Tak jak każdy tutaj - Wiktor Orzel
Publicystyka » Recenzje » Tak jak każdy tutaj
A A A
  • Autor książki: Michał Mrozek
  • Gatunek książki: Literatura współczesna polska
  • Tytuł: Tak jak każdy tutaj
  • Kategoria: Literatura piękna
  • Forma książki: Powieść

Pomiędzy półkami w supermarkecie - recenzja książki Tak jak każdy tutaj.

Wyobraźcie sobie olbrzymi dyskont, największy na świecie, znajdujący się na dodatek w największej na świecie galerii handlowej. Jest tak ogromny, że nie jesteście w stanie ogarnąć horyzontu sklepowych półek. Wszędzie roi się od promocji, promocji i jeszcze raz promocji. Tam wino wytrawne za dychę, tu pierś z kurczaka za połowę ceny, a jeszcze dalej kusi zestaw modnych skarpetek w paski. Zapuszczamy się w głąb tej dżungli i ładujemy do koszyka rzeczy, które nie są nam do niczego potrzebne.

W podobny sposób żyje główny bohater najnowszej książki Michała Mrozka Tak jak każdy tutaj. Autor jest znany ze swojego głośnego debiutu, określanego mianem pierwszej polskiej powieści studenckiej – Trzy certyfikaty. Kolejna książka w dorobku młodego pisarza to nic innego jak kontynuacja losów wiecznie nieogarniętego życiowo lekkoducha, który – jeśli trzymać się metafory supermarketu – będzie kupował przede wszystkim alkohol po promocyjnych cenach.

Główny bohater, po dramatycznych wydarzeniach opisanych w Trzech certyfikatach, postanawia zmienić otoczenie. Studia skończył, za granicą trochę zarobił, więc stwierdził, że pora w końcu spróbować żyć jak dorosły człowiek. Na jego nieszczęście trafia do mieszkania,  którego atmosfera niewiele różni się od studenckiego akademika. Najwyżej w hierarchii jest Mieszko, do którego należy stancja. Osobnik ten ma obsesję na punkcie postępującej kontroli jednostki przez rząd. Dlatego nigdy nie płaci kartą i ma nawyk gotowania zupy rano, przy szczelnie zamkniętych żaluzjach. Nikt do końca nie wie, skąd Mieszko ma pieniądze na życie, ale nikt też za bardzo się nie kwapi, aby pytać o źródła jego dochodów, bo podobno jest szychą w narkotykowym podziemiu. Oprócz pana na literę M poznamy również czarnoskórego Harry’ego, przyprowadzającego co noc nowe koleżanki, i Kruchego, którego głównym pokarmem jest piwo z wódką.

Na pierwszy rzut oka może się wydawać, że mamy do czynienia z kolejną szczeniacką powieścią, której cały sens polega na tym, aby ukazać, jak to można fajnie bawić się bez zobowiązań, czyli pić morze alkoholu, zmieniać kobiety jak rękawiczki i być przy tym niewyobrażalnie szczęśliwym człowiekiem. Nic bardziej mylnego. Z powieści Mrozka, mimo wielu żartów, komicznych sytuacji, hektolitrami wylewa się gorycz. Gorycz pokolenia, któremu obiecywano, że jak skończą studia, to na pewno coś w życiu osiągną. Tymczasem większość studentów po obronie pracy magisterskiej nauczyła się jedynie cwaniactwa i tego, jak otworzyć piwo zapalniczką. Na pewno niejeden z was spotkał koleżankę, która po skończeniu psychologii wylądowała przy panierowaniu kurczaków, na pewno niejeden z was jeszcze pamięta swój pierwszoroczny entuzjazm i chęć zmienienia świata na lepszy. Tyle że po tych ideałach z reguły niewiele pozostało. Niewiele też pozostało osób, które faktycznie chcą realnej zmiany – i to jest chyba jeszcze gorsze. Podobnie dzieje się z głównym bohaterem powieści. Może i by chciał coś z tym życiem zrobić, może i przez chwilę, po kilku piwach, czuje się zdobywcą świata, lecz  alkohol – jak to ma w zwyczaju – zaczyna się ulatniać, a przecież krótkotrwałe etanolowe uniesienia nie wystarczą na udźwignięcie rzeczywistości.

Jeśli chodzi o styl, to mamy do czynienia z ostrym językiem, mocno stylizowanym na powieść młodzieżową. Proza toruńskiego pisarza naszpikowana jest wulgaryzmami i zabawnymi wtrąceniami narracyjnymi. W przypadku Trzech certyfikatów odczuwalny był nadmiar owych zabiegów, czasami książka chciała nas zabawić aż za bardzo. Widać, że autor dojrzewa, bo podobnego przesytu nie zauważyłem na kartach nowej powieści.

Zbliżając się do krótkiego podsumowania, ciekawi mnie czy autor będzie cykl kontynuował. Myślę że, doszedł do punktu krytycznego, czyli momentu, w którym nie da się już więcej wyciągnąć ze schematu ukazywania pseudobohemy zapijającej beznadziejność świata w rytmie pulsującej muzyki, łatwych kobiet i braku jakichkolwiek perspektyw. Zmiana narracji nie będzie przecież oznaczać, że świat stanie się mniej beznadziejny. Nawet dekadencja w pewnym momencie staje się trywialna.

Mając na uwadze, że na pewno część sytuacji przedstawionych w książce nie jest tylko fikcją literacką, życzę głównemu bohaterowi – jak i autorowi książki – aby w końcu udało się im załapać drugi oddech.

Książka została wydana pod patronatem Portalu Pisarskiego.

Książka została wydana pod patronatem Portalu Pisarskiego.
Poleć artykuł znajomym
Pobierz artykuł
Dodaj artykuł z PP do swojego czytnika RSS
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • E-mail znajomego:
  • E-mail polecającego:
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • Znajomy został poinformowany
Wiktor Orzel · dnia 13.12.2013 11:15 · Czytań: 2334 · Średnia ocena: 0 · Komentarzy: 3
Komentarze
julanda dnia 27.12.2013 11:06
Cieszę, że podałeś tę recenzję, bo pewnie bym nigdy nie dowiedziała się o tej książce. Każde pokolenie ma swoje gorycze, których nie da się licytować. Wystarczy kilka lat różnicy, a już są inni ludzie, jednym udaje się wpaść w widełki ofert od życia, następni zostają pod kreską. Nieraz zastanawiam się nad perspektywą najnowszych pokoleń, którym sztucznie wmówiono konieczność ukończenia studiów, na obecnym poziomie, w większości przypadków, przypominających szkołę pomaturalną.
Dobrze, że zabierają głos, piszą i mam nadzieję, stanowią grupę, której, mimo wszystko, nie zabraknie odwagi, aby próbować coś zmienić. Historia pewnie udowodni bezskuteczność tych prób, ale zostanie coś, co wplecie dodatkową nić w sukno, które utrzymuje rzeczywistość nad wielkim kosmicznym dołem, zapaścią w beznadzieję. Można zostawić już istniejącą literaturę, filmy, jednak w tym przypadku, jest to głos zabrany tu u teraz, bo Autor nie jest z importu, jak i nasza codzienność.
Gdzieś kilka granic dalej, na mapie istnieją kraje, gdzie młodzi nie muszą i nie chcą studiować, robią to pasjonaci, a taki chłopak, jak Autor powieści cieszy się półką na stacji benzynowej, której dogląda i za tę pracę stać go na dom i samochód. :(
Pozdrawiam, dziękuję za możliwość poczytania.
J.
Madame Chauchat dnia 08.01.2014 19:56
Julanda, o jakich to krainach piszesz, tych na wschod czy na zachod od Polski?
Koniecznosc zdobycia wyzszego wyksztalcenia, bedacego przepustka do lepszego zycia to twor kapitalizmu, gdzie edukacja stala sie tylko kolejnym sposobem siegniecia do czyjegos portfela.
darek i mania dnia 26.03.2014 23:26
recenzja a książka to dwa światy.
trzeba je zrozumieć .
Polecane
Ostatnie komentarze
Pokazuj tylko komentarze:
Do tekstów | Do zdjęć
mike17
26/03/2019 20:44
Ilekroć czytam takie teksty, coś łapie mnie za gardło :)»
Kushi
26/03/2019 20:32
Pięknie wymalowałeś słowami ten rodzinny obrazek. Ująłeś w… »
Zola111
26/03/2019 20:30
Wiolinie, a no właśnie tak, albo jakoś tak. Zawsze na… »
mike17
26/03/2019 19:36
No lecisz po calaku, całość jest tak odlotowa, że trza… »
Berele
26/03/2019 18:23
Jarek pochodzi z mych rozmyślań nt zjawiska autorytetu. Co… »
dodatek111
26/03/2019 15:37
Kushi, bardzo się cieszę, że wiersz Cię zatrzymał:)»
szalonaromantyczna511
26/03/2019 15:32
Powiem ci, że na pewno ten tekst wymaga doszlifowania (może… »
Abi-syn
26/03/2019 14:32
Hejka Panie D Aleś poleciał! chcę Tobie coś dowalić… »
Abi-syn
26/03/2019 14:19
Jolie Walczymy: stereotyp, przekonanie, religia, byt -… »
Florian Konrad
26/03/2019 12:53
mam skrzywienie, imię Jarek kojarzy mi się bardo źle,… »
allaska
26/03/2019 12:12
Bardzo mi sie podoba. Jest lirycznie, inteligentny tekst.… »
pociengiel
26/03/2019 11:30
Dzięki. Powiedzmy, że to się stało tydzień temu. Ale tekst… »
Wiolin
26/03/2019 11:17
Witam. Za wszelkie dobro ukryte w Waszym słowie,… »
Wiolin
26/03/2019 11:13
Witaj Zolu. No właśnie! Ależ powiedziałaś...Nawet… »
Wiolin
26/03/2019 10:58
Koziorowska. Duża litera w poezji to krzyk, to chęć -… »
ShoutBox
  • Zola111
  • 26/03/2019 20:19
  • Berele, wybieraj, przysyłaj. Śmiało. Zaśrodkowanie czeka.
  • mike17
  • 26/03/2019 19:45
  • Kochani! Macie jeszcze 3 tygodnie na napisanie miniaturki na konkurs w prozie MUZO WENY 7, gdzie piszemy utworek na 5000 znaków i wysyłamy mnie. Myślę, że damy radę, prawda? To kwestia silnej woli :)
  • Esy Floresy
  • 26/03/2019 19:08
  • Marcyjki jeszcze kolekcjonują teksty przez 5 dni :) [link]
  • mike17
  • 26/03/2019 19:06
  • Friday, dzięki :)
  • allaska
  • 26/03/2019 16:16
  • Bo głosowanie nie jest jawne, wszystko anonimowe i na PW Zoli.
  • allaska
  • 26/03/2019 16:15
  • Nie wysyłam, i nie głosuję, bo ...
  • Berele
  • 26/03/2019 13:33
  • Mam trzy teksty na zaśrodkowania i muszę wybrać dwa. A Wy czemu nie wysyłacie? :)
  • allaska
  • 26/03/2019 11:57
  • * niech ludziom ulzy, spadnie ciśnienie w wersach, miało być, Zaśrodkowanie to wielka sprawa, ale ileż mozna? Po prostu z czasem to stsje sie nudne.. dobra rekla ma?:) pa ecie, pecie,ciocie,klocie
Ostatnio widziani
Gości online:8
Najnowszy:Ligginse6
Wspierają nas