w zapiskach dziennych. zbudowałam mur - Esy Floresy
Poezja » Wiersze » w zapiskach dziennych. zbudowałam mur
A A A

 

 

w zapiskach dziennych. zbudowałam mur

 

to było prawie do przewidzenia, że zabije motyla w afekcie.

na scenie rozgrywa się właśnie monodram ze mną w roli głównej. odmienność oczekiwań zawsze

prowadzi do spektakularnego końca, więc od wczoraj jestem widzem. obserwuję wysiłki aktorki

prowadzącej monolog z wyimaginowanym. scenka raczej komiczna jak z taniego romansu lub innej

burleski, taka śmieszna jest w tych łzach, że aż mi wstyd za nią. tylko ten nieznośny ciężar jakby

spuchły płuca albo jakiś słoń na piersi przysiadł.

 

to zostało zapisane w gwiazdach, że zabije motyla w afekcie.

w sądzie zapadł właśnie wyrok w naszej sprawie – nie jesteśmy. w związku z całym tym

zamieszaniem winni niczego sobie, więc od wczoraj jestem więźniem. obserwuję mur, jak cegła

po cegle sięga ponad drogę mleczną. bezczucie raczej nie rozpacz, jak z taniego romansu lub innej

burleski, taka odrętwiała jest w środku, że aż mi jej żal. i jeszcze ten nieznośny ciężar jakby

spuchły płuca albo jakiś słoń na piersi przysiadł.


 
 

 

Poleć artykuł znajomym
Pobierz artykuł
Dodaj artykuł z PP do swojego czytnika RSS
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • E-mail znajomego:
  • E-mail polecającego:
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • Znajomy został poinformowany
Esy Floresy · dnia 02.06.2016 07:37 · Czytań: 1037 · Średnia ocena: 3,5 · Komentarzy: 17
Komentarze
wiktoria dnia 02.06.2016 08:30
Biedny motyl. Trafiła mu się afekciarska śmierć.

Dobrze, że bohaterka zaczęła obserwować siebie. To pozwala nabrać dystansu i uświadomić sobie swoje zachowanie, co jest pierwszym krokiem do zmiany. Tylko, że za zbrodnię ponosi się karę. Pocieszeniem może być to, że za tę popełnioną w afekcie kara jest lżejsza.

A słoń przysiadł sobie zapewne na szczęście. Zależy od tego czy trąbę ma podniesioną czy nie. Pozostaje tylko nadzieja, że mury kiedyś runą i pogrzebią stary świat. Czego życzę jej z całego serca.

Tak sobie rozważam treść, tego wymownego tekstu, który bardzo do mnie trafia i mi się podoba.

Pozdrawiam :)
notoco dnia 02.06.2016 11:00
Esy! To chyba raczej nie jest wiersz? Może jakaś proza poetycka (?), ale wiersz nie. Jeżeli chodzi o treść, to widać, że sprawa dotyczy dwojga lub dwóch i nie są sobie bliscy. Jeden z drugiego nabija się ochoczo, że tamten płacze. To też nie plus dla fabuły. Nie bardzo rozumiem, jak można prowadzić monolog z kimś, chyba raczej dialog z wyimaginowanym? To samo z płucami - kiedy spuchną, to się poszerzają, a jak słoń usiądzie to chyba trochę stracą na objętości, ściśnięte ciężarem - raczej nielogiczność w wierszu. Dziwi górna półka, chyba na zasadzie redaktor - redaktorowi. Przykre.
Pozdrowienia!
sheCat dnia 02.06.2016 12:12
Czyta się ciężko, natłok detali przysłania sedno. Rozumiem eksperyment, jednak nie nazwałabym go udanym.
obserwuję wysiłki aktorki
prowadzącej monolog z wyimaginowanym. scenka raczej komiczna jak z taniego romansu lub innej
burleski, taka śmieszna jest w tych łzach, że aż mi wstyd za nią.


O ile w tym fragmencie rozumiem, że owa ona to aktorka, opcjonalnie - scenka, o tyle w tym: więc od wczoraj jestem więźniem. obserwuję mur jak cegła
po cegle sięga ponad drogę mleczną. bezczucie raczej nie rozpacz, jak z taniego romansu lub innej
burleski, taka odrętwiała jest w środku, że aż mi jej żal

zupełnie nie rozumiem, kto jest odrętwiały - cegła? burleska? Bo jeśli bezczucie, to chyba raczej "odrętwiałe" i "aż mi go żal". Natomiast, jeśli to skrót myślowy, to zdecydowanie na wyrost.
Nie spodobało się, niestety.
Miladora dnia 02.06.2016 14:06
Też jestem zdania, że to nie poezja - raczej proza poetycka, chociaż poetyckości naprawdę w niej mało, a dobór słów słabo przemawia do wyobraźni.
Rozumiem zamysł i formę, która rzeczywiście przypomina mur, a właściwie dwa mury, jeden na drugim, ale faktycznie nie jest to chyba do końca przemyślane, bo to, co miało się przenikać i w konsekwencji utożsamiać, nie brzmi zbyt zręcznie, a końcówka z powtarzalnością wersów i słoniem na dokładkę po prostu nie przekonuje.

Że powtórzę za sheCat:
sheCat napisała:
Nie spodobało się, niestety.


Miłego :)
introwerka dnia 02.06.2016 15:14
A mnie się podoba, przede wszystkim (choć nie tylko) ze względu na formę :) To jak zabawa w "znajdź 10 szczegółów, którymi różnią się powyższe obrazki", albo jak przechadzka po labiryncie krzywych luster, zamontowanych po to, by powstrzymać płacz. Znam podobne uczucia, życzę peelce z całych sił przebicia się przez ten mur iluzji :)

Pozdrawiam serdecznie :)
Esy Floresy dnia 05.06.2016 19:00
Wiktorio,
dziękuję za przystanięcie i ciepłe słowo. Za zrozumienie i rozumienie, jeśli wiesz co chcę powiedzieć.

Notoco, granica pomiędzy wierszem a prozą poetycką jest tak eteryczna, że nie odważyłabym się oceniać, po której stronie stoi dany twór. Myślę też, że owa kwalifikacja nie ma znaczenia w samym odbiorze, a Twój, wybacz wydaje mi się powierzchowny. Pytasz, jak można prowadzić monolog z wyimaginowanym? Zachęcam do definicji samego monodramu, może będzie jaśniej.
Cytat:
o samo z płucami - kiedy spuchną, to się poszerzają, a jak słoń usiądzie to chyba trochę stracą na objętości, ściśnięte ciężarem - raczej nielogiczność w wierszu.

Gdybyś uważniej czytał/czytała dostrzegłbyś/abyś mały spójnik -albo, co wskazuje na alternatywność a nie współistnienie. Zatem zarzut nielogiczności, w moim poczuciu, nietrafiony. Reszta bez komentarza.

Shecat, być może zbyt na wyrost ów skrót myślowy. Konstrukcja miała być wskazówką. Może nie jest to czytelne, choć wydaje mi się, że Wiktoria akurat doczytała, więc jakby 1:1, w moim odczuciu. A, że się nie podoba? No cóż, może innym razem.

Miladoro, de gustibus non est disputandum.

Werko, doskonale się wczytałaś. Dziękuję za ciepłe słowo i za odnajdowanie się w tym labiryncie też się staram. ;)

Podsumowując, dziękuję przede wszystkim za wgląd nowym czytelnikom i tym dawno niewidzianym u mnie. ;)

Pozdrowienia.
notoco dnia 06.06.2016 20:42
Esy!
Twoje pojęcie alternatywy wygląda więc tak: gruby był albo chudy, wszakże to nie współistnienie :).
Spójnika aby używamy tekstach po to, bo określić tę samą rzecz w dwójnasób, ale nie wzajemnie sprzecznie. A tobie właśnie tak się ułożyło – wykluczająco. Teksty staram się czytać uważnie, nieprzychylny komentarz nie winien być powodem do takiego zarzutu, zwłaszcza u redaktora.
Pozdrowienia!
Esy Floresy dnia 06.06.2016 21:17
Notoco, nie zgodzę się z Tobą bo... albo rybki, albo akwarium, mimo że nadal wokół klimatów okołowodnych. Zatem podtrzymuję, że Twoje czytanie zbyt powierzchowne lub też kompletnie inne pojmowanie języka. Ot, tak uważam i mam do tego prawo, jako redaktor również.

Pozdrowienia.
Katowicki Pierrot dnia 07.06.2016 02:49
wydaje mi się, że gdyby skrócić całość wyszło by coś naprawdę ciekawego, pozdrawiam
Esy Floresy dnia 08.06.2016 02:24
Witaj, Katowicki Pierrot, właściwie to nie wiem, co zrobić z Twoim komentarzem. Skrócić tekst? Tylko co? Co według Ciebie jest zbyt długie, przegadane? Coś więcej niż ta powyższa zdawkowość?

Pozdrowienia.
Dany dnia 08.06.2016 08:04 Ocena: Dobre
Cytat:
to było prawie do przewidzenia, że zabije motyla w afekcie.

- nie rozumiem, kto zabije motyla, bo jeśli Ty, to powinno być- "zabiję"
Cytat:
Tylko ten nieznośny ciężar jakby

spuchły płuca albo jakiś słoń na piersi przysiadł.
- to akurat rozumiem, po prostu ciężko oddychać.


.
Cytat:
obserwuję mur jak cegła

po cegle sięga ponad drogę mleczną.

- przed "jak", przecinek

Nie rozumiem interpunkcji: niby nie ma dużych liter, a są kropki i przecinki, ale są dwa wyjątki, gdy pojawiają się duże litery.

Czy to poezja czy proza poetycka- faktycznie, trudno rozgraniczyć i chyba tylko autor może zadecydować, co to jest.
Znalazłam takie określenie do prozy poetyckiej:
Proza poetycka – rodzaj prozy, która obejmuje utwory o charakterze refleksyjnym, liryczno-opisowym. Utwory te są bogate w metafory, wyszukane słownictwo oraz są wyraźnie zrytmizowane nacechowane powtórzeniami, paralelizmami.
Jeśli mogę wyrazić swoje zdanie, to właśnie napisałaś ładną prozę poetycką.
Pozdrawiam :)
Esy Floresy dnia 08.06.2016 12:28
Dany,

w pierwszym wersie mamy domyślny podmiot, więc możesz sobie dowolnie podstawić kim jest morderca motyla. Może to być jakiś on, jakaś ona lub np. życie. Aby podążyć za moją myślą, być może podpowiedzią byłby pierwszy tekst z zapisków dziennych, ale tylko może... ;)

Cytat:
- to akurat rozumiem, po prostu ciężko oddychać.


Świetnie rozumiesz, dzięki. :)

Cytat:
- przed "jak", przecinek


Słusznie, poprawiłam.

Cytat:
Nie rozumiem interpunkcji: niby nie ma dużych liter, a są kropki i przecinki, ale są dwa wyjątki, gdy pojawiają się duże litery.


Nadgorliwość worda i moja nieuwaga. Poprawiłam.

Cytat:
Czy to poezja czy proza poetycka- faktycznie, trudno rozgraniczyć i chyba tylko autor może zadecydować, co to jest.


Mhm, ta wypowiedź bliska mi kulturowo.

Dziękuję, Dany, za zajrzenie i ciepłe słowo.

Pozdrowienia.
Hallam dnia 04.07.2016 01:06
bardzo mi się podoba, taki współczesny wiersz, odczuwalny klimat, naprawdę ciekawie.
Pozdrawiam ( :
Aronia23 dnia 21.09.2016 01:15 Ocena: Bardzo dobre
Esy Floresy. Aż mnie zatkało z lekka po przeczytaniu powyższego. Co najbardziej? Ze można w wierszu powtarzać samo brzmiące wersy, oczywiście sensownie je umiejscowić i to nie razi, a wręcz buduje atmosferę. Peelka jakby obserwuje samą siebie i dochodzi do wniosku, że czasami może być odbierana jak błazen, ale on to robi specjalnie. Taka jest między nimi różnica. Wie, że ma wywołać śmiech, nawet czasami szyderstwa. Twój utwór pokazał mi dramat niedocenienia - to smutne.
"taka śmieszna jest w tych łzach, że aż mi wstyd za nią. tylko ten nieznośny ciężar jakby
spuchły płuca albo jakiś słoń na piersi przysiadł."

Co mi przeszkadza w odbiorze opowieści o dość dziwnej treści, to monotonność techniczna. Wszystko małą literą, niby parę myślników, przecinków, ale na pierwszy rzut oka, tak szaro-buro. Pozdrawiam serdecznie Panią Redaktor, Aronia23.
Esy Floresy dnia 21.09.2016 10:11
Hallamie, dziękuję za zaglądanie. :)

Aronio, dziękuję za niespodziewaną wizytę i jakże ciepłe słowa dla tego wierszydła. :)

Pozdrowienia.
Nalka31 dnia 21.09.2016 15:48
Wiersz wydobyty z zakamarków. I słusznie. Pomijając różnorodność oceny czy to poezja, czy proza poetycka, nie zmienia to faktu, że tekst jest ciekawy i refleksyjny.Bardzo mocno uwypuklony jest dystans i oddalenie peela. Gdy za bardzo czujemy się zagubieni, to wtedy proces oddychania może sprawić naprawdę ból. Zatem słoń przysiadły na piersiach jest jak najbardziej dobrym określeniem.

Pozdrawiam. :)
Esy Floresy dnia 21.09.2016 16:09
Nalko, dziękuję za poparcie dla słonia :) I za odwiedziny pod nieco już w sumie zakurzonym tekstem, który razem z Aronią wyciągnęłyście na trzepak. :)

Pozdrowienia.
Polecane
Ostatnie komentarze
Pokazuj tylko komentarze:
Do tekstów | Do zdjęć
Tymczasem1972
17/01/2019 10:45
Dziękuję za komentarze. Tak tematyka smutna i ciągle… »
wiojaw
17/01/2019 10:31
Padłam, leżem i kwiczem :D Aleś pojechaał! Rozumiem,… »
Wiktor Mazurkiewicz
17/01/2019 09:52
Vanillivi Tym razem nie zgadzam się z Tobą ABSOLUTNIE, może… »
wiojaw
17/01/2019 09:16
Dzięki Blanche. Coś z człowieka ma, zapewniam. Jeśli najdzie… »
wiojaw
17/01/2019 09:10
A mnie kojarzy się ostatni czas wydarzeń. Gdzie właśnie… »
Blanche
17/01/2019 07:52
Nie wiem dlaczego, ale na myśl przychodzi mi tu przysłowie -… »
Blanche
17/01/2019 07:50
Wiersz do bardzo głębokiego przemyślenia. Nie wiem czemu ta… »
Blanche
17/01/2019 07:48
Czasami trzeba sobie pomóc, uruchomić własne ja, nie czekać… »
Blanche
17/01/2019 07:46
Jak na wiersz, to trochę skąpy, ale... Temat młodości i… »
Blanche
17/01/2019 07:45
Stanowczo za mało, chce się więcej. Obraz namalowany jak… »
Blanche
17/01/2019 07:43
Tak, zgadzam się. Czegoś mi tutaj brakuje. Może faktycznie… »
Blanche
17/01/2019 07:05
Dziękuję za pozytywny odbiór :) »
Vanillivi
17/01/2019 06:16
Niestety nie mogę się zgodzić, że wiersz jest dopracowany.… »
mike17
16/01/2019 22:36
Nie lubię takich wierszy, gdzie Wiara jest jak pośmiewisko.… »
Hubert Z
16/01/2019 22:00
Yaro Zgadzam się z Czarną. Masz pomysł ale brakuje trochę… »
ShoutBox
  • Ananke
  • 15/01/2019 23:26
  • oby ten konsensus wychodził zawsze, wszędzie i wszystkim.
  • mike17
  • 15/01/2019 23:24
  • Miło mi się z Tobą rozmawiało, Ananke, ale łóżko mnie wzywa - na dziś chyba starczy. Życzę Ci kolorowych snów i jak zwykle cieszę się, że udało się nam dojść do konsensusu :) Dobranoc.
  • Ananke
  • 15/01/2019 23:22
  • znam i lubię :)
  • Niczyja
  • 15/01/2019 23:19
  • Nic lepiej nie pasuje do tej śnieżnej ciszy... [link]
  • Ananke
  • 15/01/2019 23:18
  • właśnie, plusy i minusy. Żeby je dostrzec, trzeba mieć jakąś wiedzę, warsztat, doświadczenie i CZAS. O tym nie mówiliśmy, trzeba poświęcić trochę czasu, żeby powstał rzeczowy komentarz
  • mike17
  • 15/01/2019 23:15
  • Absolutnie masz rację. Chwalić grafomanów nie wolno, ale tym tuzom też słodzić nie powinno się. Dobrze wytknąć plusy i minusy. ale czasem krytyka musi być jak i euforyczne pochwalenie :)
  • Ananke
  • 15/01/2019 23:11
  • czasem można kogoś niesłusznie wpędzić w poczucie, że nie jest nic wart, a z drugiej strony pisać pochwalne peany pod bohomazami
  • Ananke
  • 15/01/2019 23:09
  • Mike - czy oby na pewno wszystkiego ? czy jakaś część komentatorów nie jest nazbyt złośliwa? niekompetentna? z drugiej strony nazbyt pochlebna ? bezkrytyczna ?
  • mike17
  • 15/01/2019 23:06
  • Na portalu można dowiedzieć się wszystkiego o swoim pisaniu. Komentatorzy zawsze się znajdą. A ci w realu mają wieczorki literackie, gdzie raczej tłumy nie walą, są to imprezy niszowe.
  • Ananke
  • 15/01/2019 23:01
  • prawie każdy tego chce. Tak uważam. Jak ludzie wydają na papierze swoje utwory, mają ograniczoną możliwość interakcji z Czytelnikiem.
Ostatnio widziani
Gości online:13
Najnowszy:ycedy
Wspierają nas