Wywiad z poetą, który ciągle obgryza paznokcie - Pulsar
Proza » Inne » Wywiad z poetą, który ciągle obgryza paznokcie
A A A

1) Czego szuka pan w poezji?

 

Innowacja i oryginalność, to główne treści moich myśli. Ciągle poszukuję, słucham, patrzę. W tej chwili nie ma utartych nurtów, koncepcji nowej sztuki. Są tylko nowości. Ciągłe poszukiwania. Lokomotywa z wagonami ze sztuką, zatrzymała się na bocznym torze, zachowując jednak pamięć kształtu.

 

2) Czy długo tam pozostanie?

 

Myślę, że nie. Obecny rozwój nauki, a szczególnie elektroniczne nośniki informacji, zakłóciły klasyczny przekaz. Tematy, które były mozolnie spisywane, teraz są do odbioru w skróconej formie. Nie kształtuje się wyobraźnia. Internet otworzył szuflady świata. Mnóstwo wierszy różnej maści wyszło na ulicę, przed fontanny i tańczy. Niektóre bez akompaniamentu. Ja piszę jeden sensowny wierszyk na sto. Różni artyści pisali wierszyki okolicznościowe, dla zabawy, by poprawić swoje samopoczucie. Szymborska napisała mnóstwo śmiesznych limeryków. ja też z trudem pozbywam się grafomańskich kawałków.

Myślę, że musi powstać dzieło przypadku. Jak to zwykle bywa przy wielkich odkryciach. Od tego wszystko się zacznie. Lokomotywa czeka, sapie. Zauważyłem, że coraz mniej ludzi czyta w pociągach. Głowy - maski, utkwione w telefonach. Niedawno była akcja w szkołach. Artyści czytają dzieciom, będzie dobrze.

 

3) Czym jest dla pana etykieta językowa?

 

Piszę wiersze wolne, ale też tradycyjne. Nie mam swojego stylu. Strasznie nie lubię liczyć sylab. Chodzi mi myśl, informację, poetycki obraz. Staram się jak mogę. Potoczny język jest obecny i skrzydlate słowa. Jak powiedział mój Guru, wszystko jest poezja. Gramatycznie, czy nie? W okresie młodej polski, wielu poetów pisali z bykami ortograficznymi. Celowo. Słowa są moim tworzywem, więc je urabiam.

 

4) Zadam dłuższe pytanie, osobiste. Nie opublikował pan żadnego tomiku wierszy. Jednak znany jest pan w pewnych kręgach. Dotarłam jedynie pocztą pantoflową. Jak to jest?

 

Boję się odrzucenia. Moje dłonie są w opłakanym stanie. Mój kolega malarz artysta miał wystawę. - Wiesz, powiedział. Ciągle zadają pytania co oznacza ten obraz. Szczególnie ci po paru kieliszkach. Napisz coś bezsensownego, może się odczepią.

Obraz był taki: Na środku płótna, pięknie namalowane oko kobiety, kreska, cienie. Emanowało echem, wszystkimi barwami. Puszczało kropeczki, trójkąciki, kółeczka, aż do obrzeży dzieła. W dolnym rogu moje zdanie " Pejzaż mojego dzieciństwa" Dla malarza pejzażem są kolory. Czy ktoś zrozumie mój wierszyk.

Zdejmuję ze ściany wiersze

prawdziwe i kicze

mieszam

ambitna kartka papieru odmawia posłuszeństwa

rytuał powszedni

na przedramieniu gaszę kiepa.

 

Mikstura arcydzieło może podróbka

odgryzłem palec boży z malowidła Anioła

ogólna katastrofa

słowo sakramentalne nie istnieje.

 

5) Zadam standardowe pytanie na koniec. Pana plany na przyszłość.

 

Cóż... Po prostu żyć dopóki można. Jak pani wie w Bieszczadach mamy swoją ostoję. Tam ciągle coś się dzieje. Przyjeżdżają amatorzy - artyści. Na razie nie powstaje żaden manifest twórczy. Obserwujemy przyrodę i wszechświat. Odzwyczajam się od obgryzania paznokci i wysyłam informację na gromady kuliste, że jesteśmy. Zapraszam wszystkich do doliny szczęśliwości.

 

6) Dziękuję za rozmowę.

Wywiad przeprowadziła Ewelina Dociekliwa

z tygodnika Miraże.

Poleć artykuł znajomym
Pobierz artykuł
Dodaj artykuł z PP do swojego czytnika RSS
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • E-mail znajomego:
  • E-mail polecającego:
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • Znajomy został poinformowany
Pulsar · dnia 07.04.2017 09:39 · Czytań: 290 · Średnia ocena: 0 · Komentarzy: 2
Komentarze
allaska dnia 07.04.2017 11:45
Byłam, przeczytałam :) chciałam zobaczyć inny punkt widzenia na to, co związane z poezją i z wszelką sztuką. Są pewne niedoróbki, ale mi zdarzają się błędy. Niestety telefon komórkowy dla niektórych zastąpił wszystko. W nim się przeglądają smutne twarze kobiet, które niegdyś wolały lusterko, w nich są gry - uwaga nie podchodź - ostrzegają i dużo by o tym pisać. Miło mi było poczytać Ciebie, Pulsar.
Dobra Cobra dnia 14.04.2017 16:06
To faktycznie wielki dramat z tym obgryzaniem paznokci. Jak tu żyć z czymś takim, jak egzystować, jak kochać? I jak być poeta i w zgodzie z samym sobą?

To tylko kilka myśli, które pojawiły się u mnie po przeczytaniu Twojej dramatycznej opowieści!


Pozdrawiam,

DoCo
Ostatnie komentarze
Pokazuj tylko komentarze:
Do tekstów | Do zdjęć
domofon
21/08/2017 07:57
Pewnie to nie jest wiersz, ale na pewno kawał (jeżeli wręcz… »
bruliben
21/08/2017 07:13
Jakbym widział typową acz nietypową kłótnię małżeńska. Od… »
Bernierdh
21/08/2017 06:54
@Dobra Cobra Co do Pragi to święta prawda :) Z jednej… »
JaDziekuje
21/08/2017 01:55
Dobre pisanie, ale chyba za mało, żeby się wczuć. Skojarzyło… »
Infernus
21/08/2017 00:42
Lady, po Twoim tekście mam nie lada zagwozdki. Co było… »
damian wrotycz
21/08/2017 00:32
ee tam nie znasz się :D dziękuje, kocham, miętoszę… »
damian wrotycz
21/08/2017 00:29
dziękuje, kocham, miętoszę pozdrawiam czochram :p ps… »
GreenTeaFan
21/08/2017 00:20
Dziękuję za zainteresowanie Silvus. W zasadzie dobrze… »
JaDziekuje
21/08/2017 00:19
Siema... Na Brzeskiej znajomy ma"Pyzy flaki… »
Silvus
21/08/2017 00:14
Ja tu widzę chęć czegoś, ale brak możliwości w… »
wiktoria
20/08/2017 23:59
Ghost-writer, fatalna wersyfikacja i wiele powtarzających… »
Zola111
20/08/2017 23:19
Lilu, ma, ma. Dziękuję pięknie. Sereczności i buziaki,… »
Dobra Cobra
20/08/2017 23:18
Ależ kto wie lepiej od Ciebie, jaka jest ta Agnieszka i co… »
wiktoria
20/08/2017 23:14
Aleś Amerykę odkrył Domofonie. Nic nie może być takie samo… »
Dobra Cobra
20/08/2017 23:14
Pokrzepiasz mą duszę pisząc, że Karoline to twarda sztuka.… »
ShoutBox
  • JaDziekuje
  • 21/08/2017 02:02
  • Każdemu należy się uznanie, jeśli swoją pracę wykonuje z sercem.
  • Infernus
  • 21/08/2017 01:27
  • Dlatego należy się szczere uznanie dla tych, którzy robią to z sercem..
  • chawendyk
  • 21/08/2017 01:01
  • a wiesz ile śmierci można uniknąć dzięki profilaktyce? odpowiem. większości.
  • Infernus
  • 20/08/2017 23:50
  • Zawsze byłem pełen podziwu dla tego typu zawodów..
  • chawendyk
  • 20/08/2017 23:44
  • no i oczywiście "trzymania głowy w słoikach" nie trzeba brać dosłownie:) ale każdy zawód ma swoje detale
  • chawendyk
  • 20/08/2017 23:39
  • a jeśli ma drugą specjalizację ?
  • Infernus
  • 20/08/2017 23:24
  • To mój lekarz trzyma głowy w słoikach? :p
  • chawendyk
  • 20/08/2017 23:04
  • dlaczego, popatrz:) tak wyglądają po części te sprawy:)
  • Infernus
  • 20/08/2017 21:38
  • Maru, spoko nuta można się nieco zrelaksować, ale klip... za bardzo medyczny :)
  • chawendyk
  • 20/08/2017 21:17
  • Maru, a byłeś w realu w takich miejscach z tego linka? Mi się zdarzyło. Nie polecam
Ostatnio widziani
Gości online:36
Najnowszy:PayHeed
Wspierają nas