Z cyklu pani Cieślakowa - Gra - Darcon
Proza » Humoreska » Z cyklu pani Cieślakowa - Gra
A A A

Zmrużył oczy przyglądając się intensywnie przeciwnikom. Starał się dokładnie ocenić swoją sytuację i szanse. Tym razem nie będzie taki głupi. Spojrzał na Maćka. Siedział ze ściągniętymi brwiami przyglądając się im równie wnikliwie.

– No babciu, tym razem nie pójdzie ci tak łatwo – Maciek starał się nadać słowom złowróżbny ton.

– To się jeszcze okaże synku – staruszka uśmiechała się chytrze.

– Zaraz się przekonamy pani Cieślakowa – Robert wsparł werbalnie kolegę.

Cała trójka skupiła się nad trzymanymi w rękach kartami. Każde z nich pociągnęło po łyku piwa, żeby zrosić zasuszone gardła. Pani Cieślakowa wydawała się prawdziwie smakować złocisty trunek pociągając długi głęboki haust.

– No no, tylko spokojnie babciu. Żebyś później nie mówiła, że byłaś otumaniona! – Maciek poprawił się na krześle, szczerze zaniepokojony.

– Martw się o siebie synu, na razie to ty grasz jak otumaniony – babuleńka wesoło zachichotała.

– Cholera… wychodzisz chłopie czy nie? Co się tyle zastanawiasz? – Maciek warknął na Roberta nerwowo gasząc papierosa.

– Spokojnie, to nie wyścigi! – rzucił Robert na odczepnego. Siedział zirytowany brakiem pomysłu na wyjście. Zaciągnął się mocniej papierosem, zakrztusił się i zaczął kasłać.

– Shit …

Starsza pani spojrzała na niego uśmiechając się pod nosem.

– Może nie powinieneś już więcej palić? – zapytał z fałszywą opiekuńczością Maciek.

– Dziękuję za troskę. Poradzę sobie – Robert krzywo się uśmiechnął.

Dzwonek do drzwi oderwał ich od rozważań nad rozdaniem. Gospodarz zaczął machać rozpaczliwie rękami, chcąc pozbyć się dymu nad stołem. Szybko wstał, uchylił bardziej okno i poszedł do drzwi. Westchnął i otworzył je zrezygnowany.

– Co tak długo? Siatki mam – powiedziała na przywitanie niezadowolona Olka.

– Już jesteś? Miałaś być dopiero wieczorem – nie krył niezadowolenia w głosie.

– To tak się wita żonę? Przepraszam, że wróciłam do domu! – Olka zdenerwowała się jeszcze bardziej. – Co tu w ogóle się dzieje? Paliłeś?? – zapytała podejrzliwe.

Zajrzała do pokoju sekundę po tym, jak pani Cieślakowa schowała swoją butelkę pod stół.

– Dzień dobry – powiedziała zaskoczona widokiem sąsiadki i Maćka przy stole.

– Dzień dobry Olciu – pani Cieślakowa skinęła jej głową.

– Cześć – rzucił leniwie Maciek przeciągając się na krześle.

– Co wy, w karty gracie? – Olka szeptem pytała Roberta wciągając go do kuchni.

– No, taka mała partyjka. Wiesz tak dla rozrywki – tłumaczył.

– Właśnie widzę, w pokoju aż ciemno od dymu! Potrujecie siebie i tę staruszkę.

– Spoko, już więcej nie będziemy palić. Masz rację – podniósł dwa palce do góry w geście obietnicy.

– Wpadłam tylko na chwilę, muszę jechać do mamy – mówiła pakując z szafki jakieś pojemniki do torby. – Nie gracie chyba na pieniądze?! – wyprostowała się nagle z wyrzutem patrząc mu w oczy.

– Ufff, no wiesz. Bez tego to słaba gra jest…

– I  właśnie ty? Ogrywać staruszkę. Wstydu nie masz? Masz jej wszystko oddać jak będzie wychodziła – Olka stała już w drzwiach.

– Zwariowałaś?! Orżnęła nas na półtorej stówy! Nigdzie stąd nie wyjdzie dopóki się nie odegram!

Olka popukała się w czoło, wzruszyła ramionami i zniknęła za drzwiami.

Poleć artykuł znajomym
Pobierz artykuł
Dodaj artykuł z PP do swojego czytnika RSS
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • E-mail znajomego:
  • E-mail polecającego:
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • Znajomy został poinformowany
Darcon · dnia 18.06.2013 07:41 · Czytań: 534 · Średnia ocena: 2,5 · Komentarzy: 7
Komentarze
pablovsky dnia 18.06.2013 15:08 Ocena: Przeciętne
Muszę przyznać, że ten tekst nie zrobił na mnie wrażenia. Z całym szacunkiem, ale zastanawiam się dlaczego sklasyfikowałeś ten tekst, jako "humoreskę"? Bo ja nic zabawnego w nim nie znalazłem. Może są jakieś namiastki komicznej sytuacji, ale jeśli chodzi o moje gusta, to niestety nie kupiłbym tego. Wybacz, może mam specyficzne poczucie humoru i nie rozumiem tej historyjki o kartach.
Poczekamy, może innym się spodoba? Wszak różne są gusta czytelników. (na szczęście ;) )
Pozdrawiam.
tydrych dnia 18.06.2013 19:30 Ocena: Dobre
fragment z życia rodzinno - sąsiedzkiego w aktualnej wersji nie mieści sie jeszcze w humoresce, chyba......., że. Chyba, że za tym pociągniesz dalsze odcinki i tu mnie masz. Chętnie poczytam, bo babcia intryguje. Oj takie staruszki już nie jedno namotały w życiu. Namawiam:)
Jack the Nipper dnia 19.06.2013 14:43
Bardzo sympatyczne, napisane poprawnie, przeczytałem sobie dla rozluźnienia. I jeśli taki miał cyc cel to w 100% został spełniony. O jakieś wyższe ambicje tego tekstu nie posądzam, bo nic na nie nie wskazuje.
Jesli to dłuższa seria z babcią w roli głównej, to uważaj, by nie zrobic z niej Mary Sue...
Darcon dnia 19.06.2013 20:40
Dzięki za komentarze.
Jack - dokładnie tak, to miał być tekst dla rozluźnienia :) Mam w planie całą serię, krótkich, prostych, ale wywołujących uśmiech na twarzy (taki cel chciałbym osiągnąć). Co do humoreski - cóż, mają być one zabawne. Liczę, że mi się uda.
bozka dnia 19.06.2013 22:23
poprawnie napisane i z humorystycznym zakończeniem- a babcia intryguje- :)
purpur dnia 13.02.2018 16:07
No coż...

Chyba wypada się tylko uśmiechnąć.

Bardzo miłe, i bardzo fajne.

Nie będe niepotrzebnie wycierać klawiatury - dobra robota.

Czy ja się pogubiłem, czy to o innej parze jest - jakoś nie kojarzę Olki?
Tak czy siak, ją też polubiłem!

Pozdrawiam,
pur
Darcon dnia 13.02.2018 18:27
Olka od imienia, a Miśka to ksywa, Misia, Misiak i takie tam. Pozdrawiam. Dzięki za czytanko. :)
Polecane
Ostatnie komentarze
Pokazuj tylko komentarze:
Do tekstów | Do zdjęć
Silvus
23/02/2018 23:18
Dziękuję Ci za wyjaśnienia. W mojej opinii poprawny odbiór… »
Zola111
23/02/2018 22:51
Lilu, tu jest podwójna spacja: - zobacz. z. »
Lilah
23/02/2018 22:34
Bardzo się cieszę, Alicjo. Jeśli wena dopisze, może… »
Darcon
23/02/2018 22:22
Ech, Szysza, moralizatorskie to jest, aż momentami średnio… »
Darcon
23/02/2018 22:14
Szlachcicu Dragonie, tak naprawdę zgodnie z regulaminem… »
Zola111
23/02/2018 21:55
A możesz, Lilu. Tylko pamiętaj: ten długaśny, czyli myślnik.… »
purpur
23/02/2018 20:02
Dzięki staram się jak mogę :) »
asertywny69
23/02/2018 19:46
Bardzo dużo piszesz. Niektóre fragmenty bardzo ładnie… »
Marian
23/02/2018 19:41
Dziękuję Maly za przeczytanie mojego tekstu i komentarz.… »
Jonasz
23/02/2018 19:05
Fajna ta zagadka :) przeczytałam córeczce - zgadła i chciała… »
Lilah
23/02/2018 19:00
Dziękuję, Zolu. Zastanawiam się, czy tam, gdzie kropki nie… »
Zola111
23/02/2018 18:53
Ale fajny pomysł na cykl, Lilu! Bardzo mi się! :) z. »
Maly
23/02/2018 18:33
Dzięki purpur, aż mnie żołądek rozbolał ze stresu (a może to… »
purpur
23/02/2018 17:23
No muszę przyznać, że jestem pełen obaw. Nie, nie chodzi mi… »
mdabrows
23/02/2018 16:24
Ten wiersz jest chyba o życiu. Twoja diagnoza jest jak sądzę… »
ShoutBox
  • Maly
  • 23/02/2018 12:39
  • Już działa :)
  • Silvus
  • 23/02/2018 12:35
  • Mi działa.
  • Maly
  • 23/02/2018 12:30
  • Alen Dagam, link nie działa
  • Alen Dagam
  • 23/02/2018 02:16
  • Czytajcie i komentujcie wirtajki, kochani! Mamy sporo debiutów :) Pokażcie, że to nasz wspólny projekt, napiszcie choć parę słow! [link]
  • dodatek111
  • 22/02/2018 12:46
  • Dzięki Silvus, czekam cierpliwie aż wróci:)
  • Silvus
  • 22/02/2018 12:12
  • Z tego, co ja wiem, @Dod, to zdjęcia dodaje Wiktor, a widać, go nie ma.
  • dodatek111
  • 22/02/2018 12:04
  • Co się dzieje ze zdjęciami? Dodałem ponad tydzień temu, jako ilustracje do wierszy. Wiersze się zestarzały, a zdjęć nie ma:)
  • kamyczek
  • 21/02/2018 16:20
  • Panel użytkownika - utwór, który chcesz przenieść klikasz edytuj. Edycja artykułu, kategoria np. masz kategoria: wiersze - zmieniasz na kategorię Wirtajki.pl. Na koniec klikasz na pasek: Zapisz zmiany
Ostatnio widziani
Gości online:11
Najnowszy:kertydowera4
Wspierają nas