Tęczowa fala - Sokolica
Proza » Dla dzieci i młodzieży » Tęczowa fala
A A A

Lila lubiła patrzeć na morze.

 

Siadała w załomie skalnym i obserwowała, jak fale mknął ku brzegowi. Gdy docierały do klifu najpierw ciekawie go ,, podgryzały", sprawdzając, co to jest, to, co stanęło im na drodze, a potem, gdy stwierdzały, że ta rzecz na pewno się nie przesunie, z całą mocą uderzały w skały i tonęły we własnych odmętach.
Lila zawsze twierdziła, że fale nie są zbyt inteligentne. Bo niby dlaczego wciąż nadchodzące pieniste bałwany, nie uczyły się na błędach swoich poprzedników? Dlaczego wciąż bezskutecznie atakowały nieustępliwy klif?
Dziewczynka miała bardzo dużo czasu na takie rozważania, ponieważ na swojej wysepce mieszkała sama. Nie wiedziała, skąd się na niej wzięła i jakoś nigdy Lili to specjalnie nie interesowało. Nie czuła się samotna, bo kwiaty i słońce i fale nad morzem i cały otaczający ją świat dotrzymywał jej towarzystwa.
Zawsze, gdy wchodziła do małego ogródka, obok jej niewielkiego domku, wszystkie kwiaty natychmiast zaczynały szeptać  radośnie :Lila! Lila! To kwiaty nauczyły ją mówić i  nadały jej imię, a ona była z niego zadowolona. 
Nie miała pojęcia, że gdzieś jest jeszcze inny świat, pełen ludzi, samochodów i wysokich budynków, które rozdzierają niebo na kawałki. Tu, nad jej wysepką, niebo było całe i co noc otulało Lilę kołderką ciemności.
Któregoś dnia jednak w tym pięknym, ale jakże monotonnym krajobrazie pojawiło się coś nowego.
Siedziała w swoim załomie skalnym i obserwowała morze, gdy zauważyła, że do jej wysepki zbliża się fala inna niż wszystkie. Błyskała wszystkim kolorami tęczy, a słońce wydobywało z niej niezliczoną mnogość odcieni. Dziewczynka nie mogła się doczekać, aż fala podąży za innymi i rozpryśnie się na milion różnokolorowych kropelek.
  To trochę tak, jakby tęcza wpadła do morza - pomyślała Lila i spojrzała w dół z zainteresowaniem. Fala ruszyła w stronę klifu i w miarę jak zbliżała się do  skalnej ściany, dziewczynka musiała coraz bardziej się wychylać, aby nie stracić jej z oczu. I gdy fala już, już miała się rozbić... nagle zawróciła. Lila z zaskoczeniem wciągnęła powietrze, straciła równowagę i... runęła z ogromnej wysokości w wodę.
Nim zdążyła krzyknąć, wpadła wprost w ramiona tęczowej fali. Kolorowa woda wciągnęła ją, zagarnęła do swego wnętrza i nim się Lila spostrzegła, już siedziała w dużej, wygodnej bańce powietrza, mieniącej się różnymi kolorami.
- Witaj! - rozległ się donośny głos fali w jej umyśle.
- Witaj! - odparła nieśmiało dziewczynka - Czy... mogłabyś wysadzić mnie z powrotem na moją wyspę...? - zapytała.
- Oh, głuptasie! - roześmiała się fala - przecież nie mogę tu zakończyć mojej wędrówki! Jeśli rozbiję się o klif, zniknę, a ty utoniesz! Jestem wyjątkową falą i od wielu już lat poszukuję miejsca, gdzie skończy się moja podróż. Odwiedzam po kolei każde wybrzeże, jakie znajdę, aby rozbić się tam, gdzie będzie najpiękniej... Ale teraz mam nowy cel. Uderzę w brzeg tam, gdzie będę mogła znaleźć dobrych ludzi, którzy się tobą zaopiekują i dadzą Ci dom.
- Od zawsze byłam sama, nie licząc roślin i zwierząt... - odezwała się Lila do fali. - Nie wiedziałam, że są na świecie jeszcze inni ludzie.
Gdy fala to usłyszała, ruszyła z miejsca, opowiadając po drodze Lili o świecie. O wieżowcach rozdzierających niebo, o samochodach, pociągach i samolotach. Mówiła, że na świecie kwiaty nie umieją rozmawiać i że dzieci mają mamę i tatę, ale że czasem mają tylko mamę, albo tylko tatę, albo żadnego z nich... Z różnych powodów.
Lila słuchała i nagle stwierdziła, że w sumie chętnie miałaby taką mamę.
Długo płynęły. Dziewczynka piła wodę z fali i nią się także syciła. Aż pewnego dnia poczuła mocny wstrząs i coś wyrzuciło ją zdezorientowaną, ale całą i zdrową na piaszczysty brzeg jakiegoś lądu. Obróciła się, aby zadać jakieś pytanie tęczowej fali, ale fali... nie było. Zamiast niej, na brzegu leżała różnokolorowa muszelka, naprawdę piękna. Podniosła ją z piasku i przyglądała jej się z bliska, gdy poczuła czyjąś dłoń na swoim ramieniu. 
Obróciła się wystraszona i zobaczyła kobietę o wesołym spojrzeniu i pogodnego mężczyznę. Uśmiechnęła się, bo w jej głowie zabrzmiały słowa fali: ,, Mama i Tata".

###

 

Lila rosła i była szczęśliwa, a gdy tylko przykładała tęczową muszelkę do ucha, słyszała szum mądrej fali, która opowiedziała jej o świecie.

Poleć artykuł znajomym
Pobierz artykuł
Dodaj artykuł z PP do swojego czytnika RSS
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • E-mail znajomego:
  • E-mail polecającego:
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • Znajomy został poinformowany
Sokolica · dnia 23.08.2016 20:55 · Czytań: 1164 · Średnia ocena: 4,5 · Komentarzy: 16
Inne artykuły tego autora:
Komentarze
Gorgiasz dnia 23.08.2016 22:11
Bardzo sympatyczna bajka. Na pewno dzieciom będzie się podobać. To, o czym opowiada fala, można też stosownie do wieku, potrzeb czy okoliczności, modyfikować.

Kilka potknięć:
Cytat:
Siadała sobie w załomie skalnym i patrzyła jak fale mknął ku brzegowi.

Siadała sobie w załomie skalnym i patrzyła, jak fale mkną ku brzegowi.

Cytat:
Nie wiedziała skąd się na niej wzięła i jakoś nigdy jej to specjalnie nie interesowało.

Nie wiedziała, skąd się na niej wzięła i jakoś nigdy jej to specjalnie nie interesowało.

Cytat:
Zawsze gdy wchodziła do małego ogródka, obok jej niewielkiego domku, wszystkie kwiaty natychmiast zaczynały szeptać radośnie :

Zawsze, gdy wchodziła do małego ogródka, obok jej niewielkiego domku, wszystkie kwiaty natychmiast zaczynały szeptać radośnie:

Cytat:
Siedziała w swoim załomie skalnym i obserwowała morze, gdy zauważyła, że do jej wysepki zbliża się fala inna niż wszystkie.

Po raz czwarty powtórzone "jej". Trochę za dużo.

Cytat:
- ,, To trochę tak, jakby tęcza wpadła do morza " - pomyślała Lila i pochyliła się z zainteresowaniem. Fala ruszyła w stronę klifu i w miarę jak coraz bardziej zbliżała się w kierunku skalnej ściany, dziewczynka musiała coraz bardziej się wychylać, aby nie stracić jej z oczu.

Trzy razy "się". Dobrze by było przeredagować.

Cytat:
Kolorowa woda wciągnęła ją, zagarnęła do swego wnętrza i nim się Lila spostrzegła już siedziała w dużej, wygodnej bańce powietrza, mieniącej się rożnymi kolorami.

Kolorowa woda wciągnęła ją, zagarnęła do swego wnętrza i nim się Lila spostrzegła, już siedziała w dużej, wygodnej bańce powietrza, mieniącej się rożnymi kolorami.
"różnymi" - literówka

Cytat:
- Oh, głuptasie! - roześmiała się fala - Przecież nie mogę tu zakończyć mej wędrówki!

- Och, głuptasie! - roześmiała się fala - przecież nie mogę tu zakończyć mej wędrówki!

Cytat:
- Od zawsze byłam sama, nie licząc roślin i zwierząt... - odezwała się Lila do fali - Nie wiedziałam, że są na świecie jeszcze inni ludzie...

- Od zawsze byłam sama, nie licząc roślin i zwierząt... - odezwała się Lila do fali. - Nie wiedziałam, że są na świecie jeszcze inni ludzie...

Cytat:
Mówiła, że na świecie kwiaty nie mówią i że dzieci mają mamę i tatę, ale że czasem mają tylko mamę, albo tylko tatę, albo żadnego z nich...

"mówiła - mówią": powtórzenie.
Miladora dnia 24.08.2016 01:40
Zgadzam się z Gorgiaszem, że sympatyczna bajka, a w dodatku miejscami bardzo poetycka. :)
Ale żeby była naprawdę dobra, musisz jeszcze nad nią trochę popracować, bo rzeczy do poprawek jest o wiele więcej, niż wypunktował to mój poprzednik.
Pomyśl jednak, że w ten sposób uczysz się widzieć własne błędy, co potem procentuje przy pisaniu następnych tekstów.
A więc:
1. Sprawdź tekst pod kątem powtórzeń - zwróć uwagę także na to, ile razy powtarzasz "Lila" i jak blisko siebie.
Na przykład:
Cytat:
Lila lu­bi­ła pa­trzeć na morze / w za­ło­mie skal­nym i pa­trzy­ła jak fale

Cytat:
Lila za­wsze twier­dzi­ła / Lila miała bar­dzo dużo czasu

Cytat:
coraz bar­dziej zbli­ża­ła się w kie­run­ku skal­nej ścia­ny, dziew­czyn­ka mu­sia­ła coraz bar­dziej się wy­chy­lać


2. Zwracaj uwagę na nadmiar zaimków - osobowych, zwrotnych, wskazujących. Bez nich często można się doskonale obejść.
Na przykład:
Cytat:
Sia­da­ła sobie w za­ło­mie skal­nym

Zbędne.
Cytat:
co to jest, to, co sta­nę­ło im na dro­dze, a potem, gdy stwier­dza­ły, że to coś na pewno

Cytat:
skąd się na niej wzię­ła i jakoś nigdy jej to spe­cjal­nie nie in­te­re­so­wa­ło. Nie czuła się sa­mot­na, bo kwia­ty i słoń­ce i fale nad mo­rzem i cały ota­cza­ją­cy świat do­trzy­my­wał jej to­wa­rzy­stwa.

Cytat:
nie mogę tu za­koń­czyć mej wę­drów­ki!

Unikaj zaimków w tej przestarzałej formie.

3. Przejrzyj interpunkcję, bo nie wszystkie znaki stawiasz prawidłowo.
A także przyswój sobie zasady pisania dialogów.
Na przykład:
Cytat:
,,()To tro­chę tak, jakby tęcza wpa­dła do morza()"

Przed cudzysłowem nie stawia się spacji.
Cytat:
szep­tać ra­do­śnie(): ,,Lila! Lila!".

Bez spacji przed dwukropkiem i lepsza jest kursywa, a nie cudzysłów.
Cytat:
- ,, To tro­chę tak, jakby tęcza wpa­dła do morza " - po­my­śla­ła Lila

Myśli zapisuje się bez myślnika na początku i bez cudzysłowu.
Cytat:
- Witaj! - od­par­ła nie­śmia­ło dziew­czyn­ka - Czy... mo­gła­byś wy­sa­dzić mnie z po­wro­tem na moją wyspę...? - za­py­ta­ła.

- Witaj! - od­par­ła nie­śmia­ło dziew­czyn­ka. - Czy... mo­gła­byś wy­sa­dzić mnie z po­wro­tem na mojej wyspie? - za­py­ta­ła.
Cytat:
- Oh, głup­ta­sie! - ro­ze­śmia­ła się fala - Prze­cież nie mogę tu za­koń­czyć

Albo:
- Och, głup­ta­sie! - ro­ze­śmia­ła się fala. - Prze­cież nie mogę tu za­koń­czyć (...)
Albo:
- Och, głup­ta­sie - ro­ze­śmia­ła się fala - prze­cież nie mogę tu za­koń­czyć wędrówki!
Cytat:
- Od za­wsze byłam sama, nie li­cząc ro­ślin i zwie­rząt... - ode­zwa­ła się Lila do fali(.) - Nie wie­dzia­łam, że są na świe­cie jesz­cze inni lu­dzie...

Nie nadużywaj też wielokropków.

4. Zwracaj uwagę na rymujące się formy gramatyczne.
Na przykład:
Cytat:
Lila słu­cha­ła i nagle po­my­śla­ła,


5. Nie mieszaj także czasów:
Cytat:
Gdy fala to usły­sza­ła, ru­szy­ła z miej­sca i po dro­dze opo­wia­da­ła Lili o świe­cie.

Usłyszała/ruszyła to czas przeszły dokonany. Opowiadała - niedokonany.
Posłuż się imiesłowem - (...) ruszyła z miejsca, opowiadając w drodze Lili o świecie.
Cytat:
Lila słu­cha­ła i nagle po­my­śla­ła,

Lili słuchała, myśląc, że chętnie miałaby mamę.

6. Przejrzyj tekst pod kątem zbędnych słów czy określeń.
Na przykład:
Cytat:
i coś wy­rzu­ci­ło ją mokrą, ale całą i zdro­wą na piasz­czy­sty brzeg

Wiadomo, że mokrą, skoro płynęła. ;)

Nie wypunktowałam przecinków, bo skoro bajka wymaga jeszcze dopracowania, najlepiej to sprawdzić na koniec.
Poprawiaj na oryginale, a potem wejdź w "Edytuj", skasuj tekst i wklej poprawiony. Tak jest o wiele łatwiej, niż bawić się w poprawki w edytorze.
Daj znać, gdy będziesz gotowa, to jeszcze Ci go sprawdzę. :)

Miłego, Sokoliczko :)
Nalka31 dnia 24.08.2016 04:29
Usterki techniczne zostały już wskazane przez Gorgiasza i Miladorę. Nie będę się zatem powtarzać. Za to sama treść jest bardzo przyjemna w odbiorze. Prosta i delikatna, bez wielkich ozdobników historia na dobranoc.

Pozdrawiam ciepło.
JOLA S. dnia 24.08.2016 08:17
Sokoliczko - to bardzo ładne zdrobnienie, pasuje do Ciebie. :)
Lubię bajki, co prawda bardziej w klimatach wesołych niż ckliwych, ale tu pewnie tak miało być, aby wywołać wzruszenie i tak było. :) Super.
Sokolica dnia 24.08.2016 09:49
Miladoro i Gorgiaszu - bardzo dziękuję za wszystkie rady i wskazanie mi błędów, od razu zabieram się do poprawek :smilewinkgrin:
Cytat:
treść jest bardzo przyjemna w odbiorze. Prosta i delikatna, bez wielkich ozdobników historia na dobranoc.

Bardzo mi miło, że tak uważasz, również pozdrawiam cieplutko!
Cytat:
Sokoliczko - to bardzo ładne zdrobnienie, pasuje do Ciebie.

Mi również się podoba :rol:
Cytat:
Bardzo sympatyczna bajka. Na pewno dzieciom będzie się podobać.

Mam taką nadzieję... :)
Jeszcze raz dziękuję...
Pozdrawiam
Ps.: Tekst został już poprawiony, według waszych sugestii. :)
purpur dnia 24.08.2016 13:30
Bajeczka malutka, bajeczki cichutka, tylko szepce, przeszkadzać nie chce...

Tak mi się właśnie podsumowało Twoje pisanie. Bardzo delikatne, takie które wręcz wstydzi się niektórych słów, aby przypadkiem, nie okazało się, że powiedziało za dużo.

Ciężko jest oceniać coś tak miłego, no i ckliwego :) Niestety rozmontowałaś wszystkie moje zgryźliwości i nie jestem w stanie być gryzący i parskający płomieniami, tak, ognistymi :)

Na pewno jest to miły początek Twojego pisania tutaj, bo mimo iż, nie jest to jakieś wielce odkrywcze dzieło, to czytało się nad wyraz sprawnie i było, takie... odpowiednie. Chyba mógłbym to przeczytać dzieciątku i ono byś się ucieszyło!

Pisanie bajek jest specyficzne, bo łatwo wpaść w za-miękki ton i napisać coś tak słodkiego, że bolą zęby... Tutaj tak nie było, nawet mój wyczulony na takie sytuacje, jedenasty ząb, u góry, z prawej, nie narzekał :p

Poczekam na kolejne Twoje literki, zobaczymy co tam wykombinujesz, tutaj było... kolorowo :) Tutaj mi się podobało.
Sokolica dnia 24.08.2016 16:48
Bardzo mi miło purpurze, że Ci się podobało. Cieszę się, że jak to ująłeś ,, rozmontowałam twoje zgryźliwości" Taką ta bajka miała spełniać rolę - uspokajać i koić zszargane nerwy. :rol:
Pozdrawiam
mike17 dnia 26.08.2016 11:38
Miła, przyjemna i sympatyczna bajeczka, taka w sam raz na leniwe przedpołudnie :)
Choć było trochę błędów, ja skupiłem się na treści, która mnie urzekła.
Z przyjemnością zanurkowałem w Twój świat i teraz pozostałem z niedosytem - bo poczytałoby się jeszcze, klimacik bardzo mi przypasował, lubię jako odskocznię od męskiej prozy, którą uprawiam, takie właśnie słodkie historie.
To miły kontrast.
Prawdę powiedziawszy, pewne potknięcia nie aż tak bardzo psują percepcję - czyta się gładko i lekko, więc źle nie jest, ja nie miałem z tym problemu :)

Pozdrawiam i sukcesów życzę :)
Sokolica dnia 26.08.2016 11:51
Bardzo mi miło Mike! Ogromnie się cieszę, że Ci się podobało. Mam nadzieję, że jeszcze do mnie zajrzysz.
Pozdrawiam Cię cieplutko! :rol:
Aronia23 dnia 26.08.2016 12:09 Ocena: Bardzo dobre
Cześć, Sokolnico. Wprowadziłaś mnie w zaczarowany krąg baśni. Trochę tu "Małej syrenki", trochę "Małego Księcia", trochę "Robinsona Crusoe". Tak naprawdę to Lili nie dążyła do towarzystwa, bo w ogóle nie miała pojęcia, że inny świat istnieje. Cudne to, iż kwiaty nauczyły ją mówić i żyć na tajemniczej wyspie. Tylko zastanawia mnie to, skąd u dziewczynki, nie znającej niczego poza swoim magicznym zakątkiem, takie, np. myśli: "Lila zawsze twierdziła, że fale nie są zbyt inteligentne. Bo niby dlaczego wciąż nadchodzące pieniste bałwany, nie uczyły się na błędach swoich poprzedników? Dlaczego wciąż bezskutecznie atakowały nieustępliwy klif?". Skąd wiedziała, że jest coś takiego, jak inteligencja? Musiała tez mieć wcześniej jakichś rodziców, a może stworzyła ją natura? Na siłę ją wciśnięto do obcych ludzi - niby rodziny:
"na brzegu leżała różnokolorowa muszelka, naprawdę piękna. Podniosła ją z piasku i przyglądała jej się z bliska, gdy poczuła czyjąś dłoń na swoim ramieniu.
Obróciła się wystraszona i zobaczyła kobietę o wesołym spojrzeniu i pogodnego mężczyznę. Uśmiechnęła się, bo w jej głowie zabrzmiały słowa fali: ,, Mama i Tata".

Ale to nie oni opowiadali jej o świecie tylko...tęczowa muszelka (...),
która opo­wie­dzia­ła jej o świe­cie. Fajne to było, tyle czarowności, malowniczości, ale i nostalgii. Podobało mi się. Wiesz, tylko nie obraź się - mam kotkę o imieniu Miss Lili. Cudna jest i macha do Ciebie białą łapką, mrucząc, przekazuje pozdrowienia i ja też, oczywiście, tylko nie mruczę - jeszcze. Pozdrawiam Sokolnico i czekam na inne Twe opowieści. Zajrzyj tez do mnie, jeśli czas pozwoli. A23
Sokolica dnia 26.08.2016 12:17
Skoro nawet Lila, nie wie, skąd się wzięła na świecie, to tym bardziej nie wiem tego ja... :smilewinkgrin: Bardzo się cieszę, że Ci się podobało, Aronio! Dziękuję za cudny komentarz! Nie rozumiem, czemu miałabym się obrazić, twoja kotka na pewno jest śliczna, ja również pozdrawiam i ją i Ciebie. Bardzo chętnie do Ciebie zajrzę i popatrzę na to, co tworzysz.
al-szamanka dnia 26.08.2016 13:31 Ocena: Świetne!
Uwielbiam bajki, a ta jest wyjątkowo urocza.
Dlatego za tę ciepłą atmosferę, nie za błędy, daję Ci najwyższą ocenę.
I do tego wpisałaś w nią elementy, które zawsze były mi bliskie... przede wszystkim tęcza.
Mam też nadzieję, że gdy Lila znalazła już mamę i tatę, to jednak nie zapomni mowy kwiatów, podszeptów wiatru i poezji chabrowego nieba. Nie zapomni też swojej wysepki, którą odwiedzi, gdy już będzie duża, prawda?

Pozdrawiam słonecznie i wraz z poszumem moich brzóz :)
Sokolica dnia 26.08.2016 13:42
Jestem pewna, że nie zapomni i jeżeli tylko ją odnajdzie, na pewno odwiedzi swoją wyspę. Bardzo się cieszę z oceny i z tego, że Ci się podobało Szamanko!
Pozdrawiam ciepło :rol:
Lilah dnia 26.08.2016 15:14
Cudna bajka. W dodatku z moim imieniem (podobno rzadkość w takiej formie), więc z tym większym zachwytem.

Pozdrawiam serdecznie:)
Sokolica dnia 26.08.2016 15:25
Ja również pozdrawiam, Lilu :) Bardzo mi miło. :rol:
Lilah dnia 26.08.2016 15:38
:) :) :)
Polecane
Ostatnie komentarze
Pokazuj tylko komentarze:
Do tekstów | Do zdjęć
Lilah
14/10/2019 21:16
Piękny Twój czterowers, Apisie. Dziękuję bardzo.… »
allaska
14/10/2019 21:14
"zajście jest zawsze wejściem. Nogi się rozszerzają,… »
wiosna
14/10/2019 21:08
Bardzo melodyjny, przynoszący wspomnienia wiersz:) »
wiosna
14/10/2019 21:00
ApisTaur dziękuję:) allaska, dziwnie Ci się przeczytało.… »
ApisTaur
14/10/2019 20:53
wspomnienia sepią zabarwione których nie zniszczy nawet… »
Lilah
14/10/2019 20:48
:) »
ApisTaur
14/10/2019 20:34
Lilah Jasne że razem! :) Muszę się przyznać, że to… »
ApisTaur
14/10/2019 20:23
w jej włosach wiatr słoneczny szalał nieujarzmionych pląs… »
Lilah
14/10/2019 20:23
Ze starej szuflady wiersz, ale jakże aktualny, Apisie.… »
Arkady
14/10/2019 20:17
:) :) :) »
Yaro
14/10/2019 20:16
Wiosenko ja już bym cię nominował do nagrody Nobla , Spoko… »
Lilah
14/10/2019 20:13
Bardzo dziękuję, Mike. Pozdrawiam :) Arkady, to… »
Arkady
14/10/2019 19:56
Przepiękne są twoje tłumaczenia... Mój kolega doskonale zna… »
allaska
14/10/2019 19:54
Bardzo dobry :) skarbonka przeczytała mi się jak… »
Arkady
14/10/2019 19:50
Dzięki Lilah, lubię wyprowadzać gwiazdy na spacer...… »
ShoutBox
  • mike17
  • 14/10/2019 19:35
  • Zapraszam do udziału w konkursie dla prozaików MUZO WENY 8, gdzie piszemy miniaturę na 5000 znaków i wchodzimy do historii: [link]
  • bruliben
  • 14/10/2019 02:15
  • No, no, co za linki ;)
  • Vanillivi
  • 12/10/2019 15:46
  • Ryzykowny tytuł :) Ale dziękuję za informację, zobaczę jak to wygląda :)
  • bruliben
  • 11/10/2019 02:45
  • Wszyscy śpią? Grzeczne brzdące :)
  • mike17
  • 10/10/2019 17:11
  • Hej, ho, do konkursu by się szło! A więc MUZO WENY 8 zapraszają i pragną zmotywować Was do napisania miniatury : [link]
  • chawendyk
  • 10/10/2019 16:07
  • Vanillivi Nie miałem kiedy odpisać. Tytuł "To nie jest czas dla poetów" Michał Andruk Jest na lportalu aukcyjnym i "Lubimy czytać".
  • Kazjuno
  • 10/10/2019 14:43
  • A Olga to moja znajoma! Wysłałem gratulacyjnego mejla. A może chcielibyśta jej adres? A wieta jaką opinię napisała o mojej książce? Super! Nie bądźta zazdrosne. To nie ładnie...
  • Kazjuno
  • 10/10/2019 14:39
  • Mamy Nobla!
  • zawsze
  • 10/10/2019 13:53
  • Tokarczuk dostała Nobla!
Ostatnio widziani
Gości online:25
Najnowszy:icygur
Wspierają nas