czarnoszyja. śpieśń - Borek707
Poezja » Wiersze » czarnoszyja. śpieśń
A A A
Od autora: 04.2014

I. czuwanie

Ptaki wykluły się z podbrzusza; noszę w sobie skorupy
które rozrzuciłaś po kątach. Czy czujesz kiedy strumienie
występują z dłoni? Są miękkie jak kwiatony wypuszczone z łodyg.
Smukłość cieknie przez szyję - to pióropusze rozpuściły łona.

II. wolnofale

Zrzucałaś treny z sukien, a pieśni - oddech nad baldachimami;
ich niebem były wrzeciona, które rozwlekały się pod powieką.
Z nagości w nagość, mówiły kształty, ale ty wolałaś szeptać wiatrom

III. płytkość

swoje śniegi, rodzić do po-
łowy ramion; wyciągam śpiew z gardeł,
są roziskrzone w nieporuszeniach.

Poleć artykuł znajomym
Pobierz artykuł
Dodaj artykuł z PP do swojego czytnika RSS
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • E-mail znajomego:
  • E-mail polecającego:
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • Znajomy został poinformowany
Borek707 · dnia 04.06.2014 18:18 · Czytań: 696 · Średnia ocena: 5 · Komentarzy: 13
Komentarze
wodniczka dnia 04.06.2014 18:46 Ocena: Świetne!
Witaj:)


Ale się rozwinąłeś:). Duży postęp:). Gratuluję.
Bardzo mi się podoba wiersz. Jest ciekawy i ładny stylistycznie.

Pozdrawiam:)
Bozena B dnia 04.06.2014 22:11
Witaj

Bardzo ładny utwór, działa podskórnie, czuje się go każdym włoskiem na rękach, a słowa wydają się zbyt małe, żeby wyrazić to, co się czuje. Dlatego dopóki się we mnie nie wrośnie, posiedzę sobie z nim, posłucham.

Delikatne rymy w pierwszej cząstce nadają jej śpiewności i płynności. W drugiej jeszcze pomyślałabym, bo jednak oddychały-rozwlekały, zrzucałaś-wolałaś, to już takie zbyt narzucające się, nawet jak na moje słoniowe ucho ;)

Niemniej pomijając ów rymowy drobiazg, podoba się bardzo. Treść cudna, od początku do końca. Chłonę.

Pozdrowienia
Borek707 dnia 04.06.2014 23:17
wodniczka
No staram się nie stać w miejscu, qui non deficit, proficit, jak mnie na studiach uczą ;). Rad jestem, że się podoba, dzięki za miłą wizytę.

Bozena B
Cholera, wiedziałem, że gdzieś jest przypadkowy rym, ale nie mogłem znaleźć, trzy miesiące temu to napisałem i nadal nie potrafię tych rymów wskazać sam, oto moje przekleństwo; masz rację, o ile w pierwszej nie jest w źle w drugiej już się zaczyna, muszę nad tym popracować. Nie ukrywam, że Twoją opinię o treść poczytuję sobie za duży komplement. Naprawdę cieszę się, że wpadłaś w moje skromne progi, zapraszam częściej, o ile to będzie możliwe :). Dzięki za komentarz i pochylenie się nad wierszem.
introwerka dnia 05.06.2014 01:59 Ocena: Świetne!
Na początek - od końca - zachwyciła mnie wieloznaczność skład(ni)owa

Cytat:
ro­dzić do po-
łowy ra­mion;

którą można czytać jako rodzić (do czego?) do połowy, ale też rodzić (do czego?) do po (co?) łowy ramion (metafora aktu miłosnego?), lub też: rodzić do (miejsce - oby nie puste!) (co?) połowy ramion - i to mnie zachwyciło: ta płytkość świata, dzięki której rodzimy zawsze do kogoś i dokądś.

Tyle moich wywodów na tę późną porę; na pewno będę wracać, bo ten wiersz to piętrowy cud.

Pozdrawiam serdecznie :)
mede_a dnia 05.06.2014 06:30
Dla mnie za hermetycznie. Lubię rozumieć metafory, rozszyfrować tropy, ocenić celowość i celność użycia. Z Twoim wierszem mam problem już od tytułu: "czarnoszyja. śpieśń". Do czarnoszyi kojarzy mi się jedynie Czaronogóra, ale to mi niczego nie wyjaśnia. Śpieśń - od spieszyć i pieśń? Dalej podobnie. Nie rozumiem sensu i celowości tytułów cząstek. Wiersz zamknął się przede mną. Odbieram go jedynie intuicyjnie - i w tym aspekcie znajduję go bardzo interesującym - ale za takim odbiorem nie przepadam, bo jestem lirycznym detektywem i lubię jak mi układanka puzzli wychodzi. W końcówce dostrzegam niezręczność stylistyczną:
"swoje śniegi, rodzić do po-
łowy ramion; wyciągam śpiew z gardeł,
roziskrzone w nieporuszeniach". Chodzi mi o podkreślenie: skoro śpiew - to "jest roziskrzony". Ale pewnie są roziskrzone odnosi się do ramion, jednak przeczy temu średnik, a między podkreśloną frazą - przecinek.
Serdeczności.
Borek707 dnia 05.06.2014 12:33
introwerka
Borze nadniemeński, ktoś nazwał mój wiersz cudem, nie zapomnę tego komplementu do końca życia chyba :D. Nie masz pojęcia jak się cieszę z Twojej wizyty. Pozdrawiam.

mede_a
Wiem, że hermetycznie i zrozumiem, jeśli czytelnik będzie miał problemy z odbiorem, śpieśń można interpretować na wiele różnych sposobów, dobrze, że wskazałaś pieśń, ale spójrz teraz śpieśń, dalszą część układanki podrzucam już indywidualnie, coby nie psuć zabawy następnym czytelnikom :). Może zbyt gęsto czasami idę w złożenia i neologizmy jak Tuwim w cyklu pt. Słopiewnie, ale chyba za bardzo mi się ten zabieg podoba, żebym mógł trochę popuścić. odnosi się do gardeł raczej. Cieszę się, że zajrzałaś.
gitesik dnia 05.06.2014 12:45
ho ho ho ho


________________________________________________

Regulamin Portalu Pisarskiego

2.6.2 Komentarz musi jasno wyrażać opinie danego użytkownika.
2.6.4 Komentarz powinien być tak rozbudowany, aby autor domyślił się co przeszkadzało lub podobało się komentującemu.

przyp.red. BB
Borek707 dnia 05.06.2014 12:50
gitesik
Nie bardzo wiem jak traktować Twoją wypowiedź. Wizyta św. Mikołaja? Masz dla mnie jakiś prezent w postaci merytorycznego komentarza? Chętnie przyjmę takowy mimo tego, że mamy czerwiec.
Arkadiusz Kwaczek dnia 05.06.2014 13:20
Siemano.

Jest super. Nie mam głowy do długich komentarzy, ale na pewno chciałbym przeczytać taki wiersz w jakiejś książce. Twoje pisanie jest po prostu piękne. Owszem, czasami też z nadmiaru słowotwórstwa i neologizmów bywa irytujące i "przedobrzone", ale zawsze musi być coś, nad czym warto popracować.

Jeśli mogę nawiązać to mi to: zrzucałaś - wolałaś zupełnie nie przeszkadza, uważam że tu nie ma żadnego tzw. błędu warsztatowego.

Cieszę się, że mogłem przeczytać ten wiersz.

Prawdziwa egzotyka xD
mede_a dnia 05.06.2014 15:46
Borku - na pewno Twój komentarz ( i ten na priv) nieco mi rozjaśnił w głowie, przynajmniej w kwestii tytułu. Ustosunkuje się jeszcze do kwestii neologizmów, skoro są dla Ciebie istotne. Wybacz - neologizm "śpieśń", choć piękny - jest tak daleki od sugerowanego źródłosłowu "śpię", a tak brzmieniowo identyfikowalny z "pieśń", iż daję głowę, że czytelnik nie jest w stanie bez komentarza odautorskiego takiej kontaminacji rozszyfrować. Neologizmy są ogromną wartością w języku, jednym ze sposobów jego wzbogacenia. W poezji nie do przecenienia. Ale jednym z warunków celności "nowego słowa" jest jego czytelność. Ten, niestety, do odczytania jest karkołomny. Nie podobają mi się również "wolnofale", zbudowane w najprostszy sposób za pomocą interfixu -o. Nie wnoszą nowej jakości, są nowotworem bardziej niż nową jakością w Twoim wierszu – moim zdaniem. Jak zauważyłam, tego typu neologizmy są nadużywane, a zbudować naprawdę niezwykły w taki sposób nader trudno, bo zazwyczaj wychodzi dziwacznie lub banalnie, jak czerwonosłońca czy deszczolamenty, które można tworzyć jak z automatu.
Mam nadzieję, że nie uraziłam Cię tymi uwagami, bo nie taki miałam cel. Zresztą ogromnie doceniam Twoją swobodę językową, tworzenie pięknych metafor i interesujących fraz. Dlatego też pozwalam sobie na te krytyczne uwagi. Po prostu tym razem przewróciłam się na tytule i potem już wiersz zamknął przede mną drzwi. Mogłabym wpisać kilka ogólników i rozpiać się w zachwycie nad Twoim tekstem, ale to byłoby nieuczciwe i wobec Ciebie, i siebie.
Borek707 dnia 05.06.2014 16:47
mede_a

Przez wolnofale chciałem się odnieść do snu wolnofalowego, po prostu nie chciałem bardzo przekształcać nazwy, uznałem, że i tak wystarczająco w wierszu podałem w sposób pośredni, etap czerwonosłońc mam chyba za sobą, przynajmniej wierzę, że mam, jeśli byłoby inaczej to możesz krzyczeć, że mam zawracać. No rozumiem, że się potknęłaś, nie mam urazy, absolutnie, cenię sobie konstruktywną krytykę. Twoje uwagi na pewno wezmę pod uwagę przy tworzeniu następnych tekstów. Interfiksu -o- można jednak użyć w jakimś ciekawym złożeniu, kwestia konkretnego przypadku, zależy co wyjdzie, to tylko metoda, a wyniki mogą być różne. Dzięki za respons. Pozdrawiam ciepło.
Usunięty dnia 06.06.2014 15:47
W takich powrotach (do łona) mogę się rozśpieśniać codziennie. Śpiewać, śnić i pieścić, bo najlepiej jest mi w (roz)bitych skorupach.

I chyba trochę szkoda, że tak rzadko tu zaglądasz. Chyba nawet bardzo. Bo mało kto ma odwagę pisać o (wy)rodniach do połowy ramion.
No i zapis. Będę ściągać. Na pewno będę.

Ale teraz będę skwierczeć, a Ty mi to wybaczysz:

I. czuwanie

Ptaki wykluły się z podbrzusza; noszę w sobie skorupy(,)
które rozrzuciłaś po kątach. Czy czujesz(,) kiedy strumienie
występują z dłoni? Są miękkie jak kwiatony wypuszczone z łodyg.
Smukłość cieknie przez szyję - to pióropusze rozpuściły łona.

II. wolnofale

Zrzucałaś treny z sukien, a pieśni - oddech nad baldachimami;
ich niebem były wrzeciona, które rozwlekały się pod powieką.
Z nagości w nagość, mówiły kształty, ale ty wolałaś szeptać wiatrom

III. płytkość

swoje śniegi, rodzić do po-
łowy ramion; wyciągam śpiew z gardeł,
są roziskrzone w nieporuszeniach.


nieporuszenia zrobiły mi kuku, bo większość nietworów działa na mnie jak płachta na byka. I to na sam koniec. Nieładnie.

I jeszcze coś działa w(y)padkowo tutaj:
smukłość cieknie/sukien
Brzmienie mam na myśli only.

Przychódź częściej, panie.
WholeTruth dnia 09.06.2014 22:50
chciałam zostawić znak, że byłam. ale ścigaliby mnie, te typy zielone, za komentarz bez wartości. ale zdaje mi się, że tu się nie da wybić - wszyscy bardzo sensownie podeszli do tekstu i ciebie. fachowe gadanie, jakieś ploteczki o pisaniu i jego zastosowaniu.

ja chciałam tylko - ciężkie to. ale bardzo wyraźne. to jest zaleta, duża. można pisać wytwornie i w sposób wyszukany, ale bardzo nijako. ty masz dobre skojarzenia, straszne pomysły i karkołomne zlepieńce. super połączenie - delikatnie, a z pazurem [kropka].

Whole, raz jeszcze.
Polecane
Ostatnie komentarze
Pokazuj tylko komentarze:
Do tekstów | Do zdjęć
voytek72
15/09/2019 19:08
Madawydar - podziękowania za wizytę i opinię :) »
AntoniGrycuk
15/09/2019 18:46
Tak, zaduma spowodowana śmiercią... Ja wiem jedno, co… »
mike17
15/09/2019 18:32
Bardzo mi się podoba, Edyto, naprawdę jest tu lekkość i… »
mike17
15/09/2019 18:14
Bardzo trafne spostrzeżenie, Yaro, zgadzam się w zupełności.… »
mike17
15/09/2019 18:05
Rafi, ciekawy ten Twój wiersz :) Zgrabnie dobierasz słowa i… »
Dobra Cobra
15/09/2019 16:35
A Ty, Ty... Kasia z bliska, Jakie interesujące tematy… »
Dobra Cobra
15/09/2019 16:29
Nooo, jakie doświadczenie przez piszącą przemawia.… »
Kamila N
15/09/2019 14:56
O ile dwa pierwsze postulaty dotyczą samej osoby mówiącej, o… »
Marek Adam Grabowski
15/09/2019 14:48
Dzięki za przeczytanie. Ująłeś sedno; moja twórczość to… »
Kapelusznik
15/09/2019 14:34
"Nie miałam" - chyba ... HA HA HA HA HA HA… »
Kapelusznik
15/09/2019 14:23
XD XD XD Może tak może nie Podobno wszystko jest możliwe »
StalowyKruk
15/09/2019 14:14
Taka nazwa dla książki z "elfami, smokami itd."… »
Kapelusznik
15/09/2019 11:26
Eagle - Adler było zamierzone :) Imperium Feniksa wzoruję… »
Kazjuno
15/09/2019 09:24
Otóż Kapeluszniku. Nie trzeba być poliglotą , by wiedzieć,… »
bruliben
15/09/2019 00:48
Wiersz operując obrazami - opisy w nawiasach - przywiódł na… »
ShoutBox
  • mike17
  • 15/09/2019 14:25
  • Siemanko, Krzyśku :)
  • bruliben
  • 15/09/2019 00:24
  • Chciałem tam napisać, że filmy są godne polecenia :)
  • bruliben
  • 15/09/2019 00:21
  • A propos kina dzieci w Muranowie dobiega końca przegląd kina izraelskiego. Jutro ostatni dzień. Po tym co zobaczyłem do tej pory mogę z czystym sumieniem produkcje festiwalu.
  • leskos
  • 11/09/2019 12:09
  • Dzień dobry :)
  • mike17
  • 08/09/2019 20:36
  • Coca_monko, wiersz robi wielkie wrażenie. Jest głęboki i pełen treści. Nie pozostawia czytacza obojętnym. Jest bardzo treściwy i intymny. Uśmiecham się pod nosem, że ktoś umie pisać taką lirykę :)
Ostatnio widziani
Gości online:22
Najnowszy:ibuxinu
Wspierają nas