Randka przez telefon - Sebastian Steranka
Publicystyka » Reportaże » Randka przez telefon
A A A
Od autora: Witam!

Ten tekst napisałem jakiś czas temu dla polonijnej gazety. Do dziś nie stracił na aktualności, a jest dowcipny i zgrabnie napisany, moim zdaniem oczywiście. Stąd pomysł, żeby opublikować go na łamach Portalu Pisarskiego.
Życzę przyjemnej lektury.

Sebastian

Jest sobotni, ciepły wieczór. Odrobinę za późno, żeby zabawić się w mieście, zdecydowanie za wcześnie, by położyć się spać. Myśli ganiają po głowie w poszukiwaniu, tak potrzebnego gdy serce kąsa samotność, kompana. Do Magdy, spróbować randki, czy lepiej napić się wódki? Obejrzeć film, ten zaległy, a może zagubić się w „sieci”? Nic nie zajmuje na tyle, by oddać się temu bez reszty. Zaczynam przeglądać pamięć komórki. Ten nie, ta też nie..., to jutro, to dawno nieaktualne... Ciężkie westchnienie podsumowuje sytuację, a przecież nie ma jeszcze jedenastej! Beznamiętnie wlepiam wzrok w wyświetlacz telefonu, po którym leniwie przepływają szeregi cyfr, tak niemożliwe dziś do wystukania. Fun Skan, wybudzam się z otępienia, bo dociera do mnie, że już z dziesiąty raz powtarzam nazwę żarzącą się na maleńkiej szybce mojego aparatu. Czym do cholery jest Fun Skan - pytam samego siebie. Sięgam po ulotkę reklamową Simplusa i czytam: „Dzięki Fun Skan w Twojej komórce możesz sprawdzić, czy blisko Ciebie są interesujące osoby. Sam określasz, kogo szukasz, a telefon działa jak radar”. Dalej jest cała instrukcja, jak przystąpić do zabawy. Wszystko wydaje się proste. Wrodzona nieufność każe mi jednak sprawdzić to i owo. Włączam komputer. Wstukuję: www.simplus.pl/fun skan/ i już po chwili z ekranu woła na mnie wesoły anonsik: „Jesteś samotny? Chcesz się zabawić? Szukasz przyjaciół? A może drugiej połówki? Fun Skan - przyłącz się do zabawy”! Cóż było robić, przyłączyłem się. Najpierw sms ZGODA na numer 2500. Następnie określam mój NICK. Tu piszę, że Sebastian jestem i lat posiadam trzydzieści. Dodaję, że jestem mężczyzną(M) i pragnę poznać kobietę(K). Kolejny sms LISTA. Teraz tylko czekać na odzew, bowiem ten sms, jeśli wierzyć reklamie, uruchamia radar, który specjalnie dla mnie namierza w okolicy osoby dostępne i co ważniejsze chętne, tak samo jak ja, by się poznać. Oczekiwanie zdaje się nie mieć końca. Upragniony sygnał nadchodzącego smsa wprawia w lekkie podniecenie. Oto jest! Wiadomość! Zachłannie czytam: „Super! W pobliżu jest Natia. Jesteście teraz tylko we dwoje. Wasz numer to 2401. Odpowiedz na tego smsa i rozpocznij rozmowę”. Posłusznie i pospiesznie odpowiadam banałem, że Sebastian jestem i lat posiadam trzydzieści. Pytam również zaczepnie, czy Natia to imię, czy pseudonim i czy ma ona ochotę, w sensie Natia się poznać. Czekam, czekam i ...nic! Widać ochoty nie miała. Nie poddaję się. Ślę kolejne smsy, a każdy kolejne sześć groszy pożera, ale co tam, jak zabawa, to zabawa! Kolejno nie chcą mnie poznać: Nikita, Claire, Anastasia i Doda. Przyglądam się imionom, może lepiej, że nie chcą. Chce natomiast Laska, której nie chcę ja, bo przecież nie można pisać razem „niemożna”. Po wymianie ledwie trzech smów, ogarnia mnie przekonanie graniczące z pewnością, że wspólnego języka nie znajdę także z Anią - czternastoletnią. Wieczór zaczynam spisywać na straty, kiedy jak dobry duszek pojawia się Nicoll. Sms mknie za smsem, a każdy kolejnych sześć groszy pożera, ale nic to kiedy wiem nagle, że wieczór czarowny i owszem, że hobby tak bliskie mojemu, że dziewczę, no...istny anioł! I już umawiać się chciałem, już o adres ją pytam i jakie jest moje zdziwienie, gdy mówi, że jest w Myślenicach. Tu się miara przebrała. Przestałem chcieć poznawać. Sms USUŃ załatwił sprawę. Fun Skan zadrwił ze mnie sugerując w reklamie: „Osoba z którą piszesz, jest gdzieś blisko. Rozejrzyj się, może nawet jest tuż obok”. Odczekałem do poniedziałku i wyruszyłem w miasto wyjaśnić mechanizmy rządzące „nabijaniem ludzi w butelkę”. Specjalista do spraw reklamy firmy Plus GSM Marcin G. zbył mnie, zasłaniając się tajemnicą handlową i zarządem w Warszawie. Ustaliłem jedynie, że oferta Fun Skan trafiła do przeszło pięciu milionów osób, spośród których, kilkadziesiąt tysięcy wzięło czynny udział w zabawie. Nie potrafili, lub nie chcieli mi pomóc również pracownicy krakowskich salonów Plusa. Formułka, którą najczęściej słyszałem z ich ust brzmiała: „Nie mogę panu pomóc, bo zwyczajnie nic nie wiem, o tyle, co w tej reklamie”. W tym miejscu, każdorazowo wręczali mi kolorową broszurkę. Tylko pan Mariusz, młody, sympatyczny sprzedawca, pokusił się o sentencję dosadnie opisującą zjawisko: „Nie znam żadnego dorosłego, który korzystałby z Fun Skan, ale dzieciaki lubią wydawać kasę na tego rodzaju pierdoły”. Kiedy usłyszałem to zdanie, natychmiast zrozumiałem dlaczego moje wołania o przyjaźń, wołania trzydziestoletniego „dziadka”, w tak dużej mierze nie zostały usłyszane. I uśmiecham się tylko na myśl, że chcąc poznać kogoś, wypadnie mi kroczyć tradycyjną drogą, a uśmiecham się, bo wiem ile na tej drodze romantyzmu, powabu, flirtu i piękna. 

Poleć artykuł znajomym
Pobierz artykuł
Dodaj artykuł z PP do swojego czytnika RSS
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • E-mail znajomego:
  • E-mail polecającego:
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • Znajomy został poinformowany
Sebastian Steranka · dnia 06.07.2013 00:30 · Czytań: 3392 · Średnia ocena: 3,5 · Komentarzy: 3
Komentarze
zajacanka dnia 06.07.2013 19:12
Hehe, piękne, prawdziwe! A naiwność ludzka nie zna granic.
Quentin dnia 07.07.2013 10:39 Ocena: Bardzo dobre
Zabawna historyjka.
Do tej naiwności, o której pisze Anna, dodałbym jeszcze wyrachowanie różnych systemów. To może być Plus, jak również wszystko inne, co powiązane jest z pracą z klientem. Dziś chyba w takich sytuacjach nie można trafić na uczciwą ofertę, dlatego nie ma sensu korzystać.

Na samotność tak naprawdę leku jeszcze chyba nie wymyślono, bo na pewno za lek uznać nie można towarzystwa, które jednak choć pożądane, nie zawsze rozwiązuje problem. "Niby wokoło jest tylu ludzi samotnych, wolnych, bez partnera, a jak przychodzi co do czego, to nikogo fajnego nie ma" :) Takie tłumaczenie można spotkać najczęściej, kiedy do znajomości zabiera się od dupy strony. I twój tekst to udowadnia; nic nie zastąpi "normalnego" kontaktu i nic go nie wypełni. Oczywiście czasy są takie, że można wspomóc się serwisami randkowymi bądź aplikacjami w stylu Fun Skan, ale nie można zastąpić aplikacjami życia, a przynajmniej nie powinno się.

Według mnie twoje opowiadanie bierze pod lupę kontakty międzyludzkie i chęć odżegnania samotności. Bo najgorzej to samotnym być.
Jest śmiesznie i poważnie.
Pozdrawiam
Usunięty dnia 18.08.2013 18:49 Ocena: Dobre
Tekst "jest dowcipny i zgrabnie napisany". Ktoś już tak chyba o nim powiedział ? Autor ? :-) Czuję, że ta "historyjka" wydarzyła się naprawdę.
Polecane
Ostatnie komentarze
Pokazuj tylko komentarze:
Do tekstów | Do zdjęć
voytek72
15/09/2019 19:08
Madawydar - podziękowania za wizytę i opinię :) »
AntoniGrycuk
15/09/2019 18:46
Tak, zaduma spowodowana śmiercią... Ja wiem jedno, co… »
mike17
15/09/2019 18:32
Bardzo mi się podoba, Edyto, naprawdę jest tu lekkość i… »
mike17
15/09/2019 18:14
Bardzo trafne spostrzeżenie, Yaro, zgadzam się w zupełności.… »
mike17
15/09/2019 18:05
Rafi, ciekawy ten Twój wiersz :) Zgrabnie dobierasz słowa i… »
Dobra Cobra
15/09/2019 16:35
A Ty, Ty... Kasia z bliska, Jakie interesujące tematy… »
Dobra Cobra
15/09/2019 16:29
Nooo, jakie doświadczenie przez piszącą przemawia.… »
Kamila N
15/09/2019 14:56
O ile dwa pierwsze postulaty dotyczą samej osoby mówiącej, o… »
Marek Adam Grabowski
15/09/2019 14:48
Dzięki za przeczytanie. Ująłeś sedno; moja twórczość to… »
Kapelusznik
15/09/2019 14:34
"Nie miałam" - chyba ... HA HA HA HA HA HA… »
Kapelusznik
15/09/2019 14:23
XD XD XD Może tak może nie Podobno wszystko jest możliwe »
StalowyKruk
15/09/2019 14:14
Taka nazwa dla książki z "elfami, smokami itd."… »
Kapelusznik
15/09/2019 11:26
Eagle - Adler było zamierzone :) Imperium Feniksa wzoruję… »
Kazjuno
15/09/2019 09:24
Otóż Kapeluszniku. Nie trzeba być poliglotą , by wiedzieć,… »
bruliben
15/09/2019 00:48
Wiersz operując obrazami - opisy w nawiasach - przywiódł na… »
ShoutBox
  • mike17
  • 15/09/2019 14:25
  • Siemanko, Krzyśku :)
  • bruliben
  • 15/09/2019 00:24
  • Chciałem tam napisać, że filmy są godne polecenia :)
  • bruliben
  • 15/09/2019 00:21
  • A propos kina dzieci w Muranowie dobiega końca przegląd kina izraelskiego. Jutro ostatni dzień. Po tym co zobaczyłem do tej pory mogę z czystym sumieniem produkcje festiwalu.
  • leskos
  • 11/09/2019 12:09
  • Dzień dobry :)
  • mike17
  • 08/09/2019 20:36
  • Coca_monko, wiersz robi wielkie wrażenie. Jest głęboki i pełen treści. Nie pozostawia czytacza obojętnym. Jest bardzo treściwy i intymny. Uśmiecham się pod nosem, że ktoś umie pisać taką lirykę :)
Ostatnio widziani
Gości online:19
Najnowszy:unufaja
Wspierają nas