Strach - Almi
A A A
Od autora: Fragment opowiadania - retro kryminał

Wieczorem, dwa dni później Tarnecki odwiedził doktora w jego domu. Greta przyniosła do salonu dzbanek kawy i wychodząc, dyskretnie zamknęła drzwi.

Poprzedniego dnia rano, gdy Anna poszła z Agatą do krów, Tarnecki wykorzystał okazję i przeszukał kuchnię. Nie znalazł jednak żadnych ziół podobnych do tych, które Bielecki zabrał z domu Leciejowej.

- Spodziewałem się, że w kuchni nic pan nie znajdzie – powiedział lekarz. Napełnił filiżanki i podsunął gościowi pudełko z cygarami. -  Jeżeli moje podejrzenia co do Agaty są słuszne, to naparstnica prędzej znajdzie się w jej pokoju albo w domu córki.

- Czyli Anna i Wiktor nie mieli do niej dostępu? – spytał ostrożnie Adam.

- Truciciel mógł się jej po prostu pozbyć. – Bielecki starannie obciął cygaro. Zapalił i zaciągnąwszy się, kontynuował. - Nawet, gdy ją znajdziemy, to niczego nie przesądza. Przemyślałem sprawę naparstnicy i doszedłem do wniosku, że nie tędy droga. Nie zapominajmy, że łatwo ją zdobyć. Musi pan przyjrzeć się dokładnie wszelkim konfliktom. Tylko znalezienie motywu daje szansę na odkrycie prawdy.

- Jedyne, co mi przychodzi do głowy, to spór o Antka.

Doktor skrzywił się z niechęcią.

- Doradzałem Barbarze, by tego dla świętego spokoju zaniechała. Może zresztą tak uczyniła, nie chcąc denerwować Agaty. Ale doprawdy… -

- Faktycznie, to niedorzeczny powód – zgodził się Adam. Po chwili dodał niepewnie – Jest jeszcze sprawa z Zosią. Chociaż…

- Proszę mówić – zachęcił doktor. – Nawet błahostka może wskazać trop.

- Przyszła dzisiaj. Widziałem, że płakała. Dowiedziałem się od Anny, że chodzi o wesele Zosi i Antka. Miało być zaraz po żniwach. Agata kazała je odłożyć co najmniej do wiosny.

- Ze względu na Barbarę?

- Tak. Ale wiem też, że nie jest zachwycona tym ożenkiem. Może żałoba po pani Drwęckiej była pretekstem?

- Powinien pan jak najszybciej porozmawiać z naszym Achillesem – powiedział Bielecki. – Ciekawe, jak on się na to zapatruje. Niewykluczone, że ten młokos podkochiwał się w Barbarze.

- Ależ, panie doktorze! – żachnął się Tarnecki.

Lekarz uśmiechnął się z lekką kpiną.

- Już długo żyję na tym świecie i proszę mi wierzyć, widziałem rzeczy o wiele dziwniejsze.

Myśli Adama pobiegły ku Barbarze. Zobaczył jasne roześmiane oczy, delikatną twarz w aureoli złocistych włosów, giętką sylwetkę otuloną miękkością jedwabiu, wysmukłe palce na klawiszach.

I ujrzał kobiety, które Antek widywał na co dzień, ubrane w bure suknie  i fartuchy, z przedwcześnie postarzałymi twarzami i szorstkimi rękoma. 

Bielecki przyglądał mu się uważnie, wypuszczając kolejną chmurę dymu z cygara.

- Chyba ma pan rację, doktorze. Ale to oznacza, że Zosia mogła być zazdrosna – powiedział Tarnecki z namysłem.

– I pracuje z Agatą w kuchni – dodał wolno doktor.

Adam odczuł ulgę, że ten trop wiedzie do osoby spoza rodziny Barbary. Sam nie wiedział, dlaczego zawstydził się swoich myśli.

* * *

Zapadał zmierzch, gdy wolnym krokiem zmierzał do stacji. Przyszło mu nagle do głowy, że utrzymanie Barbary musiało być dla Wiktora sporym obciążeniem. Jako właściciel Staszewa borykał się co rusz z finansowymi problemami. Na pewno nie było mu łatwo podjąć decyzji o sprzedaży części ojcowizny.

Już leżąc w łóżku Adam zaczął się zastanawiać, czy Bielecki go nie zmanipulował. Poczuł, jak wzbiera w nim niepokój. Przecież komisarz z Poznania twierdził, że nie ma podstaw do wszczęcia śledztwa. Może ta cała sprawa z otruciem jest jedynie urojeniem?

 

Poleć artykuł znajomym
Pobierz artykuł
Dodaj artykuł z PP do swojego czytnika RSS
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • E-mail znajomego:
  • E-mail polecającego:
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • Znajomy został poinformowany
Almi · dnia 28.12.2016 18:35 · Czytań: 476 · Średnia ocena: 0 · Komentarzy: 3
Komentarze
purpur dnia 02.01.2017 14:16
Hmm...

A to, to co?

Znowu nie spojrzałem, że to fragment czegoś i kurcze przeczytałem...

Powiedz mi w jakim celu został zamieszczony?

Czego oczekujesz od osoby, która to przeczyta, przecież ja kompletnie nie wiem o co chodzi?
Almi dnia 02.01.2017 16:42
Jeżeli chodzi fabułę, faktycznie trudno się zorientować, bo jest to mały fragment - dwie strony w Wordzie. Całe opowiadanie liczy dwadzieścia osiem stron.
Autorom chodzi najczęściej o wrażenia, chcieliby wiedzieć, czy tekst wzbudził zainteresowanie. Ponadto można ocenić styl, sposób narracji czy przedstawienia bohaterów.
Bardzo dziękuję za przeczytanie. ;)
purpur dnia 02.01.2017 17:45
Ale wiesz... Ciężko jest ocenić coś, jak spoglądasz na to od środka. To tak, jakby ktoś wrzucił Cię na środek jeziora, próbuje walczyć, ale tonę...

Proponowałbym wrzucić większy fragment, ale od początku, wtedy najlepiej określić czy coś ma zadatki na fajne czytanie, czy też raczej nie ma chęci na skończenie.

Atmosfera wyłania się wraz z kolejnymi zdaniami, to nie jest tak, że czytane w dowolnym miejscu jest "automatycznie" wyczuwalne. No i sam zamysł też jest istotny...

Kryminał czytany w środku, gdzie akcja już w jakiś sposób trwa, jest ciężki w ocenie. No przynajmniej dla mnie.

Wybór zależy od Ciebie, ale z mojego osobistego doświadczenia wynika, że fragmenty "większej całości" czyta się fatalnie. Nie zacząłbym nawet czytać, gdybym zauważył, że jest to fragment...
Proza: Górna Półka
Proza: Dolna Półka
Polecane
Ostatnie komentarze
Pokazuj tylko komentarze:
Do tekstów | Do zdjęć
allaska
19/10/2018 20:00
Berele, dziękuję. To fajnie, że ogólnie przypadł tekst. »
Zola111
19/10/2018 17:25
Berele, dziękuję bardzo. Cieszy mnie, że zwróciłeś uwagę… »
dodatek111
19/10/2018 16:09
Wiersz jest przekazem, którego źródłem są myśli piszącego.… »
dodatek111
19/10/2018 15:59
Miło mi Anno. Pozdrawiam:) »
pociengiel
19/10/2018 15:05
Dzięki. Tak już mam. Mętki. »
introwerka
19/10/2018 14:54
Zolu, dołączam się do pochwał: jest pięknie,… »
introwerka
19/10/2018 14:50
Berele, Dokładnie taki miałam zamysł, czemu dałam wyraz w… »
introwerka
19/10/2018 14:47
Darconie, dziękuję bardzo za odwiedziny i ciepłe słowa :)»
JOLA S.
19/10/2018 13:34
Napoleon nie znosił rozpolitykowanych kobiet. Bez ich pomocy… »
Berele
19/10/2018 13:20
Wybory to targowisko, gdzie towarem bywa abstrakcja. Oprócz… »
Berele
19/10/2018 13:05
Subtelnie opowiedziana historia rozczarowania. Zamiast… »
Berele
19/10/2018 13:00
Taki przegląd prasy poddany deformacji, jakby robot miał… »
Berele
19/10/2018 12:50
Malarz skupiony na swej pracy wypowiada ciąg frazesów, jakby… »
Berele
19/10/2018 12:31
Jest to taki zlepek zgrabnych słów i zwrotów. Miejscami… »
Berele
19/10/2018 12:18
Dobry ostatni wers. Sama opowieść sklecona bez zaprzątania… »
ShoutBox
  • allaska
  • 19/10/2018 19:58
  • Dobry wieczór. Mam wielką prośbę do Redakcji poezji. Czy można prosić o dodanie przed tytułem mego tekstu słowa luźne, luźne refleksje. Będę niezmiernie wdzięczna. Pozdrawiam :)
  • Esy Floresy
  • 19/10/2018 13:57
  • Jeszcze tydzień, by wierszem wspomnieć, o tych, którzy zostali z nami w swoich wierszach: [link]
  • mariaczekanska
  • 19/10/2018 11:39
  • ok, super! Patrzyłam tylko na aktualności :)
  • Zola111
  • 18/10/2018 22:08
  • Mario, spójrz trochę wyżej na "Konkursy" lub wejdź na forum dyskusyjne.
  • mariaczekanska
  • 18/10/2018 20:06
  • nie umiem odnaleźć tego zaśrodkowania :(
  • Zola111
  • 17/10/2018 23:32
  • Zaśrodkowanie#29 czeka na Wasze wiersze, Poeci.
  • chawendyk
  • 15/10/2018 12:42
  • hmm... autohipnoza
  • mike17
  • 14/10/2018 12:31
  • A tu namiary do głosowania : [link]
  • mike17
  • 14/10/2018 12:30
  • Jeszcze 10 dni pozostało ,by oddać swój głos w MUZO WENACH 6, konkursie dla prozaików. Wynagrodźcie swoich faworytów. Czytajcie i głosujcie, naprawdę warto docenić ich trud :)
Ostatnio widziani
Gości online:51
Najnowszy:qsmer
Wspierają nas