Krwawa Maria kontra Elżbieta Wielka - SanaiStark
Publicystyka » Recenzje » Krwawa Maria kontra Elżbieta Wielka
A A A
  • Autor książki: C. W. Gortner
  • Gatunek książki: Historyczna
  • Tytuł: Spisek Tudorów
  • Kategoria: Proza
  • Wydawnictwo: Między Słowami
  • Forma książki: Papierowa

Historia jest gatunkiem literackim o tyle lepszym od wszystkich innych, że trwała, wciąż trwa i trwać będzie, nawet wtedy, kiedy umrzemy. I podczas gdy w pozostałych gatunkach w większości przypadków powiela się utarte schematy na różne sposoby, historia zawsze pozwala na tworzenie nowych, ciekawych opowieści. Ilu jest autorów piszących powieści historyczne, w tylu perspektywach możemy lepiej poznać rzeczy, o których uczono nas w szkole, tudzież o których tylko wspomniano lub je przemilczano. Możemy bliżej przyjrzeć się sylwetkom ludzi, którzy przyczynili się do tego, jak teraz jest w różnych częściach świata, a także możemy choć na chwilę przenieść się do miejsc i czasów, w których te osoby żyły.

 

Kiedyś wymyśliłam sobie stwierdzenie, że historia to taka trochę fantastyka, tylko bez fantastycznych elementów. I w sumie jest w tym odrobina prawdy.

 

Historia Henryka VIII z dynastii Tudorów jest jedną z moich ulubionych. Jak wiadomo, był to król, który doprowadził do rozłamu Kościoła rzymskokatolickiego w latach 20. i 30. XVI wieku, a także ustanowił Kościół anglikański, niezależny od papieża i Watykanu, ale podporządkowany królowi Anglii. Za jego życia ustanowiono również kilka aktów prawnych: kilka ustaw rozdzielających Kościół anglikański od Kościoła katolickiego oraz ustanawiających Henryka VIII głową Kościoła anglikańskiego, Akty Unii łączące Anglię i Walię w jeden naród, Dekret o Sodomii (Buggery Act) oraz Ustawę o Czarach (Witchcraft Act) karzącą śmiercią za wywoływanie lub wyczarowywanie złych duchów.

 

Henryk zasłynął również z sześciu małżeństw oraz ścinaniem głów niektórych swoich żon. Z pierwszą z nich, Katarzyną Aragońską, miał kilku synów oraz córkę, Marię. Z kolei z jego druga małżonka, Anna Boleyn, również urodziła córkę, Elżbietę (zainteresowanych historią Henryka VIII odsyłam do książki Philipy Gregory pod tytułem Kochanice króla, którą, przy okazji, polecam).

 

To właśnie Maria, zwana później Marią I Krwawą, oraz Elżbieta, którą znamy jako Elżbietę I Wielką, są bohaterkami Spisku Tudorów autorstwa Christophera Gortnera. Książka ta jest moim drugim spotkaniem z twórczością tego pana, równie udanym jak pierwsze.

 

Jest rok 1553. Zasiadająca na tronie Maria I Tudor zawiera sojusz z Hiszpanią poprzez małżeństwo z Filipem II Habsburgiem, synem arcykatolickiego cesarza Karola V Habsburga, będącego wrogiem protestantyzmu. Kobieta bezwzględnie dąży do rekatolizacji królestwa. Poddanym jednak nie podobają się jej rządy. Co więcej, coraz częściej mówią o młodszej córce Henryka VIII, Elżbiecie, jako prawowitej królowej. Dochodzi do jednego z wielu buntów przeciwko Marii, do buntu sir Thomasa Wyatta, który gromadzi armię i rusza na Londyn. Maria podejrzewa, że Elżbieta miała z tym coś wspólnego. Czeka na fałszywy ruch siostry, by się jej pozbyć. Tymczasem Prescott, młody szpieg na usługach Elżbiety, usiłuje przejąć ważne dokumenty podpisane jej ręką, które mogą świadczyć o jej zdradzie...

 

Spisek Tudorów to kontynuacja wcześniejszej książki Gortnera, Sekretu Tudorów. Niestety, nie miałam okazji go przeczytać, dlatego odrobinę gubiłam się na początku, ale szybko się odnalazłam i z każdą kolejną stroną czerpałam przyjemność z lektury. Któregoś dnia z chęcią nadrobię zaległości, ponieważ historia córek Henryka VIII jest równie wciągająca i pasjonująca, co historia jego samego. Pan Gortner ma lekkie pióro i bardzo dobrze oddaje realia miejsc i czasów, o których pisze. Nie, nie pisze - on wręcz maluje żywe obrazy niczym niezmiernie utalentowany artysta i potrafi przenieść czytelników w te czasy i miejsca jak czarodziej. Tak, chyba można tak powiedzieć: Gortner jest czarodziejem słów, a jego magia działa skutecznie i długotrwale, ma pozytywny wpływ na czytelnika.

 

Polecam tę książkę wszystkim! Nie tylko miłośnikom historii. 

Poleć artykuł znajomym
Pobierz artykuł
Dodaj artykuł z PP do swojego czytnika RSS
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • E-mail znajomego:
  • E-mail polecającego:
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • Znajomy został poinformowany
SanaiStark · dnia 02.04.2016 23:03 · Czytań: 1063 · Średnia ocena: 0 · Komentarzy: 5
Komentarze
Vanillivi dnia 02.04.2016 23:25
Cytat:
Hi­sto­ria jest ga­tun­kiem li­te­rac­kim o tyle lep­szym od wszyst­kich in­nych, że trwa­ła, wciąż trwa i trwać bę­dzie, nawet wtedy, kiedy umrze­my.


Szczerze, nie podoba mi się to zdanie. Jest chyba na tak wysokim poziomie banalności, że zamieszczanie go w recenzji nie ma żadnego sensu.

Zastanawiam się nad punktem wyjścia do Twojej recenzji - Ty zaczynasz od ogólnikowych i dość osobistych refleksji na temat historii. Widzę, że próbujesz zaintrygować czytelnika, np. porównaniem do fantastyki, tylko że chyba jeszcze nie masz na tyle wyrobionego warsztatu, by to się udało. Ja bym na Twoim miejscu zaczęła od konkretu, np. od dynastii Tudorów i te wszystkie rozważania wcześniej sobie darowała.

Dalsze akapity to w zasadzie streszczenie historii (nie sugeruję, że napisane źle), także o samej książce pozostają jedynie dwa ostatnie akapity. To dla mnie bardzo mało. Rozczarowałam się trochę, bo robisz przydługi wstęp o historii ogólnie, szkicujesz tło historyczne, a o książce w zasadzie ledwo napomykasz.

Jak dla mnie recenzję powinnaś zacząć od zdania Jest rok 1553. Zasiadająca na tronie Maria I Tudor... I dalej rozwijać ją w kierunku analizy książki. Przepraszam, że sugeruję Ci tak ostre cięcia. Wiem, że włożyłaś dużo pracy w napisanie tej recenzji i że z niektórych zdań możesz być dumna. Sama też bym się wściekała, gdyby tak ostre cięcia były mi sugerowane.

Mam wrażenie, że chyba nie poradziłaś sobie do końca z recenzją tej książki, chociaż jednocześnie widać tu, że masz duży potencjał. Być może stało się tak, że nie czytałaś wcześniej Sekretu Tudorów? Może warto najpierw przeczytać tę książkę, a potem spróbować wrócić do recenzji?

Nie chcę Cię zniechęcać, raczej zachęcać do pracy i rozwoju, bo widać, że możesz pisać ciekawie.

Pozdrawiam serdecznie
alatinuso79 dnia 04.04.2016 15:39
Podoba mi się okładka.
rackelber78 dnia 06.04.2016 13:28
Cytat:
Hi­sto­ria jest ga­tun­kiem li­te­rac­kim o tyle lep­szym od wszyst­kich in­nych, że trwa­ła, wciąż trwa i trwać bę­dzie, nawet wtedy, kiedy umrze­my.


Ja uważam, że to zdanie jest kompletnie niepotrzebne.
mike17 dnia 06.04.2016 15:33
Sanai, tym razem z czystym sumieniem mogę stwierdzić, że wszystko mi tu pasuje :)
Nie popełniłaś poprzednich błędów, widać, że się rozwijasz, a teksty te są pisane coraz bardziej błyskotliwą polszczyzną i bardzo zachęcająco, co mnie cieszy, bo może w wolnej chwili coś z zachwalanych przez Ciebie pozycji przeczytam.

Póki co, nie mam uwag.
Po mojemu jest tak, jak być powinno.
Zachęciłaś bez spojlerów, nie ma kolokwializmów, jest czysta recenzja, i o to przecież chodzi :)

Ahoy!
Miladora dnia 06.04.2016 19:48
Niestety, podzielam zdanie Vanillivi. To nie jest dobra recenzja, Sanai.
Bo w zasadzie jaką taką recenzją są tu zaledwie dwa ostatnie akapity.
Reszta robi wrażenie czegoś napisanego zwyczajnie po łebkach. A szkoda, bo mając całkiem niezłe pióro, mogłaś się pokusić o coś znacznie lepszego.

Cytat:
Hi­sto­ria jest ga­tun­kiem li­te­rac­kim o tyle lep­szym od wszyst­kich in­nych, że trwa­ła, wciąż trwa i trwać bę­dzie, nawet wtedy, kiedy umrze­my.

Historia nie jest gatunkiem literackim. To jedna z dziedzin nauk humanistycznych.
Gatunkiem literackim jest powieść historyczna.
I dlatego to zdanie jest bez sensu.

Cytat:
I pod­czas gdy w po­zo­sta­łych ga­tun­kach w więk­szo­ści przy­pad­ków po­wie­la się utar­te sche­ma­ty na różne spo­so­by, hi­sto­ria za­wsze po­zwa­la na two­rze­nie no­wych, cie­ka­wych opo­wie­ści.

To zdanie też nie ma większego sensu, bo po pierwsze nie można twierdzić, że "w pozostałych gatunkach w większości przypadków powiela się utarte schematy", a po drugie, historia jest równie powtarzalna jak człowiek i jeżeli ktoś tworzy "nowe, ciekawe opowieści" z gatunku literatury historycznej, zazwyczaj posługuje się daleko idącymi domniemaniami lub zwykłą konfabulacją, dając słabo obeznanemu z historią czytelnikowi mało wiarygodną papkę, w którą ten, niestety, zaczyna święcie wierzyć.

Cytat:
Z pierw­szą z nich, Ka­ta­rzy­ną Ara­goń­ską, miał kilku synów oraz córkę, Marię.

No właśnie - ktoś, kto nie zna historii, uwierzy w tych "kilku synów", nie mając pojęcia, że pierwszego poroniła, drugi żył zaledwie dwa miesiące, a trzeci zmarł wkrótce po urodzeniu.

Cytat:
(za­in­te­re­so­wa­nych hi­sto­rią Hen­ry­ka VIII od­sy­łam do książ­ki Phi­li­py Gre­go­ry pod ty­tu­łem Ko­cha­ni­ce króla,

- Philippy Gregory -
I nie jest to historia Henryka VIII, lecz tylko jej wycinek. W dodatku oparty w większości na domysłach i fantazji autorki.

Czego mnie brakuje w tej recenzji?
Danych o autorze oraz o jego wiarygodności. Zazwyczaj autorzy powieści historycznych podają informacje, na jakich faktach oparta jest książka, z jakich źródeł korzystali i w jakiej mierze, a co jest fikcją literacką.
U Ciebie nie ma o tym ani słowa, więc chociaż mogę uwierzyć, że dobrze się to czyta, na pewno po takiej recenzji nie potraktowałabym książki z pełnym zaufaniem.

Cytat:
bar­dzo do­brze od­da­je re­alia miejsc i cza­sów, o któ­rych pisze.

A jesteś pewna, że znasz te "realia miejsc i czasów" na tyle, by móc tak twierdzić?

Mam nadzieję, że Twoja następna recenzja będzie lepsza. ;)

Miłego :)
Polecane
Ostatnie komentarze
Pokazuj tylko komentarze:
Do tekstów | Do zdjęć
przyszycguzik
18/01/2019 23:13
Taki ciekawy, balladowy układ rytmiczny (9-9+). Bardzo… »
przyszycguzik
18/01/2019 22:44
Bardzo podoba mi się ta stylizacja oddająca wczucie się w… »
przyszycguzik
18/01/2019 22:34
To tłumaczenie Szekspira? Tylko wtedy taka archaiczna… »
przyszycguzik
18/01/2019 22:27
Dziwny ten wiersz. Da się przeczytać, ale jest tak… »
przyszycguzik
18/01/2019 22:18
Ech, a administracja już mi wycina komentarze. Twoje… »
przyszycguzik
18/01/2019 22:15
W „przenikaniu” jest ukryty ruch dośrodkowy niesiony przez… »
przyszycguzik
18/01/2019 22:03
Dziękuję. Ja tu widzę jeszcze trochę trudności technicznych… »
wiojaw
18/01/2019 19:49
Tak coś jest, jakiś obraz. Ale i mnie te ptaki zgrzytają. A… »
StalowyKruk
18/01/2019 19:30
Podoba mi się twój styl i tak dalej, więc nie chciałbym… »
mike17
18/01/2019 19:21
Ciekawie opisany wieczór w życiu człowieka. Mało słów, a… »
Kazjuno
18/01/2019 18:23
Bardzo ciekawy opis. Podany sprawnie i zajmująco, więc… »
Blanche
18/01/2019 18:15
Nie twierdzę, że nie masz racji i na pewno popracuję. Na… »
Milena1
18/01/2019 18:12
Jest tu pewna myśl, z którą się zgadzam, ale... Cóż, dolna… »
22227
18/01/2019 18:07
Ależ ja Ci jestem wdzięczny za Twój komentarz, wszystko jest… »
wiojaw
18/01/2019 17:51
Oczywiście 22227, że to Twój tekst i rozumiem, że chciałeś… »
ShoutBox
  • viktoria12
  • 18/01/2019 09:04
  • Owszem, podał Pan link do Facebuka, ale tam się trzeba logować, a mnie teraz na to nie czas
  • viktoria12
  • 18/01/2019 09:02
  • @ClakierCat. Ciekawa dyskusja pod Sonetami. Jakie nazwisko Autora tomiku?
  • Esy Floresy
  • 17/01/2019 22:39
  • To wspaniała wiadomość! :)
  • Zola111
  • 17/01/2019 22:13
  • Esy, marcyjkujemy. Poprawiamy, dopieszczamy :)
  • Ananke
  • 15/01/2019 23:26
  • oby ten konsensus wychodził zawsze, wszędzie i wszystkim.
  • mike17
  • 15/01/2019 23:24
  • Miło mi się z Tobą rozmawiało, Ananke, ale łóżko mnie wzywa - na dziś chyba starczy. Życzę Ci kolorowych snów i jak zwykle cieszę się, że udało się nam dojść do konsensusu :) Dobranoc.
  • Ananke
  • 15/01/2019 23:22
  • znam i lubię :)
  • Niczyja
  • 15/01/2019 23:19
  • Nic lepiej nie pasuje do tej śnieżnej ciszy... [link]
Ostatnio widziani
Gości online:19
Najnowszy:Mljw3
Wspierają nas