Przed przeszłością nie uciekniesz - KatarzynaKonopkaChludzinska
Proza » Miniatura » Przed przeszłością nie uciekniesz
A A A
Od autora: Krótki monolog kobiety, która pragnie uciec od swoich bolesnych wspomnień, ale jej się nie udaje.

Elżbieta Sowińska-Mackiewicz kończyła 40 lat. Była piękną i niezależną kobietą sukcesu. Była szefową dużej firmy, zarabiała bardzo duże pieniądze. Wcześniej była specjalistką od reklamy i marketingu, pracowała dla firmy konsultingowej. Jej drugi mąż, wiceadmirał Mackiewicz, wylatywał wraz z państwową delegacją na obchody 70.rocznicy zbrodni katyńskiej. Doszło jednak do tragedii...
Rządowy samolot, podchodząc do lądowania, uległ katastrofie. Dowiedziałam się o tym rano, w swoim warszawskim domu. Tego, co robiłam w tamtym momencie nie zapomnę nigdy.
Mogę zapomnieć o tym, kim byłam z zawodu, jakie mam wykształcenie, ba, mogę zapomnieć swojego imienia, ale tego kwietniowego poranka i najgorszego dnia w moim życiu nie zapomnę nigdy.
Całe moje życie dążyłam do sukcesu. Byłam dumna ze swoich dokonań zawodowych. W korporacyjnej sferze, w której spędziłam ponad 20 lat, byłam totalnym samoukiem.
Świat zarządzania i marketingu, w który tak się wkręciłam, on dopiero się rodził. Był to szalony czas, czas, w którym brakowało mnie czasu na wszystko. Z wyjątkiem pracy.
Mojego męża, już wtedy oficera Marynarki Wojennej, poznałam podczas wakacji w Gdyni. Połączyło nas to, że oboje byliśmy ambitni, nasza praca była pasją. Spalaliśmy się w niej, była całym naszym życiem.
Dzieliły nas wprawdzie dziedziny, w których działaliśmy- ja wybrałam biznes, on- wojsko. Ale z drugiej strony- nas dzieliło 12 lat.
Dziwnie się złożyło, że karierę wojskową zaczął robić w okresie stanu wojennego. Ktoś inny wycofałby się z zaplanowanej już wcześniej drogi wojskowej, ale mój mąż był państwowcem. Mawiał: Jakakolwiek jest Polska, jest moją ojczyzną, matczyzną i chcę jej służyć.
Byliśmy ze sobą jako małżeństwo 11 lat. 10 kwietnia wypadała rocznica naszego ślubu. I wciąż mnie się wydawało, że jesteśmy młodym, początkującym małżeństwem.
A dzisiaj jestem wdową. I rozwódką...
Wielokrotnie brałam udział w spotkaniach członków rodzin ofiar katastrofy smoleńskiej. Często mnie pytano o ustalenia dotyczące śledztwa w sprawie tragedii smoleńskiej.
Czy chodziło o raport MAK, czy o późniejszy raport komisji Millera, mój smartfon nie milkł w ciągu dnia nawet przez moment.
Dziennikarze dorywali mnie, pytając, co czuję.
To było straszne.
Przerażające.
Inni ludzie, nawet celebryci, mogą przeżywać rocznicę śmierci swoich bliskich prywatnie. Tutaj nie. Jest to sprawa publiczna, więc i żałoba też jest publiczna.
Kostnieję, oglądając w telewizjach informacyjnych relacje z właściwych pogrzebów, czytając o kolejnych ekshumacjach. Patrzę na negatywne uczucia wokół katastrofy.
Żadna szminka nie mogła namalować tęczy na niebie, żaden karmin nie barwił czerni moich myśli, a róż nie przywracał koloru twarzy.
A jednak myślałam, że nie będę wieczną wdową. Że ponownie wyjdę za mąż, że znów będę szczęśliwa wraz ze swoim ukochanym i moimi dziećmi.
Owszem, ponownie wyszłam za mąż, trzy lata po tragicznej śmierci męża. Zakwitła we mnie nadzieja. Przez moment...
Szybko w małżeństwie byłam coraz bardziej samotna, czułam obcość swojego męża. Brakowało mnie czułości, zaangażowania, a drogie perfumy nie zaspokajały mojej potrzeby bycia wysłuchaną. W końcu, po dwóch latach mojego trzeciego małżeństwa, wystąpiłam o rozwód.
Usilnie szukałam swojej nowej drogi życiowej, nie zamierzałam być wieczną wdową. Chciałam budować swoje szczęście na swoim nieszczęściu. Nie udało się.
Jestem schowana za ciemnymi okularami wspomnień. Bolesnych wspomnień, od których chciałabym uciec. Chciałam odłożyć na półkę bolesne wspomnienia o tej brzozie, na której rozbił się rządowy samolot z moim mężem. Wydawało mnie się, że ułożyłam sobie życie. Nie udało się, dołożyłam kolejną traumę. Tym razem piekło rozwodu. Przeszłość jest tak wielką częścią ciebie, że nie możesz od niej uciec. Nie możesz jej zignorować. Choćby dlatego, że dni, których nie znamy, jest coraz mniej...

Poleć artykuł znajomym
Pobierz artykuł
Dodaj artykuł z PP do swojego czytnika RSS
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • E-mail znajomego:
  • E-mail polecającego:
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • Znajomy został poinformowany
KatarzynaKonopkaChludzinska · dnia 14.03.2017 09:01 · Czytań: 385 · Średnia ocena: 0 · Komentarzy: 0
Komentarze

Ten tekst nie został jeszcze skomentowany. Jeśli chcesz dodać komentarz, musisz być zalogowany.

Polecane
Ostatnie komentarze
Pokazuj tylko komentarze:
Do tekstów | Do zdjęć
Miladora
20/11/2017 02:25
Nadal masz rym: :) »
Miladora
20/11/2017 01:48
To rzeczywiście ładny wers, Dod. :) Warto byłoby dla… »
Miladora
20/11/2017 01:04
Miło było wrócić do przędzenia, Lil. :) Mam tylko dwie… »
Miladora
20/11/2017 00:55
Prawdę mówiąc, mnie też śmieszy osiodłany Charon. :) W… »
Miladora
20/11/2017 00:31
Wręcz przeciwnie - łatwiej niż w poezji, która bazuje na… »
Leszek Sobeczko
20/11/2017 00:19
Rodzina to filar; poza tym jakoś tak dla mnie zamotane, za… »
hopeless
20/11/2017 00:18
Miladora - lubię, gdy wybudza się twoja agresja...… »
Miladora
20/11/2017 00:11
Jak to mówią - co nagle, to po diable. ;) Zostaw… »
Miladora
20/11/2017 00:07
A ja się z Tobą nie zgodzę, Hope. :) Żeby dobrze pisać,… »
hopeless
19/11/2017 23:53
Miladora - a miałem iść już spać:) Spokojnie... chwila.… »
Miladora
19/11/2017 23:49
I dobrze. :) A teraz ja też będę wredna i przyczepię się… »
hopeless
19/11/2017 23:43
Jola, myślę, że wyliczanie potknięć nie ma tu sensu. To nie… »
Leszek Sobeczko
19/11/2017 23:43
Nie! Same zgrane poetyckie rekwizyty, to nie ich wina /bo… »
kamyczek
19/11/2017 23:42
Witaj po długiej przerwie, Apisie. Dziękuję,… »
hopeless
19/11/2017 23:34
Leszek Sobeczko - co tylko chcesz. Dobrej nocy:) »
ShoutBox
  • Silvus
  • 20/11/2017 00:06
  • Wzajemnie!
  • BeNeK
  • 19/11/2017 23:54
  • Miłej nocy wszystkim! ;)
  • SanaiStark
  • 19/11/2017 21:14
  • Silvus, ty tam czytaj moje nowe opko, a nie podrywaj mnie tu, hehehe :p
  • Silvus
  • 19/11/2017 20:29
  • @Sa, pamiętaj, że opinie mogą być różne, zachęcające i zniechęcające. Może też nie być żadnych.
  • SanaiStark
  • 19/11/2017 19:10
  • Hmm... Tak sobie myślę, czy wrzucić tu z czystej ciekawości dwa opowiadania, kktóre napisałam w wieku 16-17 lat, jedyne, które się zachowały... Z ciekawości xD
  • Alen Dagam
  • 19/11/2017 00:18
  • Ankiety zakończone! Wyniki na forum. Dziękujemy!
  • Esy Floresy
  • 18/11/2017 23:01
  • Kto żyw nie próżnuje, łapie ankietę i głosuje. :)
  • Alen Dagam
  • 18/11/2017 22:17
  • @mike17 - jutro już będziemy ciszej w SB, sorki za wcinanie się ciągle :/
  • Alen Dagam
  • 18/11/2017 22:15
  • Jeszcze niecałe 2 godziny do zamknięcia ankiety. 1. Nazwa: [link] 2. Kategorie: [link] . Głosujcie!
  • Alen Dagam
  • 18/11/2017 22:06
  • [link] Heh, ucięło cyferki w linku. Ten jest właściwy.
Ostatnio widziani
Gości online:14
Najnowszy:Fasellpo
Wspierają nas