I ostatnia jest walka - hopeless
Poezja » Wiersze » I ostatnia jest walka
A A A

W balsamach do ciała jest coś z dzieciństwa; domowa zupa,
codzienne zmywanie podłogi, modlitwa, wilgoć na palcach.
Tak naprawdę zapach pościeli kryje historię upadku, zmagań,
wyłudzeń i oszczerstw. Grzech to grawitacja. Perwersja ruchu
warg, języka, zamykanie oczu, oddech wprost do ucha.

Rozmazany makijaż, spocone ciało, prośba o jeszcze. Chwila
zawieszona nad przepaścią, duszną i mroczną, jak krater
wulkanu, zatrzymuje czas tylko po to, by umrzeć, wykrzyczeć
wielki spazm, dygot nienawiści. Dwa światy walczą o wszystko,
wdrapują się na szczyt, choć krwawią.

Gdy rusza lawina, odwieczne pytania idą w zapomnienie.
W szufladach starzeją się wysadzane diamentami obróżki,
jedwabne gorsety, skórzane smycze. Lepka staje się noc,
przegrzane powietrze płonie, a zdumione oczy tracą wiarę.
Niebezpiecznie napięta struna to ostatnie wyzwanie.

Poleć artykuł znajomym
Pobierz artykuł
Dodaj artykuł z PP do swojego czytnika RSS
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • E-mail znajomego:
  • E-mail polecającego:
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • Znajomy został poinformowany
hopeless · dnia 08.03.2017 21:09 · Czytań: 234 · Średnia ocena: 4,5 · Komentarzy: 6
Inne artykuły tego autora:
Komentarze
gabi dnia 09.03.2017 19:44 Ocena: Świetne!
Niezwykły wiersz, aż mnie zatkało i nie mogę więcej wydukać :) Pozdrawiam.
hopeless dnia 10.03.2017 09:54
gabi - Dziękuję za te słowa. Pozdrawiam:)
bruliben dnia 10.03.2017 10:10 Ocena: Bardzo dobre
Coś z Doriana Graya. Z dużą nutą perwersji, ale też głęboką refleksją nt. Quo Vadis?
Pozdrawiam,
Piotr
hopeless dnia 10.03.2017 10:15
bruliben - Ciepło. Rzeczywiście pobrzmiewa tamten klimat... Pozdrawiam
Opheliac dnia 20.03.2017 23:03
Jest tu wiele tajemniczego, nieuchwytnego, czegoś, co jest obok, ale nie można tego złapać, zatrzymać - tak szybka znika.
Po raz kolejny powtórzę, że uwielbiam narrację, którą obierasz w swoich wierszach. Czytam i nie chcę kończyć ;)


PS
Cytat:
wdrapują się na szczyt choć krwawią.

Przecinek przed "choć".
hopeless dnia 23.03.2017 17:03
Opheliac - Dziękuję za wizytę i komentarz. No i za "przecinek":) Lubię jak odbierasz moje wiersze. Pozdrawiam:)
Polecane
Ostatnie komentarze
Pokazuj tylko komentarze:
Do tekstów | Do zdjęć
Jacek Podgorski
27/03/2017 23:32
Kiedy wracam do tego tekstu, zawsze nachodzi mnie podobna… »
Jacek Podgorski
27/03/2017 23:31
Niezmiernie mi miło :) »
kamyczek
27/03/2017 23:28
Witaj, byłam już pod tym wierszem, ale „chroniczny brak… »
Zingara
27/03/2017 23:22
gabi dziękuję za miły komentarz :) »
Izabea Bocian
27/03/2017 22:33
Szkoda. »
Izabea Bocian
27/03/2017 22:29
no i gitara. Kupuję wszystko. »
Grain
27/03/2017 21:46
Pomyślę kusicielko. Serdeczne dzięki. »
gabi
27/03/2017 21:42
Ciekawy tekst, ale warto się pokusić o inna… »
gabi
27/03/2017 21:35
Aleksandrze - Zaręczam Ci, że opinie nieraz „brałam na… »
gabi
27/03/2017 21:31
Niezwykle urokliwy i malowniczy wiersz (zwłaszcza druga… »
GregoryJ
27/03/2017 20:32
Witaj ponownie Aronio. Gregory Peck powiadasz. Nie wiem, czy… »
aleksander81
27/03/2017 20:07
Hej, Gabi - jasne, że gdy przypatruję się własnym tworom, to… »
skroplami
27/03/2017 19:03
Alfred Kubin "Po tamtej stronie" w wersji mikro… »
trawa1965
27/03/2017 18:57
Do tego wiersza mam najbardziej krytyczny stosunek ze… »
introwerka
27/03/2017 18:33
Gabi, cieszę się, że zaglądasz, tym bardziej, że wskutek… »
ShoutBox
  • Zola111
  • 27/03/2017 23:40
  • Głosujcie na wiersze w Zaśrodkowaniu. Jest w czym wybrać, proszę mi wierzyć :)
  • Aronia23
  • 27/03/2017 23:11
  • W tym miejscu, w którym wysiadłam z pocią, aby kupić wsch. marki. Tam była granica, ale nie można było wysiadać. Awantura ,ło, matko. A ja tam pracowałam na polach, zbierałam pory. Sniły się w nocyPA
  • Aronia23
  • 27/03/2017 23:01
  • Marka stała b. wysoko. Pamiętam zarobki mojej mamy 36 tyś. zł. A marka zach. koszt. 4 tyś. Tato mówił, że kiedy zużyło się pastę do oddania było to opak. - zużytej, dopiero mogłeś opakow. n. pasty.
  • Aronia23
  • 27/03/2017 22:51
  • miki, takie określenia? Wszem i wobec! Och, nie. Czyli z butami nie tylko ja miałam problem, to śmieszne było. A kiedyś jechałam pociągiem z Niemiec zach. Miałam bilet tylko do ostatniego miasta zacho
  • mike17
  • 27/03/2017 22:36
  • Miejmy nadzieję, że Albin się solidnie wysrał.
  • Gramofon
  • 27/03/2017 21:07
  • też kiedyś miałem w szkole jeden trampek swój a drugi brata o 3 numery większy :p
  • Aronia23
  • 27/03/2017 18:36
  • [link] No jajca były, buty na kartki. Raz wzięłam do szkoły but mojej siostry a drugi. Były takie same, różniły się numerami. A papieru też nie było. Albin S. Dno
  • mike17
  • 27/03/2017 18:30
  • Widziałem kiedyś foto Albina Siwaka przepasanego papierem toaletowym z napisem - MAM JESZCZE KUPĘ DO ZROBIENIA :)
  • Aronia23
  • 27/03/2017 18:19
  • Ernesto Che Guevara, ten nie żył zbyt długo. Kiedyś śmiano się z środka antykoncepcyjnego. Na ścianie napisać "I ty możesz urodzić Albina Siwaka'a ZARAZ PIOSNKE ZAPODAM.
Ostatnio widziani
Gości online:30
Najnowszy:boguslawnowakow