rozplątana - ajw
Poezja » Wiersze » rozplątana
A A A

 

odkąd przestałam cię kochać  mam większe oczy,
a w sercu przestrzeń, gdzie senny spokój
kładzie się cieniem w zaułkach.
 
na języku nie płoną już słowa,
zgasły zalane czerwienią. wina
tylko żal - zbyt szybko spływa po smukłej szyi
butelki.
 
oddycham ciszą i dymnym zapachem paczuli,
snującym się po domu wśród chwiejnych nastrojów.
 
sypiam z bezimiennymi obrazami. o brzasku
odchodzą w stronę wątłego światła,
zostawiając na skórze księżyc.

 

Poleć artykuł znajomym
Pobierz artykuł
Dodaj artykuł z PP do swojego czytnika RSS
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • E-mail znajomego:
  • E-mail polecającego:
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • Znajomy został poinformowany
ajw · dnia 17.07.2017 20:03 · Czytań: 331 · Średnia ocena: 5 · Komentarzy: 7
Komentarze
pociengiel dnia 17.07.2017 20:55
ciekawy temat, do pochwalenia fraza z księżycem
ajw dnia 17.07.2017 20:57
pociengiel - fajnie, ze się podoba :)
Dobra Cobra dnia 23.07.2017 10:55 Ocena: Świetne!
Tradycyjnie perełeczka, tym razem o końcu miłości. I od pierwszego wersu szkoda i żal, że się skończyło.


Pozdrawiam przepięknie,


DoCo
skroplami dnia 26.07.2017 09:06 Ocena: Świetne!
Co się rzuca, także w tym wierszu i w oczy, to dojrzałość uczuciowa autorki. Jej pełnia wrażliwości w miłości. Przed,w trakcie, po. Rodzi się pytanie: czy zawsze musi być po?
Znalazłem odpowiedź ale to tajemnica ;). Wiersz mocny ze względu na "po" i istnienie wciąż razem, jakby. Czy taka sytuacja, razem gdy po, może owocować innym obrazem miłości?
No rodzi wiersz pytania chociaż wieje smutkiem a w oczy (ponownie) jakby cebula trafiła ;).
I ciekawe, czytając JPJ i AJW można dostrzec: miłość zawsze taka sama i zawsze istnieje po.
Dobra, wystarczy :). Gratulacje za kolejne poruszenie czytelników.
Usunięty dnia 28.07.2017 19:46
Brzmi to jak nieudana i skrócona interpretacja wiersza Pawlikowskiej-Jasnorzewskiej. Kto nie wierzy niech przeczyta wiersz Pawlikowskiej:

Pocałunki

Wciąż rozmyślasz. Uparcie i skrycie,
Patrzysz w okno i smutek masz w oku...
Przecież mnie kochasz nad życie?
Sam mi mówiłeś przeszłego roku...

Nie widziałam cię już od miesiąca
I nic. Jestem może bledsza,
Trochę śpiąca, trochę bardziej milcząca,
Lecz widać można żyć bez powietrza!

Gdy się miało szczęście, które się nie trafia:
Czyjeś ciało i ziemię całą -
A zostanie tylko, tylko fotografia,
To - to jest bardzo mało...

Powiedziałeś mi: Kiedy do mnie piszesz,
Nie wystukuj wszystkiego na maszynie,
Dopisz jedną linię własną ręką,
Kilka słów, doprawdy nic wielkiego -
Tak tak tak tak tak tak tak tak tak tak tak...

Wciąż się śmiejesz, lecz coś tkwi poza tym,
Patrzysz w niebo, na rzeźby obłoków...
Przecież ja jestem i niebem, i światem?
Sam mi mówiłeś przeszłego roku...

Nie widziałam cię już od miesiąca.
I nic. Jestem może bledsza,
Trochę śpiąca, trochę bardziej milcząca,
Lecz widać można żyć bez powietrza...
mike17 dnia 11.08.2017 18:01 Ocena: Świetne!
Nikt nie powiedział, że miłość będzie trwać wiecznie.
Raz tak jest, raz nie.
U Ciebie nie dane było im doczekać wspólnego końca.
Tak bywa...

Jak zwykle piękna liryka, z wieloma niedopowiedzeniami, z morzem smaczków.
Jak to w dobrej poezji bywa.

Atmosfera wiersza nie jest wesoła, ale jest prawdziwa.
Kochanie nie musi kończyć się happy endem.
Może skończyć się w szczerym polu, z twarzą w glebie...

Smutne to, ale takie ludzkie.
ajw dnia 12.08.2017 20:54
mike - przede wszystkim miło Cię widzieć po długiej nieobecności. Dzięki za szczery i ludzki komentarz :)
Projekt - porównanie mojego pisania do twórczości Pawlikowskiej-Jasnorzewskiej to mega komplement. Dziękuję. Rzeczywiście, podobny klimat :)
skroplami - bardzo dziękuję za Twój ślad :)
DoCo - miło czytać :)
Ostatnie komentarze
Pokazuj tylko komentarze:
Do tekstów | Do zdjęć
Infernus
24/09/2017 02:20
A może błąd leży po obu stronach... Napisałaś tekst… »
Silvus
24/09/2017 02:02
Zgodzę się. Jednak idąc podobnym tokiem rozumowania można… »
GreenTeaFan
24/09/2017 00:05
Zacznę od wyjątkowo ważnej dla Ciebie sprawy interpunkcji.… »
Infernus
24/09/2017 00:05
Przez chwilę poczułem się pijany :) napisałeś luźno i… »
Miladora
23/09/2017 23:51
Cała przyjemność po mojej stronie, Kamysiu. :) Uściski.… »
Miladora
23/09/2017 23:48
Niezła opowieść, Hope. I brzmi tak prawdziwie, że zrobiło… »
Esy Floresy
23/09/2017 23:38
Purpur, rzadko bywam w prozie, żeby nie powiedzieć, że… »
Tomasz Kucina
23/09/2017 23:38
Dziękuję, wielka motywacja, asumpt do pracy. Najbardziej… »
kamyczek
23/09/2017 23:04
- ok, Ty tu rządzisz. - jesteś moim niedoścignionym wzorem,… »
Miladora
23/09/2017 23:02
Pomysłowy tytuł z pralką i włoską flagą, a pod nim… »
Miladora
23/09/2017 22:41
Też się nad tym zastanawiałam. :) I trochę mi zeszło,… »
JOLA S.
23/09/2017 22:12
Drogi skroplami, dziękuję za ten mam nadzieję nie ostatni,… »
Miladora
23/09/2017 22:09
Bo lepiej brzmiałoby - stado kawek, które wciąż drą się,… »
Miladora
23/09/2017 22:02
Dziękuję, Tetu - miło Cię zobaczyć ponownie pod wierszem.… »
Miladora
23/09/2017 21:58
Bo byłam jeszcze wtedy piękna i młoda, Lil. ;))) Dzięki,… »
ShoutBox
  • Infernus
  • 24/09/2017 01:52
  • Dzięki Silvus, wzajemnie...
  • Silvus
  • 24/09/2017 01:50
  • Dobrej nocy wam obojgu. I wszystkim pozostałym!
  • Infernus
  • 24/09/2017 01:48
  • No mi jakoś ciężko nawiązać kontakt z użytkownikami, ale... zatem dobranoc :)
  • introwerka
  • 24/09/2017 01:29
  • Oo, strepsils też dobry ;p To cieszę się bardzo, że tak to odbierasz, i tak trzymaj! :) Na dobranoc dla wszystkich nie mogących się zaaklimatyzować: [link] :)
  • Infernus
  • 24/09/2017 01:24
  • Cholineks nein, to z niemiecka, strepsils - ja :) chamstwo można wyczuć od razu, ale póki co nie spotkałem się z tym... opinie jak najbardziej okazały się przydatne...
  • introwerka
  • 24/09/2017 01:22
  • Dzięki serdeczne, Silve. Już mi trochę lepiej.
  • Silvus
  • 24/09/2017 01:16
  • @Werko, zdrowia.
  • introwerka
  • 24/09/2017 01:00
  • życie :) Warto tak potraktować nawet najbardziej "upierdliwą" w naszym odczuciu krytykę, tzn. uczyć się z niej, o ile oczywiście nie przekracza granic chamstwa itp. ;)
  • introwerka
  • 24/09/2017 00:56
  • Dzięki - właśnie się kuruję cholineksem :) Ale serio, myślę, że coś może być w metaforze zimnego prysznicu, czy, powiedzmy, z angielska, takiego showeru, deszczyku, który schładza upał, ale też niesie
  • Infernus
  • 24/09/2017 00:49
  • Miód i ciepła kołdra Ci zostaje :) po pierwszej publikacji pomyslalem, że wszedłem pod zimny... sory już nie przypominam :)
Ostatnio widziani
Gości online:29
Najnowszy:Marquettese4
Wspierają nas