Wędrówka w otchłań własnej osobowości. Senne koszmary i erotyzm w Magicznym Oku - Adela
Publicystyka » Artykuły » Wędrówka w otchłań własnej osobowości. Senne koszmary i erotyzm w Magicznym Oku
A A A
Od autora: artykuł

Podstawową kwestią poruszaną w twórczości Izabeli Filipiak jest wolność, niezależność i wyzwolenie kobiety, co umiejscawia pisarkę w gronie współczesnych feministek. Zadebiutowała zbiorem opowiadań Śmierć i spirala (1992). Jest autorką dwóch powieści: Absolutna amnezja oraz Alma, tomu poezji Madame Intuita, dramatu Księga Em i zbioru felietonów Kultura obrażonych. Jednak największym uznaniem cieszy się jej poradnik i esej literacki zarazem Twórcze pisanie dla młodych panien wydany w1999 roku. Doświadczenie i wiedzę na temat creative writing autorka wykorzystała również prowadząc warsztaty twórczego pisania przy wydziale Gender Studies na Uniwersytecie Warszawskim. Myśli przewodnie swoich wykładów zawarła w poradniku. Przedstawia w nim źródła inspiracji, fascynacje literackie oraz proces przemiany pomysłu w skończone dzieło. Zdaniem Filipiak akt tworzenia nie może istnieć bez twórczej postawy wobec życia. Owa myśl znajduje również swoje odzwierciedlenie w zbiorze opowiadań Magiczne oko.

W drodze ku samopoznaniu

Feminizm Filipiak jest przede wszystkim feminizmem wyobraźniowym, grą skojarzeń. Magiczne oko, książka składająca się ze zbioru opowiadań Śmierć i spirala (1992) oraz eseistycznej prozy Niebieska menażeria (1997), jest próbą odnalezienia wolności słowa pisanego. W obu przypadkach mamy do czynienia z wykwintną prozą emocjonalną, niejednokrotnie bliską poezji. Literacka wędrówka w otchłań własnej osobowości odbywa się w celu zrozumienia rzeczywistości zewnętrznej. Impulsem do podróży oraz do samopoznania staje się dla Filipiak emigracja - zarówno ta namacalna, prawdziwa, wiążąca się ze zmianą miejsca zamieszkania, jak i emigracja wewnętrzna, objawiająca się ciągłym poszukiwaniem siebie na skraju snu i rzeczywistości.
W szokującej, niejednokrotnie perwersyjnej Śmierci i spirali autorka opisuje ciemne zakątki amerykańskiej metropolii. Tam odnajduje ludzi aspołecznych: bezdomnych, intelektualnych odmieńców, prostytutki, transwestytów, życiowych wykolejeńców. Świat, w którym się znaleźli, rządzi się brutalnymi prawami, a życie bohaterów toczy się w zawieszeniu pomiędzy realnym otoczeniem, wyobraźnią i snem.
Niebieska menażeria jest natomiast próbą uporządkowania w pamięci wspomnień, dookreślenia uczuć i odczuć z perspektywy czasu, dążeniem do pogodzenia się ze światem oraz z przeszłością. Miejsce buntu i pisarskiej przewrotności, w której wcześniej Filipiak poszukiwała możliwości do podróży w krainę własnej osobowości, zastępuje refleksja. Konfesyjny nastrój pozwala autorce przedstawić własne myśli i emocje wiążące się z emigracją i powrotami do Polski. Opowieści o skomplikowanych relacjach uczuciowych: małżeństwach oraz homoseksualnych związkach partnerskich tworzą obraz przystanku na drodze do poznania własnej tożsamości w błędnym kole współczesnego świata.

Ucieczka - senny koszmar

Jednym z najczęściej pojawiających się w Magicznym oku motywów jest sen. Przerażające obrazy sennych koszmarów wydają się na tyle prawdziwe, że nie sposób odgadnąć, co jest realnością, a co sennym urojeniem. Sny nakładają się na jawę, rzeczywistość wydaje się być sytuacją wprost z nocnych mar. Uciekanie - zadyszka towarzysząca bohaterce opowiadań w niejednym koszmarze zdaje się być czynnością trudną do pokonania. Bohaterka śni, że została zamknięta w obozie otoczonym drutem kolczastym, z którego wprawdzie udaje się jej uciec, lecz budzi się w szczękach psa jednego z żołnierzy biorącego udział w pogoni. Sen powtarza się wielokrotnie i dopiero po sześciu-siedmiu latach bohaterce udaje się zmylić pościg i dobiec do przestronnych miejsc i miasteczek, a potem jeziora. Senne ucieczki prowadzą do dziwnych, czasami makabrycznych kryjówek: do wnętrza trumny lub na polanę mieszczącą się tuż za obszarem usłanym trupami. Natomiast sen o letniej wyprawie, podczas której uczestnicy mają zrzucić turystkę z piramidy, przenika do realnego świata. Ów koszmar „ściąga” bohaterkę opowiadania na piramidę, z której podczas wycieczki chce uciec - na próżno. Strach przed urealnieniem się snu nie opuszcza bohaterki na krok. Nie sposób odgadnąć, co jest rzeczywistością, a co straszną, senną wizją, w której pojawiają się ludzkie i zwierzęce korpusy czy karnawałowe maski. Wszystko jest tak nierzeczywiste, że paradoksalnie staje się możliwe do ziszczenia na jawie. Sny, niezrozumiałym rytmem, następują po sobie. I tak, po wydostaniu się z obozu i długiej ucieczce, bohaterka dociera nad jezioro. Pościg za nią przestaje mieć jakiekolwiek znaczenie. Tuż nad brzegiem odnajduje łódkę i wypływa nią rankiem w nieznane. Od tej pory rację bytu zaczynają mieć „sny emigranta”.

Sny emigranta

Izabela Filipiak koniec lat osiemdziesiątych spędziła w Nowym Jorku. Tam dogłębnie poznała życie tubylców amerykańskiej metropolii, jak również spotkała się ze środowiskiem emigracji. Przeżycia i doświadczenia tego okresu znajdują swoje odzwierciedlenie w Magicznym oku. Autorka często przywołuje brutalne obrazy z nowojorskich domów i ulic. Świat opowiadań Filipiak jest światem emigrantki, która zagubiła swoją tożsamość. Stan zawieszenia w dwóch przestrzeniach: Polski i Ameryki, obrazuje „sny emigranta”. Oniryczne wizje są przewrotne: wyrażają pragnienie przyjazdu do ojczyzny, lecz zaraz po przyjeździe paradoksalnie nasilają tęsknotę za opuszczonym terytorium i chęć powrotu. Strach przed przekraczaniem granicy ilustrują koszmary, w których celnicy zatrzymują emigrantkę, ktoś wciąga ją do samochodu lub w drodze powrotnej do Ameryki natrafia na przemytników. Nie tracąc nadziei, że jednak uda się jej przekroczyć linię graniczną, bohaterka próbuje przejść przez zieloną granicę, po czym wpada na druty kolczaste. Wie, że jest już namierzona przez wyborowego strzelca… a potem budzi się w wysokiej trawie. Okazuje się, że nie tylko ona ma takiego rodzaju sny. Rozmawiając z innymi emigrantami, dowiaduje się, że „sny emigranta” o podobnej treści mają wszyscy ci, którzy jak ona zdecydowali się na opuszczenie ojczystego kraju. Senne iluzje o przygranicznych ucieczkach znikają dopiero wtedy, gdy Filipiak decyduje się na podjęcie próby uporządkowania swoich myśli i uczuć. Refleksja pozwala jej pogodzić się z przeszłością. Polska przestaje być dla niej krajem złych wizji. Staje się miejscem, w którym możliwe jest odnalezienie odpowiedzi na nurtujące wciąż pytania. Autorka wyznaje: „Polska to miejsce powrotu i wyrocznia (…). Kiedy wątpię, co zrobić dalej, jadę do Polski, a tam dostaję odpowiedź (…). Wracam i przez chwilę wszystko wiem.” Polska stanowi dla niej matczyne źródło poznania.

Erotyzm

Psychodeliczne opowiadania ze zbioru Śmierć i spirala są sadystycznym manifestem erotyzmu. Filipiak przedstawia fragmenty ludzkich historii, w których powtarzają się sytuacje rodem z sennego koszmaru. Najskrytsze ludzkie pragnienia i fantazje seksualne ziszczają się na jawie. Trudno rozeznać się, czy brutalny akt seksualny z człowiekiem w masce zdarzył się w literackim śnie czy w literackiej rzeczywistości. Autorka, odsłaniając ciemne kulisy relacji erotycznych pomiędzy ludźmi, nie stara się oceniać, negować czy przyklaskiwać perwersyjnym zachowaniom seksualnym. Jest obserwatorką mającą świadomość, iż opisywanie intymnej przyczynia się do ukazania kruchej ludzkiej egzystencji. Przedstawia więc świat prostytutek, dla których odsłonięcie swojego naturalnego erotyzmu jest o wiele trudniejsze niż polegająca na wyuczonym zachowaniu sztuczna gra prowadzona z klientami, podczas której odmienione, wręcz nie do poznania, potrafią z wielką gracją i finezją przeprowadzić grę wstępną - rozmawiając z klientami szeptem, kokieteryjnie ocierając się o ich ciała.
Relacje seksualne między mężczyzną i kobietą mogą przybrać postać sadomasochistycznej zabawy lub gwałtu. Również w tym przypadku trudno rozstrzygnąć, czy bohaterka jednego z opowiadań została zgwałcona, czy był to jedynie kolejny senny koszmar. Lęk przed miłością - przed wyższymi w hierarchii uczuciami niż pociąg fizyczny, a zarazem rosnące w siłę pragnienie przeżycia prawdziwej miłości, przeplatają się z brutalnymi obrazami aktów seksualnych. Cechą charakterystyczną ludzkich relacji erotycznych staje się w tekstach Izabeli Filipiak przejrzysta struktura: pobudzenie, więcej pobudzenia, orgazm. Autorka przyglądając się kobietom z bliska, opisuje ich finezję, piękno ciała, pociągający erotyzm. Natomiast w mężczyznach stara się odkryć „to coś”, czemu kobiety oddają się, nierzadko decydując się na spędzenie całego życia przy ich boku. Odnalezienie „tego czegoś” nie jest prostym zabiegiem. Dopiero w Niebieskiej menażerii Filipiak, przywołując nasycone rozważnymi analizami i przemyśleniami opowieści o związkach hetero- i homoseksualnych, dokonuje rozrachunku dotyczącego seksualności kobiet i mężczyzn. Podróż w otchłań własnej indywidualności, w sferę uczuć i myśli trwa nadal…

Urywkowość życia w opowiadaniach. Wolność słowa pisanego.

Izabela Filipiak stosuje eseistyczną praktykę pisania, przy pomocy której odkrywa wewnętrzną wolność podmiotu. Eseistyczne właściwości opowiadań stymulują proces wyzwalania się autorki od zewnętrznych mechanizmów determinacji. Filipiak korzystając z wolności słowa pisanego eksperymentuje i rozważa. Przedstawiając wizje sennych koszmarów wkracza w sferę trudną do pełnego zidentyfikowania, poszczególne sny obrazują bowiem stan zawieszenia pomiędzy rozpoznaniem umysłu, a senną iluzją. W Magicznym oku dokonuje się eseistyczny proces „doświadczania siebie” oraz „doświadczenia świata”, który realizuje się zarówno w przestrzeni rzeczywistej, jak również w świecie snu. W drodze ku samopoznaniu autorka korzysta z toposu obserwatora. Przedstawiony przez Filipiak obszar ludzkiego erotyzmu dostarcza dowodów na to, że każda jednostka jest szczególna i niepowtarzalna, również w sferze erotycznej. Autorka wykazuje się erudycją i wspaniałym kunsztem pisarskim. Wędrówkę w głąb ludzkiej osobowości realizuje posługując się „wycinkami” z ludzkiego życia. To właśnie one stają się esencją podejmowanego trudu zrozumienia istnienia człowieka w świecie i w czasie. Ludzkie życie składa się z szeregu zagadkowych sytuacji, odczuć i przeżyć, które w powieści niejednokrotnie zostają pomijane na rzecz ogólnego ukazania ludzkiej egzystencji. Opowiadania zdają się więc być dla autorki najwłaściwszą formą literacką, pozwalają jej bowiem na odkrywanie fragmentaryczności życia. Jak sama wyznaje: "Lubię pisać opowiadania. Ujawnia się w nich wycinkowość, fragmentaryczność życia - jakieś zdarzenie staje się na chwilę kluczowe dla zrozumienia ułamka czyjejś egzystencji. Powieść chce nas zapewnić, że całe życie ludzkie jest ważne, opowiadanie nie czyni takiego wysiłku, pozostawia tę kwestię otwartą".

Poleć artykuł znajomym
Pobierz artykuł
Dodaj artykuł z PP do swojego czytnika RSS
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • E-mail znajomego:
  • E-mail polecającego:
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • Znajomy został poinformowany
Adela · dnia 10.03.2017 14:35 · Czytań: 337 · Średnia ocena: 5 · Komentarzy: 4
Komentarze
introwerka dnia 13.03.2017 22:11 Ocena: Świetne!
Bardzo ciekawy i przejrzysty esej-recenzja. Izabelę Filipiak znam z "Almy", "Kultury obrażonych" i wierszy umieszczonych w antologii "Solistki". Twój tekst zachęcił mnie bardzo do sięgnięcia również po ten tytuł Filipiak, w którym - przyznam się - trudno było mi się dotychczas zagłębić ze względu na zbytnią, jak oceniłam, niedookreśloność dwóch czy trzech opowiadań, które na chybił-trafił przeczytałam. Twoja recenzja (bo będę się upierać, że to jest recenzja :) przekonuje jednak, że oniryzm i eliptyczność są elementami świadomej techniki pisarskiej autorki, harmonizującej (a raczej - wprowadzającej celowy dysonans) z przedstawianą treścią, a zatem warto ponownie wziąć "pod lupę" "Magiczne oko" jednej z najciekawszych polskich pisarek :)

Pozdrawiam serdecznie :)
Adela dnia 14.03.2017 19:01
Introwertko bardzo Ci dziekuje, ze podjelas dyskusje z moja recenzja, a przede wszystkim ciesze sie, ze zachecilam Cie do lektury.
Pozdrawiam,
A.
P.S. przepraszam za brak polskich znakow w komentarzu.
introwerka dnia 14.03.2017 21:17 Ocena: Świetne!
A ja się cieszę z Twojej radości :) Proszę tylko o wyrzucenie drugiego "t" z mojego pseudonimu - mój nick to "introwerka" :)

Serdeczności :)
Adela dnia 15.03.2017 09:42
Done:)
Ostatnie komentarze
Pokazuj tylko komentarze:
Do tekstów | Do zdjęć
MarcinD
20/10/2017 17:59
Maciek się nie zorientował bo pamiętał że po ataku szczurów… »
Miladora
20/10/2017 17:59
Skoro to wiersz rymowany, dobrze byłoby zadbać o odpowiedni… »
gabi
20/10/2017 17:44
Chyba "krople deszczu". "Liść nadziei "-… »
mike17
20/10/2017 17:43
Stawitzky, ciągle nielicho czeszesz :) Klimaty w kółko te… »
introwerka
20/10/2017 17:34
Braparbie, cieszą bardzo Twoje odwiedziny i wzruszenie :)»
ElaM
20/10/2017 17:30
Zaskoczyłaś mnie Lady. Nie potrafię pisać prozy poetyckiej,… »
Miladora
20/10/2017 17:26
Nie. Ale nic nie przychodzi w pięć minut, a zwłaszcza… »
gabi
20/10/2017 17:17
He, he, he :) Czyżby wiersz traktował o naszym portalowym… »
gabi
20/10/2017 17:14
Wiersz magiczny, głęboki i nietuzinkowy. Wciągnął mnie tak… »
GoldKate
20/10/2017 17:03
Cześć Dobra Cobro, Dk721, Jacek Londyn Przysporzyliście mi… »
hopeless
20/10/2017 16:11
Miladora - Dzięki, ze znajdujesz czas na czytanie i… »
braparb
20/10/2017 15:47
Śliczny, tylko na kontrastującą język sobie można połamać :) »
braparb
20/10/2017 15:43
Muszu, większość utworów zamieszczanych w dziale poezja to… »
braparb
20/10/2017 15:31
Wróciłem do tego wiersza i dobrze. Wzrusza i zachwyca.… »
braparb
20/10/2017 15:22
Uważam, ze ten wiersz ma potencjał. Warto dopracować formę,… »
ShoutBox
  • mike17
  • 19/10/2017 20:20
  • By poznać bliżej zasady gry, zapraszam tutaj : [link]
  • mike17
  • 19/10/2017 20:19
  • Konkurs czeka i wzywa z daleka! Czyli zapraszam serdecznie wszystkich śmiałków pióra do udziału w MUZO WENACH 5, a więc zabawie w prozie, gdzie musimy napisać miniaturę na 5000 słów i tyle. Łatwe?
  • allaska
  • 18/10/2017 13:08
  • jak miło czasem poczytać coś po polsku ;)
  • mike17
  • 17/10/2017 22:20
  • Mądre, a w jakim sensie? Ja uważam, że są zwyczajne. Dla każdego. I każdy może wejść w tę tematykę i ją całym sobą poczuć. Bo czym jest napisanie utworu? Kontaktem z piosenką i daniem czegoś z siebie.
  • Silvus
  • 17/10/2017 21:54
  • Właśnie @Krzysiowi chodziło raczej o to, że Twoje utwory, @Mike, są mądre, a więc nie sztuka napisać do takich mądry tekst.
  • Esy Floresy
  • 17/10/2017 21:47
  • Nie ma to jak czytanie ze zrozumieniem ;)
  • mike17
  • 17/10/2017 19:30
  • Czas na napisanie utworu masz do 31 października. Czy moje utwory są popową papką. Raczej nie sądzę. Ale fajnie się do nich pisze i w to bezwzględnie nie wątpię, zatem ready, steady, go!
  • Krzysztof Konrad
  • 17/10/2017 19:00
  • A do kiedy jest czas na dodanie tekstu? Mógłbyś czasem dać jakąs popowa papkę. Nie sztuka napisać coś do mądrej piosenki, a prostego chłamu ^^
  • mike17
  • 17/10/2017 17:59
  • Siemanko, Krzysiek :) Fajnie, że się pojawiasz. Wbijaj do mojego konkursu w prozie MUZO WENY 5, gdzie możesz dać czadu jako prozaik i pokazać, na co cię stać, a konkurs jest dość łatwy :)
Ostatnio widziani
Gości online:50
Najnowszy:kcngbn69
Wspierają nas