sestyna na błędnych kołach z kalendarzem w tle - Miladora
Poezja » Wiersze » sestyna na błędnych kołach z kalendarzem w tle
A A A
Od autora: Dla Tsolego, który (choć pewnie nieumyślnie) sprowokował mnie swoim komentarzem.
W celu wyjaśnienia – sestyna to rodzaj wiersza opartego na słowach-kluczach, które muszą pojawiać się w każdej następnej zwrotce według ustalonej kolejności. Dzisiaj ta forma może wydawać się już nużąca, ale to dobra gimnastyka umysłu. :)

sestyna na błędnych kołach z kalendarzem w tle


Trudno, skoro się rzekło... podjęłam wyzwanie  
i teraz kombinuję, żeby złożyć słowa                              
w ciągi, przy których blednie każdy inny manewr,     
myśląc przy tym: Po licho wzięłam się za podaż!                 
Lecz kobyłka u płotu to niemal rzecz święta,               
więc może mi się uda, nim kopnę w kalendarz.              
 
Rzecz jasna nie zamierzam tracić przez kalendarz
żadnej cennej minuty – pal diabli wyzwanie.
Co najwyżej posiedzę w niedziele i święta,
i może mi do głowy przyjdą jakieś słowa
albo przynajmniej pomysł, jak ominąć podaż,
by owca była cała i wyszedł mi manewr.
 
Zatem siedzę i dumam, a manewr jak manewr,
zamiast gładko się udać, podsuwa kalendarz,
który szepce: Idiotko, skusiła cię podaż,
no i wpadłaś w kabałę przez głupie wyzwanie,
żeby utkwić po uszy w rozgrywce na słowa,
choć możesz kląć do woli, bo nie jesteś święta.
 
Racja – nigdy nie byłam i nie będę święta,
zwłaszcza mając na karku taki cwany manewr,
kiedy liczy się polot, a nie tylko słowa,
w tle tyka niczym zegar bezduszny kalendarz
i wciąż z dala od płotu wkurza się wyzwanie,
powtarzając z uporem: Gdzie popyt, tam podaż.
 
Błędne koło i tyle, bo nieszczęsną podaż
mam bez chwili spoczynku na co dzień i w święta,
i wciąż pytam: Po diabła mi takie wyzwanie,
przez które lawiruję z manewru na manewr?
Trzeba było na wstępie wziąć w rękę kalendarz,
nim się wpadło w pułapkę szermierki na słowa.
 
Ech, słynne szekspirowskie: Słowa, słowa, słowa.
Hamlet w nosie miał popyt i kichał na podaż,
i choć z tyłu mu także szeleścił kalendarz,
jakoś doszedł do płotu – wiadomo, rzecz święta.
Śmierć, to jednak – uważam – zbyt kiepski jest manewr,
kiedy chce się rozwiązać podobne wyzwanie.
 
Więc od słowa do słowa, mniejsza o wyzwanie,
o popyt i o podaż, a nawet kalendarz,
nigdy nie będę święta, klnąc przez taki manewr.

 

Poleć artykuł znajomym
Pobierz artykuł
Dodaj artykuł z PP do swojego czytnika RSS
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • E-mail znajomego:
  • E-mail polecającego:
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • Znajomy został poinformowany
Miladora · dnia 16.05.2017 20:40 · Czytań: 209 · Średnia ocena: 5 · Komentarzy: 23
Komentarze
Ania Ostrowska dnia 16.05.2017 21:13
tak mnie zaciekawiłaś wstępem, że aż poszperałam w google, żeby czegoś o se(k)stynie dowiedzieć się więcej, ale wymiękłam w połowie wykładu :( Miladoro, szczerze Cię podziwiam za umiejętność takiej skomplikowanej ekwilibrystyki słowami, zwłaszcza że w gorsecie zasad nie zwiędła lekkość, humor i niepowtarzalny wdzięk. Nie będę się dłużej zachwycać, bo jeszcze dostanę tu jakieś upomnienie, ale jestem pod wielkim wrażeniem!
wioskowy52 dnia 16.05.2017 21:26
Misterna układanka wymagająca nie lada umiejętności, talentu i zapewne, znacznego nakładu pracy. Rezultat jest bardzo ciekawy, choć przyznam uczciwie, niektóre słowa mnie drażnią.
Wiesz, że zawsze mi odwala, więc chyba się nie pogniewasz: utwór doskonale będzie się komponował w tomiku "Wiersze dla ekonomistów".
Serdeczności:)
wioskowy52
Lilah dnia 16.05.2017 22:35
Milu,
w życiu nie będę w stanie napisać wiersza w tak trudnej formie.
Podziwiam i mnóstwo serdeczności ślę, :) Lila
Wiolin dnia 16.05.2017 22:46 Ocena: Świetne!
Witaj Miladoro.

No niech Cię wszyscy święci poświęcą...
Kurcze, ale ty piszesz! Aż mnie zamurowało. Biorąc pod uwagę umiejętności pisarskie, wyszło mi że mogę do takiej perfekcji pisarskiej dojść za jakieś 200 lat... Jesteś niesamowita. Pozdrawiam.
JOLA S. dnia 16.05.2017 22:58 Ocena: Świetne!
talent + ścisły umysł + pomysł +ambicja + poczucie humoru + niepowtarzalny wdzięk= sestyna Mili.
/ popyt jest zamiast kropki, a na podaż zabrakło już miejsca/

Gratulacje, jesteś niesamowita :) :) :)

Nie mnie oceniać, ale czuję, że Twoja sestyna jest świetna

Pozdrawiam gorąco :)

JOLA S.
Miladora dnia 16.05.2017 23:14
Ania Ostrowska napisała:
ale wymiękłam w połowie wykładu

Ja też wymiękłam w połowie wykładu, Aniu, gdy pierwszy raz przeczytałam receptę na villanellę. :)
A potem jakoś poszło, więc myślę, że wszystko jest kwestią pewnej wprawy.

wioskowy52 napisał:
niektóre słowa mnie drażnią.

Święte prawo odbiorcy. :)
Jednak co do tomiku Wiersze dla ekonomistów, lepiej by brzmiał tytuł: Wiersze dla porąbanych ekonomistów. ;)

Lilah napisała:
w tak trudnej formie

Wbrew pozorom wcale nie jest aż tak trudna, Lil. :)
Ale fakt, że gimnastykowałam się z tym przez kilka godzin.

Wiolin napisał:
dojść za jakieś 200 lat...

Tak samo jak ja w zakresie wolnych wierszy, Wiolinku. :)

JOLA S. napisała:
+ambicja

Zwłaszcza ambicja, Jolu, bo to moja pierwsza sestyna, a więc ląd kompletnie dziewiczy. :)

Ślicznie Wam wszystkim dziękuję za przebrnięcie przez tego tasiemca - Aniu, Wioskowy, Lilu, Wiolinku i Jolu. :)
Serdeczności :)
Zola111 dnia 16.05.2017 23:37 Ocena: Świetne!
Ha! A toś mi sprawiła radość, Miladoro! Nic, tylko czapki z głów i niskie ukłony. Nie tylko za formę, bo poza wszystkim - świetny temat! Brawo! Buziaki,

z.
Miladora dnia 17.05.2017 00:10
Zola111 napisała:
świetny temat

Niezmiernie miło to słyszeć, Zoleńko, bo tak jakoś sam do mnie przyszedł i to po dwunastej w nocy, w rezultacie czego poszłam spać rano. :)
Widocznie mojej wenie znudziło się bezrobocie.

Dziękuję serdecznie, że nie odstraszył Cię ani tytuł, ani długość wiersza. :)
Buziaki.
Nalka31 dnia 17.05.2017 00:17
Uśmiałam się czytając, a jednocześnie znużyłam lekko. Niewątpliwie winna długość wiersza, ale tak czy tak zabawę miałam przednią. Jestem pod wielkim wrażeniem, żeś sprostała i popełniła tak karkołomną wiązankę słowną. Bravissimo Milu!

Serdeczności. :)
allaska dnia 17.05.2017 07:58
Lekko się uśmiechnęłam, peelka jawi się jak trzpiotka :) W zasadzie nie można przyczepić się za bardzo, czyściutko jest, zdania poprawnie napisane, treść fajna. Ale za gęsto nieco, choć pewnie forma tego wymaga. z tego zapamiętałam: "popyt, podaż, manewr, świętą nie będę".
pozdrawiam
Tjereszkowa dnia 17.05.2017 08:17
Miladoro! Jesteś dla mnie (nie od dziś) niedoścignioną mistrzynią. Cieszę się, widząc Cię w tak świetnej formie. Bo sprawić, żeby wymogi utworu się zgadzały to jedno, ale żeby było i z sensem i z finezją to już inna sprawa - znacznie trudniejsza. :)
tsole dnia 17.05.2017 10:09 Ocena: Świetne!
Bardzo wzruszony jestem, a trochę nawet dumny, że stałem się mimowolnym sprawcą tego, iż Miladora opublikowała na PP wiersz po niespełna rocznej przerwie :)
Sestyna jest mistrzowska, zwiewna i dowcipna, zupełnie nie widać trudu, który siłą rzeczy musi (przy każdej sestynie) być włożony - nic tylko chylić głowy w pokorze i podziwie.
Ja napisałem w życiu dwie sestyny: jedną klasyczną drugą awangardową; traktowałem to wyłącznie jako wyzwania "łamigłówkowe" (W latach 80. XX w. z pasją oddawałem sie tworzeniu form szaradziarskich rebusowych i krzyżówkowych (wedle redakcji "Sam na Sam" jestem prawdopodobnie (Co najmniej polskim) odkrywcą krzyżówek z opowiadaniem).
W ramach rewanżu dedykuję Ci drugą z moich sestyn (tu bardziej pasuje określenie "sekstyna";). Ufam, ze poczucie humoru pomoże Ci ją przełknąć :)

ZDRADA

Gdzie się podziały moje żądze?
Gdzie uleciało twoje drżenie?
Czemu nie wzbudza go dotyk
moich dłoni, pasja
naszej miłości? Jej urok
przykryła twoja zdrada.

Myślałaś że zdrada
pobudzi we mnie żądze?
wyolbrzymi twój urok?
wprawi w drżenie
me ciało od kolan po pas? Ja
już nie czekam na twój dotyk!

Ty gnido! ty k…!
Twoja zdrada
sprawiła mi ból! Pasja
zgasiła wszelkie moje żądze!
Nic nie wskórasz swym pieprzonym drżeniem,
już nie działa na mnie twój urok!

A przecież rajcował mnie ten urok,
omamiał dotyk,
podniecało drżenie.
Myślałem: zdrada?
niemożliwe! Wszak zaspokajałem twoje żądze.
Ja, twój przydupas! Ja!

Samopas ja
pomału się otrząsnę z bólu. Rok
za rokiem będzie mijał, żądze
ujarzmi czas i dotyk
dłoni innej kobiety, a zdrada
sczeźnie w pamięci wraz z serca drżeniem.

Tak, czas już opanować drżenie,
co się martwić na zapas. Ja
posmakowałem co to zdrada,
lecz nie poddam się, na psa urok!
Już nie weźmiesz mnie na czuły dotyk.
Ja tu teraz rządzę!

Dziś budzą się nowe żądze. Namiętne drżenie
wzbudza dotyk młodszej, ładniejszej, ful wypas! Ja
myślę że jednak ma urok ta twoja zdrada.
sheCat dnia 17.05.2017 10:33
Maestria, Mi )) Jaka to musi być satysfakcja, kiedy już się wszystko złoży w całość ) I ta sestyna, wklejona w komentarzu powyżej, też świetna - uśmiechnęłam się, bo nie od pierwszej sekundy załapałam rozbicie dotyku, uroku czy pasji (brawo tsole!) )))
Pozdrawiam: *
Miladora dnia 17.05.2017 14:26
Nalka31 napisała:
Niewątpliwie winna długość wiersza

Fakt - jest to sprawa formy – sześć wersów w zwrotce, sześć słów-kluczy zamykających wersy, sześć zwrotek i końcowy trójwers, w którym muszą się zmieścić wszystkie kluczowe słowa i to też w ustalonej z góry kolejności.
Trochę trzeba się nagłowić, żeby to wszystko miało jakiś sens, ale przynajmniej raz w życiu warto się tak pogimnastykować, mając świadomość, że tą formą bawili się również wielcy poeci.
Cieszę się, że pomimo tej długości miałaś jednak dobrą zabawę, Nalcia. :)

allaska napisała:
Ale za gęsto nieco

Gdy trzeba bez przerwy powtarzać tych sześć kluczowych słów, robi się pewien tłok, Allasko. :)

Tjereszkowa napisał/a:
ale żeby było i z sensem

Prawdę mówiąc, do końca nie byłam pewna, czy uda mi się wydobyć z tego jakiś sens, ale widocznie moja podświadomość włączyła dodatkowe trybiki. :)

tsole napisał:
po niespełna rocznej przerwie :)

Nie ma to jak odpowiednia prowokacja, Tsole. ;)
tsole napisał:
ze poczucie humoru pomoże Ci ją przełknąć

No, patrz - a ja się zastanawiałam, czy podejdzie Ci moje słownictwo. :)
Nie ma obawy - przełknęłam, w dodatku pełna podziwu dla Twoich sprytnych słownych machinacji:
tsole napisał:
pas? Ja / do! ty k…! / przydu|pas! Ja! / Samo|pas ja / ból|u. Rok / za|pas. Ja / ful wy|pas! Ja

No i przeniesienie żądzy na rządzę. Nieźle pokombinowałeś. Dziękuję za dedykację. :)

sheCat napisała:
Jaka to musi być satysfakcja, kiedy już się wszystko złoży w całość

To prawda, Kotku - całkiem miłe uczucie. :)

Dziękuję, kochani, za dobry odbiór mojej dziewiczej sestyny. :)
I serdeczności dla wszystkich.
al-szamanka dnia 17.05.2017 19:20 Ocena: Świetne!
No nie, Miladoro, no nie... osłabiłaś mnie po prostu.
Nigdy, ale to nigdy nie potrafiłabym dojść do jednego procenta Twoich umiejętności.
Przeczytałam i po prostu wytrzeszczyłam oczy... że tak można, że ktoś to potrafi.
Napisałaś z niewyobrażalna jak dla mnie perfekcją.
Ale oprócz perfekcji jesteś tu Ty,Twój humor i pomysłowość.
Po prostu świetne.

Pozdrawiam zachwycona :)
Vigo dnia 18.05.2017 06:57
I to jest właśnie ten talent, Miladoro, o którym niedawno wspominałem.
Nie wszystkim jest dany, a czy można się tego nauczyć, śmiem wątpić :)

Chylę czoła, oniemiały w zachwycie :)
Ula dnia 18.05.2017 09:17
Milu,
Trudno się nie uśmiechnąć patrząc jak zgrabnie żonglujesz tymi rymami. Efekt końcowy rewelacyjny.
Pozdrawiam :)
Miladora dnia 18.05.2017 12:52
al-szamanka napisał/a:
Napisałaś z niewyobrażalna jak dla mnie perfekcją.

Pewnie dlatego, że jestem spod znaku Panny, Al, a to bardzo "uporządkowane" osoby. ;)

Vigo napisał:
czy można się tego nauczyć

Można się nauczyć, Vigo, i jestem tego przykładem, ponieważ przychodząc na portal dziewięć lat temu, nie miałam zielonego pojęcia o poezji i gdyby nie praca nad warsztatem, nadal tkwiłabym na poziomie byle jakich rymowanek. ;)

Ula napisała:
Trudno się nie uśmiechnąć

Jestem Ci więc bardzo wdzięczna za ten uśmiech, Uleńko. :)

Dziękuje pięknie - Al, Vigo i Uleńko - za wizytę pod wierszem.
Serdeczności :)
al-szamanka dnia 18.05.2017 21:32 Ocena: Świetne!
Miladora napisała:
Pewnie dlatego, że jestem spod znaku Panny, Al, a to bardzo "uporządkowane" osoby.

No tak, nie to co rozchwiane emocjonalnie Bliźniaki :D
skroplami dnia 19.05.2017 09:57 Ocena: Świetne!
Dobra, ja tu tylko żeby poklaskać :) (oklaski dla Miladora i tsole).
A teraz specjalne oklaski tylko dla Miladora, na stojąco to oczywiste :) (wstaje, klaszcze, nie widzi nikt ale słychać :) ).
Miladora dnia 19.05.2017 22:45
skroplami napisał:
Dobra, ja tu tylko żeby poklaskać

Miło mi je słyszeć, Skropelku. :)

Dziękuję pięknie i serdeczności dla Ciebie. :)
kamyczek dnia 23.05.2017 23:52 Ocena: Świetne!
CHAPEAU BAS - piękna sestyna, Miladoro.

Pozdrawiam. :)
Miladora dnia 24.05.2017 13:10
Dziękuję, Kamyczku - miło, że zawitałaś do mnie. :)
Kłaniam się ślicznie i serdeczności dla Ciebie.
Polecane
Ostatnie komentarze
Pokazuj tylko komentarze:
Do tekstów | Do zdjęć
Niczyja
24/05/2017 23:21
Witaj purpurze, Wiesz, że się cieszę z Twojego powrotu i… »
tsole
24/05/2017 23:00
Dzięki Jaga! Ja jestem w moim stosunku do Star Treka lekko… »
Niczyja
24/05/2017 22:51
Witaj skinnywords, Przeczytałam Twoje opowiadanie powoli i… »
Jaga
24/05/2017 22:28
Takich recenzji szukam. Wiem, czego mogę spodziewać się po… »
hopeless
24/05/2017 22:23
Odpozdrawiam:) Dziękuję za wizytę. »
Florian Konrad
24/05/2017 22:16
dziękuję i pozdrawiam »
Carvedilol
24/05/2017 21:43
Tjereszkowa, Miladora, maak, dzięki za komentarze, już… »
maak
24/05/2017 21:22
Carvedilol, no świetnie Ci wyszedł ten wiersz. Pytania… »
mike17
24/05/2017 20:40
Jakże to beznadziejne w całej swej krasie, Lilu. Jakże… »
Nalka31
24/05/2017 20:25
Kolejny romans, kolejna duszu szczipielnaja ballada. Czuć… »
Lilah
24/05/2017 19:14
Witaj, Milu! Bardzo dziękuję za cenne uwagi. Dokonałam… »
Bozena B
24/05/2017 18:44
Grain i Miladora Wasza dyskusja zaczyna nieco odbiegać… »
Miladora
24/05/2017 18:44
Bardzo pomysłowe, Carvedilol. :) Ubawiłam się przy… »
Grain
24/05/2017 18:19
Nie będę się spierał, każda sprawa ma inny kontekst. A… »
Miladora
24/05/2017 17:47
Mallory powiedział niegdyś, że zdobycie góry zaczyna się… »
ShoutBox
  • mike17
  • 24/05/2017 23:12
  • Jak śpiewać o miłości, to tylko tak : [link] Bo słowa cicho szeptane mają swoją magię i tylko tak dotrzeć mogą do serca - a gdy to już się stanie, staje się cud :)
  • mike17
  • 24/05/2017 18:37
  • Ilekroć wspominam lata, co minęły, wraca ten kawałek : [link] Pamiętam, że bardzo często otwierał "Lato z radiem", to był piękny, niezapomniany czas, nie wróci...
  • allaska
  • 24/05/2017 13:29
  • "Bij słowo kiedy odstaje" - T. Karpowicz
  • Miladora
  • 24/05/2017 13:03
  • A mnie ostatnio skasowano komentarz wyjaśniający różnicę pomiędzy "mi" a "mnie", chociaż dotyczył wiersza. Z rozpędu? :)
  • Ania Ostrowska
  • 24/05/2017 10:45
  • Chciałabym wiedzieć na przyszłość, bo pytanie i odpowiedź dotyczyły wyłącznie wiersza. Nie było żadnych wycieczek osobistych. Z zasady szanuję rozmówców, ale wolno mi chyba mieć inne zdanie?
  • Ania Ostrowska
  • 24/05/2017 10:42
  • No właśnie :( speszyło mnie to ostrzeżenie, a j tylko odpowiedziałam na pytanie, imiennie skierowane do mnie. Miałam nie odpowiadać, żeby nie naruszać tutejszych zasad?
  • allaska
  • 24/05/2017 09:41
  • Miłego dnia
  • allaska
  • 24/05/2017 09:39
  • a jak autor sie nie odzywa?, myślałam, że można z innym użytkownikiem wymienić myśli na temat wiersza, tu była rozmowa tylko i wyłącznie o wierszu, droga redakcjo czy Pani B., jak zwał tak zwał.
Ostatnio widziani
Gości online:29
Najnowszy:Larivierees8g