Krótki przystanek w długiej podróży - czarnanna
Publicystyka » Felietony » Krótki przystanek w długiej podróży
A A A

Zatrzymując się na chwilę w natłoku zadań czy obowiązków, toni wrażeń i bodźców - może dogonić cię coś dziwnego. Sięgasz pamięcią hen mocniej i hen słabiej. I co? Pamiętasz tylko to co było wyjątkowe, jedyne, piękne z zewnątrz i cudowne od środka, ekstremalnie trudne i okropnie smutne. Pamiętasz chwile szczęścia, chwały, dumy, momenty zwątpienia, załamania. Nic innego.

Szarości nie ma. Babrania w kolorach też nie. Znów potwierdza się twoja prywatna wizja świata. To miejsce tylko czarne i tylko białe. Nie można przecież czuć się dobrze i źle. Przyjaciel nie może chcieć cię skrzywdzić. Ty, jako osoba z wolną wolą albo się rozwijasz, albo stoisz w miejscu. Lubisz coś, albo nie przepadasz za tym. Masz zdanie na każdy niemal temat, no może z pominięciem sytuacji gospodarczej Dubaju, czy nowinek medycznych z zakresu walki z prostatą. Dziwi cię jednak fakt, że ktoś może nie mieć zdania na temat życia. Mało tego - swego życia. Jak to możliwe? To jakby pochłaniać tlen tylko jednym płucem. Ty oddychasz na szczęście pełną piersią. Ale i to ma swe skutki uboczne, jak chociażby ból głowy. Pochylenie się nad tematem: czy warto robić coś, co jest źródłem przypadku, zbiegu okoliczności, może na prawdę dać w kość. Sięgasz do domowej apteczki. Proszek na migrenę nie tylko uśmierzy ból, ale pozwoli ci stanowić o sobie. W tej samej głowie nie mieści się to, dlaczego ktoś nie chce mieć wpływu na rozwój wydarzeń, a na swe życie patrzy tylko z pozycji widza? Boże chroń. Tak jak fantastyczna jest możliwość wchodzenia w nieznane, odkrywania kart codzienności, których wcześniej w talii nie było, tak rysowanie siebie nie może być przypadkiem. Nie chcesz zrobić tego byle jak, chcesz się przy tym postarać. Pragniesz, by twoja praca była na tyle ładna, by móc zawiesić ją w ramce na ścianie. Nie wiesz do końca czy użyć kredek, czy póki co tylko ołówka. Wiesz jednak na pewno, jaki chcesz uzyskać kształt.

Zżera cię tylko ciekawość czy za kilka odcinków zwanych potocznie latami, to co dzisiaj jawi się jako wspomnienie szczęścia lub gorzki żal nadal nim pozostanie? Czas z pewnością nie będzie tkwił w miejscu, dokładając ci ważnych ponoć spraw i zdarzeń. Czy zmienią cię one na tyle, by zacząć zauważać szarości, turkusy? Czy pozostaniesz wierny swym ideom? Czy wcześniejszy ideał stanie się powodem do wstydu, a dotychczasowa przyczyna śmiechu otrzyma kiedyś miano, co najwyżej neutralnego epizodu? Boże broń. Chcesz umrzeć kochając tą samą osobę, mając w szafie ubrania tego samego koloru, pozostając naiwnym wrażliwcem pełnym myśli, marzeń i planów. One na szczęście nigdy się nie kończą.

Poleć artykuł znajomym
Pobierz artykuł
Dodaj artykuł z PP do swojego czytnika RSS
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • E-mail znajomego:
  • E-mail polecającego:
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • Znajomy został poinformowany
czarnanna · dnia 17.03.2017 19:53 · Czytań: 205 · Średnia ocena: 0 · Komentarzy: 0
Komentarze

Ten tekst nie został jeszcze skomentowany. Jeśli chcesz dodać komentarz, musisz być zalogowany.

Polecane
Ostatnie komentarze
Pokazuj tylko komentarze:
Do tekstów | Do zdjęć
WieslawFalkowskifalko
30/05/2017 14:35
Dziękuję, Miladora, za wnikliwą analizę. Pozdrawiam. »
Ania Ostrowska
30/05/2017 14:17
Podtrzymuję swoją opinię wobec wiersza, a ordynarnych… »
sheCat
30/05/2017 13:53
Bardzo mi przypadła do gustu ta interpretacja. Rytm wiersza… »
sheCat
30/05/2017 13:48
dziś chciałbym przebierać w smakach by pełni nie pomylić z… »
sheCat
30/05/2017 13:42
Zakrawa na żart publikacja tegoż ;) jak również :) a… »
introwerka
30/05/2017 12:28
Milu, dziękuję serdecznie za wczytanie się w wiersz… »
Miladora
30/05/2017 12:09
Całkiem, całkiem, Falko. Chociaż trochę przegadałeś wiersz… »
Tjereszkowa
30/05/2017 11:54
Bemik, dziękuję za powęszenie w mojej miniaturce. :) »
Miladora
30/05/2017 11:40
Pięknie wplotłaś w końcówce nawiązanie do tytułu - musiałam… »
skroplami
30/05/2017 11:25
Piszesz sf w swoim własnym, jak każdy autor oczywiście,… »
Ania Ostrowska
30/05/2017 09:55
Czyta się ten wiersz z zadyszką, a końcowe… »
bemik
30/05/2017 08:31
Bardzo intrygujące opowiadanie. I pięknie erotyczne. Troszkę… »
bemik
30/05/2017 08:26
Nie rozśmieszyło, ale wydaje mi się, że nie miało takiego… »
Grain
30/05/2017 08:03
Ja krytycznie, aczkolwiek niezłośliwie w założeniu. Chwała… »
Ania Ostrowska
30/05/2017 07:59
Zrezygnowałabym z ostatniego wersu "Miejsce… »
ShoutBox
  • Gramofon
  • 29/05/2017 20:04
  • [link] do końca głosowania pozostały 4 dni :)
  • mike17
  • 29/05/2017 18:07
  • W sumie dla młodego chłopaka taka lektura mogła być nie lada wstrząsem. I była. Odkryłem rzeczy, o jakich mi się nie śniło. Byłem oczarowany. Zaczarowany i marzyłem, by życie spełniło moje marzenia :)
  • mike17
  • 29/05/2017 18:04
  • Pamiętam, że jak czytałem w 1988 roku tę kniżkę to mnie ostro rajcowało - choć już miewałem znajomości z dziewczynami spojrzałem na to z innej perspektywy, ale reszta jest już tylko tajemnicą :)
  • Krzysztof Konrad
  • 29/05/2017 15:01
  • Ale chwilami sama kieruje się troszeczkę zaściankowymi mądrościami, często narzucając, co kobiety powinny robić. Trochę jak wyrocznia. No nie wiem.
  • Krzysztof Konrad
  • 29/05/2017 15:00
  • Doczytałem Wisłocką. Wcześniej byłem - i jestem - zafascynowany, ale teraz trochę mniej. Pani Michalina rzekomo walczyła częściowo z takim szowinistycznym spojrzeniem na kobietę z dawnych lat
  • mike17
  • 28/05/2017 18:32
  • Wieczorową porą miłosne śpiewanie : [link]
  • SanaiStark
  • 28/05/2017 16:36
  • W ten gorący dzień pozdrawiam was zimnym Leszkiem z dodatkiem pomarańczowej lemoniady ^_^
Ostatnio widziani
Gości online:48
Najnowszy:reuqteq