pamiętać by pamiętać - stawitzky
Proza » Miniatura » pamiętać by pamiętać
A A A

Zauważam, że piszę tylko po to, aby usłyszeć śpiew. Swój śpiew. Wewnętrzy jazgot wykrwawionej duszy.

      Dzisiaj nie było warte. Ostatni tydzień nie był tego warty. Miesiąc, rok.

      Słyszę śpiew wróbli, później sąsiada. Po chwili krzyczy: Kurwo, wpuść mnie do środka. Wiem, zapomniał kluczy. Wychodzę na klatkę i każe mu zamknąć mordę, oznajmiam, że jeśli tego nie zrobi, rozłupię mu czaszkę o schody. Otwiera żona, a ten wchodzi do środka.

      Pytanie, co dzieje się na zewnątrz?

      Wróble ucichły. Pora na nie, w sensie, że już czas.

      Piję herbatę. Na mnie też już pora.

      Spałem cały dzień. Największa wadą strachu jest brak snu. Największą wadą braku snu jest zanik wyobraźni, a największa wadą zaniku wyobraźni jest wytrzeźwienie. Wcale tak nie myślę, to tylko przelotne coś, tak jak reszta zresztą.

      Wódka jest cierpka i grzeszna, co nie ma znaczenia w momencie przełykania. Podobnie jak herbata, czas, rzeczywistość.

      Byłem na dole zapalić, na drzwiach wisi klepsydra. Znowu ktoś umarł. Dobrze, że chociaż na koniec dnia jakaś pozytywna wieść się niesie.

 

Wódka jest cierpka i grzeszna, co jest bez znaczenia w momencie przełykania. Piję na grobie ojca w dniu jego urodzin z jego drugim synem, czyli moim bratem. Brat mówi, że do mamy nie chce już chodzić, bo powiedziała, że jest jej lepiej jak ojca nie ma. Tłumaczę, że pewnie palnęła jak zawsze, z marszu, ale dla niego to bez znaczenia. Opowiada o pracy, o tym gdy pracował tam gdzie ja, to pieprzył się z sekretarką, co zaś dla mnie jest bez znaczenia. Pytam, czy swojej córce, a mojej chrześnicy, mówi o dziadku, na co odpowiada, że jak najbardziej, przecież musi pamiętać.

      Wylewam łyka na grób, podaję flaszkę bratu na co on, że nie chce, bo samochodem jest. Wydaje mi się to bez znaczenia, acz cofam dłoń i piję jakby za niego. Rozglądamy się. Ciemno, szelest. Myślę, że cmentarz wcale nie jest ponurym miejscem, tym bardziej nocą, a to, że tyle ciał leży w ziemi ma znaczenie bardziej symboliczne niż ekspansyjne. Przez chwilę zastanawiam się nad rzeczywistością, acz ból palca sprowadza mnie do realnej jej części, i znowu jest brat, jego ale do mamy i ojciec kilka metrów pod nami. Liczymy ile miałby lat gdyby żył. Kiepsko nam idzie, odpuszczamy. Brat mówi, że grób jest dla niego tylko kośćmi, że pamięć jest ważniejsza od pielęgnowania zwłok. Wtóruje mu dając za przykład to, że całe życie kwiatków nie lubił a matka co chwilę ustawia jakieś przy nagrobku, na złość chyba, albo tak, żeby nie było.

      Gdy wracamy proszę aby wysadził mnie przy barze.

 

Poleć artykuł znajomym
Pobierz artykuł
Dodaj artykuł z PP do swojego czytnika RSS
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • E-mail znajomego:
  • E-mail polecającego:
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • Znajomy został poinformowany
stawitzky · dnia 14.04.2017 11:37 · Czytań: 269 · Średnia ocena: 4 · Komentarzy: 7
Komentarze
Josef Hosek dnia 14.04.2017 12:01
Tytuł zerżnięty od Henry Millera, w dodatku zapisany z błędem, autorze!
stawitzky dnia 14.04.2017 16:06
Josef Hosek

Tytuł zerżnięty od Henrego Millera, oczywiście, celowo. Radzę zapoznać się ze znaczeniem zwrotu ''follow up''. A, no i brak przecinka również celowo, na przekór.
JOLA S. dnia 15.04.2017 13:47
Ten tekst podobał się trochę mniej niż poprzedni, ale nie sposób nie docenić walorów przedstawionego świata, bohatera, stylu narracji, tych drobnych szczególików, które świadczą o wprawnym piórze autora.
Pozdrawiam świątecznie :)
JOLA S.
Josef Hosek dnia 15.04.2017 15:22
Ty, koleś, rady, to ty sobie zachowaj dla stawitzkiej albo wnuków, o ile "stać cię" na płodność...
Jolu S, widzę, że z uznaniem patrzysz na plagiatorów... więcej nie komentuj moich tekstów.
Krzysztof Konrad dnia 15.04.2017 21:56 Ocena: Dobre
A może Pan Josef weźmie pod uwagę, iż nikt go nie atakuje? Było to jedynie tłumaczenie autora. Nie widziałem jeszcze tak niedorzecznej reakcji. Zbastuj, człowieku. Nie obrażaj ludzi :)

Sam tekst jest dla mnie trochę ciężki, aczkolwiek podoba mi się zamysł i to, jak wypisales kwestie dialogowe (bez kreski i oplotles dobrą narracją). Pozdrawiam.
stawitzky dnia 17.04.2017 10:34
Josef Hosek

Koleś, za hasło o wnukach chętnie obiłbym Ci mordę. Pomyliłeś portale, won.

Krzysztof Kondrad

Dzięki za ocenę i komentarz, pozdrawiam również!
skroplami dnia 21.04.2017 11:12 Ocena: Świetne!
No ciekawe, tekst i komentarze :).
Obydwa zgłosiłem do usunięcia, bo tak :).
Nie tak? Jestem starszy, cicho.
Stawitzky, niektórzy nie widzą o czym, co, w jaki sposób piszesz. Trudno.
Z drugiej strony, hm, J. Hosek jest całkiem dobry, nie ukrywam :(.
Inaczej piszący i jednocześnie znakomici :).
Autorze ulubiony :), piszesz krwią pełną ducha, oddajesz przeróżne jego, ducha, stany :).
Krew dudni życiem wokoło ducha, chociaż niekiedy zmęczenie lub kropla alkoholu osłabia efekt końcowy. No jak w seksie ;), jest ale jakość bez wrzasku ;).
Ok, zacząłem, pójdę dalej. No tą drogą ;).
Porównując Twoje teksty do orgazmów :) ten jest na 6 może 7 w skali 10.
Idąc dalej, ja dorastam może do 2,5 :).
Nawet z czymś słabszym jesteś daleko, daleko z przodu. Ponieważ masz coś niezwykłego.
NIESAMOWITY STYL PISANIA, NIE SPOTKAŁEM TAKIEGO W ŻYCIU.
Niesamowitość to może słowo nie do końca dokreślające o co mi chodzi :(.
Niezwykły :), lepiej. I trafia pod same gardło.
Dlatego nawet gdy sama treść słabsza, niezwykłość powoduje że tekst krąży mi nad głową ;). Z drugiej strony opis oddaje wnętrze człowieka i przyswajany przez wnętrze obraz świata z wokoło, niezwykłego w oczach autora i nie dostrzeganego w ten sposób przez bliższych i dalszych. Dlatego podanie pod nos jak najbardziej nakazane. Ale niektóre nosy odwrócą się, to zwyczaj nosa, czuje zapachy także ze słów a nie każdy zapach dla każdego nosa ok ;). Moja żona odwraca nos o najcudniejszego dla mnie zapachu na świecie. Mały, drobny, niewidoczny narcyz. Wąchałem kilka razy bo kwitnie tydzień, zapach chodzi ze mną całe życie.
I taki jest Twój styl pisania autorze, chodzi ze mną jak zapach, obraz, wrażenie, cała wiązka magii.
Koniec, bo wyjdzie nie wiem co i będzie hoho ;).
P.S. Matematyka.
Sprawdziłem ilość czytelników powyższego tekstu w porównaniu z pozostałymi, nie wszystkimi lecz od połowy w dół, 15 tekstów z wyższej półki.
Wyłączając dwa teksty średnia ilość czytelników około 100 lub niżej.
Tekst powyższy w tej chwili 237, drugi tekst który z przejrzanych na miejscu pierwszym to "Ateizm w świetle empirii ..." którego autorem "tsole" i czytelników około, ta pamięć :(, 255. Osobiście nie czytałem.
Patrząc na cyfry Pan (muszę tak bo liczyłem, sprawdzałem dla wiedzy "oficjalnej" :) ) "stawitzky" i Pan "tsole" około 2,5 razy częściej wybierani i czytani od pozostałych autorów. To dużą różnica, wynika. Autor powyższej miniatury jest w cenie :), nie tylko ja go cenię :). Dlatego przykro mi Panie J. Hosek, pańskie zachowanie z dziwnego powodu dla mnie nie zrozumiałe, może ;(.
Chyba że... :). Tak, teksty J.Hoska są wciągające i... o tym gdy przeczytam wybrany bez pośpiechu. Czyli mamy dwóch bdb i różnych autorów, no hoho ;). Jednego jestem pewien, drugiego przewiduję, dlatego to aktualnie "widzimisię" ;).
No i stało się hoho :(.
Polecane
Ostatnie komentarze
Pokazuj tylko komentarze:
Do tekstów | Do zdjęć
Aronia23
27/04/2017 00:14
Witam APE, widać, że lubisz naturę. dbasz o nią, choć… »
introwerka
27/04/2017 00:11
Lilu, bardzo mi miło :) Cieszę się bardzo z Twoich… »
introwerka
27/04/2017 00:08
Tak, to bardzo wzruszający wiersz. Poza tym, o czym… »
maak
27/04/2017 00:06
Może tęsknoty ojca zostaną kiedyś spełnione przez syna. Może… »
maak
26/04/2017 23:53
Udana codzienność jest przepiękna. Jak ten wiersz. Maak… »
introwerka
26/04/2017 23:48
Dla mnie to przede wszystkim wiersz o zwyczajności bez… »
maak
26/04/2017 23:26
Niczyja i DoCo, odpięknie się odciociacie za chwilkę, że nie… »
Niczyja
26/04/2017 23:08
Cześć Michale, Dziękuję za rozbudowany i mądry komentarz:)»
Niczyja
26/04/2017 22:46
DoCo, nie pytam o męskie "balony", nie chcę… »
Lilah
26/04/2017 22:35
Nalko, ja starałam się tylko pokazać Ci, że z rytmem coś… »
Nalka31
26/04/2017 22:29
Kamyczku ten wiersz był jednym z moich faworytów, na którego… »
Nalka31
26/04/2017 22:18
Lilu bardzo dziękuję za wglądnięcie pod wierszydło i… »
Lilah
26/04/2017 21:35
Mike, tyle ciepłych słów mi podarowałeś, że aż się… »
Lilah
26/04/2017 21:24
Ładnie, Naleczko, ale rytm w niektórych miejscach kuleje… »
Niczyja
26/04/2017 21:21
Dziękuję i cieszę się, Lilah:) »
ShoutBox
  • Aronia23
  • 27/04/2017 00:15
  • Maurycy dziękuję :)))
  • Niczyja
  • 26/04/2017 22:48
  • Jak bum cyk-cyk, nie słyszałam:)
  • allaska
  • 26/04/2017 22:44
  • Napisałam kiedyś "felieton" o skandalistach prawdziwych z talentem takich jak van Gogh, E. Winehouse i fałszywych mniej utalentowanych, to tak mnie się przypomniało
  • allaska
  • 26/04/2017 22:41
  • To postać fikcyjna, no nie wierzę, że nie słyszałaś :)
  • Niczyja
  • 26/04/2017 22:38
  • Nie znam Quasimodo, a van Gogha uwielbiam i szanuję za jego wybory.
  • allaska
  • 26/04/2017 22:34
  • Niczyja, nie zawsze piękno idzie w parze z radością, dla mnie np: piękny jest "smutek" van Gogha. kiedyś moja znajoma powiedziała, że w brzydocie jest piękno. Cośw tym jest. Qausimodo miałpiękną duszę
  • Niczyja
  • 26/04/2017 22:08
  • Zmieściło się jeszcze i to smutne piękno... Dziękuję.
  • allaska
  • 26/04/2017 21:30
  • Może jakiś bonus znajdę w pamięci... [link]
  • allaska
  • 26/04/2017 21:26
  • Cieszę się Niczyja:)
Ostatnio widziani
Gości online:27
Najnowszy:FiciakA23