Zasadzka - chawendyk
A A A

Ten po lewej nagle zmienił się w zapałkę sztormową, eksplodującą żarem, którego blask wpierw spostrzegłem na zegarach kokpitu a za moment poczułem na własnej twarzy.

Z kolei lecący po prawej stronie, nagle, z nieprawdopodobnym przyspieszeniem wzniósł się w górę, jednocześnie zwalniając cały ładunek z pod własnych skrzydeł.

Co się dzieje?

Co to za kolorowe korale omiatają moje skrzydła nie mogąc jeszcze ich drasnąć?

Wszystko to trwało sekundy przed zrzuceniem ładunku na wrogą jazdę którą mieliśmy zniszczyć.

Radio zwariowało, by po głuchym uderzeniu w mój kadłub nagle zamilknąć.

Błyski i świecące strumienie rozbiły naszą formację w kilka chwil.

Ten kto przeżył pierwszy ogień, natychmiast zmienił swoje położenie w powietrzu by zniknąć z celownika artylerzysty.

Zrzucam na oślep ładunek bomb i daję ostrego nurka w dół, by za kilka chwil dostrzec mrugającą ścianę lasu.

To tam zaczaiła się ich obrona przeciwlotnicza...

Wpadliśmy w ich plan jak dzieci.

Ubezpieczyli swoje zaskoczenie zniszczeniem okopanych dział, po czym zaczęli zwiewać tam gdzie mają parasole ochronne wszelakiej maści przygotowanych i dobrze ukrytych działek.


Kręcę głową jak szalony żeby nie wpaść przypadkiem na maszynę jakiegoś kolegi, który wpadł na ten sam pomysł wydostania się z opresji co i ja.

Czuję bez przerwy głuche uderzenia pocisków, bijących o kadłub mojego ptaka.

Oby nie uszkodziły czegoś ważnego.

Patrzę przez celownik na ścianę lasu i odruchowo wciskam spust karabinu, żeby drogo sprzedać swą skórę.

Trafię, nie trafię, a coś im namieszam.

Siekę tak, aż zmuszony jestem uciekać przed niechybnym zderzeniem z dębami.

Jeszcze moment i oderwiemy się od ich ognia.


Unoszę maszynę ponad drzewa dokładnie w miejscu gdzie wpakowałem większość swojego zapasu amunicji i widzę potężny czerwony rozbłysk pod skrzydłami.

Musiałem jednak w coś trafić !

Nie zapomniałem też o manewrze który umożliwi strzelcowi spokojny wgląd w teren poniżej niezbędny do wysłania całego magazynka pozdrowień.

Seria strzelca urywa się po sekundzie i widzę w zegarach czerwony blask dochodzący z tyłu kadłuba.

- Dostaliśmy !

Szybko. Trzeba zorientować się w położeniu, i być może przygotować do awaryjnego lądowania.

- A co z moim parterem?

Zapięte pasy utrudniają ruchy i odwracam się z wysiłkiem.

Za chwilę już wiem że lądowania awaryjnego nie będzie.

Kątem oka widzę nieruchomą postać strzelca pokładowego z żarzącą się czerwoną flarą zamiast jego twarzy.

 

Kilkaset metrów niżej i dalej...


Ogniomistrz klnie jak szewc, próbując gasić pożar gałęzią świerku.


- Cholera jasna ! Co za bałwan załadował na taczankę z benzyną skrzynki z czerwonymi nabojami sygnałowymi do rakietnicy, i ją tu zostawił ?

- Sylwestra tu chcieliście urządzać?

- Całe szczęście że to wybuchło w górę!

- Partacze!

- Nieroby!

- Gasić to piaskiem!

- Prędko, w try miga !

- Cała wojna z wariatami. Jak cię nie zbombardują, to wysadzą w powietrze. Cymbały !

 

Poleć artykuł znajomym
Pobierz artykuł
Dodaj artykuł z PP do swojego czytnika RSS
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • E-mail znajomego:
  • E-mail polecającego:
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • Znajomy został poinformowany
chawendyk · dnia 14.07.2017 12:05 · Czytań: 227 · Średnia ocena: 0 · Komentarzy: 2
Komentarze
Witek dnia 30.07.2017 18:06
Krótko i na temat! Bardzo przyjemne.
chawendyk dnia 30.07.2017 22:38
Dziękuję, staram się jak mogę:)
Ostatnie komentarze
Pokazuj tylko komentarze:
Do tekstów | Do zdjęć
Esy Floresy
22/09/2017 10:01
Witaj, Hopless, wiersz zmienił się na korzyść od jego… »
Tjereszkowa
22/09/2017 09:05
O matulu... o mało bym go nie przegapiła... przepiękny,… »
Tjereszkowa
22/09/2017 08:52
Jaga, ja mam podobnie. Kieruję się w życiu zapachem,… »
hopeless
22/09/2017 08:49
Zola111 - Dziękuję za wizytę i refleksję. Pozdrawiam… »
violka
22/09/2017 08:23
skroplami, sama bym lepiej nie ujęła ;) Dziękuję za link do… »
Infernus
22/09/2017 01:22
Krótko i mocno! Ból, krew, dezorientacja: tutaj nie chciałem… »
Zola111
22/09/2017 00:22
Bardzo piękny wiersz, Hope. Jest tu melancholia ale i… »
Miladora
21/09/2017 23:57
Dziękuję serdecznie, Dysfunkcjo, za tak miły odbiór wiersza.… »
skroplami
21/09/2017 23:52
Autorko. S-f w tekście? Gdzie? Przecież to czasy rzymskie,… »
Miladora
21/09/2017 23:51
Bo to rzeczywiście świetny sposób. :) Czy jesteś jednak… »
Dysfunkcja
21/09/2017 23:30
Jaki wspaniały zabieg! Połączenie jesiennej liryczności z… »
hopeless
21/09/2017 23:11
Miladora - Dzięki:) Pozdrawiam serdecznie. Dobrej nocy:) »
Miladora
21/09/2017 23:04
Moją już jest. :) A co do wiersza - TAK! Teraz jest… »
mike17
21/09/2017 22:50
A moim wierszem było "Mimozami jesień się zaczyna"… »
Jaga
21/09/2017 22:28
Zmysłowo, intrygująco, podniecająco ;) Świetnie napisana… »
ShoutBox
  • Infernus
  • 22/09/2017 00:54
  • Być może nie wszyscy Użytkownicy mają świadomość poruszonego tematu. Zapraszam: [link]
  • Esy Floresy
  • 21/09/2017 20:47
  • Faktycznie, za mało znaków ma okienko ;) Tutaj info: [link]
  • Tjereszkowa
  • 21/09/2017 20:41
  • Nie działa mi ten link... Jaki konkurs?
  • Esy Floresy
  • 21/09/2017 19:42
  • Został już tylko jeden dzień, kto podejmie wyzwanie i rzutem na taśmę, weźmie jeszcze udział? :) [link]
  • chawendyk
  • 20/09/2017 22:43
  • thx, trzeba za te pisanie się brać poważniej:) ale że mnie zarchiwizowali to już przeszedłem do historii:) mam nadzieję że nazwiska nie zapomnieli wpisać :):):)
  • Silvus
  • 20/09/2017 22:40
  • O, o, pięknie, Chaw.
  • Jaga
  • 20/09/2017 22:35
  • Super! :) Gratuluję!
  • chawendyk
  • 20/09/2017 22:28
  • ha, pierwszy sukces:) mój tekst "Powstanie 1944" jest w czytelni Muzeum Powstania Warszawskiego :)..może ktoś tam sobie poczyta:)
Ostatnio widziani
Gości online:40
Najnowszy:Metzeres1g
Wspierają nas