Marukjo, za odwiedziny i czytanko tego wiersza :)
Odniosę się do twoich sugestii:

Cytat:
może po prostu: zatrułem caly świat ?

ale zwróć uwagę, że bez "jej" można pomyśleć, że zatrułem wszystkim cały świat, może i sobie też.
Cytat:
byłem ciemnym wiatrem... ?

to mi się podoba - zmieniam :)
Cytat:
gdzie jest dziś

to też całkiem niezłe, też pójdę za twą sugestią.

Cytat:
za­im­pre­gno­wa­łem jej serce na ko­cha­nie
które omi­nie sze­ro­kim łu­kiem

to pozostawię, bo mi się podoba i moim skromnym brzmi dobrze, mało lirycznie, a o to mi w tym wersie właśnie chodziło, o brutalność życia.

Pozdrawiam ciepło :)
marukja dnia 01.11.2013 12:19
mike17 napisał:
ale zwróć uwagę, że bez "jej" można pomyśleć, że zatrułem wszystkim cały świat, może i sobie też.

tak, zgadzam się :) wpadł mi do głowy inny pomysł:
Cytat:
jej już nie ma
za­tru­łem jej cały świat

nas już nie ma
zatrułem jej cały świat

Oczywiście zrobisz jak uważasz, ale tak szczerze, to naprawdę to 'jej' zdublowane w tym miejscu trochę razi.

No jest brutalnie, jest. Taka Brutal Truth! ;)
mike17 dnia 01.11.2013 12:32
Super pomysł, kobieto, kupuję :)
Jak mogłem na to wcześniej nie wpaść, przecież aż się prosiło!
Thanx a lot :)
marukja dnia 01.11.2013 12:33
You're welcome, man! ;)
mike17 dnia 01.11.2013 12:35
Nice to know :)
akacjowa agnes dnia 01.11.2013 12:37 Ocena: Świetne!
Bo widzisz, Mike, czasem na najprostsze rozwiązania najtrudniej wpaść. Szczególnie, gdy się patrzy górnolotnie, a to, co na dole - zwyczajne i łatwe, wydaje się zbyt błahe i banalne :p Ale to przypadłość typowo męska, więc wybaczam, jako przedstawicielka tej praktyczniejszej z płci :)
mike17 dnia 01.11.2013 12:42
Zgadza się, przydatne jest świeże oko, które dostrzeże to, co autorowi się już mocno opatrzyło, a pomysły Marukji okazały się w dechę, nie ma to tamto :)
Jeśli dobra rada, trza korzystać :)
Aronia23 dnia 21.11.2016 00:58 Ocena: Bardzo dobre
Miki, oj, oj, łzy. No tak, co zrobić, gdy kończy się uczucie? Odejść, na pewno nie oszukiwać, nie męczyć siebie ani tej drugiej osoby. To jak z amputacją - dość częste porównanie, ale tu pasuje. Wiesz, co mi nie pasuje? " za­im­pre­gno­wa­łem jej serce na ko­cha­nie
które omi­nie sze­ro­kim łu­kiem" Mam nadzieję, że impregnat okaże się słaby i ona znajdzie nową miłość. Wiersz sprzed 4. lat, teraz pewnie więcej tego "happy" by było.

I niesamowicie smutne: "mi­ja­ły ska­la­ne bólem mi­nu­ty". Obojętność kamienia, dostrzegała jednak ból. A ta dziewczyna? Jak zwierzę oddawane do schroniska. Dla mnie szok, bo znam Twoje późniejsze opowieści. Pozdrawiam, serducho me smutnym jest. A23
mike17 dnia 21.11.2016 10:25
Prawie nigdy nie piszę takich wierszy, u mnie zawsze jest szczęśliwa miłość i happy endy, ale wtedy jakoś tak mnie naszło pod wpływem pewnej piosenki.
Nie lubię ani pisać ani czytać rzeczy smutnych.
To nie dla mnie.

Tu jednak chciałem ukazać, czym może być zerwanie - dla jednej ze strony to mały pikuś, dla drugiej koniec świata, i zastygnięcie w bólu.
A im się bardziej kochało, tym potem jest ciężej.
Ta dziewczyna będzie miała uraz do facetów, i wiele lat upłynie, zanim się może otworzy.

Cieszę się, że czeszesz moje wierszyki, zapraszam Cię do kolejnych!
To miłe, że ktoś odświeża moje starocie :)
Polecane
Ostatnie komentarze
Pokazuj tylko komentarze:
Do tekstów | Do zdjęć
pociengiel
23/07/2019 10:05
Dzięki za całość /trzy komentowane wiersze/. Zwłaszcza za… »
Florian Konrad
23/07/2019 09:51
jakoś mnie nie rozbawiło »
Florian Konrad
23/07/2019 09:50
słabe... nawet puenta nie ratuje... »
Florian Konrad
23/07/2019 09:49
ładny wiersz, ale przemyślałbym tytuł... za bardzo mi… »
Florian Konrad
23/07/2019 09:47
wróbelek- szatan :) wywal skrzydła losu, bo to kicz »
Florian Konrad
23/07/2019 09:46
zgadzam się z Miladorą »
Florian Konrad
23/07/2019 09:26
co do licha????????????? przecież pomysł splagiatowany z… »
Florian Konrad
23/07/2019 09:24
siakieś takie jakby dla dzieci... »
Florian Konrad
23/07/2019 09:23
matuchno, ale tasiemiec! »
Florian Konrad
23/07/2019 09:21
dużo pokracznych metafor, stworzonych na siłę, kaszani tekst »
Florian Konrad
23/07/2019 09:20
bardziej zrozumiałe od poprzedniego, kt. komentowałem :) »
Florian Konrad
23/07/2019 09:13
zlepek czasowników... »
Florian Konrad
23/07/2019 09:12
wariactewko jakieś szalone... »
Florian Konrad
23/07/2019 09:04
trochę za duże nagromadzenie ciężkoty ... »
Florian Konrad
23/07/2019 09:03
mi się zwyczajnie nie podoba i ma prawo :) »
ShoutBox
  • Zdzislaw
  • 21/07/2019 22:15
  • Nie ma sprawy, Vinillivi :) Sprawa opóźnień wyjaśniona. Człekowi wypoczynek też należy się.
  • Vanillivi
  • 21/07/2019 15:21
  • Tak, zajmuję się prozą. Właśnie wróciłam. Odsapnę moment i wieczorem biorę się za Wasze teksty. Przepraszam za wszelkie opóźnienia.
  • Zdzislaw
  • 20/07/2019 09:36
  • Witam poranno-sobotnie. Czy red. Vanillivi (która wyjechała na dwa tygodnie) jest od prozy? Jeżeli tak, to ok. Rozumiem, czemu nie ukazuje się wysyłana proza.
  • AntoniGrycuk
  • 18/07/2019 01:06
  • Jakie jutro? Ja to wczorajszy ;)
  • czarnanna
  • 17/07/2019 23:52
  • Pozdro600 Antoni :D U Was też już prawie jutro? ;)
  • czarnanna
  • 17/07/2019 20:25
  • Miłego wieczoru :)
Ostatnio widziani
Gości online:19
Najnowszy:Pizzanoes8
Wspierają nas