Stąd do... nikąd. - pablovsky
Kategoria Konkursowa » Słowa w kadrze » Stąd do... nikąd.
A A A
Od autora: Oto tekst, który przepadł, zanim powstał.

Ciężki, potężny, lecz szybki i zwinny, niczym kuguar. Nadjeżdża... Mija morenowe wzgórza, doliny, sosnowe lasy. Zostawiając za sobą wspomnienia zmierza do celu. Jest jak mustang, któremu wiatr rozwiewa grzywę w opętańczym, pełnym szaleństwa biegu. Pędzi nie wiedząc, co czeka za zakrętem. Mknie zapatrzony w dal.

* * *

Ej, Ty! Jak na ciebie mówią?! 
Kim jesteś, że przypisujesz sobie prawo decydowania o przyszłości innych? 
Spójrz! Są młodzi, mają przed sobą całe życie! 
To ja karmię ich marzeniami, daję nadzieję na lepsze jutro. Posłuchaj co mówią. Planują czas, który wkrótce nadejdzie. Jeśli się nie cofniesz, nie będzie jutra, lecz łzy czterech matek, odwieczne pytanie: dlaczego?

Myślisz, że mogę do tego dopuścić? 
Mogę. Ale nie chcę. Na przekór tobie i wszystkim. 
Każde zło, wszelaka nikczemność chcąca wbić szpony w ofiarę, spogląda na mnie, by poznać prawdę. A ta jest jedna, jedyna i ma moje imię... 
Zastanów się i zatrzymaj co ma nadejść. Nie pozwól, aby syczące żmije, chłonąc krew, wiły się w odmiennych stanach świadomości.

Spoglądasz z nienawiścią? Jak wszyscy... 
Potraktuj moją obecność, jako propozycję transakcji. Dam coś w zamian. 
Chcesz? 
Spójrz, jakie brzydkie. Jeszcze nie mają imion. I nie ujrzą nadchodzącej zgnilizny świata, na wieki wieków pozostaną w nieświadomości bytu.

Zamień się. Zatrzymaj pędzącą śmierć, zmień zwrotnicę przeznaczenia i otwórz dłoń, weź bezimienne. Drugi raz nie poproszę. Nie ryzykuj...

Poleć artykuł znajomym
Pobierz artykuł
Dodaj artykuł z PP do swojego czytnika RSS
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • E-mail znajomego:
  • E-mail polecającego:
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • Znajomy został poinformowany
pablovsky · dnia 26.02.2014 20:09 · Czytań: 816 · Średnia ocena: 4 · Komentarzy: 24
Komentarze
amsa dnia 26.02.2014 21:39
Pablo - obecnie ciężko pracuję, znaczy się jestem w pracy. Ale z oburzeniem przeczytałam notkę od-autorską. Wstrząśnięta do głębi idę do domu.

Twój tekst mnie zachwycił, a chociaż wiem już, że nieco innym torem biegły nasze myśli, zdania nie zmieniam.

Zbulwersowana wielbicielka

B)
zajacanka dnia 26.02.2014 22:02
No, cóż. Twój tekst mnie nie zachwycił, jak widać było w głosowaniu. Powiem Ci, dlaczego, Pablo. Ano dlatego, że oddechu mi zabrakło w początkowej fazie. Opis (kogo?czego?) przywołał mi na myśl "Lokomotywę" Tuwima. Podobne tempo, krótkie zdania. Zaraz potem wylądowałam u Stachury i w "Białej Lokomotywie", a jedno z drugim mają się nijak - ogólnie rzecz biorąc. Stąd grymas na buzi ;( Jeno tory pozostały.
Później różne wypowiedzi. Wewnętrzna walka dobra ze złem? Śmierci z Życiem? Przeznaczeniem?Sama wciąż nie wiem, jak to tłumaczyć. Kogo i w jakie ubrać słowa.
Dość mieszane uczucia...

Tak, czy inaczej
Kisski na pocieszenie przesyłam ;)
amsa dnia 26.02.2014 23:06
Pablo - zgodnie z obietnicą wracam, coby się wyrazić. Tekst dlatego tak mi się spodobał, że odebrałam go jako rozmowę dwóch sił. Człowiek, jego życie jest celem, kto wygra? Dostrzegłam myśl, że tak naprawdę nie mamy kontroli nad przeznaczeniem, ono jest jakby poza nami, chociaż w jakiś sposób możemy, jeśli mamy świadomość tego, opowiedzieć się po jakiej stronie staniemy. Taki wybór/nie wybór. Bo to my podejmujemy decyzje, ale to o czym decydujemy jest jakby poza nami. Nie umiem tego lepiej wyjaśnić, to bardziej jest w ramach zrozumienia a nie nazwania :). Metafizyczność tego tekstu bardzo do mnie przemówiła. A chociaż ostatecznie okazało się, że nie do końca rozpoznałam owe siły :), jednak samo przedstawienie owej walki i jej konsekwencji bardzo do mnie przemawia.

Pozdrawiam

B)
pablovsky dnia 26.02.2014 23:40
Cytat:
z oburzeniem przeczytałam notkę od-autorską.


A to dlaczego? Szczerze autor napisał.

Cytat:
Opis (kogo?czego?) przywołał mi na myśl "Lokomotywę" Tuwima.


I dobrze, z.a. Bo to podobna lokomotywa ;)

Cytat:
Wewnętrzna walka dobra ze złem?


Nie mam pojęcia tak naprawdę.

Cytat:
Kisski na pocieszenie przesyłam


Mniam...

Cytat:
Tekst dlatego tak mi się spodobał, że odebrałam go jako rozmowę dwóch sił.


Amso, prawidłowo.

Cytat:
Bo to my podejmujemy decyzje, ale to o czym decydujemy jest jakby poza nami.


Dokładnie tak.

Cytat:
ostatecznie okazało się, że nie do końca rozpoznałam owe siły


To bez znaczenia, chodzi o pewną logikę.

Dziękuję, przemiłe dziewczyny.
amsa dnia 26.02.2014 23:43
Pablo - podniosłeś na duchu moją logikę :)

B)
Usunięty dnia 27.02.2014 09:44
Jestem pod wrażeniem. Nie dlatego, że tekst powalił mnie na kolana, bo jest momentami zbyt płytko (mimo zamierzonej głębi), ale dlatego, że okazał się Twoim tekstem. Ja takiego Ciebie nie znałam i wydaje mi się, że dopiero nieśmiało dotykasz nowej formy. Brawo za odwagę i - jak na pierwsze kroki - jest całkiem nieźle. Ba, o wiele bardziej widzi mi się ten kierunek, niż poprzednie, w jakich miałam okazję Ciebie doświadczyć.

Nie porwało mnie, bo chyba zbyt dużo tutaj krzyku. Początek niezły, ale im dalej, tym bardziej histerycznie, a takie teksty lepiej działają, kiedy bije z nich kompletna olewka. No i zakończenie-niezakończenie. Takie urwanie tego całego błagania. Nagle, bez przyczyny, bez skutków, czegokolwiek.

Duży plus za pomysł kontrowersyjnej wymiany. Rodzą się jakieś tam pytania egzystencjalne, ale trochę trzeba jeszcze popracować nad formą ich wyrażenia.

Cytat:
Zo­sta­wia­jąc za sobą wspo­mnie­nia(,) zmie­rza do celu.

Cytat:
Pędzi(,) nie wie­dząc

Cytat:
Po­słu­chaj(,) co mówią.

Cytat:
za­trzy­maj(,) co ma na­dejść.

Cytat:
Po­trak­tuj moją obec­ność, jako pro­po­zy­cję trans­ak­cji.

bez przecinka

I z tytułu wywaliłabym trzykropek. Wygląda tak, jakby autor sam już na starcie nie był czegoś pewien. A autor ma być zawsze pewien, wtedy łatwiej przekona czytelnika. Bo z nami jak z dziećmi.
Usunięty dnia 27.02.2014 12:07
Nie chcę dublować komentarza morfiny, bo miałbym mniej więcej tyle samo o powiedzenia, a przy tym nagimnastykowałbym się szukając innych słów. Dlatego mój głos niechaj się stanie wzmocnieniem powyższych spostrzeżeń ;)
Miladora dnia 27.02.2014 16:21
Cytat:
zwin­ny, ni­czym ku­gu­ar.

Bez przecinka.
Cytat:
Ej, Ty! Jak na cie­bie mówią?!

- ty -
Cytat:
od­wiecz­ne py­ta­nie: (D)la­cze­go?


Ja też miałabym mniej więcej tyle samo do powiedzenia, co Morfka. :)
Ale zmuszasz, Pablo, do wejścia pod podszewkę tekstu, zastanowienia się, kto z kim i dlaczego rozmawia. A także do myśli, że życie wielokrotnie przypomina pędzący pociąg i tak wiele rzeczy jest kwestią szybkiego wyboru. Chronić się, uciekać, zmierzyć...?
Ale tak czy owak wciąż wędrujemy "stąd donikąd".
I tak bym zapisała tytuł.

Miłego :)
pablovsky dnia 28.02.2014 00:49
Cytat:
Brawo za odwagę i - jak na pierwsze kroki - jest całkiem nieźle. Ba, o wiele bardziej widzi mi się ten kierunek, niż poprzednie, w jakich miałam okazję Ciebie doświadczyć.


Niestety, więcej podobnych kierunków nie będzie, morfino. W zasadzie powyższy tekst, to taka zabawa słowem, pewien dowcip, ponieważ doskonale zdawałem sobie sprawę, że nie mam szans wśród takich tuzów prozy.
Gdybym miał w ten sposób rozwijać swoje niewielkie umiejętności pisarskie, to prędzej czy później dostałbym świra. Od zawsze najlepiej czuję się w tematach powiązanych z wątkami kryminalnymi, nieco humorystycznymi. Nie mam najmniejszej ochoty brnąć w coś, co po prostu się nie podoba.

Cytat:
mój głos niechaj się stanie wzmocnieniem powyższych spostrzeżeń


Stał się, dzięki ;)

Cytat:
zmuszasz, Pablo, do wejścia pod podszewkę tekstu, zastanowienia się, kto z kim i dlaczego rozmawia.


Nie sądzę, to w zasadzie tylko takie gadu gadu. Jak ktoś chce, zawsze znajdzie powód, by wejść pod podszewkę ;) Oczywiście każdy interpretuje na swój sposób, uznaję, że Twój osobisty odbiór jest czystą kurtuazją, za co jestem wdzięczny.

Dziękuję, że zajrzeliście, ale uczciwie przyznam, że nie przywiązuję do tego tekstu szczególnej uwagi, co zresztą skomentowałem nieco humorystycznie pod wynikami konkursu ;)
Pozdrawiam miło.
Miladora dnia 28.02.2014 01:03
pablovsky napisał:
uznaję, że Twój osobisty odbiór jest czystą kurtuazją, za co jestem wdzięczny.

Bardzo mi przykro, Pablo - nigdy nie bawię się w kurtuazję wobec autorów. :)
Jeżeli już coś piszę, to szczerze.
pablovsky dnia 28.02.2014 01:07
To nie powód, żeby miało Ci być przykro. Wręcz przeciwnie. Jeśli tak piszesz, to znaczy, że tak jest. W tym układzie zwracam honor i dziękuję ;) W zasadzie rozumiem, też "walę prosto z mostu" - wszak najważniejsza jest szczerość.
Miladora dnia 28.02.2014 01:16
Oszukiwanie autorów tylko dlatego, żeby im nie sprawić przykrości, to wyrządzanie niedźwiedziej przysługi. Lepiej walić prosto z mostu, co się myśli, bo najwyżej się ktoś obrazi i będzie jednego mniej do komentowania. ;)))
Wierszybajka dnia 28.02.2014 09:17
Dobry... :)
Próbowałam coś z siebie wykrzesać wcześniej, ale przyznam się, że nie ogarnęłam Twojego tekstu. Raz mam wrażenie, że chodzi o "rozpędzoną lokomotywę zmiany świata", raz o człowieka, który ma na życie nieświadomego społeczeństwa ogromny wpływ. A może o coś zupełnie innego. Nie mogę się zdecydować i skoncentrować.

Pozdrawiam :)
shinobi dnia 28.02.2014 21:03
Faktycznie, jak już zauważono, coś innego niż to, do czego nas przyzwyczaiłeś. Właściwie to przypisywałem Ci inny tekst konkursowy, zatem zmyliłeś mnie. :)
Nie do końca czuję klimat tekstu, ale jest jakaś próba innych emocji. Nie wiem czy to dobrze, czy źle, myślę, że ważne by samemu czuć swój tekst.
Masza_ dnia 28.02.2014 22:33
Faktycznie. Stąd do nikąd. Bez urazy, autorze.... :)
pablovsky dnia 01.03.2014 00:38
Masza_ napisała:
Faktycznie. Stąd do nikąd. Bez urazy, autorze....


Nie ma mowy o jakiejkolwiek urazie. Wszystko dotyczy tego, czy ktoś ma wyobraźnię, czy po prostu... jej nie posiada ;)

Dziękuję shinobi, Maszo, Wierszybajko za odwiedziny.
mike17 dnia 01.03.2014 18:20
Mam niedosyt, drogi Pablo, bo żeś coś już zaczął, a tak szybko się skończyło, może dlatego nie odnajduję się w miniaturach, wolę się "zaczytać" i odejść kontent and zaspokojon, żem sobie poobcował z tym i owym, był tu i tam, wszedł w historię i poczuł ją pod kopułą, a może i przetrzepała moją bujną wyobraźnię?

Przekaz żem załapał, jakże czytelny on i klarowny, ale biorąc się za takie "extrema" jak dialog Dobra ze Złem, oczekiwałbym kopa - może serii brutalnych obrazów, może serii niebiańskich przykładów na to, że Zło ma poważnego wroga :)
Tego mi tu zabrakło, my dear...

Szkoda, że zasób słów ograniczał, bo można tu dać opko na miarę "Siódmej pieczęci" Mistrza Bergmana, i pogaworzyć o tym, co czyni życie pięknym, i o tym, co nadaje mu gówniany posmak...

Generally speaking,

Jest dobrze, ale od Ciebie oczekiwałbym czegoś więcej.
Zabrakło mi tu właśnie wyrazistości obrazowania.
Czasem lubię skrajności :)
akacjowa agnes dnia 02.03.2014 12:29
Gdy czytałam teksty stojące na konkursowym starcie, nie wpadłam na to, że to dziełko jest Twoje. W życiu mi do Ciebie nie pasował (w moim wyobrażeniu). Pewnie byłby ostatni, jaki bym do Ciebie dokleiła.
Jakiś pomieszany, metaforyczny, gęsty... Jak na moją nieskomplikowaną głowę zbyt.
Podziwiam, że tak potrafisz. Odkryłam innego Pablo, ale to pewnie dlatego, że tak naprawdę Cię nie znam :)

Dawaj się poznawać w kolejnych odsłonach. Zaskakuj, ale z siebie nie wyskakuj :)
pablovsky dnia 02.03.2014 12:50
mike, kumplu! Agnes, przyjaciółko! Pisałem wcześniej, mając świadomość, że obok mnie literaci doskonali, postanowiłem (trochę dla zabawy) zaimprowizować. Doskonale wiedziałem, że tekst jest bardziej parodią, niż prawdziwym obrazem tego, co chciałem napisać. Przecież w ciemię bity nie jestem i znam miejsce w szeregu! ;)
Gdzie mi tam do shinobiego, który ma giętki i wspaniały język, czy innych tuzów na portalu :)
A że lubię się bawić, to stąd moje zgłoszenie do konkursu.

A tu komentarz, zamiast komentarza- odnośnie mojego uczestnictwa, może ktoś nie czytał ;)

http://www.portal-pisarski.pl/forum/temat/2640/slowo-w-kadrze-glosowanie-etap-i-edycji-ii-zapraszam/post:187866#187866

Dziękuję za odwiedziny, nie sądziłem, że moje wypociny ktoś w ogóle będzie tak na serio komentował :) Super jesteście!
blaszka dnia 02.03.2014 18:43
Pablo, wiesz. że byłam za, choć nie przypuszczałam, że to Ty ;) Tym bardziej mi miło. Utwór spodobał mi się, ponieważ poczułam jego klimat, klimat narastającego zagrożenia i ułamków sekundy, w których zapadnie decyzja o ludzkim życiu, o życiu dzieciaków, które niczego nieświadome, planują swoją przyszłość. Lubię, gdy utwór wywołuje emocje, a w tym przypadku tak się stało. jestem przekonana, że gdyby nie ograniczona ilość znaków, byłaby to świetna, wywołująca mnóstwo refleksji historia.
Fajnie, że odnajdujesz się w różnych stylach.
Pozdro.
Wasinka dnia 03.03.2014 09:05
Sama nie wiem, co mi nie gra na tyle, żebym wpadła i ugrzęzła. Chyba gdzieś tam mimowolne potykanie się o lekki patosik. Chociaż nie jest to na tyle drażliwe.
Przyznam, ze za drugim czytaniem podobało mi się bardziej; pewnie dlatego że wiedziałam, czego się spodziewać. Tak czy owak - za dużo dopowiedzenia w niektórych momentach. Nie mówię, że dopowiedzenia znaczeniowego, ale po prostu ogólnie słownego. Takie dociśnięcie, gdzie można by głos zawiesić. Jeśli chodzi o moje odczucia, oczywiście.
Spodobała mi się chwila z łzami czterech matek.
I fajnie, że całkiem dobrze poradziłeś sobie w innym stylu.

Potknięcia już wypunktowano, więc powtarzać nie będę.


Pozdrawiam marcowo - wczoraj słońce, dziś szaruga.
henrykinho dnia 04.03.2014 18:04
Uderzyłeś w naprawdę mocne tony, jednak kurcze, mimo wszystko to uderzenie poszło na moją gardę. Z jednej strony zostałem niesamowicie zmylony, bo faktycznie jest to miniatura zupełnie nie w Twoim stylu, a z drugiej nie wbiła mi się wystarczająco silnie w serducho; coś, co jest nasycone jakimkolwiek patosem, powinno być naprawdę przekonywujące, żeby nie ocierało się o przesadę. Nie mówię wcale, że to przesada, trudno mi też nie docenić tego monologu, bo jest zupełnie niezły, ale brak punktów z mojej strony wytłumaczę bardzo prosto - w mojej opinii tym razem byli minimalnie lepsi.
Znów to powiem - warto było zobaczyć Cię w innej postaci, bo sugeruje to szerszy wachlarz pisarskich zagrań. Znaczy dobrze ;)

pozdrawiam
pablovsky dnia 04.03.2014 20:49
Wasinka napisała:
fajnie, że całkiem dobrze poradziłeś sobie w innym stylu.


Też się cieszę, Wasinko. ;)

henrykinho napisał:
to uderzenie poszło na moją gardę


Bo ja kiepski bokser jestem, Henry ;)

Dzięki śliczne, że chciało Wam się odgrzewać tego kiepsko wypieczonego kotlecika.
ajw dnia 06.03.2014 16:41 Ocena: Bardzo dobre
Piękny początek. Ile tu symboli wolności. Za sam początek dałabym Ci poprowadzić harleya davidsona - gdybym tylko miała i pozwoliłabym mojej młodszej siostrze o blond włosach, by siadła za Tobą, a wiatr rozwiewałby jej włosy za horyzont (no ale mam starszą siostrę i to o 7 lat). Mogę Ci zatem dać ocenę :)
Ale zaraz, zaraz .. reszta też bardzo ok.
Pozdrawiam serdecznie :)
Polecane
Ostatnie komentarze
Pokazuj tylko komentarze:
Do tekstów | Do zdjęć
Nuria
25/08/2019 22:16
Zaimków osobowych tyle, że można obdzielić z trzy utwory.… »
Lilah
25/08/2019 21:10
To świetnie, Mike. :) »
Opheliac
25/08/2019 21:04
Kreseczka, głównie Podoba mi się Olaboga City,… »
Opheliac
25/08/2019 20:57
Wodniczko, dziękuję za obecność i "odkopanie" ;) »
AntoniGrycuk
25/08/2019 20:28
Jolu, napisałem ten tekst po przeczytaniu tekstu… »
Kazjuno
25/08/2019 19:28
Narracja niezmiernie ciekawa. Pełno znakomitych porównań i… »
Marek Adam Grabowski
25/08/2019 19:25
Witaj na tym portalu. Na poprzednim nie czytałem demona,… »
Carvedilol
25/08/2019 18:43
Kazjuno Jolu dzięki za przeczytanie i komentarze… »
mike17
25/08/2019 18:22
Całkiem to fajne, Zdzisławie, z humorem i pewnym morałem.… »
Decand
25/08/2019 18:12
Kazjuno - za odczyt dziękuję, za komentarz również.… »
Decand
25/08/2019 18:09
Madawydar - bardzo dziękuję za odczyt i tak pozytywny… »
Kazjuno
25/08/2019 18:09
Zapomniałem o ocenie. Ale, Upsss... i nie mam możliwości… »
JOLA S.
25/08/2019 18:05
Odnajduję w tym tekście znajomy zapach. Czytając, pragnęłam… »
Kazjuno
25/08/2019 18:04
Na mój gust dużo tu poetyckiej prozy pomieszanej z… »
mike17
25/08/2019 18:03
Niebawem trzy nowe miniatury miłosne :) »
ShoutBox
  • Carvedilol
  • 25/08/2019 18:44
  • Vanillivi, dzięki i ode mnie za wrzucenie tekstu
  • AntoniGrycuk
  • 25/08/2019 16:10
  • Vanilivi, ja też dziękuję za dodanie tekstu po krótkiej przerwie.
  • Kazjuno
  • 25/08/2019 13:36
  • Dzięki Vanilivi
  • Vanillivi
  • 25/08/2019 13:29
  • Przepraszam wszystkich za problemy z publikacją.
  • Vanillivi
  • 25/08/2019 13:28
  • Wrzuciłam jeszcze kilka waszych tekstów, tych które najdłużej zalegały, korzystając z tego, że Wiktor nie zabrał mi jeszcze uprawnień. Mam nadzieję, że sytuacja się niebawem wyklaruje.
  • Kazjuno
  • 25/08/2019 11:51
  • Jednak Antoni Grycuk masz rację! Moja koleżanka rzeczywiście zasuwa w prozie. Trzeba JEJ dać ochłonąć. Chyba ledwo dyszy przygnieciona stertą makulatury, oczywiście też mojej...
  • Kazjuno
  • 25/08/2019 11:27
  • Komentujemy tylko ja z Tobą i jeszcze kilka miłych pań i łaskawych facetów. Reszta milczy; A Feith to moja dobra znajoma, ale od POETÓW. Mnie by na pewno opublikowała. Jednak cisza online. Przykre...
  • AntoniGrycuk
  • 25/08/2019 10:33
  • Ze specjalną, niekoniecznie związaną, dedykacją: [link]
  • AntoniGrycuk
  • 25/08/2019 08:57
  • Kazjuno, jest jedna Pani redaktor od prozy, Faith się zowie. Ale widzę, że ten portal umiera. Nie tylko ten. W ciągu 2 lat mojej bytności ilość komentarzy pod prozą spadła drastycznie.
  • Kazjuno
  • 25/08/2019 07:21
  • Szkoda, nie mamy redaktor od prozy. Nie mam nic do poetów, ale CI mają wykwalifikowaną trójkę. Nie dziwię się Vanilivi, że nie podołała. Ech, co za niesprawiedliwość...
Ostatnio widziani
Gości online:10
Najnowszy:Wojciech
Wspierają nas