Futerko - Niczyja
Publicystyka » Felietony » Futerko
A A A
Od autora: Alternatywna apokalipsa...

U zwierząt futro pełni rolę praktyczną. Chroni przed zimnem, stanowi termo-izolacyjną powłokę.  Nieważne czy jest piękne, czy brzydkie, ani czy szorstkie, czy lśniąco-gładkie. Może bywa bardziej istotne dla samców, gdy walczą o względy samicy, która jest akurat w rui. I tyle.

Inaczej wygląda sytuacja u ludzi. U nich chęć zdobycia futra wypływa z drapieżnych zgoła pobudek. Osobniczki, bo są to głównie kobiety, polujące na futerko zwierzęcia z fermy hodowlanej lub zdarte przez kłusownika, są wyjątkowo niebezpieczne. Im bardziej wyszukane, trudne do zdobycia futerko, tym mocniej je kręci. Przyciąga jak magnez swoją niedostępnością i wysoką ceną zdobycia.

Kobiety zaczynają pożądać futer wcześnie. Nawet jako podlotki, małe dziewczynki. Traktują je jako przyśpieszacz pełnoletności, do której im jeszcze daleko. Paradują w nim, szczerzą się jak lolitki do wyimaginowanych adoratorów, skręcając kostki w maminych szpilkach. Tak! Niestety! To jest dziedziczne. Jaka matka, taka córka. Ale zostawmy matkę w spokoju, skupiając się na córce.

Z podlotka wyrasta kobieta. Ma już za sobą pierwszy futerkowy trening. Wkracza w dorosłe życie. Wie czego chce. Chce lepszych, ładniejszych, wciąż droższych i trudniejszych do zdobycia futerek. Piękną otoczką chce przykryć ohydne, zarobaczone wnętrze. Niech inni ocenią ją po futerku, jej drugiej skórze, która z czasem wrasta w ciało i staje się jedyną istniejącą powłoką, skrywającą zgniliznę trzewi i żmijowate myśli.

Futerkowa, tak nazwę ów gatunek kobiety, chce więcej i więcej. Nie potrafi zadowolić się tym, co ma. Zaczyna pożądać ludzi, chce zdybywać ich wiedzę i dusze, oczywiście tych, którzy pozwalają się omamić jej trefnym urokiem. Jeśli ktoś nie daje się łatwo zwieść jej wątpliwym powabem, wtedy go niszczy. Wbija szpilę za szpilą, aż w końcu zanurza sztylet w plecy, nagle, znienacka i ofiara znika z jej życia. Zagrożenie wyjawienia prawdy odpływa w siną dal. Do nigdy - nigdy.

Futerkowa odczuwa niebywałą przyjemność, mogąc kogoś wykorzystać, przejąć to co do niej nie należy. Uwielbia szkodzić innym, podnieca ją sprawianie komuś przykrości. Robi to oczywiście z klasą, mówiąc wymuskanym łagodnym tonem, bez podnoszenia głosu. Krzyk jest dla plebsu przecież! Ona nie będzie się zniżać do tego poziomu. Zawsze była ponad, od lat wczesnodziecięcych. Bez najmniejszych wyrzutów sumienia niszczy innym życie, mówiąc spokojnym, opanowanym jadem lub sykiem, zależnie jakie futerko akurat ma na sobie, że: „Podjęła słuszną decyzję i nie wahała się ani chwili”. Jest drapieżnym kotem, który zabija ofiarę, pożera to co najlepsze, a ochłapy zostawia, z dobroci mięśnia sercowego, hienom lub sępom na pożarcie. Może też, dla niepoznaki, przybrać niewinną postać szaraka. Być szczwana jak lisica, kusząc samców ponętną kitą. Niewinna i słodka jak foka, czarując oczami. Lub długo i wytrwale wgryzać się w ciało ofiary jak bóbr. Jest nienasyconym pasożytem.

Tak, futerkowa potrafi zmieniać swoje oblicze zależnie od sytuacji. Wystarczy tylko wdziać odpowiednie futerko i już. Idzie dalej, prze do przodu poszukując nowych ofiar. Są tacy, który nie chcąc stać się potencjalnymi ofiarami, zostają wspólnikami futerkowej. Wiedzą jaką jest bestią, zimną suką bez serca, sami pewnie są podobni, skoro nie czują obrzydzenia do jej zapachu. Nie czuje się smrodu, cuchnąc podobnie. Ktoś kto zjadł cebulę lub czosnek nie wyczuje ich u drugiej strony i jest skłonny odbyć stosunek usta-usta, a nawet głębszy.

Czym się żywią, spyta ktoś. A czym się żywią wampiry? Krwią! Podobnie futerkowe. Wgryzają się w ciało ofiary, wysysają tyle krwi ile im potrzeba, a potem czekają, aż nadarzy się następna okazja. Organizm sam upomni się, kiedy ilość czerwonego płynu w krwioobiegu zbliży się do poziomu bliskiego zeru. Futerkowa będzie wtedy blada, o zimnych dłoniach, bardzo drażliwa i koniecznie z migreną. Wtedy, biedna ofiaro, uciekaj jak najdalej. Zaraz nastąpi atak, którego możesz nie przeżyć, który może skończyć się dla ciebie tragicznie.

Futerkowa i wspólnicy tworzą spółki, najczęściej z o.o. I tam działają. Czy przyjdzie kiedyś kres ich morderczym procederom? Boję się, że wręcz przeciwnie. Że nigdy nie skończy się ich diaboliczne panowanie.  Jestem tylko mizerną, nic nie znaczą płotką, na którą futerkowe nie polują. Takie płotki jednak widzą i wiedzą najwięcej, są dobrymi obserwatorami. Wśród nich znaleźć można wieszczki, jasnowidzki,  wróżki przepowiadające przyszłość. I jedna z tych przepowiedni brzmi, że futerkowe mają się dobrze. Rosną kolejne ich pokolenia, silne i bezlitosne, pożądające nowych futer i krwi swoich ofiar. Nie zginą, dopóki będą mieć wspólników, którymi się posiłkują. Wspólnicy są od nich mądrzejsi, ale mniej cwani i zachłanni, dlatego gatunek futerkowych przetrwa, choćby przyszło kolejne zlodowacenie lub kolejny potop.

Ocalone futerkowe będą walczyć między sobą, do końca. Będą przechodzić stadia kanibalizmu, ścierwożerstwa, aż w końcu zostanie ta ostatnia. Najpiękniejsza, najpazerniejsza, najokrutniejsza. Wtedy nadejdzie jej kres. I stanie się Koniec. Koniec futerkowych.

 

 

(28 listopada 2016)

Poleć artykuł znajomym
Pobierz artykuł
Dodaj artykuł z PP do swojego czytnika RSS
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • E-mail znajomego:
  • E-mail polecającego:
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • Znajomy został poinformowany
Niczyja · dnia 02.12.2016 09:25 · Czytań: 657 · Średnia ocena: 4 · Komentarzy: 19
Komentarze
blaszka dnia 04.12.2016 00:23
Żeby tak kobieta przeciwko kobietom?
No cóż, rozumiem wymowę dzieła i potrzebę jego powstania.
Niczyja dnia 04.12.2016 00:37
Są kobiety i potwory.
blaszka dnia 04.12.2016 00:43
Choć każda potwora znajdzie amatora, to nie każdy facet jest amatorem potworów.
Niczyja dnia 04.12.2016 00:48
Amatorem takich potworów, jak wyżej w tekście, chyba nikt nie jest.
blaszka dnia 04.12.2016 00:57
Cytat:
Może też, dla nie­po­zna­ki, przy­brać nie­win­ną po­stać sza­ra­ka
Niczyja dnia 04.12.2016 01:40
Przybrać postać szaraka może, dla niepoznaki, ale nim nie jest.
Aronia23 dnia 06.12.2016 00:10 Ocena: Bardzo dobre
Niczyja, tekst o tragicznej wymowie. Oczywiście, futerko - przenośnia. Są ludzie i Ludzie na tym świecie bezwzględnym. Zawsze tak było, walka o byt kosztem innych. Zasada jak na wojnie : jeżeli ja cię nie zabiję, to ty mnie zabijesz. Pokazujesz bezwzględność wyimaginowanej osoby. Raz jest l. mn. raz poj. Ale na końcu:
"Ocalone futerkowe będą walczyć między sobą, do końca. Będą przechodzić stadia kanibalizmu, ścierwożerstwa, aż w końcu zostanie ta ostatnia. Najpiękniejsza, najpazerniejsza, najokrutniejsza. Wtedy nadejdzie jej kres. I stanie się Koniec. Koniec futerkowych."
Przez kogo ocalone, bo nie bardzo rozumiem, skoro mają samych wrogów? A jeśli nawet znajdują popleczników, to twierdzisz, że "Wspólnicy są od nich mądrzejsi, ale mniej cwani i zachłanni, dlatego gatunek futerkowych przetrwa, choćby przyszło kolejne zlodowacenie lub kolejny potop." To chyba jednak nie są mądrzejsi? Nie wiem, w tym momencie, co dla Ciebie jest mądrością. Ale rzeczywiście masz rację pod najważniejszym przesłaniem utworu "Przetrwają najsilniejsi", choć twierdzisz, ze w końcu pozostaną sami, czyli gatunek wyginie. No takie prawo natury. Wiesz był taki film "Piraci z Karaibów'. Każdy każdego oszukiwał, jeden z nich, niejaki Jack, chciał być jedynym i ostatnim piratem na ziemi. Ryzyko wielkie. Właśnie o takich osobach piszesz. Bardzo ostry tekst. Dużo agresji, ale taki pewnie był Twój zamiar. Pozdrawiam A23
Niczyja dnia 06.12.2016 10:08
Aronio,
Tak, zgadza się, wymowa jest mocna i taka miała być.
Ocalenie futerkowych jest hipotetyczną sytuacją, gdyby, a zrobią to jako jedyne, przeżyły potop lub inny kataklizm. Są cwane, więc przeżyją mądrzejszych od siebie wrogów i wspólników... Kierują się zasadą po trupach do celu.
Czasem życie i zmysł obserwacji zmusza do napisania takich ostrych tekstów!
Dziękuję za Twój komentarz i ocenę:)

Pozdrawiam również,
Niczyja
Aronia23 dnia 06.12.2016 13:28 Ocena: Bardzo dobre
Niczyja, to zdanie mnie zadziwia "Czasem życie i zmysł obserwacji zmusza do napisania takich ostrych tekstów!". Dla kogo mają być przeznaczone? Przecież tu nawet o agresji nie można mówić tylko o nienawiści.
" Wiedzą jaką jest bestią, zimną suką bez serca, sami pewnie są podobni, skoro nie czują obrzydzenia do jej zapachu". Nie myślałam, że aż tak można nienawidzić, ale pokazałaś, ze można...
"Być szczwana jak lisica, kusząc samców ponętną kitą. Niewinna i słodka jak foka, czarując oczami. Lub długo i wytrwale wgryzać się w ciało ofiary jak bóbr. Jest nienasyconym pasożytem." To też dobre. Porównujesz do lisicy i do foki zachowanie futerkowych, a przecież one noszą na sobie ich futra! Poza tym tekst ten pokazuje nastroje osoby skrzywdzonej przez ludzi i wylewającej swe żale do innych, na "hipotetyczne istoty". Miłego dnia życzę.
Niczyja dnia 06.12.2016 16:32
Aronio,
Mnie też wiele rzeczy rzeczy zadziwia...
Jak powiedział mój przyjaciel: "Nienawiść jest jednym z wielu, w wachlarzu ludzkich uczuć".
Czyli jest dozwolona, jak wszystkie pozostałe.
I nawzajem, Aronio.
Aronia23 dnia 06.12.2016 16:41 Ocena: Bardzo dobre
dobranoc
Niczyja dnia 06.12.2016 20:27
Aronio, dziękuję...
Aronia23 dnia 06.12.2016 20:50 Ocena: Bardzo dobre
Niczyja... wiesz otworzyłam Księgę i pierwsze słowa, na które padł mój wzrok to:
"On (Bóg) dał ludziom wiedzę, aby doznawać sławy dzięki swym przedziwnym dziełom. Dzięki nim uleczył a ból ich usunął" Mądrość Syracha, czyli Eklezjastyk" rozdz. 38.
al-szamanka dnia 09.12.2016 10:53 Ocena: Bardzo dobre
Uuuuhuuuu, że ja dopiero teraz trafiłam pod ten tekst!
Ale mam usprawiedliwienie - zarobiona jestem po koniuszki włosów, czyli mojego futerka.
Zdaję sobie sprawę, że nie tylko o fermy zwierząt futerkowych tu chodzi, tylko o pokazanie pewnego typu człowieka, niekoniecznie kobiety... bo przecież i mężczyźni przejawiają cechy tego gatunku, i to jak!
I faktem jest, że osoby takie ocierają się o nas codziennie. Brrrr...
Mocny, drastyczny tekst.
Nie dziwi dobór słownictwa, pewnych rzeczy nie da się określić w sposób "łagodny".
Jako najpierw wegetarianka, a potem weganka już od ponad trzydziestu lat mam nadzieję, że futerkowe i futerkowe czeka taki los, jak napisałaś:
Cytat:
I sta­nie się Ko­niec. Ko­niec fu­ter­ko­wych.


Pozdrawiam ciepło :)
mike17 dnia 09.12.2016 15:16 Ocena: Bardzo dobre
Dość przewrotny tekst, Niczyja, ale nie ograniczałbym go jeno do kobiet.
Choć wiadomo, że wszelakie femme fatale istnieją os zawsze, są także men fatale i o tym słów kilka.
A weźmy za przykład pana Jerzego Kalibabkę, legendarnego oszusta matrymonialnego, zimnego drania, który wykorzystał setki kobiet, spał z nimi tylko dlatego, by je okradać, a chodzą słuchy że mam prawie 60-cioro dzieci z nieprawego łoża :)
To jest futerkowy pełną gębą!
Bezlitosny, okrutnik, z tą różnicą, że po odsiadce się opamiętał i obecnie ma rodzinę i żyje przykładnie, dając kursy... uwodzenia!

Są tacy, którzy twierdzą, że kobiety z natury są fałszywe, bezlitosne i wredne.
Czy ja wiem?
To chyba próba generalizowania - na pewno wśród nich są osobniki przez Ciebie opisywane, ale to jakiś odsetek, jakaś ich część, choć w obecnych czasach słyszy się o maskulinizacji kobiet, co mnie mocno zastanawia...

Dobre, dynamiczne opko, bez fajerwerków, bo nie o nie Ci pewnie chodziło, a o ukazanie problemu.
Język adekwatnie dobrany do tematu.
A całość szybko się toczyła, więc nawet nie wiem, kiedy dobrnąłem do końca.

A swoją drogą, czemu takie typy się rodzą, i to od zarania dziejów, panie dzieju...
Niczyja dnia 10.12.2016 22:09
al-szmanko,
Dziękuję za Twój komentarz i ocenę:)
Tak, o takich osobach nie można pisać inaczej... są zakałą ludzkości.
Cieszę się, że podzielasz moje zdanie.

mike17,
Dziękuję za Twój wnikliwy i szeroko-horyzontny komentarz:)
A czemu przewrotny zapytam? Opisałam życie, jego element składowy jako całości. To przecież oczywista nieoczywistość...
Hmm.. Nie słyszałam o tym panu;) Chyba nie warto.
Ja nie piszę, że wszystkie kobiety to futerkowe. Takie na szczęście są tylko niektóre. Uchowaj Boże spotkać taką na swojej drodze!

Też nie znam odpowiedzi na Twoje pytanie:
Cytat:
A swoją drogą, czemu takie typy się rodzą, i to od zarania dziejów, panie dzieju...
Pewnikiem to jakaś mutacja genetyczna;)

Pozdrawiam Was dobranocnie,
Niczyja
mike17 dnia 11.12.2016 14:42 Ocena: Bardzo dobre
Niczyja napisała:
Nie słyszałam o tym panu;) Chyba nie warto.

A w latach 80. serial "Tulipan" oglądałaś?
No to nakręcono go na faktach z życia oszusta wszech czasów :)
Swoją drogą, kawał dobrego kina, worth watchin' .
Dobra Cobra dnia 11.12.2016 18:20
Ostatnio jakiś modny temat z tymi futerkami. Było coś o hodowli szynszyla w Polsze.


Niczyjo,

Być może czytujemy te same gazety... W każdym razie nie nastanie kres okrutnej futerkowości, nim nie nastanie kres świata, jaki znamy. A wegetarianizm nie ma tu wiele do powiedzenia, bo żeby wieść godne życie każdy z nas sam o tym decyduje.

W każdym razie od upadku człowieka w raju mamy jedną historię przelewu krwi i trwa to do dziś. I nie skończy się jutro, czy pojutrze.

Człowiek zatem człowiekowi wilkiem.


Ukłony i szacun za ten odważny temat.


DoCo
Niczyja dnia 12.12.2016 22:27
DoCo,
Wczoraj żeś u mnie był, ja dziś odpisuję, z niewielkim poślizgiem.
O hodowli szynszyla w Polsce nie czytałam i wątpię, żebyśmy czytali te same gazety, ale kto wie, kto wie;)
Tak, człowiek człowiekowi wilkiem. Zgadzam się z Tobą na smutno.
Dziękuję za komentarz, a odwagę mam. Brzydzę się kłamstwem i podłością ludzi oraz świata wokół.
PS. Proszę pisz do mnie 'Niczyja' jak dawniej. Nie mogę przełknąć tego 'o' na końcu. Nijak mi nie pasuje. Dasz radę się przemóc?;)


mike17,
Wiem, że taki serial był, aczkolwiek nic z niego nie pamiętam. To musiało dawno temu być, albo słabe na mnie wywarł wrażenie, skoro go nie zapamiętałam;)


Śpijcie panowie, sen nadchodzi powoli,
Niczyja
Polecane
Ostatnie komentarze
Pokazuj tylko komentarze:
Do tekstów | Do zdjęć
Marek Adam Grabowski
16/10/2019 21:46
Spoko; może powinienem dodać po pierwszym zdaniu znak… »
Kazjuno
16/10/2019 21:30
Wybacz, zwróć uwagę na to pokrętne zdanie. Przeczytałem je… »
Marek Adam Grabowski
16/10/2019 21:22
Kazjuno czy dobrze czytałeś mój komentarz? Przecież ja… »
Lilah
16/10/2019 21:04
I ja się dziękuję za uśmiech :) »
allaska
16/10/2019 20:45
Lilu dziękuję no rozbawilas mnie :) prawda ? No pozdrawiam… »
Lilah
16/10/2019 20:35
allasko, przydałby mi się ktoś taki, ale to raczej marzenie… »
Lilah
16/10/2019 20:31
Fajny tekst, dobre rymy. :) *ę *ń Pozdrawiam… »
Lilah
16/10/2019 20:18
Dziękuję, alasko. :) Dziękuję, Mike. :) »
mike17
16/10/2019 18:55
Quentinie, jakże miło Cię znów widzieć :) Twoje… »
Quentin
16/10/2019 18:09
Coś za coś To opowiadanie ( i nie tylko ono) uświadamia,… »
mike17
16/10/2019 17:09
Miły, sympatyczny wierszyk, Lilu, taki na poprawę humoru :)»
marzenna
16/10/2019 17:08
Wiolin Jest nadzieja w tej piosence. Łatwo nie będzie. Most… »
Gregcem
16/10/2019 16:16
Czyli jest przekaz, jeśli nie poetycki___dzięki, jeżeli… »
allaska
16/10/2019 16:15
Przyjemny :) »
Lilah
16/10/2019 15:54
59 wiosen co to jest przed Tobą jeszcze niejeden… »
ShoutBox
  • mike17
  • 16/10/2019 19:13
  • Jeśli chcesz zaistnieć w portalowej sławie, nie wahaj się już i pisz śmiało do konkursu dla prozaików MUZO WENY 8, gdzie jedynym wymogiem jest napisanie miniatury. Dużo? Nie, mało. Zatem do boju :)
  • allaska
  • 16/10/2019 16:12
  • Gratulacje :) Vanillivi
  • Vanillivi
  • 16/10/2019 14:36
  • Oprócz mnie jest kilku świetnych autorów, więc polecam, dostępne w Empiku razem z numerem Fabulariów w cenie 8 zł.
  • Vanillivi
  • 16/10/2019 14:34
  • Witajcie :) Pochwalę się publikacją w antologii "Dzieci wolności" wydanej przez Fabularie. [link]
  • Dobra Cobra
  • 16/10/2019 08:35
  • Od Chaplina do Jo-jo Rabbit- niezwykła historia komedii o nazizmie: [link] Premiera w Anglii 3go stycznia 2020 roku.
  • Dobra Cobra
  • 15/10/2019 17:41
  • Jest już polski zwiastun nadchodzącej arcyciekawej produkcji kinowej pt. Jo-jo Rabbit: [link]
  • bruliben
  • 14/10/2019 23:22
  • Tyle konkursów, to nie ma mój dziurawiec
  • mike17
  • 14/10/2019 19:35
  • Zapraszam do udziału w konkursie dla prozaików MUZO WENY 8, gdzie piszemy miniaturę na 5000 znaków i wchodzimy do historii: [link]
Ostatnio widziani
Gości online:16
Najnowszy:Yonkeres70
Wspierają nas