Po to plastik on - wiktoria
Kategoria Konkursowa » Sofizmaty - 2016 » Po to plastik on
A A A

 

nikogo nie ma w domu
a moje zwłoki rozkładają się długo i szeroko
na podłodze
rozcinam je próbując wyjść
 
ale trzyma mnie
trzyma w środku magnesem
jakaś samoodrastająca pępowina
czy coś
 
raczej nic tylko myśl
że jestem uwięziona w sobie
danej w posagu na marny sen
 
nie przypominam się
pamiętam ale kogo
projekcja rozmyla prawdziwość
 
ja wiem
bo doszłam do siebie świtając
ale lustro wciąż wykrzywia się ciurkiem
w gabinecie bez okien
i dr(z)wi

 

 

 

Poleć artykuł znajomym
Pobierz artykuł
Dodaj artykuł z PP do swojego czytnika RSS
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • E-mail znajomego:
  • E-mail polecającego:
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • Znajomy został poinformowany
wiktoria · dnia 13.10.2016 21:20 · Czytań: 882 · Średnia ocena: 4,5 · Komentarzy: 10
Komentarze
Aronia23 dnia 13.10.2016 21:46 Ocena: Świetne!
Wiktorio, parę słów od Aronii. Ja nie umarłam (jeszcze), ale tak się czuję, jak Twoja peelka. Czyli b. dziwnie. Tkwię w sytuacji, która nie ma drzwi i sobie drwi. A i u mnie
"projekcja rozmyla prawdziwość" - dobre to. Wiersz przerażający wg mnie, ale ja tez tak widzę czasami codzienne zmagania się z losem. Trudno, nawet b. trudno znosić pewne rzeczy. Tutaj nawet śmierć nie wyzwala, choć ten ktoś już ją poznał, śmierć dusi i męczy. A powinna być , chyba, odpoczynkiem.
Niesamowite są wersy:
"zwłoki (...)jestem uwięziona w sobie
danej w posagu na marny sen". No i jestem w domu. Z koszmarami na ty. Brr. Zimno, nieprzyjemnie, strasznie i tak... bez końca. Na razie tyle, bo padam z nóg. Spokojnej nocy. A23
wiktoria dnia 14.10.2016 10:38
Miło mi Aronio, że mimo zmęczenia skomentowałaś jeszcze mój wiersz.

Twoje "parę słów" jest bardzo trafne. Śmierć powinna być wyzwoleniem, ale widać nie wyzwoliła do końca, bo coś jeszcze żyje. Może echo czy wspomnienie.

Bardzo dziękuję Ci za komentarz i pozdrawiam :)
Procesja dnia 14.10.2016 12:09
Bardzo interesująca wizja... odrealnienia i zamknięcia w własnym ciele. Pasuje do tematu konkursowego. Pozdrawiam
wiktoria dnia 14.10.2016 12:49
Dziękuję Procesjo. Również pozdrawiam :)
bessenger dnia 15.10.2016 20:55
hm. jak dla mnie obraz samodestrukcji. nic dodać - wiele ująć bo to obraz jeszcze nieagonii.
odnośnie techniki - z perspektywy czasu widać jak sprawnie operujesz treścią. chociaż jakieś malutkie cięcia może może.... choćby to ostatnie "ale" przed lustrem.
pozdrawiam.
wiktoria dnia 17.10.2016 08:41
Bessenger, tak tu jest wiele do wycięcia, ale jak widać sprawniej operuję słowem, niż skalpelem. ;)

Dziękuję Ci bardzo za komentarz.

Pozdrawiam :)
Esy Floresy dnia 15.01.2017 22:09
Wiktorio, bardzo ciekawy pomysł na opis niemocy, bezsilności, stanów depresyjnych, a może nawet i tematu związanego z transseksualizmem. Wymaga jeszcze drobnych korekt, jakiegoś przeorganizowania, np.:

nikogo nie ma w domu
a na podłodze zwłoki
rozkładają się długo
szeroko
rozcinam je próbując wyjść


W dalszej części można pomyśleć o tych powtórzeniach trzyma i pozbycia się tej niezgrabności "czy coś raczej nic"

To jest zdecydowanie najlepszy fragment:

doszłam do siebie świtając
ale lustro wciąż wykrzywia się ciurkiem
w gabinecie bez okien
i dr(z)wi


Poza tym, wydaje mi się, że w tym tekście przydałaby się interpunkcja, ale może mi się tylko wydaje.

Pozdrowienia
retro dnia 15.01.2017 22:40 Ocena: Bardzo dobre
Zazwyczaj o tej porze śpię, ale Twój wiersz sprawił, że to piszę:) Wiktorio, świetny sposób na przedstawienie ograniczeń, które sami sobie narzucamy. Czasami jest to przywiązanie, czasami sentymentalizm, często strach przed "nowym". Świetny pomysł z powłoką cielesną, jako ograniczeniem.
Pozdrowienia późno-nocne.
wiktoria dnia 18.01.2017 17:29
Esy, powiem szczerze, że nie mam już głowy do przeorganizowywania tego wiersza, bo dawno temu wyszłam z jego nastroju i poprawianie po czasie, to już nie to samo. Ale może mnie natchnie któregoś niepięknego dnia i coś w nim poprawię.

Piszesz o niezgrabności, rzeczywiście może to mało poetyckie, ale ja chyba mam tendencje do pisania takich rzeczy, bo to nie pierwszy raz, co więcej ta niezgrabność najbardziej mi się tu podoba. :) Chyba chwilami mało zgrabnie wyrażam siebie czy raczej mało poetycko, ale cóż bywa.

Cieszy mnie, że mimo wszystko znalazłaś pozytywne strony tego tekstu.
Miło mi bardzo i dziękuję :)

Retro, przykro słyszeć, że mój wiersz zakłócił Ci sen, ale jeśli w sensie pozytywnym, to tylko się cieszyć.
Chciałam tu wyrazić nie tyle powłokę cielesną jako ograniczenie, co raczej umysł i jego projekcję. Z tym skojarzyło mi się "własne kino, z którego nie można wyjść" z konkursowego cytatu.
Bardzo Ci dziękuję za pozytywny ślad pod wierszem.

Pozdrawiam serdecznie :)
retro dnia 01.02.2017 23:14 Ocena: Bardzo dobre
Przepraszam, że dopiero teraz piszę, ale sporo się ostatnio działo, a że działo to armata, to się armaciło;) i tu słowa: praca i dom idealnie oddają powyższe.

Wiersz odebrałam tak jak ukazałaś-ciało to metafora, może być rozumiane jako konformizm, bądź narzucane sobie ograniczenie (wspomniany sentymentalizm-przywiązanie, lęk przed nieznanym).

Nie czytałam informacji o konkursie, więc wiedzy o jego wymogach nie posiadałam.

Mój wcześniejszy komentarz był czystym spontanem- pozytywną reakcją na coś co do mnie przemówiło: treść, forma, przekaz.

Serdeczne pozdrowienia:)

P.s. Po raz kolejny przesuwam sen w czasie i nie z powodu jego zakłócenia.
Polecane
Ostatnie komentarze
Pokazuj tylko komentarze:
Do tekstów | Do zdjęć
Carvedilol
24/05/2017 08:06
Dzięki Miladora, jest wyżej Twój krótki komentarz odnośnie… »
retro
24/05/2017 07:39
Spokojny, refleksyjny, delikatny. Dzielnie jest być… »
Ania Ostrowska
24/05/2017 06:15
Wiolinie, tytuł może pełnić w wierszu różne funkcje, może… »
skinnywords
24/05/2017 06:08
Dzięki za uwagi. Do wizji macierzyństwa trudno mi się… »
Bernierdh
24/05/2017 02:23
Dzięki piękne, purpurze, i również pozdrawiam :) »
kamyczek
23/05/2017 23:52
CHAPEAU BAS - piękna sestyna, Miladoro. Pozdrawiam. :) »
Wiolin
23/05/2017 22:57
Witaj Allasko. No cóż, podziękuję jeno, bo mi nie… »
Miladora
23/05/2017 22:45
Przepraszam, że wyrażam swoje zdanie, ale to nie jest wiersz… »
ajw
23/05/2017 22:40
Aniu, Milu, Opheliac - bardzo dziękuję za sugestie. Na pewno… »
Procesja
23/05/2017 22:38
Bardzo ciekawy tekst. Skojarzył mi się symboliką z Día de… »
Miladora
23/05/2017 22:13
Wbrew pozorom szept wcale nie musi być delikatny czy… »
Wiolinowe Basnie
23/05/2017 21:59
Miladoro Twoja podpowiedź, co do zwrotu akcji jest kusząca.… »
Miladora
23/05/2017 21:49
Napisałam wcześniej odnośnie mi/mnie, ale ktoś, nie wiem… »
allaska
23/05/2017 20:53
Aniu, już samo "przeszukujesz moje wnętrze"… »
Ania Ostrowska
23/05/2017 19:59
allasko, nie wiem jak Ty, ale ja czasem wydaję tchnienia :)»
ShoutBox
  • Bernierdh
  • 24/05/2017 02:26
  • Śmierć Wodeckiego mną wstrząsnęła - choć niestety spodziewałem się jej po informacji o jego udarze. Dobrze mówisz Mike - wraz z nim, odeszła cząstka nas samych. Wielki człowiek, o wiele za wcześnie.
  • mike17
  • 23/05/2017 16:05
  • Dla mnie Wodecki to prawie całe moje życie - od zawsze był, miał fantastyczne przeboje, klasę, kiedyś, na Mazurach miałem okazję z nim pogadać. Jeśli tacy odchodzą, coś w nas także umiera.
  • Krzysztof Konrad
  • 23/05/2017 16:04
  • Jeszcze Roger? Wczoraj zamach w Manchesterze. Co się dzieje na tym świecie?
  • Krzysztof Konrad
  • 23/05/2017 15:59
  • Rzadko kiedy tak bardzo dotyka mnie śmierć. Może dlatego, że wiele razy ją widziałem. Ale śmierć Pana Zbigniewa sprawiła, że coś ze mnie uleciało. Jego bycie było dla mnie oczywiste- jak kolejny dzień
  • mike17
  • 23/05/2017 15:58
  • Nie żyje Roger Moore, najlepszy Bond w historii.
  • mike17
  • 23/05/2017 12:32
  • Jeszcze w marcu siedziałem obok Wodeckiego w Urzędzie Gminy - tryskał humorem i energią. Bardzo go lubiłem i będzie mi go brakowało.
  • Krzysztof Konrad
  • 22/05/2017 20:57
  • Pan Zbigniew będzie teraz śpiewał aniołom. Wielka strata.
Ostatnio widziani
Gości online:38
Najnowszy:rcsircofwnfrz