Na bagnety. 1939 - chawendyk
Proza » Miniatura » Na bagnety. 1939
A A A
Od autora: Wrześniowe pole walki. Amunicja się kończy ale duch wciąż gorący...

 Kiedy pomysły na przekleństwa się kończą, a ich moc sprawcza osiąga już tylko poziom myślenia życzeniowego, znaczy że jest źle.

Pora więc znaleźć w odmętach prawie pustej ładownicy ostatnią pełną łódkę załadowaną nabojami.

Dmuchnąć w nią nawet gdy jest czysta, tak na spokój głowy.

Po czym, spokojnym ruchem, podać na ostatni posiłek swojemu smokowi o drewnianym ogonie, żeby miał czym wskrzesić ogień ze swojej stalowej paszczy, zwanej przez żołnierzy po prostu lufą.

Strzelisz tak jeszcze razy kilka w jakieś miejsca gdzie widzisz hełmy lub coś wartego ognia i leżysz czy klęczysz za ukryciem, czekając na rozkazy.

Oczywiście ty nie jesteś jedyny, bo cały twój oddział walczy.

Jeśli ktoś ma więcej amunicji to tylko dla tego że wydarł ją przypadkiem z oporządzenia zabitego towarzysza broni.

Czasem oddają też sami ranni, kiedy ostatnich sił im braknie na walkę

Meldunki są minusami a rozkazy plusami w tej instalacji elektrycznej naszego pokoju wojny.

Całość jak prąd pływa po linii walczących żeby na koniec końców wygenerować iskrę decyzji tam gdzie dwa przewody się łączą. Czyli u dowódcy.

Już wie, że jedynym panaceum na dolegliwość beznadziejnej sytuacji jest frontalny atak z ostrzem osadzonym przy brzegu lufy.

Taka stara świecka, wojskowa tradycja.

- Bagnet na broń !

Po tej komendzie każdy wie że żarty się skończyły.

 

Strzelać sobie może i mniejszy i większy, silny i sprytny. Inteligent i człowiek z gminu ma w miarę równe szanse. Wszyscy posługują się wszak techniką, a jedyna siła której potrzebujemy przy strzelaniu, to ta pochodząca z palca wskazującego. Oczywiście upraszczając schemat ponieważ żeby donieść broń na miejsce walki też trzeba coś z siebie dać.

 

Kiedy padnie ów sygnał  wiesz że teraz liczą się tylko dwie rzeczy.

Szczęście i siła.

Szczęście by dobiec, nie będąc trafionym, a siła by walczyć.

Tam, w starciu twarzą w twarz nie będzie negocjacji i żadnych rozmówek.

Będzie się tylko lała krew i pękały kości.

 

Już za chwilę mięśnie ruszą do wyścigu i tylko czekasz na to by stać się stadem wilków które z jednym ostrym kłem pomkną tracąc zmysły lecz nie gubiąc ducha.

 

Leżycie.

Niepewność odcinają wzajemne spojrzenia.

 

- Przygotować granaty !

 

Za daleko na skuteczny rzut, ale ktoś przypomina by mieć to jajko niespodziankę zawsze tam gdzie trzeba.

 

To już sekundy.

 

Podkurczasz kolana by się dobrze wybić z piasku.

 

- Do ataku! Naprzód!

 

- Huraaaaaaaaa.....ten okrzyk łączy nas już w jedno.

 

Staję szybko do biegu obniżając ramiona, pochylając głowę...

Zaraz mi coś błyska w głowie.

Wiem  że czegoś zapomniałem...

 

Aaa tak....

Miałem się przeżegnać.

 

 

 

Poleć artykuł znajomym
Pobierz artykuł
Dodaj artykuł z PP do swojego czytnika RSS
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • E-mail znajomego:
  • E-mail polecającego:
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • Znajomy został poinformowany
chawendyk · dnia 24.07.2017 11:38 · Czytań: 270 · Średnia ocena: 0 · Komentarzy: 0
Komentarze

Ten tekst nie został jeszcze skomentowany. Jeśli chcesz dodać komentarz, musisz być zalogowany.

Polecane
Ostatnie komentarze
Pokazuj tylko komentarze:
Do tekstów | Do zdjęć
Silvus
12/12/2017 15:00
Szanuję to również jak @Leszek, ale miej na uwadze,… »
kamyczek
12/12/2017 14:38
"Ładny wierszyk dla najmłodszych. Na pewno spodoba się… »
Skuul
12/12/2017 14:37
Ogólnie fajne, spodobało mi się, ale tutaj trochę się… »
Amarylis
12/12/2017 14:34
Bardzo dziękuję Panie Leszku,za to co Pan napisał. Niestety… »
mike17
12/12/2017 14:34
Stawitzky, klawo wykozaczony kawałek, typowy dla Twojej… »
Silvus
12/12/2017 14:05
Ale kto podciął? Dlaczego? Gdzie puenta? @Marychno,… »
Silvus
12/12/2017 13:57
Jakoś mi to bycie sobą nie pasuje na końcu. Może zbyt… »
ma_rychna
12/12/2017 13:32
Dziękuję za komentarz. »
hopeless
12/12/2017 12:06
Miladora - No tak:)))) Jak to było? Wstawanie z... Dzięki… »
Ula
12/12/2017 11:48
Ja też się uśmiechnęłam, Kamyczku. Ładny wierszyk dla… »
JOLA S.
12/12/2017 11:45
Jesteście niemożliwi, już nie nadążam, ale to mnie nie… »
Ula
12/12/2017 11:44
Kamyczku, Dziękuję za czytanie :) Pozdrawiam serdecznie. »
Jacek Londyn
12/12/2017 11:26
Tytuł bardziej nawiązuje do treści poprzedniego utworu. »
kamyczek
12/12/2017 11:16
Podróże kształcą, urocza bajeczka, Ulu. Podoba mi się.… »
Ula
12/12/2017 10:59
Dziękuję i pozdrawiam. :) »
ShoutBox
  • Silvus
  • 12/12/2017 12:23
  • @Carve, zobacz kategorię bezpośrednio w "Bibliotece" -> [link]
  • Carvedilol
  • 12/12/2017 12:17
  • Jak teraz można podglądnąć teksty dodane do wirtajek a jeszcze nie zaklepane - bo teraz automatycznie na stronę wirtajki przerzuca
  • JOLA S.
  • 12/12/2017 11:56
  • "Księga Wspomnień Myszy" czeka na korektę. :)
  • kamyczek
  • 12/12/2017 11:44
  • "Ależ z ciebie baran, baranie!" czeka na korektę.Miłego dnia wszystkim.
  • Miladora
  • 12/12/2017 11:05
  • napisz bajkę dla dzieci i wróć :) Wirtajki czekają na autorów
  • Miladora
  • 12/12/2017 01:58
  • a zostaniesz już z nami, MM? :) za długo Cię nie było - wracaj do nas :)
  • Miladora
  • 12/12/2017 01:36
  • MM - czemu się nie odezwałaś? :)
Ostatnio widziani
Gości online:33
Najnowszy:tiuatimeli32
Wspierają nas