diagnoza z mar guinessem błędu - introwerka
Poezja » Wiersze » diagnoza z mar guinessem błędu
A A A

 

 

szpitale pełne istot przerażonych
i przerażających na zmianę biegu
nowo wracających i nawracanych
na starożytne tory przez lindę
ewangelistę do czasu aż język
znajdzie syna
psy i ojca
łun

 

 

Poleć artykuł znajomym
Pobierz artykuł
Dodaj artykuł z PP do swojego czytnika RSS
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • E-mail znajomego:
  • E-mail polecającego:
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • Znajomy został poinformowany
introwerka · dnia 13.02.2014 20:25 · Czytań: 407 · Średnia ocena: 5 · Komentarzy: 10
Komentarze
mede_a dnia 13.02.2014 20:43 Ocena: Świetne!
Bożesz, tytuł bomba. "Mar guiness błędu" niesamowity. Jak Ty to robisz, ze potrafisz w taki cudny sposób nadawać wyrazom tak kapitalne nowe znaczenie. Nawiązanie do rekordów Guinessa jakże otwiera interpretacyjną przestrzeń - margines błędu może być nie marginesem, a całą stronicą w diagnozie, całym błędem, zwłaszcza jeśli chodzi o diagnozy w dziedzinie psychiatrii, bo dalsze wersy zdają się wskazywać na szpital psychiatryczny, jego klimat z lękami, fobiami, przerażeniem i terapią "nawracania na starożytne tory":

"szpitale pełne istot przerażonych
i przerażających na zmianę biegu
nowo wracających i nawracanych
na starożytne tory przez lindę
ewangelistę"

I znów jaki świetny zabieg z lindą ewangelistą - z nawracaniem na jedynie słuszną ewangelię, aż będzie tak, jak ustalono, zgodnie z normami zdrowej psyche.

Ten Guiness to mi się jeszcze z alkoholem kojarzy, chyba z piwem i to też może być trop, ale chyba nie w tym przypadku.

Tak to czytam, być może niezgodnie z Twoją intencją, ale tak mi się widzi i taki przekaz mną wstrząsa.
Miladora dnia 13.02.2014 21:25
Wspinasz się na wyżyny żonglerki słownej, Werka. :)

Jedynie podwójne "na" - na zmianę/na starożytne - wpadło mi w oko.
A nie wiem, czy "w starożytne tory" mogłoby być.

Słownik Lindego?
I księga Guinessa?

Zakończenie podwójnie wymowne.
W sumie chociaż wiersz ma przygnębiającą wymowę, to taki sposób podania odbiera mu "straszność", nie ujmując prawdziwości.

Kisski - jak mówi Zajączek :)
zajacanka dnia 13.02.2014 21:48
Z Milą sobie po piętach dziś marchewki skrobiemy :)

To jest poezja, której nie rozumiem od ręki, chociaż po kolejnym czytaniu słowa zaczynają mi się ustawiać i obraz wyłaniać. Jak w kalejdoskopie, co i rusz nowy. Jeszcze kilka razy przeczytam i dojdę do sedna, bo skojarzeń wiele. A zabawę słowną lubię :)

Kisski - jak mówię (?!)
kamyczek dnia 14.02.2014 00:12 Ocena: Świetne!
Obawiam się, że moja diagnoza czytelnicza zawiera pewien mar guiness błędu, no ale skoro powiedziało się a, trzeba powiedzieć b… Peel podaje się za Lindę Evangelistę – piękną modelkę, by za chwilę stać się Lindą - twardzielem z „Psów” Pasikowskiego, tatą z filmu „Tato”, Petroniuszem z „Quo vadis” czy ojcem z „Prawo miasta”. A gdzie mar guiness? Mar guiness zostawiam sobie w łunach, bo tu nie jestem pewna o jaki film z Bogusławem L. biega.
Na podstawie przedstawionych ośmiu wersów podejrzewa się u podmiotu lirycznego tzw. rozdwojenie jaźni, co jest typowym objawem schizofrenii. Ale mogę się mylić. Szpitale pełne są przerażających… diagnoz.

To się czyta, introwerko. Kolejny świetny łamaniec.

Pozdrawiam serdecznie. ;)
introwerka dnia 14.02.2014 09:16
Mede_o,

mede_a napisała:
margines błędu może być nie marginesem, a całą stronicą w diagnozie, całym błędem, zwłaszcza jeśli chodzi o diagnozy w dziedzinie psychiatrii, bo dalsze wersy zdają się wskazywać na szpital psychiatryczny, jego klimat z lękami, fobiami, przerażeniem i terapią "nawracania na starożytne tory"

bardzo trafna interpretacja, różne rzeczy już widziałam, np. ktoś przychodził do szpitala z powodu bezsenności, a wychodził po pół roku z diagnozą na dwie strony, nieważne w mniemaniu psychiatrów, jak bardzo przygnębiającą i stygmatyzującą.
Cieszę się z Twojej bogatej interpretacji :)


Miluś,

o słowniku Lindego akurat nie pomyślałam, cieszę się bardzo z poszerzenia interpretacji i ciepłego odbioru :)


Zajączku,

cieszę się bardzo, że zaglądasz i układasz kamyczki :) Porównanie z kalejdoskopem to wielki komplement :)


Kamysiu,

bardzo się cieszę, szczególnie z dokopania się przez Ciebie do "Psów" :) Bardzo trafnie czytasz i interpretujesz, Twój zmysł detektywa zadziałał bez pudła :)


Dziękuję Wam za poczytania, kisski :)
ajw dnia 14.02.2014 09:56 Ocena: Świetne!
Pozostaje mi podpisać sie pod powyższymi komentarzami. Jestem pod wrażeniem sprawności językowej i tego co z tej zabawy wynika :)
introwerka dnia 14.02.2014 12:24
Miło mi bardzo, Ajw, że zaglądasz do moich "słowołomków" :) Pozdrawiam serdecznie :)
Zola111 dnia 14.02.2014 19:59 Ocena: Świetne!
Znalazłam tu sobie biegunową, Lindę Evangelistę, synapsy, oj/całun.

W połączeniu z tytułem - obraz "marginesu" martwi, nawet przeraża. Jak mówi Miladora, łagodzisz wszystko formułą wypowiedzi. Ładnie nazywasz te swoje słowołomki :)

Brawo,

z.
shinobi dnia 14.02.2014 20:15
Pogięte to jak cholera. Tytuł awangardowy.
Całość czytam jako relację z psychiatryka, choć pewnie źle czytam. Nawet nie wiem, czy wiem, jak to czytać, możliwe, że nie w pełni dorosłem do takich wygibasów, co nie zmienia faktu, że - podoba mi się.

:)
introwerka dnia 14.02.2014 20:57
Zolu,

cieszę się bardzo z Twoich rozszyfrowań, serdeczności :)


Shinobi,

czytasz bardzo dobrze, a diagnozę mam faktycznie awangardową ;)

Pozdrawiam :)
Polecane
Ostatnie komentarze
Pokazuj tylko komentarze:
Do tekstów | Do zdjęć
mike17
20/09/2019 15:41
Związek frazeologiczny brzmi "brać nogi za pas/wziąć… »
Dobra Cobra
20/09/2019 14:00
Detektywistyczna sprawa. I jak dopracowana. Ładniutkie.… »
Dobra Cobra
20/09/2019 13:50
Tu należałoby wspomnieć pewną miłą anegdotę o sławnym… »
Kapelusznik
20/09/2019 11:56
Ciekawy tekst, to muszę przyznać, ale wydaje mi się że lekko… »
JOLA S.
20/09/2019 11:55
Więc tak... to jedna z najlepszych historii Dobrej Kobry. :)»
Kazjuno
20/09/2019 11:49
Och, Droga Jolu, Znowu takie komplementy i to w zwięzłej, i… »
Opheliac
20/09/2019 11:42
W drugiej zwrotce usunęłabym pierwszy wers i zaczęłabym ją… »
JOLA S.
20/09/2019 11:24
Kazjuno, Odkąd zjawiłeś się na scenie z kolejnym… »
Kazjuno
20/09/2019 10:20
Ciekawy, choć niełatwy do przetrawienia tekst. Przynajmniej… »
Wiktor Mazurkiewicz
20/09/2019 09:16
Wiosenko niezawodna korektorko :) tak, rym wkradł się… »
Wiktor Mazurkiewicz
20/09/2019 08:56
Nuria 22227 bruliben Proszę nie mieć mi za złe,… »
domofon
20/09/2019 07:54
bruliben, dokładnie, dzięki za ocenę. Pozdrawiam »
Rafi
20/09/2019 02:33
mike17 Bardzo dziękuję za opinie :D są to moje początki,… »
mike17
19/09/2019 22:14
He he, miło mi to słyszeć :) Dobre słowo wszystkiego warte… »
Yaro
19/09/2019 21:44
Dzięki bruliben :) »
ShoutBox
  • Dobra Cobra
  • 18/09/2019 08:22
  • tej wytwórni. Ale sam szef D. próbuje zmienić czasy i transformację koncernu w stronę tematyki niebaśniowej. [link]
  • Dobra Cobra
  • 18/09/2019 08:20
  • Disney ma nie lada orzech do zgryzienia :) . Johansson zaprosili nawet na spotkanie dyrektorów D. I ona tam jasno mówiła, że reżyser niepokorny i film też, co niespecjalnie idzie za rączkę z polityką
  • TomaszObluda
  • 18/09/2019 06:50
  • em FOXa, więc Disney nie miał nic do gadania. A czy film pojawi się w Polskich kinach? Sadzę, że tak, ale nie wszędzie i nie od razu, bo tu nie chodzi o ideologię, ale o kasę.
  • TomaszObluda
  • 18/09/2019 06:48
  • Co do filmu, ten Hitler, będzie wymyślonym przyjacielem i z tego co wiem, będzie takim diabłem na ramieniu, co mówi źle, to wbrew pozorom nie komedia. Druga sprawa film powstał praktycznie przed zakup
  • Kazjuno
  • 17/09/2019 14:16
  • Znowu przesadzasz. Jesteś wrażliwym facetem, na dodatek z intuicją muzyka, więc czułym na fałszywe nuty. Także te cecha ułatwia Ci trafne komentarze. Więc jak znajdziesz czas(?)...
  • AntoniGrycuk
  • 17/09/2019 11:55
  • Powiem tak: technicznie mam coś do powiedzenia i choć nie jest to idealne, to potrafi być pomocne, natomiast mój gust znacznie odbiega od przeciętnej i to, co mi się podoba, nie zawsze jest dobre.
  • Kazjuno
  • 17/09/2019 11:49
  • Przesadzasz Antosiu! Bardzo cenię Twoje komentarze i byłbym rad przeczytać twoje wnikliwe uwagi. Zawsze były celne. Jak znajdziesz czas to zapraszam...
  • AntoniGrycuk
  • 17/09/2019 11:38
  • Kazjuno, ja chętnie skomentowałbym Twój tekst, ale ostatnio mam urwanie głowy i jedynie czasem króciutkie komentuje. Choć z drugiej strony, co jest wart mój komentarz?
  • Dobra Cobra
  • 17/09/2019 08:09
  • Sztuka kreskówkowa jest uważana za gorszą ze sztuk pięknych. :( A tak można w kinie podziwiać i piękną Scarlett i małego Hitlerka. Jak żywych. Choć ten synek ma nadzwyczaj mądry wyraz twarzy.
Ostatnio widziani
Gości online:25
Najnowszy:6milae8323eb2
Wspierają nas