List - Procesja
Poezja » Pogranicze » List
A A A

Nie urodziłeś się, by drżeć przy każdym trzaśnięciu drzwiami,
nie po to, by coś po sobie zostawić,
ani by przydać się do brudnej roboty, skoro już jesteś.

Gdy zobaczyłam tę chwilę - odchodzę, wstyd zostaje
rozstrzelony pod ścianą,

zapisałam ją na dysku i rzuciłam 
płynnym ruchem przed siebie.

Opuściłam kilkulatkę ze zdjęcia z gromnicą,
zbyt wyrośniętą, niepokojącą,
jak filtr papierosa, którego paliła matka.

Nie przy dziecku. Umie tylko chłonąć,
choć ktoś mu radził - nie myśl o różowym słoniu,
nie bądź czarną skrzynką, nadskakującą popielniczką.

Dziś przez te opary mój nastrój jest jak waza z zupą,
do której każdy może dodać trzy grosze,
więc przykro mi, synku, niech inni ukołyszą cię myślami.

Muszę chronić swoją głowę, nie mogę pozostawić jej
niedomkniętej.

Jeśli to zrobię, ktoś rozpuści w niej fiolkę z węglem,
wywołując wieczne zachmurzenie.

Dziś nad nami dwojgiem wiszą ciężkie, zalesione zbocza.
Może dlatego czuję się, jakby wpychano mnie pod wodę,

może po to, by korony drzew się zatrzęsły
i zrzuciły w dół tony pędzącego śniegu.

Poleć artykuł znajomym
Pobierz artykuł
Dodaj artykuł z PP do swojego czytnika RSS
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • E-mail znajomego:
  • E-mail polecającego:
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • Znajomy został poinformowany
Procesja · dnia 16.07.2017 20:00 · Czytań: 291 · Średnia ocena: 0 · Komentarzy: 5
Komentarze
Zola111 dnia 16.07.2017 20:25
Procesjo,

wzruszający tekst, pełen odniesień do biografii podmiotu mówiącego. Traktujesz o wielu problemach nie bardzo udanych więzi rodzinnych, zawsze mnie to porusza. Zaproponowałabym Ci niewielką korektę:

Cytat:
jak filtr pa­pie­ro­sa, któ­re­go pa­li­ła matka.


- który paliła matka.

Cytat:
może to po to, by ko­ro­ny drzew cza­sem się za­trzę­sły


- może po to, by...

Pewnie jeszcze warto przyjrzeć się konstrukcji czasu w tym zdaniu:

Cytat:
Gdy zo­ba­czy­łam tę chwi­lę - od­cho­dzę, wstyd zo­sta­je
roz­strze­lo­ny pod ścia­ną - za­pi­sa­łam ją na dysku i rzu­ci­łam
płyn­nym ru­chem przed sie­bie.


ale mogę się mylić. Nie przyczepiam się, choć zapisałabym to inaczej:

Gdy zo­ba­czy­łam tę chwi­lę - od­cho­dzę, wstyd zo­sta­je
roz­strze­lo­ny pod ścia­ną - za­pi­sauję ją na dysku i rzu­cam
płyn­nym ru­chem przed sie­bie.

Ale wiersz jest dobry, podoba się, przejmuje, wzrusza. Pozdrawiam,

z.
Procesja dnia 16.07.2017 21:29
Zolu, dziękuję Ci bardzo za odwiedziny i wskazówki.
Cieszę się, że ten tekst, myślę, że zawiły przez odniesienia do różnych osób i zmiany czasów, być może udziwniony, jednak przemawia.

Cytat:
pa­pie­ro­sa, któ­re­go pa­li­ła matka.
- mówi się częściej "zapalić papierosa" niż "papieros", więc wydaje mi się, że jest ok?

"to" właśnie usunęłam.

Z kolei w zdaniu "Gdy zobaczyłam..." chodzi mi o to, że już z dzieciństwie peelka "zapisała" wizję takiej chwili, by mogła się ona kiedyś spełnić - więc jednak musi być czas przeszły w drugiej części. Jednak gdybyś miała pomysł, jak to zdanie ładniej skonstruować, będę wdzięczna.

Pozdrawiam ciepło :)
Zola111 dnia 17.07.2017 01:01
Procesjo,

pamiętaj, że zawsze tylko proponuję. Dla mnie, starszego pokolenia użytkowników języka, w odmianie rzeczowników jest ważne rozróżnie form żywotnych i nieżywotnych. Palę papierosa, bo to jeden papieros. Ale to nie jest pan papieros. Więc w konstrukcji:

Cytat:
jak filtr pa­pie­ro­sa, któ­re­go pa­li­ła matka.


powinno być: Papierosa, który paliła... Bo się pali kogo co? A nie kogo czego?
Ale dziś się mówi, że smażymy steka, nie stek, wrzuca się kosza, a nie kosz. Trudno. Rozróżnienie form gramatycznych biorą diabli. Chciałam dobrze.

Co do propozycji ujednolicenia czasu, już ją podałam. Patrz wyżej.

Ale to Twój tekst, Ty go poniesiesz w świat. Serdeczności,

z.
wiktoria dnia 20.07.2017 22:59
Bardzo ładna metaforyka Procesjo i mocny przekaz. Podoba mi się wiersz, jednak w końcówce niepotrzebny jest wg mnie powtórzony motyw głowy.

To są najlepsze dla mnie wersy:

Cytat:
Muszę chronić swoją głowę, nie mogę pozostawić jej
niedomkniętej.

Jeśli to zrobię, ktoś rozpuści w niej fiolkę z węglem,
wywołując wieczne zachmurzenie.


A tu jakby psuje się całe napięcie:

Cytat:
Dziś nad nami dwojgiem wiszą ciężkie, zalesione zbocza,
może dlatego czasem boli mnie głowa,
jakby wpychano ją pod wodę,

może po to, by korony drzew czasem się zatrzęsły
i zrzuciły w dół tony pędzącego śniegu.


Przez niepotrzebne powtórzenie głowy, może i czasem.

Co powiesz na:

Cytat:
Dziś nad nami wiszą ciężkie, zalesione zbocza,
może dlatego czasem ból wpycha mnie pod wodę,

po to, by korony drzew się zatrzęsły
i zrzuciły w dół tony pędzącego śniegu.


Taka sugestia, mniej więcej. Ale całość robi wrażenie.

Pozdrawiam :)
Procesja dnia 29.07.2017 22:37
Dziękuję za wskazówki (które pokrywają się też z moimi odczuciami na temat mocniejszych i słabszych fragmentów tego tekstu), zaraz postaram się pozbyć powtórzeń.
Miłego wieczoru!
Polecane
Ostatnie komentarze
Pokazuj tylko komentarze:
Do tekstów | Do zdjęć
faith
22/11/2017 09:53
Benku, baaardzo mnie cieszy Twój powrót! Dużo się w mojej… »
dodatek111
22/11/2017 09:46
choć my już nie dzieci to lubimy smoka Kraków też kochamy… »
Jaga
22/11/2017 09:21
Miękka, ciepła, słodka pocieszka. Jak dla mnie super! Dzieci… »
Jaga
22/11/2017 09:15
Jestem pełna podziwu dla Ciebie. Twierdzisz , że nie pisałeś… »
braparb
22/11/2017 08:54
Introwerko, Twój utwór przypomniał mi taki o to wiersz Anny… »
Hubert Z
22/11/2017 08:53
Witaj Mike Jak napisalem tak zrobilem, "Super"… »
Miladora
22/11/2017 04:16
No to się pobawimy, Hope. :) Nie mieszaj czasów - śnił,… »
Miladora
22/11/2017 03:43
Urokliwe wiersze-gawędy - spodobają się dzieciom. :) Z… »
Leszek Sobeczko
22/11/2017 01:21
warto, naprawdę, chociażby dla ostatniej świetnej cząstki… »
Berele
22/11/2017 01:08
Rozprawiłem się z wybranymi miesiącami, które nie należą do… »
Leszek Sobeczko
22/11/2017 00:48
"lutego, cynicznego" nie jestem inkwizytorem… »
Miladora
22/11/2017 00:41
W takim rozumieniu też już prawie dojechałam. ;) A smok… »
pociengiel
22/11/2017 00:33
Dawno, dawno temu podróżowałem BMW 126P z dwojgiem… »
pociengiel
22/11/2017 00:21
Jakie to piękne, jakie to smutne. Autor - Lechutek.… »
Miladora
22/11/2017 00:09
Non plus ultra, panie F. :))) »
ShoutBox
  • Esy Floresy
  • 22/11/2017 00:30
  • Ja to raczej psocę i knocę ;)
  • Miladora
  • 22/11/2017 00:27
  • Zolcia - spróbuj teraz! Esy naprawia.
  • Nalka31
  • 22/11/2017 00:23
  • Są w innej części, ale link do Wirtajek pozostał :)
  • Silvus
  • 22/11/2017 00:21
  • Ano, zniknęły. <zastanawia się>
  • Zola111
  • 22/11/2017 00:15
  • Ale Wirtajki zniknęły z Prozy.
  • Miladora
  • 22/11/2017 00:11
  • Maaczku - miałam zamiar Cię poszukać, żebyś wstawił swoje bajki - dobrze, że jesteś :)
  • maak
  • 21/11/2017 23:52
  • No proszę :). Chwilkę człowieka nie ma na PP, a tu takie niespodzianki. Może chłopaczkowie nadali by się na Wirtajki?
  • Nalka31
  • 21/11/2017 22:51
  • Powoli nam się rozrasta :) I o to chodzi. :)
Ostatnio widziani
Gości online:20
Najnowszy:Szymczakowski
Wspierają nas