Cukier w ostatnim akcie huraganu - Druus
Kategoria Konkursowa » Tydzień miniatury » Cukier w ostatnim akcie huraganu
A A A

Łóżko z zardzewiałymi barierkami na przepełnionym oddziale paliatywnym. Kroplówka z morfiną, butla z tlenem inhalacyjnym i elektrokardiograf rejestrujący czynność serca. Stara, wytarta pościel, żółte plamy wilgoci na suficie.  

Na granicy życia, w szarym, sennym filmie. Sekwencja czarno-białych obrazów. Za plecami przejeżdża tramwaj z gorącym, żelaznym rykiem. Jego pęd porusza kałuże odoru. Przechodnie w czarnych, workowych płaszczach, cynicznie uśmiechnięci, prą przed siebie w milczeniu. Zarośnięty mężczyzna klęczy na tekturze wyścielonej foliowymi reklamówkami; błagalnie wysuwa dłonie.

Jezioro rozciągnięte ku niebu we wszystkich kierunkach. Beznamiętne twarze w lustrze krystalicznej wody. Tratwa kołysze się, jakby dno grało kilka znajomych nut ledwie wyczuwalnych na powierzchni.

- Generale! Jesteśmy na polu walki. To ostatnia bitwa o pańskie wspomnienia. Wrogie oddziały pochłaniają każdą cząstkę przeszłości. Teraz tropią najcenniejsze.

- Chyba nie zostało ich zbyt wiele. Już nawet nie wiem, kim ja jestem.

- Generale! Jest mi wstyd, że pozwoliłem pana skrzywdzić.

Moloch z czerwonej cegły, przystrojony w neonowe arabeski, rytmicznie przechyla się, rozrzucając wspomnienia. Sęp krąży nad resztkami, jego oczy rozbłyskują złowrogo.

Słowa kończą się lub rozchodzą. Ogromne dziury i małe przerwy. Światło niesie na swoich barkach gorycz ciemności.

Pielgrzymka przez oblaną magmą ciszy krainę. Wędrówka ku własnej śmierci. Na twarzy pątnika maluje się nadzieja i determinacja. Nie odczuwa już lęku.

 

 

Druus

Poleć artykuł znajomym
Pobierz artykuł
Dodaj artykuł z PP do swojego czytnika RSS
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • E-mail znajomego:
  • E-mail polecającego:
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • Znajomy został poinformowany
Druus · dnia 19.09.2013 08:20 · Czytań: 989 · Średnia ocena: 4,6 · Komentarzy: 36
Komentarze
henrykinho dnia 19.09.2013 10:06
Dobrze ukazana umieralnia i proces przegrywania ze śmiercią, a motyw wojskowy całkiem ciekawie rozruszał tę miniaturę - jestem na tak. Nawet szkoda, że morfinowe wizje tak wcześnie się skończyły.

pozdrawiam
Andre dnia 19.09.2013 10:14 Ocena: Bardzo dobre
Fajnie napisane :)
mike17 dnia 19.09.2013 10:17 Ocena: Świetne!
O ile czasem informuje się czytelnika, że ma do czynienia z motywem snu, niejako przygotowując go do "sennej opowieści" lub "opowiadania o śnie", Ty od razu wprowadzasz odbiorcę bezpośrednio w nadrealną, oniryczną rzeczywistość, pozbawiając jakichkolwiek poza nią punktów odniesienia.
Ta oniryczna kreacja doskonale oddaje to, co medycyna opisuje jak przedśmiertne wizje, w tym wypadku po morfinie, choć mogą być po prostu wywołane patologicznie pogłębionym snem, w tym wypadku już terminalnym.
Celnie to pokazałeś - tak bowiem wyobrażam sobie gaśnięcie życia.
Tekst krótki, ale bardzo zwarty.
Sądzę, że ilość wizji w zupełności wystarcza, aby dać posmak tego, o czym chciałeś napisać.
W tym wypadku im mniej, tym lepiej.
Świetny tekst, Druusie :)
shinobi dnia 19.09.2013 11:48 Ocena: Świetne!
Twoje teksty są dla mnie zawsze zagadką. Nim odpalę w zakładce utwór z podpisem Druus, myślę "Ciekawe w jakie zakwaszone rejony odjedzie?" :)
Krótki, sugestywny obraz. Nieco inny niż totalne walenie w chu... (tak, to komplement!), które doprowadzasz czasem do granicy absurdu. Jest poważnie, smacznie, trochę poetycko nawet.
Możliwe, że tekst otwiera pola kilku interpretacji, tego nie wiem.
Figiel dnia 19.09.2013 12:51
Bardzo dobrze napisane, ale żałuję, że przeczytałam. Przyjdzie mi niedługo zmierzyć się z tematem w stosunku do najbliższej osoby i wtedy te słowa wrócą.
Pewnie dlatego, że dobrze złożone.
Pozdrawiam:)
Miladora dnia 19.09.2013 13:18
Dobry tytuł, niezły klimat i wymowa tekstu, ale trochę niedoróbek, Druus. ;)

Cytat:
Łóżko z za­rdze­wia­ły­mi ba­rier­ka­mi na prze­peł­nio­nych od­dzia­le pa­lia­tyw­nym.

Na przepełnionym.

Cytat:
butla z tle­nem in­ha­la­cyj­nym

Zbędne.

Cytat:
Se­kwen­cja czar­no­bia­łych ob­ra­zów.

Czarno-białych.

Cytat:
Za ple­ca­mi prze­jeż­dża tram­waj z go­rą­cym, że­la­znym ry­kiem. Jego pęd po­ru­szył ka­łu­że odoru.

Nie skacz po czasach. Jego pęd porusza kałuże odoru.

Cytat:
Na gra­ni­cy życia, w sza­rym, sen­nym fil­mie.

Sugeruję:
- Na granicy życia - w szarym, sennym filmie.

Cytat:
Prze­chod­ni w czar­nych,

Przechodnie.

Cytat:
Już nawet nie wiem, kim ja je­stem.

Zbędny zaimek.

Cytat:
Mo­loch z czer­wo­nej cegły - przy­stro­jo­ny neo­no­wy­mi ara­be­ska­mi - ryt­micz­nie

Nie dałabym tych dywizów, żeby nie rozciągały zdania.

Cytat:
ryt­micz­nie prze­chla się roz­rzu­ca­jąc wspo­mnie­nia.

Przechla się?! Chyba "przechyla". ;)

Cytat:
ara­be­ska­mi/reszt­ka­mi,

Przypadkowy rym.
Przystrojony w neonowe arabeski? Wtedy nie ma rymu.

Cytat:
roz­bły­sku­ją zło­wro­gim bla­skiem.

Rozbłyskują blaskiem - zbyt bliskoznaczne.
Może "rozbłyskują złowrogo"?

Cytat:
Słowa koń­czą się, lub roz­cho­dzą.

Bez przecinka.


Przyznaję, że wstawka o generale, polu walki itp. nie zachwyciła mnie zbytnio, chociaż rozumiem, iż życie może być rozumiane w ten sposób.
Ja po prostu nie lubię wojska. ;)

Miłego :)
Druus dnia 19.09.2013 13:36
Moi Drodzy, serdeczne dzięki za każdy komentarz ;)
Miladoro dziękuję za wyłapanie niedoróbek, trochę się tego uzbierało. ;)
deborah dnia 19.09.2013 14:21
Przyciągnął mnie tytuł i nie rozczarował mnie.
Dobry tekst.

Pozdrawiam.
przyroda dnia 19.09.2013 14:41
No, nie jest źle... trochę za sucho, za zimno, ale może taki panuje klimat w tych zakamarkach... wizje generalskie jak najbardziej na miejscu...dobrze współgrają ze stanem rzeczy :|

Pozdrawiam
Almari dnia 19.09.2013 19:01
Pomimo oszczędności w słowach, wizje niezwykle sugestywne i plastyczne. Ciekawe ujęcie śmierci, a może też i obłędu ;) Być może śmierć nie jest tutaj rozumiana tylko, jako koniec bytowania na Ziemi, lecz też jako śmierć mentalna, totalne wyczyszczenie umysłu ze wspomnień, ale to już sobie tak krążę pod główną warstwą :)

Pozdrawiam
Jack the Nipper dnia 19.09.2013 19:33
Istniejemy tak długo, jak istnieje pamięć o nas. Generał zapomniał juz o samym sobie. Pozostaje mu przezyć ostatnie chwile z nadzieją, że ktoś jeszcze pamięta. Chociaż na podstawie tego tekstu mozna mieć wątpliwości czy tak się stanie. Zostanie najpewniej tylko mogiła. I tylko do czasu, aż przyjdzie znów zapłacić za miejsce na cmentarzu.
Madame Chauchat dnia 19.09.2013 22:07
Niby o śmierci, ale roześmiałam się o tu: "cynicznie uśmiechnięci". Okrutni. Już sobie wyobrażam wielki cynicznie uśmiechnięty tłum na pogrzebie.
Druus dnia 20.09.2013 12:41
Dziękuję za kolejne komentarze - każdy bezcenny :)
Madame, ale na moim, czy Twoim pogrzebie? ;)

Pozdrawiam.
Usunięty dnia 20.09.2013 15:15
Odpowiednio straszny obrazek śmierci sporządziłeś. Powiedziałbym (co też czynię) cichostraszny. Wizualizowałem go sobie przy pomocy gotowych kadrów z ostatnich scen "Stalkera" Tarkowskiego: wilgocie, odory, generałowość (facetowe klimaty), zamknięte gołe pomieszczenia, tramwajowości, tektury i reklamówki, woda z dnem itd... Wszystko celne, bo to ruiny, pozostałości po czymś, po życiu. A wszystko w świetle, które określa.

Tarkowski jak w mordę strzelił. Wyśmienite czytanie.
Madame Chauchat dnia 20.09.2013 17:13
Na moim. Niech się cieszą, mi już będzie raz na zawsze wszystko jedno.
Druus dnia 20.09.2013 20:35
Ekszynie, odwołanie do Tarkowskiego, to duży komplement.
Madame, nam wszystko jedno, a przynajmniej garderoba uniknie zasmarkania.
green dnia 20.09.2013 22:11
Niby oszczędnie, niby tak napisane bez emocji napisane, a poruszyło mnie. W sumie chyba rzeknę, że jednak to mocne jak dla mnie dziś.
Druus dnia 21.09.2013 13:06
Green, dzięki za poświęcony czas i słowo.
Elwira dnia 21.09.2013 14:04
Cytat:
- Na granicy życia - w szarym, sennym

Dlaczego na początku wypowiedzi jest myślnik? A ten drugi? Jaką pełni funkcję? Myślę, że przecinek by wystarczył.

Cytat:
Przechodnie w czarnych, workowych płaszczach – cynicznie uśmiechnięci – prą przed siebie w milczeniu.

Tutaj też, przecinki zamiast myślników.

Cytat:
dno grało kilka znajomych nut - ledwie wyczuwalnych na powierzchni.

Bez myślnika.

Cytat:
Moloch z czerwonej cegły - przystrojony w neonowe arabeski - rytmicznie przechyla się(,) rozrzucając

Bez tych myślników.

Ciekawe to jest. Obrazy błyskają przed oczami i znikają. Dobrze ukazane. Jeśli czegoś mi tu zabrakło, to emocji. Te jednak można sobie dopowiedzieć.
Pozdrawiam.
Grzegorz Panek dnia 21.09.2013 17:07
Zawsze zastanawiałem się, jak silnym człowiekiem trzeba być i jaką mieć wiarę, żeby móc "odprowadzać" umierających.

Mocny tekst z perspektywy odprowadzającego. Niestety, tak samo jak nie można zajrzeć za kurtynę, nie można też zobaczyć, co dzieje się w umyśle osoby na krawędzi.
zajacanka dnia 21.09.2013 19:00
Tytuł rewelacja! Po pierwszym czytaniu nie przemówiło do mnie, ale dziś tak! Jak najbardziej. Poetycko, z niedomówieniami działającymi na wyobraźnię, ze smutkiem. Brawo!
Druus dnia 21.09.2013 20:47
Elwiro, Grzegorzu, Zajacanko, bardzo dziękuję za wizytę i komentarze. :)
viktoria12 dnia 22.09.2013 14:00
Witaj Druusie.

Zatrzymał mnie Twój tekst, już kilka dni temu, zaraz po tym, jak ukazał się w Miniaturkach.
Wracałam do niego raz, drugi, kolejny...
Dlaczego więc komentarz dopiero dzisiaj?
Może uda mi się przekazać to, o czym myślę.
Umieranie: ten moment króciutki lub też bardzo długie konanie; odchodzenie powolne,
gdy już medycyna jest bezradna; może jedynie zagłuszyć ból, ale nie pomóc.
Tak odchodził ktoś bliski, rówieśnik, a jego żona często mi mówiła:
,, Mój mąż na paliatywnym oddziale..."
Dużo było tych opowiadań, bardzo dużo.
Żal mi Twojego Generała, że odchodzi w takich warunkach:
odrapana poręcz łóżka, żółte plamy na suficie, przepełniony oddział.
Za oknem ludzie w czarnych ortalionowych płaszczach -
wizje to albo rzeczywistość.
I to brutalne zetknięcie się z odorem.
Prawda to, czasami tak jest...
I dla Twojego Generała, i dla ś.p. Kolegi - kilka moich słów:

na sali pali_a_ty_w_n(i)ej
cicho przywołuje anioły
stają u wezgłowia
bezskrzydłe z bieszczadzkich połonin
w zielonych sukienkach
przysiadają przy łóżku
sędziwy starzec wygładza pościel
niebieską w pierzaste obłoki
przed zmierzchem łyk zimnej wody
na spieczone usta

idźcie już
chcę spać

odszedł nad ranem
na wichrowe wzgórza
Druus dnia 22.09.2013 20:42
Droga Viktorio, serdecznie dziękuję za te piękne, refleksyjne słowa.
Pozdrawiam. :)
zawsze dnia 23.09.2013 04:23
Cytat:
Mo­loch z czer­wo­nej cegły - przy­stro­jo­ny w neo­no­we ara­be­ski - ryt­micz­nie prze­chy­la się roz­rzu­ca­jąc wspo­mnie­nia.

myślniki zamieniłabym na przecinki


Najbardziej w tym tekście podoba mi się chłodna narracja i beznamiętny opis rozpaczliwego oddziału. Bo on zawsze będzie rozpaczliwy.

No i mam dziwne dreszcze - tekst jest dobry, nie przeczę, ale nie chcę go więcej czytać.
Druus dnia 23.09.2013 13:10
Zawsze, tekst nie należy do przyjemnych, ale dziękuję, że znalazłaś w nim plusy.
Pozdrawiam.
Wasinka dnia 23.09.2013 21:56
Tytuł z pewnością zachęcający, by wejść dalej. Zatem przekroczyłam próg. By zetknąć się z tym, co gdzieś mocno uwiera, niepokoi, drażni, mrokiem zasłania jasność.
Obraz intensywny, pełen smutku, atmosfera obejmuje, zagarnia, podtyka szczegóły lęku i zapadania się. Jest cicho, cicho... Ale cisza nie łagodzi odczuć, pogłębia je jeszcze.
Dobrze skonstruowany tekst, sięga głębiej.

np.
Cytat:
ryt­micz­nie prze­chy­la się(,) roz­rzu­ca­jąc wspo­mnie­nia.



Pozdrawiam księżycowo.
Druus dnia 24.09.2013 13:21
Wasinko, dziękuję za poświęcony czas. Pozdrawiam :)
Izolda dnia 24.09.2013 20:20
Komentarze z przymrużeniem oka wychodzą mi najlepiej. Tu nic nie można mrużyć, oczy się szeroko otwiera, by zaraz potem zamknąć. Przygnębienie, które owija się dookoła umysłu, jak dratwa, ściskając go i miażdżąc, utrudnia wyrażenie siebie. Forma doskonale dobrana do treści.
Najbardziej:
Tytuł.
„Jezioro rozciągnięte ku niebu we wszystkich kierunkach”.

I jeszcze skojarzenie o takim pisaniu: mało, które daje dużo.
Druus dnia 25.09.2013 12:47
Bardzo miło widzieć kolejnego czytelnika :) Izoldo, pięknie dziękuję za komentarz.
al-szamanka dnia 27.09.2013 14:11 Ocena: Świetne!
Tekst pisany w rytmie odchodzącego życia.
Jak majak, błądzenie w strzępach wspomnień. Jak grzmot kapiącej kroplówki i zanikające tykanie zegara.
Mocny, śmiertelnie wyważony tekst. Robi wrażenie aż po gęsią skórkę na piętach.

Pozdrawiam :)
Druus dnia 30.09.2013 14:21
Al-szamanko, ukłon za komentarz :) Pozdrawiam
Quentin dnia 02.10.2013 21:38 Ocena: Bardzo dobre
Historia Druusa jak zwykle zwariowana jak filmy braci Coen ;)

Lubię twoje paranoiczne historie, chociaż mam z nimi czasem problem. Nie wszystko przemawia do mnie od razu, ale to pewnie kwestia skupienia nad tekstem. Mimo wszystko odnajduję w twojej twórczości sporo inspiracji i zabawy. Każdy kolejny tekst to wielka niewiadoma, jeśli chodzi o treść i wydźwięk, bo nie wiem kompletnie, czego się spodziewać. Tytułami na pewno nie ułatwiasz sprawy ;)

Miło się ciebie czyta.
Pozdrawiam
Druus dnia 03.10.2013 12:48
Quentin, serdeczne dzięki za wizytę i miłe słowa. Pozdrawiam :)
Wasyl dnia 09.10.2013 08:45
Dobry tekst napisałeś, Druus. Tytuł już zaciekawia, a dalej sprawnie operujesz obrazem.
Z pozdrowieniem.
Druus dnia 09.10.2013 12:48
Wasyl, dzięki za kilka miłych słów.
Polecane
Ostatnie komentarze
Pokazuj tylko komentarze:
Do tekstów | Do zdjęć
marzenna
14/10/2019 07:51
Florian, Michał umorusał twój ręcznik, nie wpuszczaj go… »
MarcinD
14/10/2019 07:24
Oglądałem, przyznaję. że troszkę było inspiracji.… »
Florian Konrad
14/10/2019 00:47
to nie byłem ja, to moje alter-ego - niejaki Michał… »
bruliben
14/10/2019 00:06
czasem wiele nie trzeba wystarczy zawalczyć o cudze… »
Ustiusza
14/10/2019 00:00
Ludzie lubią tylko jedną stronę medalu i to tę, którą sami… »
Ustiusza
13/10/2019 23:43
Ech, ci mężczyźni, wieczni Piotrusie Pany (nie jestem pewna,… »
Ustiusza
13/10/2019 23:38
Lubię wiersze o czymś, które opowiadają historie. Ten swoją… »
bruliben
13/10/2019 22:17
Czyżby rozdwojenie jaźni Konradzie? Brudny ręcznik… »
Marco Petrus
13/10/2019 22:14
Witaj – Abi (po bardzo wielu latach) Zaciekawił mnie… »
Florian Konrad
13/10/2019 21:57
dziękuję za wpad i koment :) »
bruliben
13/10/2019 21:56
Taaak, dobra narracja sama wystawia sobie pozytywny stopień.… »
Lilah
13/10/2019 20:21
Bywa, więc się nie przejmuj. :) »
Abi-syn
13/10/2019 20:18
Dzięki za wizytę i pozostawienie śladu w sumie pod wierszem… »
Gregcem
13/10/2019 19:36
Dzięki MIKE12 za czytanie moich wierszy i za tak pomocne… »
Marek Adam Grabowski
13/10/2019 19:15
Opowiadanie jest dobrze napisane. Wciąga już na początku.… »
ShoutBox
  • bruliben
  • 14/10/2019 02:15
  • No, no, co za linki ;)
  • Vanillivi
  • 12/10/2019 15:46
  • Ryzykowny tytuł :) Ale dziękuję za informację, zobaczę jak to wygląda :)
  • bruliben
  • 11/10/2019 02:45
  • Wszyscy śpią? Grzeczne brzdące :)
  • mike17
  • 10/10/2019 17:11
  • Hej, ho, do konkursu by się szło! A więc MUZO WENY 8 zapraszają i pragną zmotywować Was do napisania miniatury : [link]
  • chawendyk
  • 10/10/2019 16:07
  • Vanillivi Nie miałem kiedy odpisać. Tytuł "To nie jest czas dla poetów" Michał Andruk Jest na lportalu aukcyjnym i "Lubimy czytać".
  • Kazjuno
  • 10/10/2019 14:43
  • A Olga to moja znajoma! Wysłałem gratulacyjnego mejla. A może chcielibyśta jej adres? A wieta jaką opinię napisała o mojej książce? Super! Nie bądźta zazdrosne. To nie ładnie...
  • Kazjuno
  • 10/10/2019 14:39
  • Mamy Nobla!
  • zawsze
  • 10/10/2019 13:53
  • Tokarczuk dostała Nobla!
  • zawsze
  • 10/10/2019 13:52
  • no, kogo? ;)
Ostatnio widziani
Gości online:13
Najnowszy:Guilliamaq70
Wspierają nas