Urodziny - Pulsar
Proza » Obyczajowe » Urodziny
A A A

Włączam muzykę Dire Straits i słucham. Mam dylemat w jakiej formie przekazać wiadomość. W wierszu muszę szukać słowa, nieuchwytnej nazwy, myśli, żeby zastąpić cały rozdział. Poeta eksperymentalny, nie jest wstanie czegokolwiek udowodnić, jak mechanik kwantowy. Otrzymuję życzenia, żebym wreszcie napisał sensowny wiersz. Trudno będzie, w tym roku mogę nie zdążyć.

Udaję się do moich trzech dębów. Zabieram ze sobą arkusze papieru dość duże, kredki świecowe i pinezki, cztery piwa w torbę. Podleję korzenie, soki żywotne. Kora długowieczna nie marnieje, ciągle żyje. Co roku tak robię, jedno piwo sam wypiję.

Przypinam pinezkami arkusze do pni dębowych i pocieram kolorowymi kredkami we wszystkie strony. Ukazują się obrazy, wskazówki horoskopowe. Wkładam w koszulki ochronne do sztywnej teczki, jakbym szedł na rozmowę kwalifikacyjną. W domu dopiero w ciszy, przekaz odczytuję. W nich jest moja przyszłość. Jeśli w pobliżu nie ma dębów, zabieg można wykonać na innym drzewie. Tylko nie na brzozie, nie tu żadnej aluzji.

Na brzozowej korze można napisać list do bliskiej osoby. Wycina się kawałek kory z pnia. Bardzo cieniutki, bezdrzewny. Można w lesie znaleźć bierwiona, lub połamane przez wiatr grube gałęzie. Lekko w wodzie się moczy i wkłada w gazetę. Należy przełożyć białą kartką, żeby farba drukarska nie przylgnęła. Przycisnąć czymś ciężkim. Piszemy wiersz, może być czyjś, byle o miłości. SMS-y wyszły z mody.

Chciałbym osiągnąć doskonałość. Być mecenasem dla siebie. Stronić od zjawisk stadnych. Myśl własną mieć jak skórę, walory zaczepne odrzucić. To będzie trudne. Wiem!

Jeśli ktoś życzy mi dużo miłości, to ja nie chciałbym zakochać się w tym roku. Źle znoszę rozstania. Mimo słusznego wieku, nadal jestem kochliwy. Gdy jednak przyjdzie z majowym oddechem, w białej sukience. Trudno!. Cóż zrobić, niech tak będzie. Przytulę.

Do studni wrzucę klucz wiolinowy, w drugą stronę wygięty i fałszywe nuty. Z tego dźwięku i echa pieśń miłosną stworzę. Skona cisza, przestrzeń wypełnię. Dużo tych chciejstw. Są też zobowiązania: Nie będę już nigdy motylom wyrywał skrzydeł, ani pająkom nogi, nie deptał mrówek, biedronek i chrząszczy. Wiem! Jak trudno wznieść się nad poziomy.

Pytania te same, odpowiedzi różne. Ja, to nie ty. Obcy mi tradycyjny przymus. Może w końcu napiszę wiersz, aby ranił jak piorun, jednocześnie przyłożyć do rany, żeby goił.

Siedzę pod drzewem musztardowym. Wokół krzewy serowców. Upał ogromny. Jak to w lipcu, pod zwrotnikiem Raka. Czekam na przypływ melancholii. Sączę powoli drinka. Opowiadanie musi mieć głębię, początek i koniec. Fabułę i morał. Albo choćby widoki pięknych momentów życia.

Powiększyła się liczba wymierna mojej egzystencji (jestestwa) Nie mam czego żałować, ani się cieszyć. Po prostu tak jest. Prezenty leżą na stole, jutro otworzę. Jeśli są nietrafione. Polubię.  Księżyc schował się za komin.

Dziękuję-dobranoc!

-Jutro dopiero się upiję.

Poleć artykuł znajomym
Pobierz artykuł
Dodaj artykuł z PP do swojego czytnika RSS
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • E-mail znajomego:
  • E-mail polecającego:
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • Znajomy został poinformowany
Pulsar · dnia 20.07.2017 10:09 · Czytań: 201 · Średnia ocena: 0 · Komentarzy: 1
Komentarze
Niczyja dnia 21.07.2017 14:14
Ciekawe, ładne, poetyckie... Czytałam wczoraj. Dziś wróciłam, żeby zostawić ślad:)
Miło było zagłębić się w Twoje urodzinowe myśli...
Ja też spędzam urodziny w wyjątkowy sposób.
Niczyja
Ostatnie komentarze
Pokazuj tylko komentarze:
Do tekstów | Do zdjęć
Miroslaw Sliwa
22/08/2017 08:43
Spokojnie. Właśnie po raz, chyba już siódmy, wziąłem się za… »
retro
22/08/2017 08:37
Witaj najulubieńszy z ulubionych! I pomyśleć, że Janosik… »
retro
22/08/2017 08:30
Ej, nie... Wiele czasu żeśmy przegadały. Śmiem twierdzić,… »
trawa1965
22/08/2017 08:25
Poczytam. »
bruliben
22/08/2017 07:08
Wiktorio, pochylę się nad czasownikami. Dziękuję. I… »
bruliben
22/08/2017 07:04
Mam na myśli i to, przemijanie, zmiany pór roku. Ale poza… »
Silvus
22/08/2017 01:09
OK, mogę tak przyjąć. »
damian wrotycz
22/08/2017 01:03
no jak nie to nie, szkoda. ale i tak wrzuce :) jest o tym o… »
Silvus
22/08/2017 00:46
Hm... ja tam wolę wiedzieć, o czym czytam. ;)»
Pola Kaj
22/08/2017 00:45
Ooo... podoba mi się bardzo :) »
Silvus
22/08/2017 00:41
No właśnie! Jak brzmi autorowi, to się cieszę! :) (pomijam… »
wiktoria
22/08/2017 00:39
Cieszę się bardzo Introwerko. MM jest tylko tłem, a diabeł… »
Silvus
22/08/2017 00:37
Dla ciebie... Hm? Pod łóżkiem? Poza… »
wiktoria
22/08/2017 00:32
Bardzo szczery tekst. Aż jestem ciekawa co będzie dalej.… »
damian wrotycz
22/08/2017 00:27
to super ! :) ale mam też taki dynamiczny krwawy o… »
ShoutBox
  • Esy Floresy
  • 21/08/2017 21:49
  • Vulpes :) A Ciebie co za dobre duchy przywiały?
  • Silvus
  • 21/08/2017 20:57
  • O, Erosa lubię.
  • Niczyja
  • 21/08/2017 16:32
  • Jest tyle nowych opublikowanych tekstów, że sama nie wiem od którego zacząć:) Może na początek zacznę od muzyki ... [link] :)
  • mike17
  • 21/08/2017 15:54
  • Oj, chyba nie. Znane mi są przypadki, gdzie ktoś ze sprzedawcy został kierownikiem sklepu, bo awansował i spotkał się z uznaniem właściciela. To się naprawdę dzieje, ale życzenia można zawsze mieć :)
  • chawendyk
  • 21/08/2017 14:48
  • no to akurat myślenie życzeniowe:)
  • mike17
  • 21/08/2017 12:25
  • A czyż awansowanie nie jest wynikiem uznania?
  • chawendyk
  • 21/08/2017 09:56
  • Gorzej jak uznanie zmienia się w awansowanie
  • JaDziekuje
  • 21/08/2017 02:02
  • Każdemu należy się uznanie, jeśli swoją pracę wykonuje z sercem.
  • Infernus
  • 21/08/2017 01:27
  • Dlatego należy się szczere uznanie dla tych, którzy robią to z sercem..
  • chawendyk
  • 21/08/2017 01:01
  • a wiesz ile śmierci można uniknąć dzięki profilaktyce? odpowiem. większości.
Ostatnio widziani
Gości online:48
Najnowszy:Baquetse5x
Wspierają nas