Kobieta-nietoperz - szmella
Proza » Miniatura » Kobieta-nietoperz
A A A

Siedziałam na krześle z błogą miną i wpatrywałam się w widok za oknem, który niestety nie był szczególnie ciekawy. Nagie gałęzie drzew - które o tej porze roku nie napawały nadzieją na lepsze dni - wznosiły się wysoko ponad dach ośrodka w którym się obecnie znajdowałam. Szpital Psychiatryczny. Nie, nie byłam pacjentką. Pracowałam tutaj od ponad trzech lat i jakoś dawałam radę. Nie było lekko, ale płacili dobrze i to była podstawa. Wstałam powoli i ociągając się, ruszyłam na obchód. Leniwym krokiem przemierzałam korytarz, zaglądając co jakiś czas do sal w których znajdowali się pacjenci. Nie był to przyjemny widok, ale byłam już przyzwyczajona. Otworzyłam delikatnie drzwi na końcu korytarza i zajrzałam ostrożnie do pokoju. Oto i ona. Moja ukochana szwagierka. Ukochana. Dobre sobie... Nienawidziłam tej kobiety z całego serca. Do dzisiaj pamiętam jej złośliwe komentarze pod moim adresem. Lubiła oceniać mój wygląd, dogryzać mi na każdym kroku, ośmieszać przed rodziną, o której dobre zdanie walczyłam tak zawzięcie. Niestety... nie udało się. Nie polubili mnie i każdy chyba już wie kogo to wina. Tak, to ona. To ona zniszczyła moją reputację jeszcze zanim zostałam żoną Krystiana. Nie wiem czemu mnie tak nie lubiła. Wydaje mi się, że po prostu była zazdrosna o to, że powodzi mi się w życiu, a jej nie. Miałam dość dobrą pracę, grono bliskich przyjaciół, ukochanego mężczyznę. Ona była tego zupełnie pozbawiona. Nic dziwnego, że w końcu trafiła w to miejsce. Było jej przeznaczone od dawna. Uśmiechnęłam się na myśl o tym jaka kara ją spotkała za okrutnie zachowanie. Podeszłam bliżej do łóżka i pochyliłam się nad moją ukochaną szwagierką.
- Aniu. Jak się czujesz? - Wyszeptałam miłym głosem prosto do jej ucha. Nie odpowiedziała, tylko jej powieki drgały jak szalone, nadając jej nieprzyjemnej twarzy jeszcze gorszy wygląd. Odurzona lekarstwami, nie wiedziała co się z nią dzieje. Sama osobiście zadbałam o to, żeby nie musiała walczyć z rzeczywistością, która tak okrutnie z niej drwiła. Zadowolona ruszyłam z powrotem do mojego "gabinetu" i jeszcze raz pomyślałam o Ani. Biedna dziewczyna, którą spotkało takie nieszczęście. Od zawsze bała się panicznie nietoperzy. Z tego co wiem, jak była małą dziewczynką to jeden z tych potworów zaplątał jej się we włosy, kiedy spacerowała wieczorem po lesie. Od tej pory nietoperze stały się jej prawdziwą zmorą. Wcale się nie dziwię, sama nie przepadam za tymi stworzeniami. Ostatnio coś dziwnego zaczęło dziać się z Anią. Twierdziła, że prześladuje ją kobieta-nietoperz. Wiem jak to niedorzecznie brzmi! Kiedy to usłyszałam to od razu powiedziałam wszystkim, że coś jest nie tak. Ania coraz częściej skarżyła się na tajemniczą postać, która w nocy chodzi za nią i nie chce dać jej spokoju. Ania często lubiła spacerować późną porą po osiedlu i wtedy ponoć nachodziła ją kobieta-nietoperz. Szła bezszelestnie za nią i bardzo często stała pod oknem szwagierki. Kiedy Anka zaczęła nam o tym opowiadać, pomyśleliśmy, że sobie z nas żartuje. Niestety, kiedyś z płaczem przybiegła do Krystiana i prosiła o pomoc... przeraziliśmy się nie na żarty. Ja zaproponowałam żeby podjąć w tej sprawie odpowiednie kroki... W ten właśnie sposób trafiła do szpitala. Krótka historia, bez zbędnych komentarzy, streszczona w obiektywny i prosty sposób. Nic dodać, nic ująć. Ponownie usiadłam na krześle i spojrzałam za okno. Lekkie płatki śniegu przyozdobiły gałęzie drzew co nadało im trochę ciekawszego wygląd. Po chwili wstałam i podeszłam do biurka, które było dokładnie zamknięte na klucz. Otworzyłam je delikatnie i z uśmiechem wyjęłam jego zawartość. Czas na odwiedziny, szkoda czasu. Strój nietoperza zawsze pasował na mnie idealnie.

Poleć artykuł znajomym
Pobierz artykuł
Dodaj artykuł z PP do swojego czytnika RSS
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • E-mail znajomego:
  • E-mail polecającego:
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • Znajomy został poinformowany
szmella · dnia 29.04.2013 09:14 · Czytań: 550 · Średnia ocena: 3,67 · Komentarzy: 11
Komentarze
przyroda dnia 29.04.2013 11:51
Pomysł był, ale wykonanie za sztywne, jak dla mnie brak tu wiarygodności, rzeczowego uzasadnienia... końcówkę można inaczej ująć, bez nachalności

Pozdro!
al-szamanka dnia 29.04.2013 11:53
Cytat:
ośmie­szać przed ro­dzi­ną(,) o któ­rej dobre zda­nie wal­czy­łam tak za­wzię­cie.

Cytat:
Sama oso­bi­ście za­dba­łam o to(,) żeby nie mu­sia­ła wal­czyć z rze­czy­wi­sto­ścią,

Cytat:
Z tego co wiem to jak była małą dziew­czyn­ką to jeden z tych po­two­rów za­plą­tał jej się we włosy

Cytat:
Lek­kie płat­ki śnie­gu przy­ozdo­bi­ły ga­łę­zie drzew co nada­ło im tro­chę cie­kaw­szy wy­gląd.

Lek­kie płat­ki śnie­gu przy­ozdo­bi­ły ga­łę­zie drzew, co nada­ło im tro­chę cie­kaw­szego wy­glądu.

Ej, szwagierka musiała straszliwie zajść za skórę, aby doprowadzić ją do stanu wymagającego pobytu w szpitalu psychiatrycznym. Oczywiście leczenie bez najmniejszej szansy na poprawę, jako że wiadomo... ktoś się już o to postara.
Druga strona medalu - stan psychiczny bohaterki.
Sama jest wyraźnie niezrównoważona, zapędza się w swoich działaniach, podekscytowana pierwszym sukcesem. A przecież powinna wiedzieć, że "odurzona lekarstwami, nie wiedziała co się z nią dzieje" szwagierka i tak nie zauważy nietoperza, a nietoperzowi bardzo łatwo może przydarzyć się wpadka.

Ciekawy przykład jak daleko można posunąć się w zemście.

Pozdrawiam :)
wienczyslaw dnia 29.04.2013 18:14
bohaterka chyba sama powinna skorzystać z pomocy specjalisty...
Quentin dnia 30.04.2013 21:45 Ocena: Dobre
Od pewnego momentu zacząłem domyślać się zakończenia. Niestety.
Na początku tytuł mnie odstraszył, ( nie dlatego, że boję się nietoperzy ;) , zwyczajnie wydał mi się zbyt wyświechtany, kiczowaty i tandetny) jednak kiedy zacząłem czytać, okazało się, że jest szpital , a więc zatarłem ręce, bo lubię klimat szpitala psychiatrycznego. No i tak do pewnego momentu było całkiem obiecująco, aż tu nagle pojawia się ten moment, gdzie można spodziewać się zakończenia i trochę niewypał.
Piszą to, żeby pokazać przede wszystkim, że tekst jest dość nierówny. Są ciekawe momenty, potrafisz zainteresować czytelnika i zachęcić go historią, ale w kulminacyjnym momencie jakby brak wydźwięku. Może nieco mniej szablonowe zakończenie by się przydało. Puenta musi zedrzeć papę z dachu, przejechać żyletką po jajach, a to takie trochę naciągane.
Mimo wszystko masz wyobraźnię, dobry pomysł i potrafisz pisać, a więc jestem spokojny o następne historie.
Pozdrowienia, szmello
Wasinka dnia 02.05.2013 22:33
Pomysł całkiem zgrabny. Zaczęłam się zastanawiać, czy bohaterka nie wyobraża sobie tylko, że nie jest pacjentką :).
Wydawać by się mogło, że szwagierka jest tą zła, a tu proszę... okazuje się, że nic nie jest pewne do końca.
Niestety wykonanie mnie nie przekonało. Przemyśl sobie jeszcze raz akapity, stłum zaimki, dopieść styl. Pokombinuj z interpunkcją.
Małe przykłady tego, nad czym warto popracować:
Cytat:
Sie­dzia­łam na krze­śle z błogą miną i wpa­try­wa­łam się w widok za oknem, który nie­ste­ty nie był szcze­gól­nie cie­ka­wy. Nagie ga­łę­zie drzew - które o tej porze roku nie na­pa­wa­ły na­dzie­ją na lep­sze dni - wzno­si­ły się wy­so­ko ponad dach ośrod­ka(,) w którym się obec­nie znaj­do­wa­łam.
- który/które/którym; pomyśl nad urozmaiceniem konstrukcji zdań
Cytat:
Nie było lekko, ale pła­ci­li do­brze(,) i to była pod­sta­wa. Wsta­łam po­wo­li i ocią­ga­jąc się, ru­szy­łam na ob­chód.
- było/była; ponadto od "Wstałam" może być nowy akapit (to jeden przykład akapitowy, jest tego więcej)
Cytat:
do sal(,) w któ­rych znaj­do­wa­li się pa­cjen­ci.

Cytat:
Nie był to przy­jem­ny widok, ale byłam już przy­zwy­cza­jo­na.
- był/byłam
Cytat:
ośmie­szać przed ro­dzi­ną(,) o któ­rej dobre

Cytat:
każdy chyba już wie(,) kogo to wina.
- każdy chyba już wie, czyja to wina
Cytat:
To ona znisz­czy­ła moją re­pu­ta­cję(,) jesz­cze zanim zo­sta­łam żoną Kry­stia­na. Nie wiem(,) czemu mnie tak nie lu­bi­ła.

Cytat:
Uśmiech­nę­łam się na myśl o tym(,) jaka kara ją spo­tka­ła

Cytat:
jak się czu­jesz? - Wy­szep­ta­łam miłym
- wyszeptałam małą literą
Cytat:
tylko jej po­wie­ki drga­ły jak sza­lo­ne, na­da­jąc jej nie­przy­jem­nej twa­rzy
- jej/jej (musisz powalczyć z zaimkami; jest ich ogólnie nadmiar)
Cytat:
nie wie­dzia­ła(,) co się z nią dzie­je.

Cytat:
Sama oso­bi­ście za­dba­łam o to(,) żeby nie mu­sia­ła wal­czyć
- sama i osobiście znaczy to samo; jedno można wyrzucić; a jeśli chciałabyś na przykład pozbyć się przy okazji zaimka, to można wyrzucić "o to"
Cytat:
Z tego(,) co wiem(,) to jak była małą dziew­czyn­ką(,) to jeden z tych po­two­rów
- tego/to/to/tych (maly przykład zaimkozy)
Cytat:
Wiem(,) jak to nie­do­rzecz­nie brzmi!

Cytat:
Kiedy to usły­sza­łam(,) to od razu po­wie­dzia­łam wszyst­kim, że
- to/to, można na przykład drugie wyrzucić
Cytat:
Kiedy Anka za­czę­ła nam o tym opo­wia­dać, po­my­śle­li­śmy, że sobie z nas żar­tu­je. Nie­ste­ty, kiedy z pła­czem
- Kiedy/kiedy
Cytat:
To ja za­pro­po­no­wa­łam(,) żeby pod­jąć w tej spra­wie od­po­wied­nie kroki... W ten wła­śnie spo­sób tra­fi­ła w to miej­sce.
- To/tej/ten/to (zaimki wskazujące święcą swój tryumf ;) )
Cytat:
Lek­kie płat­ki śnie­gu przy­ozdo­bi­ły ga­łę­zie drzew(,) co nada­ło im tro­chę cie­kaw­szy wy­gląd.
- ciekawszego wyglądu


Jak widzisz, trzeba jeszcze nad przekazem popracować. To tylko przykłady, jak już pisałam, porozglądaj się pod tym kątem.

Pozdrawiam księżycowo.
szmella dnia 03.05.2013 12:04
Dziękuję wszystkim za opinie :) Zaimki, znowu te zaimki ;) Staram się z nimi walczyć, ale chwilowo przegrywam ;) Dziękuję za komentarze, będę dalej poprawiała ;) Pozdrawiam! :)
kamyczek dnia 07.05.2013 20:57
Podzielam zdanie przedmówców: dobry pomysł na miniaturę, w równie dobrym wykonaniu.
Po lekturze nasuwa się refleksja: brr... do czego to może doprowadzić ślepa nienawiść?!
Pozdrawiam. :)
ipsylon dnia 03.07.2013 21:02 Ocena: Bardzo dobre
Domyślałem się puenty z nietoperzem, ale wcale nie popsuło mi to satysfakcji z lektury. Wręcz przeciwnie, czytałem z rosnącym zaciekawieniem. Jak to przedstawisz, jak ubierzesz, i wiesz? Mi też wszystko idealnie pasowało.
Bardzo dobry tekst o sile frustracji i jej destrukcyjnym wpływie na drugiego człowieka.
Podobało mi się :)
Pozdrawiam
szmella dnia 03.07.2013 23:18
Dziękuję za miłe słowa :)
tydrych dnia 09.09.2013 17:34 Ocena: Bardzo dobre
Nie będę się tu wkręcał w niuanse pisania, oceniam to tak jak Ipsylon.
Tekst przekonał mnie.
szmella dnia 10.09.2013 20:43
Dziękuję, jest mi naprawdę miło ;)
Polecane
Ostatnie komentarze
Pokazuj tylko komentarze:
Do tekstów | Do zdjęć
Kazjuno
16/09/2019 13:09
Ależ Kapeluszniku! Byłbym zaszczycony, gdybyś kontynuował… »
BasiaL
16/09/2019 12:31
Mroczne, klimatyczne, refleksyjne i co ważne nie za długie i… »
Kapelusznik
16/09/2019 12:26
... Cóż - piszę z moich odczuć - więc tak - widocznie… »
BasiaL
16/09/2019 12:14
Świetny, oryginalny tytuł i do tego fajne zakończenie :) »
Zola111
16/09/2019 12:01
I ja dziękuję, Retro. Tekst po korekcie.… »
Kazjuno
16/09/2019 09:48
Kapeluszniku. Na początku miałem dysonans poznawczy.… »
Wiktor Mazurkiewicz
16/09/2019 08:40
bruliben Serdeczne dzięki za słówko. »
retro
16/09/2019 06:58
Dziękuję za współpracę oraz miłe słowa, które zachęcają do… »
andro
15/09/2019 23:00
i nikt nie przystaje - w sensie, że za mało w nich… »
bruliben
15/09/2019 22:51
Sugestywnie napisane o muzyce i wspomnieniach. Te pocztówki… »
bruliben
15/09/2019 22:44
Rzeczywiście widać w tekście częste obcowanie za śmiercią.… »
Kapelusznik
15/09/2019 21:59
Oj... A myślałem że to ja piszę długie opisy... hooo...… »
Bartek Otremba
15/09/2019 21:29
Fakt, zdecydowanie do poprawy — też naszła mnie taka… »
voytek72
15/09/2019 19:08
Madawydar - podziękowania za wizytę i opinię :) »
AntoniGrycuk
15/09/2019 18:46
Tak, zaduma spowodowana śmiercią... Ja wiem jedno, co… »
ShoutBox
  • mike17
  • 15/09/2019 14:25
  • Siemanko, Krzyśku :)
  • bruliben
  • 15/09/2019 00:24
  • Chciałem tam napisać, że filmy są godne polecenia :)
  • bruliben
  • 15/09/2019 00:21
  • A propos kina dzieci w Muranowie dobiega końca przegląd kina izraelskiego. Jutro ostatni dzień. Po tym co zobaczyłem do tej pory mogę z czystym sumieniem produkcje festiwalu.
  • leskos
  • 11/09/2019 12:09
  • Dzień dobry :)
  • mike17
  • 08/09/2019 20:36
  • Coca_monko, wiersz robi wielkie wrażenie. Jest głęboki i pełen treści. Nie pozostawia czytacza obojętnym. Jest bardzo treściwy i intymny. Uśmiecham się pod nosem, że ktoś umie pisać taką lirykę :)
Ostatnio widziani
Gości online:14
Najnowszy:evuniqijy
Wspierają nas