zasklepianie blizn - faith
Poezja » Wiersze » zasklepianie blizn
A A A
wszystko czego dotknęłam do tej pory 
zmieściłoby się w naparstku
albo złotym puzderku wieszanym na szyi
 
mało mnie jeszcze ubyło a już tak niewiele zostało
jakby zaklęty w słojach drzew czas 
drwił sobie z doczesności
 
pora przyspieszyć
 
zanim znów stanę się tylko odblaskiem na szkle
szarą pręgą kociej sierści i głosem 
coraz częściej milknącym w czyjejś głowie
 
nadejdzie lato 
 
morze będzie się cofać
oczy zastygłe w bursztynie jak malutkie owady
zaczną zapominać skąd przyszły
Poleć artykuł znajomym
Pobierz artykuł
Dodaj artykuł z PP do swojego czytnika RSS
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • E-mail znajomego:
  • E-mail polecającego:
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • Znajomy został poinformowany
faith · dnia 19.03.2017 20:26 · Czytań: 218 · Średnia ocena: 4,86 · Komentarzy: 16
Komentarze
bruliben dnia 20.03.2017 09:16 Ocena: Bardzo dobre
Sam nie wiem, czy z happy endem czy nie. Przebija z niego pewna rezygnacja - pogodzenie się z przemijaniem, z którego jest jednak jedna korzyść, że poniekąd leczy rany. A wiersz przypomina o ranach i troszkę je zasklepia, wszak z niezdecydowaniem...
Pozdrawiam,
Piotr
gabi dnia 20.03.2017 09:24 Ocena: Świetne!
Refleksyjny, intrygujący wiersz, oryginalne rekwizyty - jednym słowem odchodzę usatysfakcjonowana. Pozdrawiam :)
Aronia23 dnia 20.03.2017 11:47 Ocena: Świetne!
Witaj, faith, zielony, bratni ludziku. Wiersz wymaga skupienia, a ja nie wierszokleta, Ty, Poetka. Dystans musi być zachowany, to pierwszy krok do porządku i ładu. Ale ja mam o wierszu, przecież... Zaczynam.
"pora przyspieszyć (...)
nadejdzie lato " To, moim zdaniem dwa wersy łamiące szyfr ukryty w wierszu. Bo jest takowy, tak sadzę. Poezja ma to do siebie, jest zaszyfrowanymi informacjami. Tutaj widzę mijający czas, dana doczesność jest tak niewielka, jak zarobki poławiaczy pereł. Oni umierają, zanim się na dobre rozejrzeli po skrawku świata.
"mało mnie jeszcze ubyło a już tak niewiele zostało" . Gorzkie, prawdziwe, mądre. I jeszcze te piękne słowa kojarzące mi się z moją Babcią, która przeżyła Ravensbruek. Cieszyły ją robótki ręczne i śliczne drobiazgi, np. naparstki - ceniła ich przydatność, puzderka - ceniła je delikatność i dobre schowanko. Dla mnie wiersz cudnym jest. Pozdrawiam Poetkę, faith. A23
faith dnia 20.03.2017 12:07
Bruliben, bardzo mądrze i trafnie zinterpretowałeś ten wiersz. Dziękuję, szczególnie za owo niezdecydowanie. Nie lubię, gdy coś jest zbyt oczywiste. ;)

Gabi, cieszy mnie Twoja satysfakcja i komentarz. :)

Aronio, podoba mi się Twoje porównanie do poławiaczy pereł, bardzo trafne, w dodatku przypomniałaś mi tym piękną piosenkę Republiki:
https://www.youtube.com/watch?v=NnuT-VvruMA

Aronia23 napisała:
Cieszyły ją robótki ręczne i śliczne drobiazgi

Staram się, by tej radości z drobiazgów nie zatracać, tak jak nasze babcie. :)

Dziękuję Wam, że zajrzeliście.

Pozdrawiam i posyłam wiosenne uśmiechy! :)
WholeTruth dnia 20.03.2017 16:58
odbiłam się tu cała. to mi nie wystarcza, jak w wierszu - czuję, że za mało dałam i dostałam, ale w którą stronę zadziałać. chciałabym ruszyć, ale drażni mnie pośpiech, w którym można przeoczyć i morze - przelana przez falochron może zaczęłabym zostawiać po sobie ślad.

zatęskniłam. tylko nie wiem, do czego.

pięknie się spisałaś :)
introwerka dnia 20.03.2017 22:22 Ocena: Świetne!
Czytam sobie Twój wiersz jako tekst o zdarzeniach tak silnych, tak konstytutywnych dla tożsamości peelki , że "naznaczających" tę tożsamość, bardziej niż świadomość, na zawsze. Tak silnym i ważnym wydarzeniem w życiu może być (szczególnie dla kobiety) np. macierzyństwo, także każda inna miłość. Niezwykła, paradoksalna pointa każe pomyśleć, że każde zasklepienie ran jest jednocześnie w jakimś sensie zamknięciem się na świat, zastygnięciem perspektywy w ustawieniu "na przyszłość", z przeszłością co najwyżej "zastygłą w bursztynie", co można interpretować zarówno jako intensywność jej przeżywania, jak i poczucie wykorzenienia. Niezwykły, niepokojący tekst.

Serdeczności :)
faith dnia 21.03.2017 10:28
Whole, cieszą mnie takie odbicia. :) Tęsknota ma to do siebie, że czasami jest trudna do zdefiniowania. To nic złego.
WholeTruth napisała:
przelana przez falochron może zaczęłabym zostawiać po sobie ślad.

Za ten ślad pod wierszem bardzo Ci dziękuję.

Werko, bywają wiersze, które powstają jakby same z siebie, poza kontrolą autora, wypływające na powierzchnię jak gdyby samoistnie. Gdy ja mam do czynienia z takim tworem, zawsze na początku trudno mi go zdefiniować. Dlatego dziękuję Ci, bo znacznie mi to ułatwiłaś. Paradoksalnie, stojąc z boku pomogłaś zrozumieć wnętrze. Potwierdzasz tym samym, że poezja i jej odbiór chyba nigdy nie przestaną mnie zadziwiać. :)

Dziękuję Wam pięknie i kłaniam się wiosennie!
Dhervhel dnia 21.03.2017 13:03
Wiersz faith i komentarz WholeTruth okraszone numerem Republiki to jakaś koniunkcja wrażliwości drwiąca sobie z czasu i przestrzeni. Na mnie to zadziałało!
trawa1965 dnia 21.03.2017 13:04 Ocena: Świetne!
To wygląda jak samokrytyka. Jednak ma ona pozytywny wydźwięk. Nasza redaktor poezji wyraźnie mówi: "jeszcze się odkuję (nadejdzie lato)! Tak trzymać, wszak samochwalstwo i poczucie własnej wartości to jednak nie to samo.

Potem jednak znowu następuje cofnięcie, czego wyrazem jest ostatnia zwrotka.

Ja też tak miałem, mam i chyba jeszcze nieraz będę miał. To normalne, pod warunkiem że niepowodzenia nie przysłaniają celu, do którego się dąży.
ajw dnia 21.03.2017 13:14 Ocena: Świetne!
Myślę, że każdy człowiek (pod warunkiem, ze nie jest narcyzem) od czasu do czasu odkrywa swoją małość. Ty zrobiłaś to pięknie i czytając szczególnie pierwsze dwie strofy zatęskniłam za tym, czego nigdy nie będę miała, czego nie bedzie mi dane przeżyć, co przepłynie obok, ale nie pozwoli się dotknąć .. To COŚ, co trudno zdefiniować, a tak bardzo żal, gdy tego nie ma..
Cóż mogę powiedzieć oprócz tego, że prawdziwie poczułam ten wiersz.. Jest niesamowity.
ApisTaur dnia 21.03.2017 18:01 Ocena: Świetne!
w trybach czasu możesz być ziarenkiem piasku
by istnieniem zgrzytnąć nadzwyczaj donośnie
choć nie szukasz blichtru i tanich oklasków
czasem szept nasz bywa słyszalny najgłośniej

pozdrawiam :)
faith dnia 21.03.2017 18:55
Dhervhel, bardzo mi miło, że wiersz zadziałał. O to chodziło. :)

Trawo, myślę, że zdrowa samokrytyka jest dobrym odruchem. Z pewnością nie chciałabym się w go wyzbyć w przyszłości. Ale masz rację nie powinna przysłaniać planów, czego Tobie i sobie życzę.
P.S Jestem redaktorką prozy, nie poezji. ;)

Ajw, dzielimy więc wspólną tęsknotę. Ale co jak nie ona pcha nas do przodu? Głód doświadczeń sprzyja jego zaspokajaniu. Bardzo się cieszę, że odczułaś wiersz. :)

Apisie, Twoje komentarze zawsze wywołują mój uśmiech i podziw. Ten wywołał też refleksję, za którą jestem najbardziej wdzięczna.

Dziękuję Wam za tę garść przychylnych słów i pozdrawiam znad kubka herbaty. :)
Slovia dnia 24.03.2017 14:00
Dużo przemijania w tym wierszu... trochę delikatnie, subtelnie, a przy tym nieco nabiera dynamiki za sprawą ciekawych, fantazyjnych opisów. Dobrze się czyta. :)
faith dnia 25.03.2017 09:57
Slovio, dziękuję pięknie za słowa pod wierszem. Cieszę się, że czytanie okazało się dobre i mam nadzieję, że coś z niego wyniosłaś. ;)

Pozdrawiam serdecznie!
Opheliac dnia 26.03.2017 21:00
Oj, bliski Ci jest motyw lata, ale to dobrze, bo to bardzo interesujący motyw, co zresztą w powyższym wierszu widać ;)
faith dnia 31.03.2017 10:45
Ophelio, masz rację, chyba już trochę tęsknię za tą porą roku. Cieszę się, że wiersz Cię zainteresował.

Dziękuję, że zaglądasz. :)

Serdeczności!
Polecane
Ostatnie komentarze
Pokazuj tylko komentarze:
Do tekstów | Do zdjęć
Gred
29/04/2017 07:35
Wiem, kaleczę ortografię i interpunkcję ale pracuję nad tym,… »
allaska
29/04/2017 06:48
Tekst o "trzepocie powiek i uniesieniach luster"… »
allaska
29/04/2017 06:28
Z przyjemnością do porannej kawy :) Fajny tekst, no... »
Zola111
29/04/2017 00:31
Ten wiersz przepadł w punktacji Zaśrodkowania, a szkoda.… »
Zola111
29/04/2017 00:13
Wielkie dzięki za tłumaczenie Wertyńskiego. To bardzo udane… »
Skorek80
29/04/2017 00:08
Trafiłeś w samo sedno! Rzeczywiście, przyszło nam żyć w… »
Nalka31
29/04/2017 00:03
Zolu bardzo dziękuję za ponowną bytność pod wierszem Właśnie… »
Zola111
28/04/2017 23:58
Nalko, poprawki bardzo się przydały. Bardzo mi się… »
inaus
28/04/2017 23:56
Forma dość niezgrabna jak dla mnie, niedopracowana.… »
Skorek80
28/04/2017 23:48
Bardzo dobry tekst! Twórczość Orwella to oczywiście temat -… »
Zola111
28/04/2017 23:46
Pamiętam Twoje niedotyki, bosski. I cieszę się z Twojego… »
Nalka31
28/04/2017 23:39
Uleńko, bardzo miło widzieć Cię pod wierszydłem. Tak masz… »
Zola111
28/04/2017 23:39
Intro, urzekł mnie ten tekst w Zaśrodkowaniu. Twoje… »
Zola111
28/04/2017 23:33
Jakoś wydaje mi się zbędny ostatni wers. tutaj dałabym… »
Zola111
28/04/2017 23:16
Szkoda, że nie odpowiadasz na komentarze. Twoje teksty są… »
ShoutBox
  • Nalka31
  • 28/04/2017 23:42
  • Z racji deszczów, to i ja coś słonecznego mam dla Was. :D [link]
  • mike17
  • 28/04/2017 22:46
  • Ponieważ męczą nas wciąż deszcze, proponuję wesołą, słoneczną muzę w wykonaniu bogów gitary, zawsze przyjemniej i jakby odrobinę mniej mokro : [link]
  • mike17
  • 28/04/2017 20:38
  • Na ten wieczór polecam bogów rock'n'rollowej gitary, która nigdy się nie zestarzeje : [link]
  • allaska
  • 28/04/2017 19:55
  • Ja słucham :)
  • Krzysztof Konrad
  • 28/04/2017 16:40
  • Uwielbiam. Utwór jest skomponowany idealnie. Tak idealnie, że jego zależności matematyczne w zapisie nutowym definiuje ciąg Fibonacciego :)
Ostatnio widziani
Gości online:42
Najnowszy:Bristoaq2s