Po-ranne noce - mike17
Publicystyka » Recenzje » Po-ranne noce
A A A
Od autora: Dla niewtajemniczonych: Marek Jastrząb to nasz portalowy OWSIANKO. Autor jest dystrybutorem książki, którą można zamówić tu: marek.jastrzab.ksiazka@wp.pl.
  • Autor książki: Marek Jastrząb
  • Tytuł: Po-ranne noce
  • Kategoria: literatura piękna
  • Forma książki: własne

 

Książka na wskroś niezwykła, śmiem twierdzić, że jedyna w swoim rodzaju, prawdziwa perełka, z gatunku takich, po przeczytaniu której odnosi się dogłębne wrażenie obcowania z pisarstwem z najwyższej półki. Nie dzieje się to przypadkowo, jako że Autor, człowiek o ogromnym dorobku literackim, z pełną świadomością jest wysoce wymagający wobec siebie, co z kolei sprawia, że sięgający po tę pozycję muszą wykazać się sporym humanistycznym wyrobieniem, solidną wiedzą ogólną, refleksyjnością, gotowością na intelektualny wysiłek i elastycznością w percepcji słowa pisanego.
 
Nie jest to bowiem odmóżdżona papka, przypominającą swą tandetną treścią rodzime seriale, nie jest też płytką lekturą, której głównym przesłaniem jest być niewyszukaną rozrywką dla czytelniczego pospólstwa, zadawalającego się byle lichotą, oby czytało się miło, łatwo i bez zbędnych wysiłków mentalnych – proza Marka Jastrzębia to wyzwanie, rzucone tym, dla których żadna, literacka poprzeczka nie będzie za wysoka.
 
Autor „Porannych nocy” jawi się jako genialny humanista, gatunek niestety wymierający, przenikliwie podpatrujący świat, a czyni to w pełnym napięciu, a więc wchodząc całym sobą w to, co go intryguje, co jest warte zgłębienia, by potem móc podzielić się z czytelnikiem garścią niezwykle celnych przemyśleń, niekiedy wprawiających w osłupienie.
Zadaje wiele trudnych pytań, niezmiennie oscylujących wokół odwiecznej niepewności: kim naprawdę jest człowiek, co go stanowi i określa, czym jest wielowymiarowa wędrówka zwana życiem, jak rozsupłać wielość rzeczywistości, zapętlonych wzajemnym przenikaniem.
 
Pierwszą część książki stanowi zbiór szkiców, poświęconych czołowym pisarzom literatury polskiej i światowej, takich jak Sienkiewicz, Prus czy Gombrowicz, ale także Proust, Orwell czy Cortazar. Te krótkie formy, pisane błyskotliwym, ciętym językiem ukazują nam niezwykłych twórców w kontekście ich życia, charakterów, osobowości, całej otoczki zewnętrznej, jaka towarzyszyła ich twórczym zmaganiom, co daje pełen obraz symbiozy artysty z tym, z czego jego sztuka wypływała i jaki miała wydźwięk w życiu prywatnym.
Cechą wspólną opisanych tu pisarzy jest ich różnorodność, ale wpisana w bycie jednostką niepokorną, ciągle poszukującą, posiadającą wieczny niedosyt tego, co czyni los człowieczy nieprzeniknioną materią, a zatem godną poświęcenia życia, by ułożyć przedziwne puzzle.
Sposób uchwycenia każdej z postaci wyśmienicie ukazuje możliwości obserwacyjne Autora, bawiącego się z najwyższym kunsztem literą pisaną, i z analitycznym zmysłem potrafiącego wydobyć „esencję” tego, kim poszczególni artyści byli i co stanowiło jądro ich oryginalności.
Przemyślenia wiele wnoszą do ogólnej wiedzy posiadanej na temat powyższych postaci, a liczne nieznane ciekawostki, czynią z nich barwną plejadę literackich ekscentryków.
Prawdziwym rodzynkiem jest szkic na temat Henri Bergsona, patrona dwudziestowiecznego irracjonalizmu, czy ten, traktujący o stosunkach Irzykowskiego i Boya, napisany z godnym podziwu rozmachem.
 
Druga część książki to szereg krótkich, zbitych w sobie jak pocisk, felietonów, niezwykle celnych w całej swej praktycznej roli: otóż właśnie w nich Marek Jastrząb bezwzględnie, aczkolwiek z wrodzonym dystansem do świata, rozprawia się z tym, co go boli w naszej, polskiej współczesności, w kulturze i sztuce, jak również w tym, co w nas drzemie, teraz, kiedy wszechobecnym stało się chamstwo, pycha, zarozumiałość, głupota, niskopienność potrzeb duchowych, oddalenie się człowieka od człowieka, w końcu oszustwo, jakim jest internetowe życie „towarzyskie”, nędzna namiastka realnych, prężnych zdrowymi sokami kontaktów.
Wysublimowany sarkazm i przewrotny humor uzupełniają poczynione spostrzeżenia, wykwitnie podane językiem barwnym, finezyjnym, niepoślednim, będącym od lat logo Autora, który jak nikt nie przepuści okazji, by obnażyć wszelkie niedoskonałości polskiego grajdołka, a czyni to w sposób iście mistrzowski i dosadny, drogą krytyki, nie krytykanctwa.
Nie mamy zatem smętnego, wątrobianego biadolenia, a próby wejścia „w głąb” wziętych na paletę kwestii przekonają najbardziej sceptycznych obserwatorów, jako że Autor ma wielki dar przekonywania, co w połączeniu z trafnością konkluzji daje obraz realny i rzeczywisty.
 
W opowiadaniach dostajemy nagą prawdę o dzisiejszym człowieku, o jego zagubieniu we współczesnym świecie, o walce z samym sobą, o tym, że gdzieś, obok, upływa bezlitośnie czas, kradnąc nam kolejne miesiące i lata, pozostawiając wieczną zagadkę: dokąd zmierzamy i po co istniejemy.
Mamy tu więc historie małych lub większych ludzkich dramatów, treści filozoficzne, uniwersalne, ale też utwory, tchnące zdrowym, soczystym absurdem, lekkie, smakowite groteski, napisane ze swadą i bezbłędnym zmysłem obserwacyjnym oraz niepospolitym poczuciem humoru – lektura stojąca w dzikiej opozycji do zalewu żałosnych gniotów, pretendujących do miana literatury, a faktycznie będących zapełniaczami sklepowych półek.
Bo i tu Marek Jastrząb daje pokaz pisania co się zowie: świetna, idealna wręcz polszczyzna raduje, a kontakt z nią staje się najwyższą przyjemnością, i nawet abstrahując od tematu utworu, samo bycie wśród słów Autora jest już niezwykłym przeżyciem.
Ponadto opowiadania te swoją doskonałą architektoniką kompozycyjną zdają się przypominać idealny świat operacji matematycznych: każde słowo zna własne miejsce w szeregu.
Czytanie tej prozy winno być obligatoryjnie zalecane tym, którzy chcą się nauczyć świetnie posługiwać piórem i posiąść umiejętność przelewania swych myśli tak, by były czytelne.
 
Reasumując, po książkę sięgną prawdziwi koneserzy wyśmienitej prozy, jak i miłośnicy pisania mocno osadzonego w życiu, traktującego o szeroko pojętym człowieczeństwie, próbującego odnaleźć odpowiedzi na pytania egzystencjalne, ponadto ci, którzy kochają krótkie, wyraziste formy z jasno zarysowanym problemem, ukazanym bez retuszy i z niezwykłą szczerością. Bowiem Autor jest przede wszystkim szczery wobec siebie, to własną osobę przelewa na kartki „Porannych nocy”, dając nam poznać, co mu od lat w sercu gra i czym żyje jego wyobraźnia, bowiem to, co zawiera jego dzieło, to swoista forma światopoglądu, wyraz indywidualnej koncepcji i widzenia rzeczywistości.
A jest ona niezgłębiona, gdyż czytając każdy nowy utwór, odkrywa się kolejne wcielenie Marka Jastrzębia, pisarza niepokornego, nieokiełznanego, nieco szalonego, profesjonalistę, synonimu dobrego tekstu i artyzmu.
W jego świecie na pewno nie grozi literacka nuda, a to wielki atut.
 
 

Michał "Mike" Majewski
 
 
 
 

 

Poleć artykuł znajomym
Pobierz artykuł
Dodaj artykuł z PP do swojego czytnika RSS
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • E-mail znajomego:
  • E-mail polecającego:
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • Znajomy został poinformowany
mike17 · dnia 10.11.2014 10:41 · Czytań: 2184 · Średnia ocena: 4,92 · Komentarzy: 49
Komentarze
Usunięty dnia 10.11.2014 18:15 Ocena: Świetne!
Uważam, że recenzja ta jest świetna. Zaciekawia ona czytelnika oraz zachęca go do sięgnięcia po rekomendowaną pozycję. Ogólnie sam tekst pokazuje umiejętności recenzenta które stoją na bardzo wysokim poziomie. Jestem zadowolony ze spędzonego tutaj czasu


Recenzja ta skłoniła mnie do zastanowienia się nad kwestią nabycia tej książki... Gdzie ją można kupić?
mike17 dnia 10.11.2014 18:35
Apollo, w notce "od autora" podałem namiary, gdzie można nabyć książkę.
Polecam, bo naprawdę warto.
Dzięki, że wpadłeś :)
Daniela Jadwiga Jarszak dnia 10.11.2014 19:22
Cytat:
Czytanie tej prozy winno być obligatoryjnie zalecane tym, którzy chcą się nauczyć świetnie posługiwać piórem i posiąść umiejętność przelewania swych myśli tak, by były czytelne.


Opisać znakomite pisanie niedoścignionego Mistrza Marka Jastrzębia, to niemałe wyzwanie. A Ty Mike znakomicie zmierzyłeś się z tematem. Cóż, powiem? Wspaniała recenzja! Zasłużona jak najbardziej i adekwatna do opisywanego dzieła. Gratuluję i serdecznie polecam wszystkim obie lektury. Marka Jasktrzębia, nie bez kozery śledzę nie od dziś z niemałą uwagą. A tu doszedł jeszcze Michał "Mike" Majewski. Nie pierwszy zresztą to juz znakomity Majewski!

Pozdrawiam bardzo serdecznie!!! :)
introwerka dnia 11.11.2014 05:07
Myślę, że jest to bardzo dobra recenzja, napisana charakterystycznym zamaszystym stylem, nie kryjąca entuzjazmu wobec recenzowanego zbioru, kompleksowa i dobrze zorganizowana wbrew pozorom ogólności i pewnego chaosu, który sugerować mogłoby jej rozpoczęcie zdaniem podsumowująco-wartościującym. W kontekście całości tekstu, jawi się to jednak jako przemyślany chwyt.

Mam jedynie drobne zastrzeżenia interpunkcyjne:

Cytat:
krót­kie formy, pi­sa­ne bły­sko­tli­wym, cię­tym ję­zy­kiem, uka­zu­ją

przecinek

Cytat:
li­te­rą pi­sa­ną i z ana­li­tycz­nym zmy­słem

bez przecinka

Cytat:
licz­ne nie­zna­ne cie­ka­wost­ki czynią

bez przecinka i dodaj "ą" po "czyni"

Cytat:
ten trak­tu­ją­cy o sto­sun­kach Irzy­kow­skie­go i Boya

bez przecinka

Pozdrawiam serdecznie
Hedwig dnia 11.11.2014 09:05 Ocena: Świetne!
Jeśli recenzja jest tak dobra, wyobrażam sobie jaka jest książka.
Już ją zamówiłam.
Pozdrawiam :)
mike17 dnia 11.11.2014 09:20
Ponieważ to moja pierwsza recenzja w życiu, tym bardziej cieszy mnie Wasz odbiór, jest mi niezmiernie miło, że zajrzałyście i zapoznałyście się z nią :)

Jadwigo - dzięki wielgaśne za tak piękne słowa!

Werko - poprawki naniesione :)

Hedwig - dobrze zrobiłaś, bo książka Marka jest jedyna w swoim rodzaju.

Wszystkim Paniom bardzo dziękuję i pozdrawiam ciepłem listopada :)
al-szamanka dnia 11.11.2014 10:12 Ocena: Świetne!
Takiego Cię jeszcze nie znałam, Michale :)
I jeżeli to rzeczywiście Twoja pierwsza recenzja, to jesteś nie mniejszym talentem niż autor książki, której tu, na oczach wszystkich, robisz doskonałą reklamę.
I czynisz ją w stylu niezmiernie soczystym, powiedziałabym żywiołowym, co dodaje jej szczególnej autentyczności. Jest to bardzo ważne, gdyż czytelnik łatwo daje się ponieść Twojej fascynacji i nabiera ochoty na przeczytanie Po-rannych nocy.
Wiele spostrzeżeń zawartych w recenzji kwalifikuje się do listy przebojowych cytatów:
Cytat:
lek­tu­ra sto­ją­ca w dzi­kiej opo­zy­cji do za­le­wu ża­ło­snych gnio­tów, pre­ten­du­ją­cych do miana li­te­ra­tu­ry, a fak­tycz­nie bę­dą­cych za­peł­nia­cza­mi skle­po­wych półek.

czy
Cytat:
Nie mamy zatem smęt­ne­go, wą­tro­bia­ne­go bia­do­le­nia

A tu uśmiechnęłam się szeroko... :D
Cytat:
Autor ma wiel­ki dar prze­ko­ny­wa­nia

... bo jak się okazuje, jako recenzent Ty też.

Reasumując.
Marek Jastrząb powinien postawić Ci dobre piwo.:)

Pozdrawiam:)
Miroslaw Sliwa dnia 11.11.2014 10:44 Ocena: Świetne!
Co tu wiele pisać; bardzo lubię prozę Marka. Jest wnikliwym i inteligentnym obserwatorem życia, dotykającym w swoich, głębokich rozważaniach prawie wszystkich najistotniejszych jego aspektów. Przy okazji należy podkreślić, chyba z przykrością, że to raczej rzadka cecha wśród współczesnych literatów. Określiłbym Marka jako pisarza - myśliciela i realistę niewyzutego z ideałów. Jakoś to w sobie godzi i stanowi to istotną wartość jego literatury.
Co do recenzji, to króciutko: Marek wart Michała, tak jak Michał Marka. :)
Czytałem z dużą przyjemnością.
Pozdrawiam serdecznie. :)
mike17 dnia 11.11.2014 11:39
Aldonko, bo ja lubię nowe wyzwania, a napisanie recenzji komuś takiemu jak Marek niewątpliwie wyzwaniem było i to nielichym :)
Tym bardziej cieszą tak pochlebne słowa.
To naprawdę mój debiut, nie liczę jakiś analiz literackich z liceum - tu starałem się oddać to, co w prozie Marka jest "tym czymś", sprawiającym, że warto po nią sięgać i się nią delektować.
Cytat:
I jeżeli to rzeczywiście Twoja pierwsza recenzja, to jesteś nie mniejszym talentem niż autor książki, której tu, na oczach wszystkich, robisz doskonałą reklamę.

A jak, nie ma jak dobra zachęta!
Dzięki ogromniaste, że czytałaś, no i za garść miłych słów :)

Mirku, trafnie określiłeś postać Autora i jego twórczość.
To ewenement na polskiej scenie literackiej, przeciwwaga dla lichoty i tandety.
Cieszę się, że Ci się podobała ta recenzja, to dla debiutanta jakże cenne :)
Dzięki za przeczytanie i miłą wizytę :)

Pozdrawiam przedpołudniowo!
Lilah dnia 11.11.2014 18:23 Ocena: Świetne!
Witaj, Mike!
Nie widziałam Cię jeszcze w takiej odsłonie, brawo! Zachęcasz bardzo, bardzo skutecznie.
A dzika opozycja i wątrobiane biadolenie - cudeńko!

Pozdrawiam serdecznie :)
mike17 dnia 11.11.2014 20:56
A jak miło Cię widzieć tu, Lilu, gorąco zapraszam do nabycia książki Marka, bo warto, coś o tym wiem, poważka :)

Co miałem do powiedzenia, tom rzekł.

Teraz tylko niech słowo przemówi...

Pozdruffki nocne :)
Szuirad dnia 11.11.2014 21:09
Witaj
Tak się składa, że książkę Marka mam przed sobą i czeka na przeczytanie. Nie zacząłem tylko dlatego, że spokojnie zakończę to co teraz czytam. Ale przyznam, ze Po - ranne noce od razu awansowały w długiej kolejce czekających pozycji. Po przeczytaniu tekstu Marka, portalowego Owsianki (w prozie jego świetny tekst "Wieczór autorski" ) zawsze czuję zachwyt nad jego panowaniem nad słowem, ale jednocześnie czuję się zachęcony, tak dobrze podkręcony i od razu widać to tez w moich wypocinach. Tak Marek oddziałuje i mam nieodparte wrażeniem, że to samo jest w Twoim przypadku Miku. Widać tu, w recenzji, cień Marka i tego sobie też bym życzył, dlatego zabieram się do czytania.
A recenzję czytało się bardzo dobrze
pozdrawiam
Sz/DZ
mike17 dnia 11.11.2014 21:55
Witaj, Szuiradzie!
Dla mnie było wielką przyjemnością być recenzentem tej książki, i jeśli moje słowo coś wniosło, tom rad, bo Marek zasługuje na laury, bo takich dziś już mało...

Jestem obok jego pisania od lat, i miło mi, że mogłem dać wstępne słowo przed tą niezwykłą lekturą, która zabiera do innych światów.

Taka podróż może zdarzyć się już tylko raz - z Owsiankiem!

Pozdrawiam wieczorowo i dziękuję za odwiedziny oraz sympatyczny koment :)
Anastazja Sorpiszewska dnia 11.11.2014 23:12 Ocena: Świetne!
Piękna okładka książki.. Zresztą, po dobrej recenzji, chce się sięgnąć po wydanie.
Pozdrawiam serdecznie! :)
mike17 dnia 12.11.2014 09:03
Dziękuję za miłe słowo, Anastazjo, i czytanie recenzji :)
Zapraszam do nabycia książki, naprawdę warto.

Pozdrawiam kawowo :)
Szuirad dnia 12.11.2014 09:21
Anastazjo
na okładce jest Linoskoczek, swoisty symbol i element starej części Bydgoszczy
można zajrzeć tu https://www.flickr.com/photos/.../2001646100/

Sz
OWSIANKO dnia 12.11.2014 10:27 Ocena: Świetne!
Drogi Michale!
Wdzięczny Ci jestem za tak zachęcającą recenzję, jednak skromność nie bardzo mi pozwala na wyrażenie tak ogromnej radości z faktu, że napisałem coś, co zostało zauważone; autor ma przeważnie blade pojęcie o tym, co upichcił i dopiero konfrontując swój tekst z czytelnikiem, odbiorcą, czyli najważniejszą opiniotwórczą instancją, może mniej więcej dowiedzieć się, co spłodził. Mniej więcej, ponieważ zdaję sobie sprawę że powinienem to zrobić znacznie lepiej.
Pozdrawiam i jeszcze raz dziękuję
Marek
mike17 dnia 12.11.2014 16:10
Drogi Marku!

Było dla mnie wielką przyjemnością i wyróżnieniem móc napisać Ci te parę słów.
Choć i to za mało, by oddać magię Twego pisarstwa.
Wiesz, co o nim sądzę, i wiesz także jak wielkiego wielbiciela masz we mnie od lat.
Skromność zupełnie niepotrzebna, odniosłeś spektakularny sukces i nie ma to tamto.
Jesteś jednym z Największych, wie to każdy, kto zetknie się z Twoją prozą.
Zatem cóż Ci teraz mogę życzyć: dobrej sprzedaży, pochlebnych recenzji, i tego, byś w swych literackich zmaganiach nie zwalniał - za jakiś czas czekam na kolejną książkę!

Trzymaj się zdrowo, Marku.

mike z Polski :)
blaszka dnia 13.11.2014 22:53
Hej mike,

mi akurat Owsianka nie trzeba polecać, bo czytam i podziwiam od lat. Zatem nie odniosę się do dzieła recenzowanego, tylko do samej recenzji. Niewątpliwie sprawnie i z polotem napisana, co też mnie nie dziwi, bo pióro masz lekkie, a wprawę w komentowaniu mistrzowską.

Co mnie jednak boli, to zbyt entuzjastyczne uwielbienie i segregacja czytelników na tych zasługujących i tych nie:

Cytat:
Nie jest to bo­wiem od­móż­dżo­na papka, przy­po­mi­na­ją­cą swą tan­det­ną tre­ścią ro­dzi­me se­ria­le, nie jest też płyt­ką lek­tu­rą, któ­rej głów­nym prze­sła­niem jest być nie­wy­szu­ka­ną roz­ryw­ką dla czy­tel­ni­cze­go po­spól­stwa, za­da­wa­la­ją­ce­go się byle li­cho­tą, oby czy­ta­ło się miło, łatwo i bez zbęd­nych wy­sił­ków men­tal­nych – proza Marka Ja­strzę­bia to wy­zwa­nie, rzu­co­ne tym, dla któ­rych żadna, li­te­rac­ka po­przecz­ka nie bę­dzie za wy­so­ka.


Mnie tego typu opinie raczej zniechęcają, solidaryzuję się zatem z czytelniczym pospólstwem.
Uważam ponadto, że takim rozróżnieniem, chcąc dobrze, robisz niejako krzywdę dziełu autora. Moim zdaniem, teksty Owsianka są tak dobrze napisane, że trafiają i do pospólstwa i do koneserów. A dyskusje pod tekstami zazwyczaj dotyczyły wyrażanych poglądów, lecz nie kwestionowano poziomu literackiego
Zatem wybacz, Michale, że Twoja recenzja, choć piękna w zapisie i intencjach, nie trafia do mnie jako wiernej czytelniczki tekstów Marka Jastrzębia.
mike17 dnia 14.11.2014 09:01
Dzięki, Blaszko, za wizytę, czytanie oraz garść refleksji :)
Ja pozwolę sobie pozostać przy tym, co napisałem w recenzji, bo tak właśnie widzę prozę Marka i zdania nie zmienię - jako sztukę nie dla mas bynajmniej, a dla koneserów, jako że Marek szuka "po drugiej stronie" bratniej duszy czytelniczej, podobnie wyrobionej humanistycznie, o podobnej wiedzy ogólnej, nie zaś mało wymagających fanów pani Grocholi czy Harry'ego Pottera, co stawia go w pewnej niszy, ale przeznaczonej dla najlepszych.
Ukazałem jasno i wyraźnie, dla kogo jest to pisanie i tej tezy trzymam się rękami i nogami :)
Moja recenzja jest entuzjastyczna, bo takiż też mój stosunek do prozy Owsianka, ot co - szczerze wyraziłem to, co o niej sądzę.
Ta recenzja to zachęta, miejmy nadzieję, skuteczna.

Pozdro wesołe znad Wisły w te szarości listopadowe :)
akacjowa agnes dnia 15.11.2014 21:30 Ocena: Świetne!
Mike, czytałam Twoją recenzję już dawno, ale nie miałam odwagi na komentarz.
Jest genialna! Po takiej recenzji trzeba sięgnąć po książkę. Koniecznie!
Pisarze powinni bić się i płacić Ci za takie recenzje. Taki tekst to najlepsza nagroda dla pisarza, bo skoro jego książka zasłużyła na taki opis, to znaczy, że jest niezwykła i warta tysięcy czytelników.
Pozdrawiam i podziwiam lekkość pióra, język i zmysł recenzencki :)
mike17 dnia 15.11.2014 21:51
Agniecha, to nie recenzja jest warta słowa, ale to, co opisała :)
Byłem tylko pośrednikiem, kimś obok prozy Marka, i jakoś postarałem się ją przedstawić.
Bo jest tego warta, i jeśli dziś ktoś dobrze pisze, to robi to Owsianko.
Lubię świat pięknych, dopracowanych słów.
Układankę idealną.
Radość czytania.

Dzięki wielkie za wizytę i piękne słowa :)

Pozdrowczyk nocny już :)
Quentin dnia 16.11.2014 12:02 Ocena: Bardzo dobre
Trudno mi czytać recenzję czegoś, czego nie znam...

... ale cel chyba osiągnąłeś, Mike, bo jestem na poważnie zainteresowany treścią. Zwłaszcza część pierwsza wywołuje konkretne pytania, na które chciałbym poznać odpowiedź. Przyglądać się mistrzom to i rzemiosło i sztuka i wszystko zarazem.

Nie znam naszego szanownego Autora. OWSIANKO to dla mnie człowiek zagadka. Nawet nie wiedziałem, że mamy do czynienia z tak zacnymi personami na PP ;) Wszystko przez to, że mierzę innych swoją miarką, także bez obrazy ;)
Myślę, że OWSIANKO może być pod pewnymi względami spełnionym artystą. Po takiej recenzji z pewnością, choć wszystko ma nieco bardziej złożony charakter i trzeba podejść do sprawy indywidualnie, ale tu trzeba by poznać człowieka osobiście. Znaczy bez beczki soli się nie obejdzie.

Na koniec powiem, że to ładny zwyczaj, że jeden mistrz kłania się drugiemu w taki sposób, w jaki ty to zrobiłeś, Mike. Wzorowe zachowanie bez zbędnego włażenia w dupsko. Świetna robota.

Pozdrowienia
akacjowa agnes dnia 16.11.2014 12:07 Ocena: Świetne!
mike17 napisał:
Agniecha, to nie recenzja jest warta słowa, ale to, co opisała
Mike, pisałam komentarz do Twojej recenzji, więc trudno nie zachwycać się nią, a klepać o książce, której się nie zna :) Więc pozostaję w zachwycie nad recenzją, a jak zapoznam się z książką Owsianki, to, jeśli będę w stanie, też się wypowiem (pewnie znów przesadziłam z przecinkami, ale mam do nich słabość :))
mike17 dnia 16.11.2014 14:52
Cytat:
Nie znam naszego szanownego Autora. OWSIANKO to dla mnie człowiek zagadka. Nawet nie wiedziałem, że mamy do czynienia z tak zacnymi personami na PP

Quentinie, bo nasz Autor jest skromnym człowiekiem, choć należy nadmienić, iż z ogromnym dorobkiem, jak pisałem w recenzji (debiutował dawno temu, bo w roku 1971), i ciągle aktywnie udziela się na literackiej niwie :)
Cytat:
Myślę, że OWSIANKO może być pod pewnymi względami spełnionym artystą.

Myślę, że chyba żaden artysta tak do końca nigdy nie poczuje się spełniony, zawsze go gdzieś gna, chce więcej i więcej :)
Cytat:
ale tu trzeba by poznać człowieka osobiście.

Ze znaniem Marka jest nieco inaczej: znamy się tylko z tego portalu, ale na tyle dobrze, by móc mieć wyrobiony pogląd na własny temat :)
Cytat:
Na koniec powiem, że to ładny zwyczaj, że jeden mistrz kłania się drugiemu w taki sposób, w jaki ty to zrobiłeś, Mike.

Miłe :)

Super, że wpadłeś do mojego świata, cieszę się bardzo, że ta recenzja zachęciła Cię do sięgnięcia po książkę Marka - naprawdę warto.
Dzięki ogromne, stary.

Pozdro popołudniowe :)

Aga,
Cytat:
Mike, pisałam komentarz do Twojej recenzji, więc trudno nie zachwycać się nią, a klepać o książce, której się nie zna

Jasne, wiem, co masz na myśli, w pełni się z tym zgadzam.
Bardzo mi miło, że tak wysoko oceniłaś mój debiut :)
Może jeszcze kiedyś napiszę coś podobnego, kto wie...
A po książkę sięgnij, nie pożałujesz :)

Pozdruffki wesołe :)
Krystyna Habrat dnia 16.11.2014 17:12
Poznałam książkę, poznałam też chyba wszystkie teksty autora książki, jakie zamieszczał na PP oraz gdzie indziej (pisarze.pl) i mogę stwierdzić, że recenzja Mike17 trafnie oddaje ducha tej książki, a każdy choć odrobinę wybredniejszy czytelnik będzie miał podczas lektury wiele intelektualnej satysfakcji.
mike17 dnia 16.11.2014 19:52
Dziękuję, Krystyno, za pochlebny koment i pojawienie się :)
Wiem, że warto było.
Każdy, kto sięgnie po tę lekturę, poczuje, o czym tu mowa!

Pozdrawiam wieczorowo :)
Krystyna Habrat dnia 17.11.2014 06:57
No jakże tu nie zajrzeć, gdy wita tak promienny uśmiech, co już od rana nastawia pozytywnie do wszystkiego.
mike17 dnia 17.11.2014 08:58
:)
Lenix dnia 17.11.2014 09:39
Niektórzy są tak dobrymi mówcami, że mogą recytować książkę kucharską, a człowiek nadal ich słucha z zaciekawieniem. Ty, Mike, składasz zdania na papierze w niesamowity sposób - jeżeli już oderwę się od poezji, to czytam Twoje niby od niechcenia pisane opowiadania, a teraz dla odmiany recenzję, z równie wielkim zainteresowaniem. A że książka z pewnością nie kucharska, lecz na pewnym poziomie, który rozwija i dodaje to "coś" do naszego życia, sądzę, że przeczytałbym ją w ekspresowym tempie równym prędkości rozwijanej przez Pendolino, które wczoraj widziałem przypadkiem podczas jazd testowych na dworcu w Poznaniu. :)
Pozdrawiam.
mike17 dnia 17.11.2014 16:51
Drogi Leniksie, jakże mi miło na serduchu czytać takie komplementa :)
Dla piszącego to coś bezcennego, bez czego nasze zmagania ze słowem pisanym nie mają sensu - wszak jesteśmy tymi, jakimi widzą nas inni :)

Wpadaj częściej, mój kramik z opowiadaniami czeka na twoją wizytę!
A jeślim Cię tą recenzją zachęcił, tom wielce rad, czuję się spełniony.

Zawsze miło Cię widzieć :)

Pozdro!
ajw dnia 19.11.2014 15:23 Ocena: Świetne!
Powiem tyle: jak bym była pisarką stawałabym w kolejce do Ciebie, byś napisał recenzję do mojego dzieła, a potem bym ją czytała, czytała, mlaskała z zachwytu i była dumna jak paw, że ktoś tak o mnie napisał :)
mike17 dnia 19.11.2014 20:15
Ale bez solidnego dzieła i recenzja nie pomoże :)
Więc dobrze można pisać o dobrym, nie inaczej.
A tu mieliśmy przykład idealnej symbiozy: autor-recenzent.
Miałem coś niezwykłego do opisania i to zrobiłem, tylko tyle.

Super, że wpadłaś, bo to zawsze wiele znaczy, dzięki prosto z serducha!
Wiem, że warto iść swoją drogą :)

Pozdrowczyk nocny :)
Fabularia dnia 26.11.2014 20:52
Każdy już coś napisał, i to na ogół w superlatywach (i to zasłużonych dla szanownego mike'a17). Teraz kolej na mnie. Stojąc tu w ogonku, może i na przekór wszystkim przyznam, że widzę pewien paradoks w recenzowaniu czyjejś recenzji - po prostu, jeśli coś jest subiektywnym wyrażeniem opinii (w recenzjach przeważnie na tym to polega), to nie widzę sensu w ocenianiu czyjejś opinii. Mike17 powinien postawić kropkę i basta!
mike17 dnia 26.11.2014 21:50
Otóż to!
Moje zdanie jest moje, i zawsze ktoś może powiedzieć mi "nie", jestem na to otwarty i zwarty :)
Cool, żeś zawitała do mnie, bo fajni ludzie, to fajne czucie się.
Ale co najważniejsze: niech żyje Autor książki, imć Marek :)

Ole!

Dzięki, Fabulario, kobieto o niepoślednim języku :)
Antek dnia 27.11.2014 22:44
bajka o (o)cenie

o ceną chciałem zapytać
bo że rzecz fajna to chwytam
mike17 dnia 28.11.2014 09:09
Miło, że wpadłeś, Antoś, i że czytałeś tę recenzję, co mnie wielce raduje :)
A cena?
Marek wycenił książkę na 30zł, więc chyba jest przystępnie.

Pozdro :)
Antek dnia 30.11.2014 23:46
i owszem:)
Trzcina dnia 04.01.2015 12:38
Dziękuję za możliwość przeczytania tak wartościowej recenzji Michale.
Jesteś mistrzem słowa, wiem to od dawna... Z ogromnym zaciekawieniem sięgnę po książkę, którą tak zachęcająco polecasz. Pozdrawiam, życząc sukcesów literackich w Nowym Roku ;)

Beata
mike17 dnia 04.01.2015 14:35
Kopę lat, Beatko, jakże się cieszę, że w końcu zawitałaś w moje skromne progi :)
Bardzo mi miło czytać twoje ciepłe słowa.
Aż chce się pisać kolejne kawałki.
Ale...
Zapraszam Cię do lektury moich najnowszych opowiadań, obiecuję moc doznań :)

Dziękuję za życzenia, Tobie życzę spełnień wszelakich w Nowym Roku!

Do zobaczenia :)
Aronia23 dnia 27.04.2016 22:03 Ocena: Świetne!
Recenzja znakomita. Zachęta do czytania dzieła Autora, który wymaga wiele od siebie, ale też przemawia do nie byle kogo. Przemawia do "wyrobionych" czytelników. Do osób, które cenią mistrza a nie chauturę. I to, że napisałeś słowo "Autora" wielką literą, świadczy o Twoim szacunku do Niego, Jego twórczości. Świadczy też, wg mnie, o Twojej kulturze osobistej. Cenne. I Autor , i recenzent - wartościowi. O samej książki też napisałeś konkretnie. Poleciłeś ją, w sposób delikatny, konkretnemu odbiorcy. Ważne. Scharakteryzowałeś, nie tylko Autora, zachęciłeś do czytania, ale także, zarysowując lekko, scharakteryzowałeś i samych odbiorców. Szacunek do ludzi i ich ciężkiej pracy można tu zauważyć. Tak, pisarze to pszczółki, dobrzy odbiorcy też nieczęsto się zdarzają.
Co mnie jeszcze ujęło w Twojej recenzji? Opinia, wyrażona delikatnie, ale trafnie, na temat współczesnych "krzykaczy, szczekaczy...". Nie wiem tylko czy zrozumieją. Jednak myślę, że w ogóle nie zajrzeliby do książki, którą zrecenzowałeś.
Tytuł dzieła - interesujący, zwłaszcza jego zapis. "Po -ranne noce". Tu mi zabrakło trochę Twojego odniesienia do jego przesłania.
Generalnie. Zachęciłeś odpowiednie osoby do czytania, zrobiłeś krótki zarys treści, na pewno frapującej, okazałeś szacunek do Autora i Jego twórczości.
Dobrze mi się czytało Twoją recenzję.
Mógłbyś "robić" w reklamie lub promować wybitnych ludzi. Pozdrawiam Aronia23
mike17 dnia 28.04.2016 10:25
Aronia23 napisała:
Mógłbyś "robić" w reklamie lub promować wybitnych ludzi.

Aronio, chętnie to robię, ilekroć ktoś zwróci się do mnie z taką prośbą :)
Cieszę się, że recenzja przypadła Ci do gustu, jest entuzjastyczna jak mój stosunek do prozy Autora, jednego z OSTATNICH WIELKICH PIÓRA, mistrza małych form, humanisty przez wielkie H.

Czytam Go niezmiennie od wielu lat, i podziwiam, że studnia jego weny nigdy nie wysycha :)
To jest prawdziwy talent, i to, co można z nim zrobić.

Starałem się wychwycić wszystkie zalety pisarstwa Marka i tu je podać, by niezdecydowani sięgnęli po tę pozycję, bo naprawdę warto.
Poza ciekawą tematyką, czystą przyjemnością jest obcowanie z Jego językiem.
To są już wyżyny artyzmu.

Opinie chciałem podać delikatnie, lecz stanowczo, ponieważ nie mam wątpliwości co do walorów pisarstwa, o jakim tu traktowałem.
Dlatego chętnie zgodziłem się napisać tę recenzję :)

Dzięki wielkie za czytelnicze odwiedziny i wartościową, mądrą refleksję.
Dla takich komentów warto pisać.
Są jak nagroda :)

Pozdrawiam porannie :)
Aronia23 dnia 28.04.2016 10:48 Ocena: Świetne!
Dziękuję za uznanie mojej wypowiedzi za nagrodę. Ja jeżeli czytam a czytam dużo, to podchodzę dość analitycznie do tekstu. Staram się wychwycić wspaniałe wątki czasami ich brakuję, ale książki nie odkładam. Brnę dalej w tekst. Cenię po prostu pracę, ale dobrą. Twoje pisarstwo lubię, choć na razie niewiele przeczytałam. Za krótko jestem na tym portalu.
Cenię Twoje wypowiedzi i odniesienie do moich skromnych pierwocin.
Z tą reklamą trafiłam? Pewnie tak.
Teraz biorę na warsztat "Kuleczkę". Pozdrawiam Aronia23
mike17 dnia 28.04.2016 10:58
Zapraszam Cię, Aronio, do całej mojej pisaniny - na pewno coś dla siebie znajdziesz :)

Miłego dnia :)
Aronia23 dnia 28.04.2016 11:05 Ocena: Świetne!
Nawzajem.
esere dnia 28.04.2016 12:35 Ocena: Świetne!
Michale

Cytat:
żadna, li­te­rac­ka


Zbędny przecinek.


Poza tym cudo w pełnej krasie. Nie znam Marka Jastrzębia ani jako człowieka, ani jako autora. Także nie będę prawić o jego twórczości, bo mi nie wypada. Może powinnam się nawet wstydzić, że nie znam kogoś, kogo ktoś tak zachwala. Bo na pewno warto sięgnąć po jego książki.
Rozprawię zatem o Twojej recenzji, jeśli pozwolisz. Moim skromnym zdaniem to mistrzostwo formy. Nie żebym nie zauważyła Twojego polotu w tekście "seksistowskim" :D, który notabene skrytykowałam za treść. Ale i tam, i tutaj kłaniam się w pas za Twój styl i wyrobienie pisarskie.
Dotychczas nie miałam styczności z Twoimi utworami i tym głupiej mi, że nie zapoznałam się z nimi wcześniej, bo gdybym wiedziała, że ktoś tak dobry w pisaniu jak Ty, prawi mi komplementy, że napisałam coś wzruszającego, to nie byłby to dla mnie tylko komplement jednej z wielu nieznanych mi osób, a byłby zaszczytem.
Bo ktoś, kto pisze tak dobrze jak Ty, tak spójnie, tak klarownie, tak plastycznie - nie może być byle kim. Twoja recenzja jest po prostu kwintesencją smaku dobrego Autora. I to Tobie należy się napisanie Autor przez duże "A", bo nie każdy zjadacz chleba napisałby tak wybitną recenzję.
Jak już wspomniałam nie rozprawiam o dziele, o którym rozprawiasz Ty, bo go nie znam. Nie znam też innej twórczości wymienionego przez Ciebie autora. Nie mam więc pojęcia, o kim mowa, ale swoim rozognionym tekstem zachęciłeś mnie, bym po to dzieło sięgnęła.
I myślę, że na tym polega magia Twoich słów - osiągasz to, co chcesz. Bo właśnie na przeczytaniu konkretnej książki przez czytelnika Twojej recenzji Ci zależy. I to masz.
Bo po takim tekście, nie wybaczyłabym sobie, gdybym nie sięgnęła po tę pozycję.
Skoro ktoś taki, jak Ty, czyta książki Marka Jastrzębia i się nimi tak zachwyca, to i ja chcę po nie sięgnąć, bo widzę w Tobie wielki potencjał.

Wydałeś już coś?
Bo moim skromnym zdaniem marnujesz się, pisząc do szuflady. Jeśli tak to wygląda. A jeśli nie, to z chęcią poczytam opublikowane przez Ciebie książki. I to nie na PP, bo moim zdaniem zasługujesz na druk!

Pozdrawiam ciepło! :)
mike17 dnia 28.04.2016 13:08
Esere, o rany, ale fantastyczny koment :)
Jestem w siódmym niebie, czytając Twoje słowa!
Aż po prostu nie wiem, co powiedzieć, zatkało mnie dokumentnie.
Zwłaszcza że recenzji nie pisuję zbyt często, i tylko na okoliczność przyjacielskiej przysługi, jak tu w przypadku Marka, który jest moim przyjacielem od dawna.

Bardzo Ci dziękuję za tak miłe i przychylne słowa, aż chce się pisać i żyć tym pisaniem.
To mnie bardzo motywuje i upewnia w przekonaniu, że idę dobrą drogą :)
Staram się w mojej pisaninie być wszechstronnym, stąd raz "męska proza" innym razem ciepłe, liryczne miniatury miłosne, które są moim konikiem.

Po książkę Marka naprawdę warto sięgnąć, to maestria sama w sobie :)

Cytat:
Skoro ktoś taki, jak Ty, czyta książki Marka Jastrzębia i się nimi tak zachwyca, to i ja chcę po nie sięgnąć, bo widzę w Tobie wielki potencjał.

Dziękuję :)

Cytat:
Wydałeś już coś?

Jestem starym wyjadaczem, piszę non stop już 16-ty rok :)

Wydałem już 4 książki, piąta ukaże się na dniach.
Jeśli zechciałabyś mnie poczytać i sprawić sobie coś z mojego repertuaru, chętnie służę namiarami :)

Nawet nie wiesz, ile radości dał mi Twój koment, słów mi brak :)

Pozdrawiam wesoło wytrawną Czytelniczkę! :)
esere dnia 28.04.2016 15:53 Ocena: Świetne!
Jestem zachwycona, że ktoś taki jak Ty publikuje. Bo naprawdę na to zasługujesz. Podaj namiary, chętnie sprawię sobie którąś z Twoich książek, może nawet wszystkie :)
mike17 dnia 28.04.2016 16:08
Esere, za chwilę przejrzyj pocztę, już ślę namiary :)
Polecane
Ostatnie komentarze
Pokazuj tylko komentarze:
Do tekstów | Do zdjęć
xolowr
22/07/2019 01:06
Do wielkich liter jestem przywiązana tak samo jak do małych… »
domofon
21/07/2019 23:34
Dzięki za wnikliwe potraktowanie tekstu. Temat znam niejako… »
JOLA S.
21/07/2019 19:44
Kocanko, ogólnie tekst mi się podoba, chociaż nie… »
Leopold Mysz
21/07/2019 19:40
Wow. Właśnie mi uświadomiłeś, że gość od lobotomii dostał… »
JOLA S.
21/07/2019 19:12
Kazjuno, przepięknie jest czytać Twój komentarz. Daje… »
22227
21/07/2019 17:20
Bardzo dobry wiersz, Pan Cogito, Sofista, Zosima. Jest… »
22227
21/07/2019 17:13
Podobało mi się i fajnie, że poruszasz takie tematy. Mam… »
Kazjuno
21/07/2019 16:49
JOLU.S Spodobało mi się to krótkie i treściwe opowiadanie.… »
Opheliac
21/07/2019 12:48
Powiem tak - ogólnie niezły - ale znając już jednak Twoje… »
AntoniGrycuk
21/07/2019 11:01
Zdzichu, cały sens, jaki chciałem zawrzeć w tym wierszu,… »
Zdzislaw
21/07/2019 10:21
Konstrukcyjnie wszystko utrzymane, rytmicznie i ze… »
Indyphar
21/07/2019 01:39
@Skuul, dzięki za opinię. Co do "wyjaśniania",… »
Skuul
21/07/2019 00:11
zamiast wyjaśnić działanie dajesz czytelnikowi opinie,… »
Skuul
20/07/2019 23:42
czy wieko trumny? mocno poetyckie opisy, w całym tekście… »
Marek Adam Grabowski
20/07/2019 19:45
Patrząc na kategorię spodziewałem się jakieś baśni. Napisane… »
ShoutBox
  • Zdzislaw
  • 21/07/2019 22:15
  • Nie ma sprawy, Vinillivi :) Sprawa opóźnień wyjaśniona. Człekowi wypoczynek też należy się.
  • Vanillivi
  • 21/07/2019 15:21
  • Tak, zajmuję się prozą. Właśnie wróciłam. Odsapnę moment i wieczorem biorę się za Wasze teksty. Przepraszam za wszelkie opóźnienia.
  • Zdzislaw
  • 20/07/2019 09:36
  • Witam poranno-sobotnie. Czy red. Vanillivi (która wyjechała na dwa tygodnie) jest od prozy? Jeżeli tak, to ok. Rozumiem, czemu nie ukazuje się wysyłana proza.
  • AntoniGrycuk
  • 18/07/2019 01:06
  • Jakie jutro? Ja to wczorajszy ;)
  • czarnanna
  • 17/07/2019 23:52
  • Pozdro600 Antoni :D U Was też już prawie jutro? ;)
  • czarnanna
  • 17/07/2019 20:25
  • Miłego wieczoru :)
Ostatnio widziani
Gości online:13
Najnowszy:bertygoforo
Wspierają nas