Cykliczność niepożądana - wiktoria
Poezja » Wiersze » Cykliczność niepożądana
A A A

 

świeć pani nad twoją duszą
niech gwiazdy ci migoczą  
gdzie rozum śpi i nie sięga władny ciebie
mocą objąć nie może
w bezmiarze nieporadności
 
świeć pani nad twoim odczuwaniem
bez godności czerwienisz się w (kon)sekwencjach
powtarzalne cierpienie wśród utrat
coraz to większych odpadów ciebie
do jutra
 
aż wzejdziesz czysta na swoim łonie
świeć jak płomień rodzący niebieskość
bez wianków palonych lubieżnie
 
w jasności rozkwita się ponad miary
pani i dusza bezkrwawią jednakie
lecz w chwili niepoznakiej
przestrzeń boleścią zamyka na spusty
pani umiera
bo świecić nie umie
gdy czas nastaje bezduszny

 

Poleć artykuł znajomym
Pobierz artykuł
Dodaj artykuł z PP do swojego czytnika RSS
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • E-mail znajomego:
  • E-mail polecającego:
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • Znajomy został poinformowany
wiktoria · dnia 10.07.2017 07:43 · Czytań: 198 · Średnia ocena: 5 · Komentarzy: 11
Komentarze
introwerka dnia 10.07.2017 20:11
Oryginalny wiersz. Czytam go jako próbę wykreowania jakiejś kobiecej wersji Trinitas, lub co najmniej dualizmu peelka-bogini (choć mogę się mylić, bo nie znam się zupełnie na wierszach religijnych). Skupię się zatem na formie, która wydaje się ciekawa, acz do pewnego stopnia niespójna - pierwsza strofa jest pisana białym wierszem, w kolejnych pojawiają się nieregularne rymy, ostatnia cała jest rymowana - ciekawa jestem, czy to celowy zabieg, a jeśli tak, to czy ma to jakiś związek z religijnym charakterem wiersza? :)

Serdeczności :)

PS. Jeszcze tytuł - ostatnio poczytałam trochę o czasie z „Antropologii kultury” i ta „niepożądana cykliczność” skojarzyła mi się z zakładaną linearnością chrześcijańskiego czasu. Z drugiej strony, skoro piszesz o bogini, co bliższe jest wierzeniom archaicznym, to tytuł może też symbolizować wyparty, archaicznie cykliczny (oparty na cyklach przyrody) wymiar czasu; z trzeciej - może odnosić się do większego cyklu, jaki zatacza także w chrześcijaństwie życie człowieka: od wieczności, poprzez czas, z powrotem do wieczności, a „niepożądaność cykliczności” oznaczałaby w tym kontekście niezgodę na śmierć. Do mnie bardzo przemawia wielość możliwych odczytań, niemniej ciekawa jestem, czy któreś z nich brałaś szczególnie pod uwagę podczas pisania? :)
wiktoria dnia 10.07.2017 23:40
Introwerko Droga, dziękuję Ci bardzo za ciekawy i wartościowy komentarz, który zdaje się odkrywa w wierszu to, czego sama nie widziałam.
Powiem od razu, że wiersz nie jest religijny. Ja nie jestem religijna, więc mój wiersz również na pewno nie. Jeśli już mamy poruszać się w tego typu klimatach, to raczej powiedziałabym, że wiersz jest metafizyczny.

Połączyłam sobie dwa rodzaje wiersza, wolnego i rymowanego, bo często tak robię, a tu stylizowanego na dawny styl. Więc Trinitas w tym sensie może pasować, bo trzy elementy.
Wiersz cały jest rymowany nieregularnie, w pierwszej strofie, kiedy dobrze się przyjrzysz również są rymy. W ostatniej nieco mi się usystematyzowały i może to Cię zmyliło. Zresztą miałam trochę problemów, żeby go wyszlifować pod tym względem.

Zamysł odnośnie przekazu był zupełnie inny, niż jego efekt końcowy. Zaczęło się wzniośle, a skończyło przyziemnie w otoczce sarkazmu.

Wszystkie Twoje opcje interpretacji są niesamowite i pasujące do wiersza. I gdybym Ci powiedziała, że wiersz jest o boleściach miesiączkowych, połączyłabyś to w jedno? Sakralność z fizycznością, seksualność z czystością, ból z ulgą, umieranie z odnową? Cykl życia wyrażony w fizycznej czynności organizmu kobiety? A ona jak bogini to wszystko znosi? Co Ty na to?

Pozdrawiam :)
introwerka dnia 11.07.2017 00:21
Oczywiście - ma to dla mnie bardzo dużo sensu w kontekście faktu, że pierwotna religijność (czy - jak wolisz - metafizyka) była związana właśnie z cyklem płodności/miesiączkowym Wielkiej Bogini. A na dowód, że idea złączenia sacrum i profanum nie jest mi taka całkiem obca, pozwolę sobie zalinkować swoje dawne wierszydło: https://weronikastepkowska.blogspot.com/2013/.../blog-post.html

Pozdrawiam dobronocnie :)
wiktoria dnia 11.07.2017 00:39
Zdaje się, że całkiem nieświadomie, albo półświadomie napisałam wiersz z głębokim przekazem, sama nie do końca go rozumiejąc. Zresztą ja zawsze tak mam, piszę coś, a następnego dnia sama sobie tłumaczę, co napisałam.
I niech mi ktoś powie, że pewna mądrzejsza część człowieka nie dyktuje wierszy czy tekstów, a on je tylko spisuje i redaguje. ;)

A Twój wiersz świetny. :)
introwerka dnia 11.07.2017 00:57
Wiktorio,

wiktoria napisała:
Zdaje się, że całkiem nieświadomie, albo półświadomie napisałam wiersz z głębokim przekazem, sama nie do końca go rozumiejąc. Zresztą ja zawsze tak mam, piszę coś, a następnego dnia sama sobie tłumaczę, co napisałam.
I niech mi ktoś powie, że pewna mądrzejsza część człowieka nie dyktuje wierszy czy tekstów, a on je tylko spisuje i redaguje.

bo ponoć na tym to właśnie polega: pisze Twój daimonion, a Ty tego nie rozumiesz ;) (bo, żeby napisać wiersz, musisz przyjąć perspektywę zdziwionego światem po raz pierwszy dziecka).

wiktoria napisała:
A Twój wiersz świetny.

Dziękuję, miło mi bardzo :)

Dobrych snów :)
Milena1 dnia 12.07.2017 10:17
Początek brzmi jak modlitwa, wiec dla mnie wiersz jak najbardziej kojarzy się z religią i wznoszeniem jakiś modłów do nieba, do cykliczności ?
Ostatnia strofa niestety dla mnie tragiczna.
Pozdr
wiktoria dnia 12.07.2017 11:08
Przykro mi Mileno. Dziękuję za komentarz. Pozdrawiam :)
ajw dnia 18.07.2017 19:45
A ja mam wrażenie, że w tym wierszu trochę drwisz z kobiecości. I nie jest to absolutnie zarzut. Raczej siła tych strof..
wiktoria dnia 19.07.2017 13:12
Tak Ajw, troszkę drwię, ale nie z kobiecości, a z doświadczeń jakie przypadły im w udziale.

Dziękuję Ci za komentarz i pozdrawiam :)
mr.odysseus dnia 19.07.2017 13:41 Ocena: Świetne!
"aż wzejdziesz czysta na swoim łonie
świeć jak płomień rodzący niebieskość
bez wianków palonych lubieżnie"
mistrzowska liryka :)

A wiersz skrzy się dla mnie kobiecością w tej odsłonie bardziej gorzkiej, lecz zdecydowanie osobistej i fizycznej.
Kłaniam się :)
wiktoria dnia 20.07.2017 09:49
Dziękuję Panie Odyseuszu za dobre słowo. Dobrze skrzy Ci się wiersz.

Pozdrawiam :)
Ostatnie komentarze
Pokazuj tylko komentarze:
Do tekstów | Do zdjęć
mr.odysseus
26/07/2017 01:12
Jedną z żelaznych zasad klasycznych haiku jest brak… »
wiktoria
25/07/2017 23:50
Domofonie, nie wiem czy teraz też ucieszysz się z mojego… »
wiktoria
25/07/2017 23:26
Powiem Ci szczerze Carvedilol, że nie lubię tego typu… »
Toya
25/07/2017 22:49
kamyczku - dobrze odczytałaś. Podmiot ciągle ma wątpliwości… »
chawendyk
25/07/2017 22:35
a inspirowałeś się Closterkeller z 1996 roku? o link… »
kamyczek
25/07/2017 22:34
I odpuść (...) jako i my odpuszczamy... Tytuł skojarzył mi… »
szybki_pisarz
25/07/2017 20:52
Dzięki serdeczne za dobre słowo Purpurze;) »
Pmm
25/07/2017 20:14
Dziękuję wiktoria. Samo życie, dlatego to życie na czasie i… »
Niczyja
25/07/2017 20:03
skroplami, Piękny komentarz:) Tak, życzmy im tego... :)»
wiktoria
25/07/2017 18:37
Kolejny dziś wiersz z motywem śmierci, który czytam. Czyżby… »
wiktoria
25/07/2017 18:06
Alos, ładne obrazy i metaforyka wiersza. Klimat dość ciężki,… »
chawendyk
25/07/2017 17:58
To takie też tu można ???:):):) zaraz się biorę do roboty.… »
zigfi
25/07/2017 16:21
Dziękuję Niczyja :) »
chawendyk
25/07/2017 15:27
Przecież nie ślęczę tak 24h na dobę. Po prostu są czynności… »
Toya
25/07/2017 14:46
No i pięknie. Pozbyłabym się tylko kilku zaimków i… »
ShoutBox
  • chawendyk
  • 25/07/2017 21:53
  • wiecie co...ten portal jest fajniejszy od FB:)
  • Toya
  • 25/07/2017 15:54
  • Myślę, ale nie lubię kiedy jest mi mokro :(
  • pociengiel
  • 25/07/2017 15:35
  • Blisko mnie są wsie / jeszcze niewymarłe / miejscowości, gdzie się dowozi pitną wodę.
  • pociengiel
  • 25/07/2017 15:34
  • Pomyśl, generalnie od kilku lat jeszt susza, poziom wód gruntowych się obniżył. W niektórych rejonach podgórskich niebezpiecznie.
  • Toya
  • 25/07/2017 15:12
  • Woda. Nie ziemia.
  • Toya
  • 25/07/2017 15:11
  • U mnie już nie chłonie. Rozbryzguje się po kolana. Ech:(
  • pociengiel
  • 25/07/2017 14:55
  • u pocięgielka deszczyk ziemia chłonie wodę jak przedwojenny czytelnik *Trędowatą*
  • Toya
  • 25/07/2017 14:41
  • Dzień dobry. Jak to dobrze, że nie jestem pisarzem ;)
  • chawendyk
  • 25/07/2017 14:36
  • Krętacze i krasomówcy lub boją się wypalić z grubej rury bo by mogło albo kogoś mocno zaboleć, albo ktoś mocno by się obraził /np pracodawca lub mecenas/ lub znają moc i wagę swojego słowa...
Ostatnio widziani
Gości online:40
Najnowszy:certyferda
Wspierają nas