REFLEKSJE JAJOGŁOWEGO TREKKERA - tsole
Publicystyka » Recenzje » REFLEKSJE JAJOGŁOWEGO TREKKERA
A A A
Od autora: Vigo wspomniał o tej książce w komentarzu do mojego opowiadania "Nivriti stream" więc sobie przypomniałem, że kiedyś popełniłem jej recenzję, więc postanowiłem ją zaprezentować, dedykując Vigo.
  • Autor książki: Krauss M. Lawrence
  • Tytuł: FIZYKA PODRÓŻY MIĘDZYGWIEZDNYCH
  • Kategoria: Popularnonaukowa
  • Forma książki: Prószyński i S-ka

Lawrence M. Krauss, znany kosmolog, profesor i kierownik katedry fizyki w Case Western Reserve University, pisze książkę „Fizyka podróży międzygwiezdnych”. Gratka dla każdego miłośnika nauk przyrodniczych, toteż sięgam z wielką ochotą i nadzieją na intelektualną ucztę. Lecz już przedmowa, napisana przez samego Stephena Hawkinga, sprowadza mnie na ziemię. A raczej na „Enterprise”, kosmiczny wehikuł kultowego serialu „Star Trek”. Wszystko przez kuriozalny trick tłumacza (czy też wydawcy), który postanowił wprowadzić czytelnika w błąd, sugerując mu, że tytuł „The Physic of Star Trek” oznacza „Fizyka podróży międzygwiezdnych”. Takie „marketingowe chwyty” zdarzają się u nas od czasu do czasu; onegdaj rozbawiło mnie przetłumaczenie tytułu westernu „Les Pétroleuses” („Nafciarki”) jako „Królowe Dzikiego Zachodu”.

Mniejsza zresztą o chwyt marketingowy; mylący tytuł nie oddaje intencji autora. Krauss, szanowany naukowiec wpadł na ciekawy, wręcz prowokacyjny pomysł: zderzyć fantazje autorów „Star Treka” z realiami współczesnej fizyki. Podejrzewam, że zamysłem autora było wykorzystanie tego kultowego serialu do przemycenia szerszym rzeszom faktycznej wiedzy – ot, taka nietuzinkowa konwencja książki popularnonaukowej.

Polskie tłumaczenie tytułu w żadnej mierze nie oddaje także treści książki, w której problemy podróży międzygwiezdnych stanowią ledwie jeden z tematów. Poświęcona jest mu pierwsza część, zatytułowana „Kosmiczny poker”. W drugiej, „Materia, wszędzie materia” czytelnik zapoznaje się głównie z zagadnieniami teleportacji, anihilacji i holograficznych wizualizacji. Trzecia, „Niewidzialny wszechświat, czyli o czym nie śniło się filozofom” zawiera rozważania dotyczące problemu cywilizacji pozaziemskich, usystematyzowaną w formie słownika prezentację najbardziej interesujących dziś problemów fizyki kosmosu oraz omówienie najbardziej rażących błędów serialu „Star Trek”.

Oczekujący stereotypowych zachowań „jajogłowców” zawiodą się tutaj. Krauss unika jak ognia kpiny i szyderstwa, posuwając się co najwyżej do wyrozumiałości. Nawet ów ostatni rozdział, stanowiący inwentaryzację błędów wychwyconych w serialu (nierzadko mających wymiar faux-pass), wolny jest od ironii, ciętego języka, choć przecież okazja po temu jest wyśmienita. Autor wręcz bagatelizuje potknięcia scenarzystów w obszarze fizyki, kierując uwagę w całkiem inną stronę: przytacza opinię Stevena Weinberga (Nobel w 1979 r. za tzw. „małą unifikację”, czyli jednolitą teorię oddziaływań słabego i elektromagnetycznego), który uważa, że głównymi błędami popełnianymi w Star Trek są błędy… językowe! Mało tego: Krauss eksponuje fakt, że do grona zagorzałych fanów Star Treka zaliczają się wybitni fizycy: prócz wspomnianych tu Hawkinga i Weinberga także współautor „małej unifikacji” Sheldon Glashow, specjalista w zakresie teorii względności Kip Thorn i wielu innych znanych kolegów po fachu.

Życzliwość, jaką autorom „Star Treka” okazuje Krauss, wywołuje wrażenie, że mamy do czynienia z promocją tego serialu. W wielu miejscach zostaje im przypisane nie tylko dobre rozumienie problemów współczesnej fizyki, ale także celne intuicje, czy wręcz odkrycia! Tak jest z amortyzatorami bezwładności, tunelami czasoprzestrzennymi, teleportacją (na marginesie, opisaną przez Lema w „Summa technologiae” już w 1963 r., o czym ani scenarzyści „Star Treka” ani sam Krauus zapewne nie wiedzieli), napędem anihilacyjnym, holodekami i wieloma innymi pomysłami wykorzystanymi w serialu. Sądzę jednak, że owa życzliwość ma być nie tyle promocją, ile magnesem przyciągającym szeregowych widzów do lektury i poszerzenia swej wiedzy w dziedzinie fizyki.

Czy jednak siła tego magnesu pokona zniechęcenie ignorantów nauk przyrodniczych, gdy zetkną się z hermetycznym żargonem fizyków, z abstrakcyjną materią kosmologii i fizyki kwantowej? Innymi słowy: czy Krauss, będąc wybitnym naukowcem, jest równie dobrym popularyzatorem?

Mam mieszane uczucia, próbując zmierzyć się z tym pytaniem. Gołym okiem widać bowiem braki autora – nie tyle w umiejętnościach opisu fizycznych zawiłości prostym, codziennym językiem, ile w konsekwencji ich stosowania. W sztuce popularyzacji daleko mu do Paula Daviesa, Isaaca Asimova, czy też rodzimego Michała Hellera, że o Macieju Iłowieckim nie wspomnę. Początki rozdziałów wróżą dobrze, ale potem zaczynają się schody. Dochodząc do prezentacji fizycznych koncepcji, autor zapomina o litości dla szeregowego czytelnika i chłoszcze go niemiłosiernie specjalistycznymi terminami, myślowymi przeskokami, abstrakcyjnymi konstrukcjami myślowymi. Co gorsza, wpadając w bliskie sobie koleiny, często zapomina o motywie przewodnim – „Star Treku”. Najlepiej prezentują się dwa ostatnie rozdziały, w których autor ewidencjonuje problemy współczesnej fizyki wykorzystane przez scenarzystów „Star Treka” oraz najgrubsze błędy przez nich popełnione. Widać, że w systematycznych opisach Krauss czuje się o niebo lepiej niż w luźnych pogadankach.

Reasumując: pomysł na piątkę, wykonanie na czwórkę z minusem… a za polski tytuł lufa!

Poleć artykuł znajomym
Pobierz artykuł
Dodaj artykuł z PP do swojego czytnika RSS
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • E-mail znajomego:
  • E-mail polecającego:
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • Znajomy został poinformowany
tsole · dnia 08.05.2017 18:19 · Czytań: 146 · Średnia ocena: 5 · Komentarzy: 5
Komentarze
al-szamanka dnia 09.05.2017 17:27 Ocena: Świetne!
Cytat:
Re­asu­mu­jąc: po­mysł na piąt­kę, wy­ko­na­nie na czwór­kę z mi­nu­sem… a za pol­ski tytuł lufa!

A ja stawiam Ci świetne za fajną recenzję.
I znając już nieco Twoje pisanie wierzę, że Twoja ocena książki jest jak najbardziej wiarygodna.

A "Królowe Dzikiego Zachodu" doskonale pamiętam, na filmy z Brigitte Bardot trzeba było wtedy chodzić :D, nawet, gdy były tak fatalne.

Pozdrawiam serdecznie :)
Vigo dnia 09.05.2017 17:43 Ocena: Świetne!
Bardzo dziękuję tsole za dedykację :)

Często kupuję w księgarniach Internetowych, nie mam więc możliwości by przejrzeć książkę przed kupnem, szukam więc recenzji, niestety większość z nich jest mizerna, w efekcie kupuję w ciemno.
Natomiast Twoja recenzja zawiera w sobie wszystko to, co powinna zawierać dobra recenzja.

Polski tytuł jest faktycznie dość niezręczny i chyba byłoby lepiej, gdyby na okładkę trafił podtytuł "Wędrówka po świecie Star Trek".
Jako laik w dziedzinie fizyki, zgadzam się z tym że autor używa chwilami mocno niestrawnego języka, jednak to mnie akurat nie zniechęciło do książki.
Jestem wielkim fanem serii "Star Trek", dlatego przebijałem się uparcie, przy wsparciu słowników i Wikipedii, już dwa razy przez tekst i nie żałuję.
Pewnie znów go sobie przypomnę, dzięki Twojej recenzji.

Live long and prosper - jak mawiał Spock :)

Pozdrawiam :)
tsole dnia 09.05.2017 19:03
Dzięki al-szamanko, miło mi, że recenzja przypadła Ci do gustu.
Moja ocena z pewnością jest subiektywna, choć pewne niedociągnięcia książki mają wymiar oczywisty :)
Pozdrawiam równie serdecznie!

Drogi Vigo, bardzo dziękuję zarówno za komentarza jak też za swoisty "doping", bo dzięki Twojej wzmiance o książce pod moim opkiem przypomniałem sobie o tej recenzji, a skoro już miałem pewność, że "załapię" przynajmniej jednego czytelnika to ją tu wstawiłem :)

Fanów "Star Treka" jest sporo na całym świecie; niektórzy wręcz zdesperowani na śmierć i życie - pamiętam jak pod jednym z moich tekstów dot fizyki niektórzy byli gotowi bronić rakiet nadświetlnych jak niepodległości :)
Serdeczności!
Jaga dnia 24.05.2017 22:28
Takich recenzji szukam. Wiem, czego mogę spodziewać się po książce. Mimo zniechęcania, mnie zachęciłeś do przeczytania. Może dlatego, że mam sentyment do "Strat Treka";), ale nie będę go bronić do ostatniej kropli krwi;)
Pozdrawiam ciepło,
Jaga
P.S. Wszystkie Twoje recenzje (zamieszczone na tym portalu) przeczytałam z przyjemnością. :yes: Dziękuję! :)
tsole dnia 24.05.2017 23:00
Dzięki Jaga! Ja jestem w moim stosunku do Star Treka lekko zboczony ze względu na astronomiczne wykształcenie (choć i tu jestem wyjątkiem, bo niektórzy moi koledzy po fachu też są fanami tego serialu).
Jaga napisała:
Wszystkie Twoje recenzje (zamieszczone na tym portalu) przeczytałam z przyjemnością.

No to postaram się jeszcze Ci tej przyjemności przymnożyć :) Jaki jest Twój ulubiony gatunek literacki?
Pozdro, tsole
Polecane
Ostatnie komentarze
Pokazuj tylko komentarze:
Do tekstów | Do zdjęć
Niczyja
24/05/2017 23:21
Witaj purpurze, Wiesz, że się cieszę z Twojego powrotu i… »
tsole
24/05/2017 23:00
Dzięki Jaga! Ja jestem w moim stosunku do Star Treka lekko… »
Niczyja
24/05/2017 22:51
Witaj skinnywords, Przeczytałam Twoje opowiadanie powoli i… »
Jaga
24/05/2017 22:28
Takich recenzji szukam. Wiem, czego mogę spodziewać się po… »
hopeless
24/05/2017 22:23
Odpozdrawiam:) Dziękuję za wizytę. »
Florian Konrad
24/05/2017 22:16
dziękuję i pozdrawiam »
Carvedilol
24/05/2017 21:43
Tjereszkowa, Miladora, maak, dzięki za komentarze, już… »
maak
24/05/2017 21:22
Carvedilol, no świetnie Ci wyszedł ten wiersz. Pytania… »
mike17
24/05/2017 20:40
Jakże to beznadziejne w całej swej krasie, Lilu. Jakże… »
Nalka31
24/05/2017 20:25
Kolejny romans, kolejna duszu szczipielnaja ballada. Czuć… »
Lilah
24/05/2017 19:14
Witaj, Milu! Bardzo dziękuję za cenne uwagi. Dokonałam… »
Bozena B
24/05/2017 18:44
Grain i Miladora Wasza dyskusja zaczyna nieco odbiegać… »
Miladora
24/05/2017 18:44
Bardzo pomysłowe, Carvedilol. :) Ubawiłam się przy… »
Grain
24/05/2017 18:19
Nie będę się spierał, każda sprawa ma inny kontekst. A… »
Miladora
24/05/2017 17:47
Mallory powiedział niegdyś, że zdobycie góry zaczyna się… »
ShoutBox
  • mike17
  • 24/05/2017 23:12
  • Jak śpiewać o miłości, to tylko tak : [link] Bo słowa cicho szeptane mają swoją magię i tylko tak dotrzeć mogą do serca - a gdy to już się stanie, staje się cud :)
  • mike17
  • 24/05/2017 18:37
  • Ilekroć wspominam lata, co minęły, wraca ten kawałek : [link] Pamiętam, że bardzo często otwierał "Lato z radiem", to był piękny, niezapomniany czas, nie wróci...
  • allaska
  • 24/05/2017 13:29
  • "Bij słowo kiedy odstaje" - T. Karpowicz
  • Miladora
  • 24/05/2017 13:03
  • A mnie ostatnio skasowano komentarz wyjaśniający różnicę pomiędzy "mi" a "mnie", chociaż dotyczył wiersza. Z rozpędu? :)
  • Ania Ostrowska
  • 24/05/2017 10:45
  • Chciałabym wiedzieć na przyszłość, bo pytanie i odpowiedź dotyczyły wyłącznie wiersza. Nie było żadnych wycieczek osobistych. Z zasady szanuję rozmówców, ale wolno mi chyba mieć inne zdanie?
  • Ania Ostrowska
  • 24/05/2017 10:42
  • No właśnie :( speszyło mnie to ostrzeżenie, a j tylko odpowiedziałam na pytanie, imiennie skierowane do mnie. Miałam nie odpowiadać, żeby nie naruszać tutejszych zasad?
  • allaska
  • 24/05/2017 09:41
  • Miłego dnia
  • allaska
  • 24/05/2017 09:39
  • a jak autor sie nie odzywa?, myślałam, że można z innym użytkownikiem wymienić myśli na temat wiersza, tu była rozmowa tylko i wyłącznie o wierszu, droga redakcjo czy Pani B., jak zwał tak zwał.
Ostatnio widziani
Gości online:41
Najnowszy:Larivierees8g