przesyłki - introwerka
Poezja » Wiersze » przesyłki
A A A
Klasyfikacja wiekowa: +18

 

nikt nie wie, że czytam same wiersze dlatego,
iż tylko na ich długość potrafię się skupić;
mam zresztą więcej sekretów,
na przykład z winy fatalnej pamięci
Ulisses jest dla mnie co dzień inną książką
o tym samym - wiecznym
zawieszeniu w codzienności, w teraz
kurwa, my-
ślę często do Joyce'a należne
mu milczenie,
ale wciąż
adresat nie przyjmuje

 

Poleć artykuł znajomym
Pobierz artykuł
Dodaj artykuł z PP do swojego czytnika RSS
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • E-mail znajomego:
  • E-mail polecającego:
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • Znajomy został poinformowany
introwerka · dnia 12.02.2014 13:45 · Czytań: 457 · Średnia ocena: 0 · Komentarzy: 11
Komentarze
marukja dnia 12.02.2014 13:55
Twoje wiersze, introwerko, chyba może nawet tak jak Twój nick, trzeba czytać głośno, by wyłapać wszystkie językowe pułapki. ;)
Podoba mi się, że nie podajesz ich na tacy, a czytający sam może w nie wpaść, lub obejść dookoła.
Najbardziej podoba mi się
Cytat:
wiecz­nym
za­wie­sze­niu w co­dzien­no­ści, w teraz
kurwa, my-
ślę czę­sto

:):):)

Początek zmylił mnie jakąś regularnością, jak dla mnie jest nawet podobieństwo w brzmieniu dlatego/sekretów, i może lepiej by było rozwiązać to inaczej, bo dalej wiersz już płynie jako wolny. Chyba, że taka 'zmyłka' też jest celowa? ;)
I myślę sobie też, że puenta jest za bardzo dosłowna, skończyłabym już na milczenie, ale to tylko sugestia.
Miło poczytałam,
pozdrowienia!
shinobi dnia 12.02.2014 14:04
Bez wątpienia udane żąglowanie, zabawa słowami. Przy okazji chyba prawda o "Ulissesie"

Cytat:
jest dla mnie co dzień inną książ­ką
o tym samym - wiecz­nym
za­wie­sze­niu w co­dzien­no­ści


Wydaje mi się, że napięcie sięgnęło zenitu w momencie:

Cytat:
w teraz
kurwa, my-


który wywołał u mnie szczer i rubaszny uśmiech.
introwerka dnia 12.02.2014 17:09
Marukjo,

powiedziałabym, że te pułapki wynikają z wieloznaczności języka ;) Zmiana rytmu jest natomiast celowa, miała odzwierciedlać przejście do przyziemności / urywaności codziennych komunikatów. Cieszę się bardzo z Twojego poczytania, pozdrawiam serdecznie :)


Shinobi,

Joyce to pisarz szczególny - powiedziałabym, że sposób lektury jest częścią jej treści ;)

Miło mi, że odnalazłeś moment kulminacyjny :)

Pozdrawiam serdecznie :)
Bozena B dnia 12.02.2014 20:55
Cytat:
tylko na ich długość potrafię się skupić


Na pewno na ich długość, a nie długości? Zapytuję, bo tak mi to nie chce wybrzmieć, że za każdym czytaniem w tym miejscu się potykam. Być może jednak nie dostrzegam jakiegoś niuansu, co jest jak najbardziej prawdopodobne, dlatego nie wykluczam takiej ewentualności.

Dalej, już do końca, bardzo, jeśli o mnie chodzi. Niezmiennie zabawy słowem, rozbicia, wieloznaczności cieszą mnie, intrygują i wywołują takie stany emocjonalne, że z wielką przyjemnością oddaję się czytaniu. Wnikanie, przenikanie, przeplatanie się, zazębianie.

No i tak właśnie w tej chwili już mi zaczęła pasować długość. Już mi się wpasowała w moje pole widzenia i słyszenia, więc powyższe zapytanie możesz uznać, za nieistniejące, ale skoro już taka wątpliwość wystąpiła, niech zostanie.

I tak sobie myślę, czy nie byłoby fajnie wrzucić ostatniego słowa w tytuł, a obecny wywalić. Jak dla mnie to on zbytnio dopowiada, a potem i tak z treści wynika, o co chodzi. No ale to takie tam tylko moje gdybanie, głośne myślenie z jedynym uzasadnieniem takim, że wtedy zrobiłaby się pętla, kawonaławowość z tytułu zniknęłaby i myślę, że dalej nie muszę mówić, bo sama wiesz doskonale, co mam na myśli ;)

Pozdrowienia i do poczytania
introwerka dnia 12.02.2014 21:40
Bożeno,

długość miała w tym wypadku sugerować, że chodzi o "średnią", która w przypadku wierszy nie różni się tak bardzo od wartości skrajnych, rozumiem, że brzmi to nieco koślawo, ale może to kwestia... przyzwyczajenia? :) ;)

Cieszę się niezmiernie i niezmiennie, że mnie odwiedzasz, ogromnie mnie cieszą Twoje pozytywne stany emocjonalne przy lekturze moich tworków, tym bardziej, że powstają one często w stanie wk***wienia światem i nic by nie wskazywało na to, że mogą takie pozytywne stany wywołać :)

Dziękuję bardzo za sugestię co do tytułu, chętnie skorzystam :)

Pozdrawiam serdecznie :)
Bozena B dnia 12.02.2014 21:56
A nie nie, już nie brzmi, jak wspomniałam, wpasowała się w moje oko i ucho, w sensie, że załapałam dlaczego to słowo w takiej akurat formie.

Hmmm, mam wrażenie, że te stany się nam akurat wpasowują, mój z Twoim, przeplatają w tym samym czasie, dlatego akurat Twoje wiersze pisane na wkurwie wchodzą mi bardziej, niż inne ;)
introwerka dnia 12.02.2014 22:00
Synchronizacja na wkurwie? ;) To mi się podoba! :)
Zola111 dnia 13.02.2014 00:35
Tak, podczas lektury Ulissesa się klnie z dwóch powodów! Wiem coś o tym ;)

Podoba mi się sposób, w jaki rozprawiasz się z tematem :p

Pozdrawiam,

z.
Miladora dnia 13.02.2014 01:30
Cytat:
Ulis­ses jest dla mnie co dzień inną książ­ką
o tym samym -

Dawno temu, kiedy byłam młoda i ambitna, sięgnęłam po Ulissesa. Przeczytałam 19 stron, po czym następnego dnia wróciłam do nich, chcąc czytać dalej. Niestety, nie miałam pojęcia, co się zdarzyło na poprzednich kartkach, wobec tego zaczęłam czytać od początku i znowu przeczytałam 19 stron. Trzeciego powtórzyła się ta sama sytuacja, czwartego również, więc piątego zajrzałam na koniec książki i przeczytałam posłowie Macieja Słomczyńskiego, po czym zadowolona odłożyłam tom na półkę, obiecując sobie, że kiedyś go przeczytam. No i ciągle o tym zapominam, co sprawia, że również codziennie ślę autorowi (nie)należne mu milczenie. W moim przypadku jednak dawno już je przyjął. :)
Jak więc mogę nie przyjąć Twojego wiersza, Weruś? :)

Serdeczności :)
zajacanka dnia 13.02.2014 01:48
Bo Ulissesa nie da się przeczytać. Próbowałam, to wiem.
introwerka dnia 13.02.2014 09:17
Zolu, Milu, Zajacanko,

mnie się Ulisses podoba właśnie przez wzgląd na swoją melodyjność, choć i ogólnie muszę przyznać, że jest to dzieło niezwykle oryginalne, właściwie totalne. Jestem teraz na 153 stronie i twardo się trzymam ;) Cieszę się, że podzieliłyście się ze mną swoimi doświadczeniami z J.J. -
Zolu - na razie klęcie z dwóch powodów mnie satysfakcjonuje, i mam ambicję zostać wyjątkiem od "prawa Zajacanki", ucząc się na błędach Mili (czyli obchodząc szerokim łukiem pierwsze 19 stron :smilewinkgrin:

Cieszę się bardzo z Waszych odwiedzin i ciepłego przyjęcia, buziaki :)
Polecane
Ostatnie komentarze
Pokazuj tylko komentarze:
Do tekstów | Do zdjęć
Rafi
20/09/2019 02:33
mike17 Bardzo dziękuję za opinie :D są to moje początki,… »
mike17
19/09/2019 22:14
He he, miło mi to słyszeć :) Dobre słowo wszystkiego warte… »
Yaro
19/09/2019 21:44
Dzięki bruliben :) »
Yaro
19/09/2019 21:40
To od Mike Jagger https://youtu.be/K5_EBAzIPJM. Jakbym… »
bruliben
19/09/2019 21:40
Żonę skserować, hmmm? No pewnie, nikt nie jest doskonały.… »
bruliben
19/09/2019 21:21
Dziękuję Lilah. Miło gościć. »
bruliben
19/09/2019 21:19
Ciekawy wiersz, misternie zbudowany. Skomentuję go słowami… »
Kazjuno
19/09/2019 20:26
Droga Al Szamanko - panienko z dobrego domu. Na wstępie… »
wiosna
19/09/2019 20:02
Niejednemu się przytrafiło. I niejednemu nie udało się tak… »
mike17
19/09/2019 19:48
I miałaś w nim archaizm "shall" a nie… »
wiosna
19/09/2019 19:47
hmmm, hmmm aż się zaczęłam zastanawiać do jakiej grupy ja… »
wiosna
19/09/2019 19:38
Mike wiem, że istnieją, ale nie wiem, czy się nimi akurat w… »
mike17
19/09/2019 19:17
W każdym języku istniały/istnieją archaizmy. Pozdrawiam… »
wiosna
19/09/2019 19:15
Al, dziękuję. Miło, że Ci się podoba moje rymowanie:)»
Dobra Cobra
19/09/2019 19:14
Nie będzie nam Niemiec pluł w twarz ni dzieci nam germanił.… »
ShoutBox
  • Dobra Cobra
  • 18/09/2019 08:22
  • tej wytwórni. Ale sam szef D. próbuje zmienić czasy i transformację koncernu w stronę tematyki niebaśniowej. [link]
  • Dobra Cobra
  • 18/09/2019 08:20
  • Disney ma nie lada orzech do zgryzienia :) . Johansson zaprosili nawet na spotkanie dyrektorów D. I ona tam jasno mówiła, że reżyser niepokorny i film też, co niespecjalnie idzie za rączkę z polityką
  • TomaszObluda
  • 18/09/2019 06:50
  • em FOXa, więc Disney nie miał nic do gadania. A czy film pojawi się w Polskich kinach? Sadzę, że tak, ale nie wszędzie i nie od razu, bo tu nie chodzi o ideologię, ale o kasę.
  • TomaszObluda
  • 18/09/2019 06:48
  • Co do filmu, ten Hitler, będzie wymyślonym przyjacielem i z tego co wiem, będzie takim diabłem na ramieniu, co mówi źle, to wbrew pozorom nie komedia. Druga sprawa film powstał praktycznie przed zakup
  • Kazjuno
  • 17/09/2019 14:16
  • Znowu przesadzasz. Jesteś wrażliwym facetem, na dodatek z intuicją muzyka, więc czułym na fałszywe nuty. Także te cecha ułatwia Ci trafne komentarze. Więc jak znajdziesz czas(?)...
  • AntoniGrycuk
  • 17/09/2019 11:55
  • Powiem tak: technicznie mam coś do powiedzenia i choć nie jest to idealne, to potrafi być pomocne, natomiast mój gust znacznie odbiega od przeciętnej i to, co mi się podoba, nie zawsze jest dobre.
  • Kazjuno
  • 17/09/2019 11:49
  • Przesadzasz Antosiu! Bardzo cenię Twoje komentarze i byłbym rad przeczytać twoje wnikliwe uwagi. Zawsze były celne. Jak znajdziesz czas to zapraszam...
  • AntoniGrycuk
  • 17/09/2019 11:38
  • Kazjuno, ja chętnie skomentowałbym Twój tekst, ale ostatnio mam urwanie głowy i jedynie czasem króciutkie komentuje. Choć z drugiej strony, co jest wart mój komentarz?
  • Dobra Cobra
  • 17/09/2019 08:09
  • Sztuka kreskówkowa jest uważana za gorszą ze sztuk pięknych. :( A tak można w kinie podziwiać i piękną Scarlett i małego Hitlerka. Jak żywych. Choć ten synek ma nadzwyczaj mądry wyraz twarzy.
Ostatnio widziani
Gości online:13
Najnowszy:6oliviac7323tc4
Wspierają nas