Dostępne tylko na GadżetyKobiety.pl - Wasyl
Kategoria Konkursowa » Słowa w kadrze » Dostępne tylko na GadżetyKobiety.pl
A A A
Od autora: Słowo w kadrze, etap II


Nie mogę się zabić, choć krew spływa, a słońce umiera, zanurzając się w trawie. W ogrodzie nie odnajduję początku, w którym kolor określił nasze dzieje, gdy w pogoni za marzeniami sprowadzałyśmy deszcz, a anioły na krawędzi czasu szeptem budziły prawdziwe powołanie.
Stoję teraz boso i świat wygląda nieprzyjaźnie. Głowa opada logicznym ciężarem. Płodność kamieni, łakomie jedzona w domowych kapciach, znieruchomiała, jednak nadal wierzy w przeznaczenie liter kreślonych lewą ręką przebaczeń.
Nosiłyśmy w sobie swoje szepty i światło; dzisiaj ostatnie, pożegnalne spojrzenie pali. Pominę milczeniem. Opuszczona na skraj rzeczy, wyłączam telefon komórkowy. Nie bawmy się w ciągłe powroty, w odchodzenie.
Najbardziej pamiętam noże, gdy byłyśmy silne, a przebyty bezsens odkładałyśmy w ślepe.
Wyciągasz dłoń, chwytam ją jak antidotum na dręczące demony. Jesteśmy ogrodem, wystarczy chwila. Wszystko płynie, gra w zielone siłą przebaczenia barwi szarości, powiększając świat, jakby ręka Boga chwytała za włosy, a palce zasłaniały źrenice, którymi mierzymy siebie, porównując z naszymi tęsknotami.

Wiję wianek.

Poleć artykuł znajomym
Pobierz artykuł
Dodaj artykuł z PP do swojego czytnika RSS
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • E-mail znajomego:
  • E-mail polecającego:
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • Znajomy został poinformowany
Wasyl · dnia 25.06.2013 08:40 · Czytań: 671 · Średnia ocena: 5 · Komentarzy: 11
Komentarze
Quentin dnia 25.06.2013 09:25
Tekst wygląda mi jak ten rzeczony na końcu wianek. Wianek ze słów.
Całość wygląda mi na samobójczy wywód, taki ostatni moment na chwilę przed ostatecznym tchnieniem. Jest w tym zapewne głębia i silny ładunek emocjonalny, ale do mnie tekst nie przemawia. Może jest nazbyt skomplikowany jak na mój dość toporny umysł, ale to przecież nie moja wina, że tak jestem skonstruowany ;)
Pamiętam "Monstrum" twojego autorstwa, bodaj także tekst konkursowy. Tam także nagromadziło się sporo samobójczego klimatu, ale wykonanie było znacznie bardziej obrazujące sytuację i uczucia. Odnoszę wrażenie, że tutaj zabrakło chyba koncepcji i próbowałeś nadrabiać jakimiś ozdobnikami, żeby tekst jakoś się ślizgał. To nie był najlepszy zabieg.
Pozytyw jest taki, że potrafisz niewątpliwie stworzyć ponury, mocny klimat.
Pozdrawiam serdecznie
al-szamanka dnia 25.06.2013 10:46 Ocena: Świetne!
Cytat:
anio­ły na kra­wę­dzi czasu szep­tem bu­dzi­ły praw­dzi­we po­wo­ła­nie.

prześliczne

Ech, Wasylu, mam podobnie jak Quentin i zastanawiam się, czy takie rozważania wytrzepujesz tak po prostu i leciutko z rękawa, czy może chcesz, aby czytelnik czytał każde zdanie po wielokroć, zastanawiał się, co Wasyl miał na myśli, a może dochodził do wniosku, że Wasyl ma nieprawdopodobnie dużo na myśli, a nawet jeszcze więcej ;)

Ale cóż, Twoje pisanie podoba mi się, a jako że mojej wyobraźni ciągle za mało, więc żuję ze smakiem każde zdanie po kolei... i jestem zadowolona.

Pozdrawiam :)
green dnia 25.06.2013 15:34
Dla mnie majstersztyk.

Ten tekst szarpie mnie gdzieś podkręsłupowo. Zdecydowanie mój faworyt.

Pozdrawiam:)
Wasinka dnia 25.06.2013 20:11
Dla mnie historia płynie, pojawiają się nowe myśli, ale zachodzące na wcześniejsze (tak jakby myśl o samobójstwie, którego nie jest w stanie popełnić, czy też wcale nie chce, naprowadzała na dobre i złe strony pokazanej relacji); pewnie też stąd skojarzenie Quentina z zaplataniem wianka. Ale słowo "wiję" podprowadziło też kolejne skojarzenie.
Opowieść w pewnym sensie twarda, mocna, ale ma w sobie specyficzną miękkość i światło.
Fajnie, że są tu rekwizyty ze zdjęcia.
I jeszcze tytuł :).


;)
zajacanka dnia 25.06.2013 21:00
Nic nie łapię, Wasyl. Sorry. Pewnie spadek formy ostatnio. W ogóle niemal nie komentuję konkursowych, bo mnie jakoś nic na kolana nie rzuca.
Kiss
a
Wasyl dnia 26.06.2013 22:36
Dziękuję się podzielenie się opiniami.
Może zdania zdają się strzępkami, ale zapewniam, że miałem na myśli (bo miałem coś na myśli ;)) spójne konteksty.
Jeśli nie jest zrozumiale, to mogę tylko żałować.
A jeżeli zdarzyło się podkręgosłupowe odczucie i zauważalna celowość skojarzeń, to rad jestem.

Al-szamanko, grenn, Wasinko, zajacanko i Quentinie - dzięki za wizytę.

Pozdrawiam.
Usunięty dnia 28.06.2013 01:11 Ocena: Świetne!
Tak sobie myślę, że to ten rodzaj tekstu, który jest odczytywany przez astygmatyczną soczewkę przeszłości. Pewne sprawy są nieostre, inne wręcz przeciwnie. Akurat dla mnie nie ma tutaj chęci samobójstwa, jest świadomość przegranej, ale z pewną domieszką nadziei.
Bardzo piękny, ujmujący tekst.

Pozdrawiam zadumana
B)
kamyczek dnia 04.07.2013 16:21
Tekst, który wzbudził moje zainteresowanie już w pojedynkach literackich, ba, głosowałam na niego. Podoba mi się lekkość, z jaką prowadzisz narrację, czyta się na jednym wdechu, przynajmniej ja tak miałam czytając Twoją miniaturkę.
Oj, tęsknoto, tęsknoto Nie mogę się zabić, choć krew spływa, a słońce umiera, zanurzając się w trawie. Tak, tęsknoty nie da się zabić. Ale to tylko takie moje czytanie, Wasylu.
Poza zaznaczonym przez al-szamankę wycinkiem, na wyróżnienie msz zasługuje przedostatnie zdanie.
Pozdrawiam. :)
wodniczka dnia 08.07.2013 22:01
Cytat:
Głowa opada lo­gicz­nym cię­ża­rem

nie wiem dlaczego nasunęło mi się nielogicznym ciężarem. To znaczy czytając mam wrażenie że wszystko porusza się bardziej w nielogiczności jak i podmiot. Dlatego też jakoś tak nie wiem. Może źle rozumiem. Ale tekst ładnie płynie...
Pozdrawiam
Krystyna Habrat dnia 01.04.2014 20:21
Powinnam była poznać warunki konkursu, ale boję się, że ten najniżej już umieszczony utwór mi umknie. To spróbuję go zrozumieć jako tekst sam w sobie.
Przede wszystkim jest wyrafinowany intelektualnie i wymaga bardzo uważnego czytania i to kilka razy, żeby dały się wydobyć różne smaczki i skojarzenia. Obraz główny, to kobieta w chwili ostateczności, gdy chce zamknąć za sobą wszystko, a nie ma odwagi,. Ale obok pojawia się druga osoba. To ona, ta żegnana ostatecznie. Ta już ze wspomnień. Chyba tak? W takiej chwili logika znika, a jest ostro, więc i metafory mogą być jak noże i bezsens odkładany w ślepe.
A wianek? Czyli wszystko od nowa.
Nie wiem, czy odczytałam zgodnie z zamysłem autora, ale zdaje się, każdemu wolno po swojemu. Tak, jak odczytałam, utwór bardzo mi się podoba. kilka metafor, 2-3, może bym uprościła - dla ułatwienia.
Wasyl dnia 11.04.2014 22:37
Amso, kamyczku, wodniczko, Krystyno - wielkie dziękuję.
Każda opinia i interpretacja cieszy.
Pozdrawiam.
Wspomóż naszych sponsorów
Ostatnie komentarze
Pokazuj tylko komentarze:
Do tekstów | Do zdjęć
Andre
30/07/2014 16:48
Mówisz o tym słynnym w całym mieście blogu z wielkim penisem… »
Druus
30/07/2014 16:11
Świetny spektakl, ale widownia nie dopisała. Może to przez… »
Dobra Cobra
30/07/2014 15:41
Bardzo udany debiut! Pozdrawiam, DoCo Ps. Chciałbabym… »
Dobra Cobra
30/07/2014 15:39
Nie lubię brutalnych tematów, podejmowanych przez… »
Apollo1
30/07/2014 15:26
Uwielbiam krótkie teksty, ich niedokładność skłania do… »
Apollo1
30/07/2014 15:24
Fajnie napisany utwór. Pierwsze wersy skłaniają do… »
Apollo1
30/07/2014 15:22
Obie wersje są w porządku. Ciekawe podejście do… »
Apollo1
30/07/2014 15:21
Wiersz ma wymowę ekologiczną, jest swoistą dla nas… »
Stardust
30/07/2014 15:14
O rozczarowaniu - Michał Sobol z tomu "Pulsary"… »
marukja
30/07/2014 15:02
Silvue, ależ Ty starocie odkopujesz. ;) Tym bardziej się… »
Miladora
30/07/2014 14:31
Przyznam się od razu, że niezbyt pasuje mi podwójne… »
Miladora
30/07/2014 14:04
Popieram "psoty" zamiast "poty". :)»
aleksander81
30/07/2014 14:01
marukja - wielkie dzięki za miłe słowa, cieszę się bardzo z… »
Miladora
30/07/2014 13:55
Całkiem zgrabnie, Weruś. :) Uśmiechnęłam się. Miłego… »
aleksander81
30/07/2014 13:45
no słodziutko i to bardzo, śliczny i delikatny, więc… »
ShoutBox
  • alkestis
  • 30/07/2014 17:04
  • cześć wszystkim :)
  • morfina
  • 30/07/2014 14:22
  • A liczniki szaleją, szaleją, szaleją i śmieją się, śmieją się, śmieją...
  • Miladora
  • 30/07/2014 14:06
  • pewnie jednak błąd - faktycznie niedawno licznik podobnie nawalał :)
  • aleksander81
  • 30/07/2014 14:02
  • ten kto się bawi w klikanie, musi być strasznie nerwowym człowiekiem ;-)
  • Bozena B
  • 30/07/2014 13:52
  • Mhm, najprawdopodobniej jakiś błąd. Jeśli mnie pamięć nie zawodzi, była już kiedyś, niedawno, podobna sytuacja :)
  • Miladora
  • 30/07/2014 13:51
  • to albo błąd licznika, albo ktoś bawi się w klikanie, bo i to się zdarza :)
  • Miladora
  • 30/07/2014 13:48
  • mnie dziwi to, że fani zlecieli się jak sępy i to w nocy - w liczbie ponad tysiąca - średnio około dwóch czytających na minutę :) faktycznie czytających? nonsens. nawet fani muszą spać kiedyś
  • aleksander81
  • 30/07/2014 13:47
  • ale z takim tempem faktycznie ma szansę go pobić;-), ja też mam taki przebieg na jednym z wierszy, zdarzają się błędziki
  • viktoria12
  • 30/07/2014 13:43
  • nas, Drogi Aleksandrze - w zakresie czytania o Pani Agnieszce już nic nie dziwi; licznik bije rekordy Guinnessa, ale do rekordu czytania jeszcze trochę:)
  • aleksander81
  • 30/07/2014 13:37
  • pani A.Osiecka ma wielu fanów do dziś, nie wiem co was tak to dziwi ;-)
Ostatnio widziani
Gości online:35
Najnowszy:IngsEundo