Latimeria - Procesja
Poezja » Wiersze » Latimeria
A A A

 

Są twarze gładkie jak tafle ciemnobutelkowych jezior,
pięknie zapadają się w spokoju bujanych foteli.
 
I takie, w które wbite kawałki szkła wyszły
rybimi oczami w pół żywych latimerii.
Bezzębne dziąsła krzyczą o krzywdzie,
domyślna krew zakrzepła w bazaltowe zające,
porowatą zwietrzelinę sokratejskich masek,
zakurzonych kanop.
 
Mijają bezsenne godziny pod wodą. Twarze
polują w skupieniu, kierując się intuicyjnie
ku bezgłośnym źródłom bólu. Szukają w innych
siebie, ławice poruszeń kołyszą bezwładnymi szczątkami,
pocałunki przebijają tamę.
Obca, niesterylna, tylko pozornie wymarła prawda
wypływa na powierzchnię.

 

Poleć artykuł znajomym
Pobierz artykuł
Dodaj artykuł z PP do swojego czytnika RSS
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • E-mail znajomego:
  • E-mail polecającego:
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • Znajomy został poinformowany
Procesja · dnia 17.03.2017 07:15 · Czytań: 146 · Średnia ocena: 5 · Komentarzy: 12
Komentarze
trawa1965 dnia 17.03.2017 15:49 Ocena: Świetne!
Latimeria- żywa skamielina. Jawne zaprzeczenie teorii ewolucji Darwina.

cytat: Obca, niesterylna, tylko pozornie wymarła prawda
wypływa na powierzchnię.
szkło- słowo- klucz oznaczające krzywdę.

Piszesz tu o ludziach, dzieląc ich na dwie kategorie: takich, których nic nie obchodzi(prawdziwe skamieliny)oraz tych drugich, ukrytych pod maską czegoś tam.
Może to być też aluzja do polityki, gdy czasem pozornie błahe wydarzenie wywołuje rewolucję.
Masz rację- tych drugich jest więcej i słusznie poświęciłeś im więcej uwagi.
Opheliac dnia 17.03.2017 21:55
Niesamowity. Bardzo ciekawie wykorzystane metafory okołorzeczne, zwieńczone prostą, acz trafiającą prosto w sedno (a i serce też ;) ) pointą, bowiem "prawda zawsze wypływa na powierzchnię" ;)
Procesja dnia 18.03.2017 00:36
Trawo, liczyłam na to, że kto jak kto, ale Ty będziesz wiedział, czym jest latimeria - i się nie zawiodłam :) Dziękuję za ciekawą interpretację. Faktycznie pisząc myślałam dużo o krzywdzie, i o ludziach, dzieląc ich na (zmienne) społeczne kategorie: polujący - uciekający, ładni - brzydcy, "gładcy" - doświadczeni przez los, przejawiający chorą ciekawość - ukrywający się. Miałam też taką refleksję, że te grupy nie istnieją bez siebie nawzajem, jak yin i yang. Polityka w tym kontekście też by dobrze pasowała.

Opheliac, bardzo się cieszę, że Ci się spodobało. Tak, prawda prędzej czy później wypływa, czy to jak złowieszcze, rozkładające się szczątki, czy niesamowita, rzeczna perła :) Pozdrawiam!
Aronia23 dnia 18.03.2017 07:57 Ocena: Świetne!
Witam Procesjo, moja ulubiona poetko i bratnia Duszo - mam nadzieję, że nie uraziłam. Wśród Twoich wierszy czuję się, czuję się... jak w ogromnej bibliotece pełnej cudów. Tak, to odpowiednie określenie. Zaniedbałam trochę czytanie, ale czasami nie mam siły, "A szkoda...", jak śpiewał Ś. P. Pan Wojciech Młynarski.
Co do wiersza. Jestem zachwycona i otwieram aż buziola, jak małe dzieci. Kręcę się i myślę. O mam przed sobą wiersz Procesji. Cudowna chwila. Każdy z wersów mógłby stanowić odrębność a są całością, jak świat. Poruszają, usypiając. Ciekawią, wyciszając. Czuje się odwiecznego Ducha Wszechświata, jak w górach. To jest nie do opisania i nie bierz mnie za egzaltowaną kobietę, bo twardo stąpam po ziemi, :
"Obca, niesterylna, tylko pozornie wymarła prawda
wypływa na powierzchnię." To wers, którego wymowa jest dla mnie b. głęboka. W ogóle - eh, Koleżanko, tutaj wszystko mówi, cały wodny (i nie tylko) świat.
To stworzenie nie powinno istnieć a istnieje. Bóg wie, co robi, mam nadzieję, że napisałam sensownie, ale pewnie powrócę, jak do Cyganek. Pozdrawiam
Procesja dnia 18.03.2017 12:53
Aronio, jak zazwyczaj zresztą, z jednej strony bardzo mnie cieszy, a z drugiej onieśmiela Twój komentarz.
Jak mogłoby mnie to urazić, że czujesz we mnie bratnią duszę?
To dla mnie świetna wiadomość, że udzielił Ci się archaiczny, podwodny i mroczny klimat oceanicznych głębin, a całość skłoniła do przemyśleń.
Życzę udanej soboty!
wiktoria dnia 18.03.2017 15:00
Ładnie, metaforycznie i gorzko.

Choć nie do końca przekonuje mnie druga strofa ze względu na sporą ilość tak zwanych trudnych słów. Mam wrażenie, że trochę ja przeciążają. Ale moje wrażenie jest subiektywne, więc niekoniecznie słuszne.

Najbardziej podobają mi się "bezgłośne źródła bólu" i w zasadzie cała ostatnia część.

Pozdrawiam :)
Procesja dnia 19.03.2017 19:34
Wiktorio, bardzo Ci dziękuję za odwiedziny. Też lubię ostatnią strofę i zgadzam się, że środek jest przeładowany, ale prawdę mówiąc nie wiem, co usunąć/uprościć, żeby nie zepsuć (gdybyś miała pomysł, będę wdzięczna). Miłego wieczoru :)
WholeTruth dnia 20.03.2017 17:53
Procesjo, u ciebie pięknie lirycznie i naukowo :)
chcę zostawić ślad, zanim utonę w twoim oceanie. pokazałaś kierunek poezji - kolejny do rozpracowania. połączyłaś dla mnie światy, które ja boję się ze sobą zestawiać, by nie wyszło topornie czy powierzchownie. chociaż nie odkrywasz jednego dna i każesz błądzić pośród wielu fal (prądów), co wymaga skupienia i powagi, ja się świetnie bawiłam polując na każde słowo.
dzięki za to!
pozdrawiam ciepło! Whole
Procesja dnia 21.03.2017 09:31
Whole, dziękuję za taki piękny komentarz
WholeTruth napisała:
zanim utonę w twoim oceanie
- moje egoistyczne marzenie ;)
Światów poezji i nauki nie łączyłam tutaj świadomie, ale faktycznie, myślę, że dostrzegania piękna w zjawiskach przyrodniczych czy prawach nauki to ciekawa umiejętność. Może być dużym źródłem inspiracji, mistycyzmu i poczucia sensu otaczającej rzeczywistości.
Pozdrawiam serdecznie :)
introwerka dnia 21.03.2017 13:52 Ocena: Świetne!
Niesamowite zanurzenie! Nawet prawda, wychodząc z takiej kąpieli w jeziorze ciemnobutelkowego koloru, musi się czuć jak świeżo narodzona i zarazem zakorzeniona w najgłębszych pokładach ludzkiej (pod)świadomości! :) U Ciebie bezsenne godziny pod wodą okazują się godzinami nieważkości, powrotu do pierwotnego kosmicznego ładu, z pogłosem tysięcy życiowych/cywilizacyjnych wspomnień - jedyne porównanie, które przychodzi mi do głowy, to buddyjskie bardo - stan między wcieleniami :) Jakże wielu prawdom przydałaby się taka odświeżająca kąpiel! ;) Podsumowując: Twój wiersz to hipnotyczny, zjawiskowy fenomen, ukazujący zarówno Twoją niesamowitą wiedzę, jak i równie nietuzinkową zdolność intuicyjnego podejścia do rzeczywistości :)

Serdeczności :)
ApisTaur dnia 22.03.2017 00:03 Ocena: Świetne!
tak prawda wypływa jak topielec wiosną
wtedy kiedy kłamstwo na dobre zakwita
jej skrzydła u ramion raczej nie urosną
gdy fałsz jest wygodny kto o prawdę pyta?

z pozdrowieniami :)
Procesja dnia 22.03.2017 11:05
introwerko, masz bardzo ciekawe impresje, zwłaszcza jeśli chodzi o buddyjskie bardo i pogłos cywilizacyjnych, może zapisanych w genach wspomnień. Mi się jeszcze skojarzyło z mglistym wspomnieniem życia płodowego. Z wiedzą bym nie przesadzała, choć oczywiście się cieszę, jak zwykle kiedy uda mi się zadowolić moją najwierniejszą z czytelniczek ;) Pozdrawiam!

ApisTaurze, dziękuję za tak pozytywną oceną i błyskotliwy, topielczy wierszyk - przyznam, że gustuję w ponurym poczuciu humoru :) Wszystkiego dobrego!
Polecane
Ostatnie komentarze
Pokazuj tylko komentarze:
Do tekstów | Do zdjęć
Jacek Podgorski
27/03/2017 23:32
Kiedy wracam do tego tekstu, zawsze nachodzi mnie podobna… »
Jacek Podgorski
27/03/2017 23:31
Niezmiernie mi miło :) »
kamyczek
27/03/2017 23:28
Witaj, byłam już pod tym wierszem, ale „chroniczny brak… »
Zingara
27/03/2017 23:22
gabi dziękuję za miły komentarz :) »
Izabea Bocian
27/03/2017 22:33
Szkoda. »
Izabea Bocian
27/03/2017 22:29
no i gitara. Kupuję wszystko. »
Grain
27/03/2017 21:46
Pomyślę kusicielko. Serdeczne dzięki. »
gabi
27/03/2017 21:42
Ciekawy tekst, ale warto się pokusić o inna… »
gabi
27/03/2017 21:35
Aleksandrze - Zaręczam Ci, że opinie nieraz „brałam na… »
gabi
27/03/2017 21:31
Niezwykle urokliwy i malowniczy wiersz (zwłaszcza druga… »
GregoryJ
27/03/2017 20:32
Witaj ponownie Aronio. Gregory Peck powiadasz. Nie wiem, czy… »
aleksander81
27/03/2017 20:07
Hej, Gabi - jasne, że gdy przypatruję się własnym tworom, to… »
skroplami
27/03/2017 19:03
Alfred Kubin "Po tamtej stronie" w wersji mikro… »
trawa1965
27/03/2017 18:57
Do tego wiersza mam najbardziej krytyczny stosunek ze… »
introwerka
27/03/2017 18:33
Gabi, cieszę się, że zaglądasz, tym bardziej, że wskutek… »
ShoutBox
  • Zola111
  • 27/03/2017 23:40
  • Głosujcie na wiersze w Zaśrodkowaniu. Jest w czym wybrać, proszę mi wierzyć :)
  • Aronia23
  • 27/03/2017 23:11
  • W tym miejscu, w którym wysiadłam z pocią, aby kupić wsch. marki. Tam była granica, ale nie można było wysiadać. Awantura ,ło, matko. A ja tam pracowałam na polach, zbierałam pory. Sniły się w nocyPA
  • Aronia23
  • 27/03/2017 23:01
  • Marka stała b. wysoko. Pamiętam zarobki mojej mamy 36 tyś. zł. A marka zach. koszt. 4 tyś. Tato mówił, że kiedy zużyło się pastę do oddania było to opak. - zużytej, dopiero mogłeś opakow. n. pasty.
  • Aronia23
  • 27/03/2017 22:51
  • miki, takie określenia? Wszem i wobec! Och, nie. Czyli z butami nie tylko ja miałam problem, to śmieszne było. A kiedyś jechałam pociągiem z Niemiec zach. Miałam bilet tylko do ostatniego miasta zacho
  • mike17
  • 27/03/2017 22:36
  • Miejmy nadzieję, że Albin się solidnie wysrał.
  • Gramofon
  • 27/03/2017 21:07
  • też kiedyś miałem w szkole jeden trampek swój a drugi brata o 3 numery większy :p
  • Aronia23
  • 27/03/2017 18:36
  • [link] No jajca były, buty na kartki. Raz wzięłam do szkoły but mojej siostry a drugi. Były takie same, różniły się numerami. A papieru też nie było. Albin S. Dno
  • mike17
  • 27/03/2017 18:30
  • Widziałem kiedyś foto Albina Siwaka przepasanego papierem toaletowym z napisem - MAM JESZCZE KUPĘ DO ZROBIENIA :)
  • Aronia23
  • 27/03/2017 18:19
  • Ernesto Che Guevara, ten nie żył zbyt długo. Kiedyś śmiano się z środka antykoncepcyjnego. Na ścianie napisać "I ty możesz urodzić Albina Siwaka'a ZARAZ PIOSNKE ZAPODAM.
Ostatnio widziani
Gości online:34
Najnowszy:boguslawnowakow