Stukoty obczyźniane - kamyczek
Poezja » Wiersze » Stukoty obczyźniane
A A A

czas zająć się drzewem: drążyć kanały, dojścia,
zanim dosięgną je piły tartaczne albo obróci się
w próchno; nawet krótkowidz patrzy nepotycznie.


cała gama sloganów – przekonują, że
po słońce trzeba się wybrać na zachód.
wystarczy się schylić. i już. ziemia

obiecana na wyciągnięcie ręki. wiem,
nie można zamykać się w stałych współrzędnych,
kiedy problem urasta do rangi tsunami,

a każda wieczerza ostatnią. czuję się jak ten żebrak
co przyłazi i nudnawo stuka do naszej szafy*.

zaraz, zaraz… a czy my w ogóle mamy szafę?





*Ernest Bryll

Poleć artykuł znajomym
Pobierz artykuł
Dodaj artykuł z PP do swojego czytnika RSS
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • E-mail znajomego:
  • E-mail polecającego:
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • Znajomy został poinformowany
kamyczek · dnia 27.11.2013 13:03 · Czytań: 785 · Średnia ocena: 5 · Komentarzy: 11
Komentarze
coca_monka dnia 27.11.2013 14:47 Ocena: Świetne!
kamyczku,
to mi dałaś do wiwatu, a orzech gryźć trzeba.
pierwsze co mi przyszło do głowy, to nowela "Nasza szkapa". Bo jakaż to różnica nie mieć szkapy, czy szafy? i nie móc nawet nakarmić mysz okruszkami? na przełomie wieków dziewiętnastego i dwudziestego wyemigrowało bardzo wielu polaków, a że historia lubi się powtarzać.

Cytat:
po słońce trzeba się wybrać na zachód.
wybrałam się takoż, świeci tak mocno, że tylko potęguje tęsknotę. nie mam pewności, czy się rozwiązuje wszystko, czy to tylko perspektywa wiktu i opierunku. a i igieł pozostawionych w lesie nie ma kto liczyć, a szum wiatru samopas tańczy na konarach.

zapadłam w wersach, w przerzutniach. w ironii podanej kunsztownie. pobrzmiewa mi smuto zbyt gwałtowne oderwanie od natury i industrial bez miary. życie potrzebuje kontynuacji, inaczej jest tylko schyłkiem.
Cytat:
a każda wieczerza ostatnią.


że powtórzę, to mi dałaś, oj. dziękuję.

serdecznie z paryżewa!
Wasinka dnia 27.11.2013 16:02
Kamyczko... nie wiem, czy mi wypada, ale wiesz co? Bardzo się rozwinęłaś w swoich wierszach, w kreowaniu ich światów i emocji. Trochę głupio mi tak pisać, bo żadna ze mnie znawczyni, ale od dłuższego czasu bardziej jeszcze dociera do mnie treść Twoich okruchów, ich przestrzeń, bardziej przemawia kombinacja słów i zestawienia obrazów, metafor. A może to po prostu chodzi o tematykę?
Tutaj świat wiersza do mnie zagadał, właściwie mogę się podpisać pod Monką, bo i przerzutnia, i klimat i sposób opowiedzenia się spodobały.
Jeśli miałabym być czepliwa, to tylko tutaj (subiektywnie) : "a czy my w ogóle mamy szafę?", wyrzuciłabym "a" lub "my" (czy my w ogóle mamy szafę? / a czy w ogóle mamy szafę?).

Pozdrawiam zmierzchającym niebem listopada.
viktoria12 dnia 27.11.2013 16:04 Ocena: Świetne!
Kamyczku :)

Na wyciągnięcie ręki
siódme niebo
po deszczu

tęcza
żeby przejść
nad granicą od do

ziemia obiecana pachnie ozonem
miłość połączona z tęsknotą
wypływa z serca

:) wszystkie odczucia emigrantów, co na obczyźnie zarabiają na chleb powszedni
pięknie w Twoim wierszu namalowałaś.
Dużo bólu i żalu, i prawda oczywista.

Pozdrawiam.
alleluja con dnia 27.11.2013 17:43
Po przeczytaniu musiałam powtórzyć sobie kilka razy: "nie, nie ty to napisałaś", tak bardzo bliska jest mi treść Twojego wiersza :) Poza bliskością, podoba mi się: wyżej już wspomniana nuta ironii, wszelkie "drewniane" symbole (stukoty, drzewo, szafa), konsekwencja i spójność. Jeden drobiazg: pozbyłabym się kropki po "już" - pojawiłaby się dodatkowa warstwa w tekście.
Z przyjemnością czytałam, pozdrawiam!
romantyczna dnia 27.11.2013 19:29
O tak Kamyczku. I mnie było tu miło przycupnąć :) takie ładne i tęskne to Twoje wierszowanie. Podoba mi się gorycz płynąca z tych wersów. A końcówka to już w ogóle mnie powaliła. Zabieram w całości.

Pozdrawiam
mike17 dnia 27.11.2013 20:37 Ocena: Świetne!
Na niedosłowności i niedopowiedzeniu stoi ten wiersz, gdzie czuje się wieczną wędrówkę ku poznaniu tego, co ciągle wymyka się dłoni...
Jest tak blisko, jednak tak daleko.
Ale czy w ogóle jest?
Czy to coś, do czego przemy, w ogóle istnieje, czy mamy nikłą bodaj szansę na spełnienie?
Wiersz otwiera drzwi... i idź dalej, czytaczu :)
Sam sobie odpowiedz, co i jak tego szukasz.
kamyczek dnia 28.11.2013 14:01
Coca,

to życie daje nam do wiwatu, każąc rozgryzać coraz to twardsze orzechy. Dobrze, jeśli mamy pod ręką dziadka do orzechów, wtedy jest szansa, że nie połamiemy sobie zębów rozgryzając nasz problem. Emigracja to złożony problem, tęsknota czasami jest tak wielka, że nie pozwala zapuścić korzeni na obczyźnie. Ale żyć trzeba, bo życie potrzebuje kontynuacji, inaczej jest tylko schyłkiem, jak to pięknie napisałaś w swoim komentarzu.

Życzę, przyjaznego słońca pod dachami Paryża.

Dziękuję, pozdrawiam.


Wasinko,

dobry duszku, onieśmieliłaś mnie swoim komentarzem do tego stopnia, że nie wiem co powiedzieć (zarumieniłam się po koniuszki włosów). Tematów do wierszy dostarcza mi życie, ja tylko staram się ujarzmić je rymem, rytmem i zapakować je w znośną formę, niemniej cieszę się, że moje okruchy znajdują odbiorców.

Jeśli miałabym być czepliwa, to tylko tutaj (subiektywnie) : "a czy my w ogóle mamy szafę?", wyrzuciłabym "a" lub "my" (czy my w ogóle mamy szafę? / a czy w ogóle mamy szafę?). – jak zwykle z uwagą przyjmuję Twoje spostrzeżenia, Wasinko. Dziękuję.

Pozdrawiam rześkim powietrzem listopadowego popołudnia.


Viktorio,

Na wyciągnięcie ręki
siódme niebo
po deszczu

tęcza
żeby przejść
nad granicą od do

ziemia obiecana pachnie ozonem
miłość połączona z tęsknotą
wypływa z serca


Lubię, Twoje wierszokomentarze, są piękne. Cieszy mnie, że bywasz pod moimi wierszami, w dodatku tak wysoko oceniasz, dziękuję.

Serdeczności.


Alleluja con,

weszłam na Twój profil (miejscowość: Bruksela) i stało się dla mnie jasne, dlaczego tak bliska jest Ci treść mojego wiersza.
Jeden drobiazg: pozbyłabym się kropki po "już" - pojawiłaby się dodatkowa warstwa w tekście. Faktycznie, kropka, a właściwie jej brak rozszerzyłaby przestrzeń wiersza. Przemyślę, chociaż nie obiecuję, że zmienię.

Dziękuję, pozdrawiam.


Romantyczna,

a proszę, przysiadaj, kiedy zechcesz, będzie bardzo miło.
Dziękuję serdecznie. Pozdrawiam.


Mike,

Na niedosłowności i niedopowiedzeniu stoi ten wiersz, gdzie czuje się wieczną wędrówkę ku poznaniu tego, co ciągle wymyka się dłoni... Twoje komentarze są równie intrygujące, co niedosłowności i niedopowiedzenia w wierszu. Ale to dobrze, tak przynajmniej mi się wydaje, że uchylenie drzwi potrafi wzbudzić większą ciekawość niźli otwarcie ich na oścież…

Niezmiernie mi miło kolejny raz powitać Cię w moich niskich progach.

Pozdrawiam.
al-szamanka dnia 28.11.2013 15:16 Ocena: Świetne!
Cytat:
kiedy pro­blem ura­sta do rangi tsu­na­mi,
a każda wie­cze­rza ostat­nią. czuję się jak ten że­brak


Mocne słowa, w każdym kryje się tragedia.
I tęskliwość taka... z nadzieją.
Mam szafę :), aaaa, no i obczyzna wcale nie jest taka zła:)

Pozdrawiam serdecznie :)
kamyczek dnia 28.11.2013 16:25
al-szamanka napisał/a:
I tęskliwość taka... z nadzieją.
- no tak, bo nadzieja zawsze umiera ostatnia.
al-szamanka napisał/a:
Mam szafę :), aaaa, no i obczyzna wcale nie jest taka zła
- o, jak fajnie usłyszeć takie słowa, cieszę z Tobą, al-szamanko.

Dziękuję za wysoką oceną, no i za widzialną obecność pod "Stukotami..."

Serdecznie. :)
Usunięty dnia 29.11.2013 12:54 Ocena: Świetne!
Świetny wiersz, Kamyczku, i nie szafujesz w nim słowami - każde z nich wbija w fotel, szczególnie "szafowa" pointa :) Wspaniale wygrywasz w niej ambiwalencję owej szafy - kojarzącej się na równi z intymnością, czy wręcz - miejscem schronienia kochanków, co - z mrocznymi sekretami skrywanymi przez rodzinę, domostwo. Może nawet każdy człowiek ma swoją szafę, a w niej...
Podoba mi się bardzo, jak łączysz w wierszu tonacje i konwencje w niejednorodną i niejednoznaczną całość.

Pozdrawiam serdecznie!
kamyczek dnia 29.11.2013 23:06
gwiazda zrodlana napisała:
Wspaniale wygrywasz w niej ambiwalencję owej szafy - kojarzącej się na równi z intymnością, czy wręcz - miejscem schronienia kochanków, co - z mrocznymi sekretami skrywanymi przez rodzinę, domostwo. Może nawet każdy człowiek ma swoją szafę, a w niej...
- podoba mi się Twoje spojrzenie na tekst, naprawdę ciekawe.

Gwiazdko, dziękuję za wnikliwy komentarz i wysoką ocenę.

Serdeczności. :)
Polecane
Ostatnie komentarze
Pokazuj tylko komentarze:
Do tekstów | Do zdjęć
andro
15/09/2019 23:00
i nikt nie przystaje - w sensie, że za mało w nich… »
bruliben
15/09/2019 22:51
Sugestywnie napisane o muzyce i wspomnieniach. Te pocztówki… »
bruliben
15/09/2019 22:44
Rzeczywiście widać w tekście częste obcowanie za śmiercią.… »
Kapelusznik
15/09/2019 21:59
Oj... A myślałem że to ja piszę długie opisy... hooo...… »
Bartek Otremba
15/09/2019 21:29
Fakt, zdecydowanie do poprawy — też naszła mnie taka… »
voytek72
15/09/2019 19:08
Madawydar - podziękowania za wizytę i opinię :) »
AntoniGrycuk
15/09/2019 18:46
Tak, zaduma spowodowana śmiercią... Ja wiem jedno, co… »
mike17
15/09/2019 18:32
Bardzo mi się podoba, Edyto, naprawdę jest tu lekkość i… »
mike17
15/09/2019 18:14
Bardzo trafne spostrzeżenie, Yaro, zgadzam się w zupełności.… »
mike17
15/09/2019 18:05
Rafi, ciekawy ten Twój wiersz :) Zgrabnie dobierasz słowa i… »
Dobra Cobra
15/09/2019 16:35
A Ty, Ty... Kasia z bliska, Jakie interesujące tematy… »
Dobra Cobra
15/09/2019 16:29
Nooo, jakie doświadczenie przez piszącą przemawia.… »
Kamila N
15/09/2019 14:56
O ile dwa pierwsze postulaty dotyczą samej osoby mówiącej, o… »
Marek Adam Grabowski
15/09/2019 14:48
Dzięki za przeczytanie. Ująłeś sedno; moja twórczość to… »
Kapelusznik
15/09/2019 14:34
"Nie miałam" - chyba ... HA HA HA HA HA HA… »
ShoutBox
  • mike17
  • 15/09/2019 14:25
  • Siemanko, Krzyśku :)
  • bruliben
  • 15/09/2019 00:24
  • Chciałem tam napisać, że filmy są godne polecenia :)
  • bruliben
  • 15/09/2019 00:21
  • A propos kina dzieci w Muranowie dobiega końca przegląd kina izraelskiego. Jutro ostatni dzień. Po tym co zobaczyłem do tej pory mogę z czystym sumieniem produkcje festiwalu.
  • leskos
  • 11/09/2019 12:09
  • Dzień dobry :)
  • mike17
  • 08/09/2019 20:36
  • Coca_monko, wiersz robi wielkie wrażenie. Jest głęboki i pełen treści. Nie pozostawia czytacza obojętnym. Jest bardzo treściwy i intymny. Uśmiecham się pod nosem, że ktoś umie pisać taką lirykę :)
Ostatnio widziani
Gości online:16
Najnowszy:apavefy
Wspierają nas