w zapiskach dziennych. otarcia - Esy Floresy
Poezja » Wiersze » w zapiskach dziennych. otarcia
A A A

 

w zapiskach dziennych. otarcia

 

Jeśli pozwoliłabym sobie cię pokochać, to by mnie zniszczyło. Byłbyś tylko ty. Stale bym się bała, że możesz się rozmyślić. A gdyby tak się stało, umarłabym.

Jojo Moyes - Ostatni list do kochanka

 

 

nie umarłam. tylko nie wierzę już jasnorzewskiej, bo
bez powietrza nie da się żyć, ale z każdym oddechem tracę się
w ciszy. wyjątkowo ważne sprawy przestały mieć znaczenie, przyciąga jedynie  
nieznośne brzęczenie muchy, więc skupiam się na łapaniu. wdech-wydech, odliczam.
fasolki kiełkują w paranojach.
 
pozostałam bez wielu odpowiedzi. pytania powodują otarcia
wewnątrz. mam swoje demony. skryte w najciemniejszym zakamarku
z obawy. przed świat(ł)em mrużę oczy, dbam też o perfekcyjny makijaż,
bo w przeciwieństwie do kameleona, nie potrafię, do tej sytuacji, się przystosować.

 

Poleć artykuł znajomym
Pobierz artykuł
Dodaj artykuł z PP do swojego czytnika RSS
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • E-mail znajomego:
  • E-mail polecającego:
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • Znajomy został poinformowany
Esy Floresy · dnia 07.07.2016 07:07 · Czytań: 1036 · Średnia ocena: 4,86 · Komentarzy: 22
Komentarze
alkestis dnia 07.07.2016 09:48
Dzięki za uprzyjemnienie mi dnia. Wspaniały wiersz. Mimo że nie przepadam za taką formą, sprawiłaś mi niebywałą przyjemność.
Mam takie dziwne skrzywienie, że wiersze wywołujące we mnie smutek, są dla mnie najlepsze. Lubię się wzruszać :).

Pozdrawiam
a
wiktoria dnia 07.07.2016 10:26
I słusznie, że bohaterka nie potrafi się przystosować, ponieważ przystosowanie się do sytuacji, która nam nie odpowiada, wiąże się z poddaniem. W momencie poddania, nie ma możliwości zmiany. Mam tu oczywiście na myśli zmianę na lepsze.

Makijaż jest formą maski, próbą upiększania siebie, aby dostosować się do ogólnych tendencji piękna, zyskać akceptację, jednoczenie ukrywając prawdziwą siebie. Dodaje pewności, której myślę brakuje peelce w konfrontacji z otoczeniem, a może z samą sobą. Na twarzy w wersji saute widać wszelkie uczucia, których ona nie chce pokazać czy zobaczyć.

Stan w którym obecnie się znajduje to wewnętrzne obumieranie, czyli depresja. Jednak niechęć do przystosowania jest oznaką ukrytej siły i daje nadzieję na wyjście z sytuacji, poprzez znalezienie odpowiedzi na dręczące pytania i zrozumienie. Zanim jednak to nastąpi musi umrzeć stare, aby zrobić miejsce na nowe.

Bardzo podoba mi się ten cykl. Dla mnie to studium psychologiczne osoby cierpiącej po nieudanym związku, rozstaniu czy utracie bliskiej osoby, a każdy wiersz jest jednym z etapów wewnętrznej żałoby, którą przechodzi bohaterka.

Pozdrawiam :)
Hallam dnia 07.07.2016 15:02
bardzo podoba mi się ten wiersz, nie wierze Jasnorzewskiej, bardzo wymowne, jak i pointa. Udany wiersz , ładna aura. Pozdrawiam serdecznie ( :
Esy Floresy dnia 07.07.2016 21:50
Alke, miło jest dowiedzieć się, iż tekst jest odczuwalny. Takie komentarze są na wagę złota, dziękuję.

Wiktorio, bardzo mnie cieszy, że patrzysz na całość. Tak, doskonale odnajdujesz treść w tym co powyżej, jak też całego cyklu. Pokazałaś mi też co więcej można wyczytać, być może Twój komentarz będzie dla mnie zaczynem czegoś kolejnego w tym procesie, być może... Dziękuję.

Hallamie, "ładna aura" ładnie brzmi, dziękuję za podobasie.

Dziękuję za zaglądanie i ślady widzialne dla mnie. Pozdrowienia.
wodniczka dnia 08.07.2016 12:16
trochę mi w pierwszej nie gra wersyfikacja. Dziwnie poucinane te wersy - jakby bez pomysłu i ktoś przez przypadek powciskał enter nie tam, gdzie miał. Za to druga bardzo na tak. Wymownie wyszło i prawdziwie. Tak boleśnie życiowo. Co do treści całość na tak.

Pozdrawiam
faith dnia 09.07.2016 10:10
Cytat:
py­ta­nia po­wo­du­ją otar­cia we­wnątrz.

To muszę zapamiętać, bardzo we mnie utkwiło. Z całego wiersza wybrzmiewa coś, z czym czuję pewną więź.

Bardzo "introwertyczny" wiersz. Lubię, gdy sens skupia się głównie na tym, co jest w środku.
Nie będę rozpisywać się na temat interpretacji. Po prostu czuję ten wiersz i sama nie wiem, czy peelka jest mną, czy ja peelką...

Pozdrawiam serdecznie :)
Esy Floresy dnia 09.07.2016 14:48
Wodniczko, we mnie wersyfikacja układa się, tak właśnie odczuwam tę treść, ale rozumiem, że coś komuś - Tobie może nie współgrać, więc być może w czytaniu obroniłaby się ta wersyfikacja, być może... niemniej dziękuję za wgląd i ciepłe słowo.

Faith, dziękuję, przede wszystkim, za zajrzenie (do środka) oraz za współodczuwanie, choć życzyłabym przyjemniejszych doznań.

Pozdrowienia.
kamyczek dnia 09.07.2016 15:22 Ocena: Świetne!
Zgodzę się z faith- wiersz ma w sobie to coś, co karze się zatrzymać i zinterpretować go sobie po swojemu. Podoba mi się treść, jak i wykonanie, a cytat fajnie współgra z wierszem.
Ciekawa lektura.
Serdecznie.
Esy Floresy dnia 09.07.2016 16:01
Kamyczku, dziękuję.

Pozdrowienia.
introwerka dnia 09.07.2016 21:54 Ocena: Świetne!
Esko,

Twój wiersz swoją dotkliwą sensorycznością skojarzył mi się z "Egipcjaninem Sinuhe" Miki Waltariego. To jedna z pierwszych "dorosłych" książek, jakie przeczytałam, ale do dziś pamiętam świetnie klimat i zapach (tak!) wąskich uliczek Teb, które bohater przemierzał po zawodzie miłosnym, odbierając wszystkie - wypowiedziane i możliwe do wypowiedzenia - słowa jak "brzęczenie much w swoich uszach". Widzę Twój wiersz jako genialne, przeczące romantycznej, acz płytkiej beztrosce poezji Jasnorzewskiej uchwycenie całego ciężaru powietrza - naraz. I choć wiem, jaki jest koszt posobnych "doczuć", odbieram pointę optymistycznie: jako odmówienie udziału w próżnej paradzie metamorfoz i pozorów. Bo chociaż show must go on, to trochę, jakby peelka śpiewała:

inside my heart is aching
my make-up may by flaking
but my smile, still stays on

:)

Serdeczności :)
p dnia 09.07.2016 22:04
Fajne to nawiązanie do Pawlikowskiej-Jasnorzewskiej.

Ładny wers:

Cytat:
fa­sol­ki kieł­ku­ją w pa­ra­no­jach.


Bardzo ładne jest to:

Cytat:
py­ta­nia po­wo­du­ją otar­cia
we­wnątrz. mam


Dbanie o makijaż ma taki złowieszczy wyraz. To nadaje tekstowi pieprzu.
Esy Floresy dnia 09.07.2016 22:13
Werko, Twój komentarz jest pełen poezji, aż mi dech zaparło, że tak pięknie piszesz o moim tekście. Wstyd przyznać, nie znam książki Waltariego, którą przywołujesz, ale z lekkiego rysu, wnioskować mogę, że mogłaby mi się spodobać. Być może sięgnę, jak spotkam na swojej drodze. Takie porównanie do Jasnorzewskiej łechce moje poetyckie ego mam nadzieję, że nie pozwolę mu jednak na zbytnią próżność. I, jeszcze ten Freddie, którego uwielbiam, a przytoczony fragment obecnie moim credo.

Serdecznie Ci dziękuję za wszystkie słowa. Pozdrowienia.

Edit:

P, przy Twojej wybredności, aż tyle znalazłeś smaczków i żadnego wybrzydzania? Doprawdy, bardzo radują Twoje słowa. Dziękuję.

Pozdrowienia.
TamaraUA dnia 09.07.2016 23:07 Ocena: Bardzo dobre
Ciekawe.
Esy Floresy dnia 09.07.2016 23:19
Tamaro, co Cię konkretnie zaciekawiło?
Aronia23 dnia 09.07.2016 23:54 Ocena: Świetne!
Toż to wiersz o demonach duszy wg Esów Floresów. Oj, to niespodzianka. Wiesz, ja naprawdę dziś myślałam o demoniczności, np. kuszeniu. Napisałam też opowiadanie "Bagno" pewnie niedługo się ukaże.
Ale Twój wiersz jakiś spójny z tym, co mi głowie chodzi, od dawna. A tu patrzę - moja znajoma pisarka napisała: "mam swoje demony. skryte w najciemniejszym zakamarku
z obawy...". Toż to tylko magia przyciągania mogła mnie tutaj jeszcze dziś przywieść.
Wiersz znakomity. Pod względem treści, ale i nowatorski pod względem int. Rzeczywiście na wiele sposobów można tworzyć poezję pewnie tych sposobów jest nieskończona liczba. Nie wiem.
" wyjątkowo ważne sprawy przestały mieć znaczenie". No tak jest, gdy wszystko w człowieku wyje z rozpaczy i sam człowiek wie, że coś trzeba zrobić, bo inaczej się oszaleje. Zmiana wyglądu? Eee tam, jeżeli nawet, to tylko do czasu. A ten zamiast leczyć rany, jeszcze je rozwala bardziej. Aż skóra jest podrażniona od wewnątrz od pytań. A osoba pozostała bez tylu odpowiedzi. Cholerny (przepraszam za to słowo) pech.
"nie potrafię, do tej sytuacji, się przystosować.". To końcówka wiersz a początek "Nie umarłam...", i jak tu funkcjonować w takim okrutnym "bycie niebytności"?
Tak zrozumiałam przekaz, nie wiem, czy dobrze. Ale to mi właśnie w duszy zagrało, gdy przeczytałam ten wiersz. Dobrej nocy. Skończyłam jeszcze dziś. Jest 6 minut do północy.
Esy Floresy dnia 10.07.2016 00:05
Aronio, nie jest to pierwszy Twój komentarz, który czytam, choć tym razem wyjątkowo cieszy moje oko. Twoje odczytywanie treści i dzielenie się refleksjami jest nad wyraz cenne. Myślę, że niejednokrotnie sprawiłaś autorom przyjemność swoimi komentarzami, w każdym razie mi z pewnością dzisiaj tak, nawet dwukrotnie! Uważny z Ciebie czytelnik z dużą wrażliwością na słowo.
Cytat:
Tak zrozumiałam przekaz, nie wiem, czy dobrze.
- wyjdźmy ze schematów i tego co szkoła wniosła w naszą edukację na temat poezji. Nie jest ważne, Aronio, co autor miał na myśli, ważne jest co tekst dał Tobie i jeśli dał, to znaczy, że spełnił swoją rolę. Wyznaję podejście współtworzenia z czytelnikiem, bo ilu ich, tyle możliwych interpretacji - to jest właśnie najpiękniejsze w poezji, moim zdaniem.

Dziękuję za słowa. Pozdrowienia.
al-szamanka dnia 12.07.2016 19:02 Ocena: Świetne!
Hmm, Esy, muszę przyznać, że po raz pierwszy potrafiłam się w Twoim wierszu tak naprawdę zaczepić.
I sama nie wiem dlaczego, bo czytając go tak praktycznie nad niczym się nie zastanawiałam, niczego nie analizowałam.
Ale... hola! Już wiem!
Podpasował mi. Wszystkim mi podpasował.
Tematem, rozpisaniem, klimatem i tym, co gdzieś poza, a czego nie trzeba się nawet domyślać, bo po prostu jest, i do tego przejmująco wyeksponowane cytatem.
Jestem mocno emocjonalna i dlatego lubię rzeczy, które działają na mnie natychmiast, a tak właśnie jest w przypadku tego wiersza.
Jedno tylko co mnie zastanawia:
"nie potrafię, do tej sytuacji, się przystosować"
Przecinków raczej nie powinno tu być, chyba że zamierzone - jako urywane, na bezdechu przyznawanie się do czegoś trudnego.

Pozdrawiam :)
Esy Floresy dnia 12.07.2016 22:09
Al-szamanko, owe przecinki zamierzone, wskazujące na zwolnienie tempa oraz podkreślenie tej konkretnej sytuacji i jej ciężaru, właśnie poprzez wyeksponowanie w przerwach na oddechy.
Miło mi, że odnalazłaś się w tym tekście, dziękuję za wgląd i ciepłe słowo. Naprawdę fajnie jest dowiedzieć się, że tekst podziałał - za to również dziękuję.

Pozdrowienia.
ajw dnia 12.07.2016 22:32 Ocena: Świetne!
Przeczytałam pierwszą frazę i już wiedziałam, ze wiersz mi sie spodoba. Odniesienie do Jasnorzewskiej stwarza klimat i dalej idzie się już jak w dym.
Mimo, że wizualnie wiersz robi wrażenie słowotoku ( w dodatku wydłużone do granic możliwości wersy), ale nic mylnego, bo czyta się naprawdę dobrze. Nie ma w nim nic nachalnego. Akcja poprowadzona bardzo fajnie. Jednym słowem: podoba się!
Esy Floresy dnia 12.07.2016 22:39
Ajw, to już takie moje zboczenie - lubię rozłożyste wersy, a zwłaszcza gdy rozgałęziają się i uginają pod ciężarem znaczeń, ale to oczywiście kwestia preferencji, nic więcej i nic mniej. Cieszę się, że jednak się czyta i to w dodatku naprawdę dobrze! Dziękuję za ślad widzialny dla mnie i podobasie.

Pozdrowienia.
Anastazja Sorpiszewska dnia 19.02.2017 23:26 Ocena: Świetne!
Myślę, że przenikliwość Bachmann zmusza do rezygnacji z Jasnorzewskiej..
Esy Floresy dnia 21.02.2017 10:16
Anastazjo, dziękuję. Gdzież mi jednak do Bachmann...

Pozdrowienia.
Polecane
Ostatnie komentarze
Pokazuj tylko komentarze:
Do tekstów | Do zdjęć
Tymczasem1972
17/01/2019 10:45
Dziękuję za komentarze. Tak tematyka smutna i ciągle… »
wiojaw
17/01/2019 10:31
Padłam, leżem i kwiczem :D Aleś pojechaał! Rozumiem,… »
Wiktor Mazurkiewicz
17/01/2019 09:52
Vanillivi Tym razem nie zgadzam się z Tobą ABSOLUTNIE, może… »
wiojaw
17/01/2019 09:16
Dzięki Blanche. Coś z człowieka ma, zapewniam. Jeśli najdzie… »
wiojaw
17/01/2019 09:10
A mnie kojarzy się ostatni czas wydarzeń. Gdzie właśnie… »
Blanche
17/01/2019 07:52
Nie wiem dlaczego, ale na myśl przychodzi mi tu przysłowie -… »
Blanche
17/01/2019 07:50
Wiersz do bardzo głębokiego przemyślenia. Nie wiem czemu ta… »
Blanche
17/01/2019 07:48
Czasami trzeba sobie pomóc, uruchomić własne ja, nie czekać… »
Blanche
17/01/2019 07:46
Jak na wiersz, to trochę skąpy, ale... Temat młodości i… »
Blanche
17/01/2019 07:45
Stanowczo za mało, chce się więcej. Obraz namalowany jak… »
Blanche
17/01/2019 07:43
Tak, zgadzam się. Czegoś mi tutaj brakuje. Może faktycznie… »
Blanche
17/01/2019 07:05
Dziękuję za pozytywny odbiór :) »
Vanillivi
17/01/2019 06:16
Niestety nie mogę się zgodzić, że wiersz jest dopracowany.… »
mike17
16/01/2019 22:36
Nie lubię takich wierszy, gdzie Wiara jest jak pośmiewisko.… »
Hubert Z
16/01/2019 22:00
Yaro Zgadzam się z Czarną. Masz pomysł ale brakuje trochę… »
ShoutBox
  • Ananke
  • 15/01/2019 23:26
  • oby ten konsensus wychodził zawsze, wszędzie i wszystkim.
  • mike17
  • 15/01/2019 23:24
  • Miło mi się z Tobą rozmawiało, Ananke, ale łóżko mnie wzywa - na dziś chyba starczy. Życzę Ci kolorowych snów i jak zwykle cieszę się, że udało się nam dojść do konsensusu :) Dobranoc.
  • Ananke
  • 15/01/2019 23:22
  • znam i lubię :)
  • Niczyja
  • 15/01/2019 23:19
  • Nic lepiej nie pasuje do tej śnieżnej ciszy... [link]
  • Ananke
  • 15/01/2019 23:18
  • właśnie, plusy i minusy. Żeby je dostrzec, trzeba mieć jakąś wiedzę, warsztat, doświadczenie i CZAS. O tym nie mówiliśmy, trzeba poświęcić trochę czasu, żeby powstał rzeczowy komentarz
  • mike17
  • 15/01/2019 23:15
  • Absolutnie masz rację. Chwalić grafomanów nie wolno, ale tym tuzom też słodzić nie powinno się. Dobrze wytknąć plusy i minusy. ale czasem krytyka musi być jak i euforyczne pochwalenie :)
  • Ananke
  • 15/01/2019 23:11
  • czasem można kogoś niesłusznie wpędzić w poczucie, że nie jest nic wart, a z drugiej strony pisać pochwalne peany pod bohomazami
  • Ananke
  • 15/01/2019 23:09
  • Mike - czy oby na pewno wszystkiego ? czy jakaś część komentatorów nie jest nazbyt złośliwa? niekompetentna? z drugiej strony nazbyt pochlebna ? bezkrytyczna ?
  • mike17
  • 15/01/2019 23:06
  • Na portalu można dowiedzieć się wszystkiego o swoim pisaniu. Komentatorzy zawsze się znajdą. A ci w realu mają wieczorki literackie, gdzie raczej tłumy nie walą, są to imprezy niszowe.
  • Ananke
  • 15/01/2019 23:01
  • prawie każdy tego chce. Tak uważam. Jak ludzie wydają na papierze swoje utwory, mają ograniczoną możliwość interakcji z Czytelnikiem.
Ostatnio widziani
Gości online:17
Najnowszy:ycedy
Wspierają nas