Życie godne przeżycia - BiedrzyckaPublikuje
Publicystyka » Felietony » Życie godne przeżycia
A A A

Długo zastanawiałam się, czy powinnam pisać o sobie. Nigdy nie lubiłam sztucznych, i wymuszonych sytuacji, w których należało w kilku zdaniach opisać siebie oraz swoje zainteresowania. Oczywiście rozumiem sens tego „ćwiczenia”, mającego na celu integrację z nowopoznanymi ludźmi poznaną grupą ludzi, jednak okoliczności zawsze wydawały mi się nienaturalne, krępujące.

Drodzy Czytelnicy, pozwólcie zatem, że się przedstawię. Nie widzę Was, więc może tak jest łatwiej. Robię to z własnej woli, swobodniej.
Jestem Klaudia. Mam dwa koty. Dużo czytam. Lubię słodką kawę i ciepłe kolory. Szukam sensu życia.

Lubię brak porządku, który panuje w mojej ulubionej księgarni. Dzięki temu, podczas bacznego obserwowania chaotycznie poukładanych tytułów, odkryłam książki, które stały się dla mnie osobistym drogowskazem. W ten sposób odnalazłam niemalże wszystkie dzieła Carla G. Junga, który pomógł mi zrozumieć, kim jestem i dlaczego odnalezienie owego sensu jest dla mnie priorytetem. Urzeczona szczerością autora, odnoszącą się do jego osobistych przeżyć i doznań, postanowiłam napisać równie intymny tekst, w oparciu o jeden z filarów psychologii Junga. Zamierzam „wyspowiadać się” z obecnych we mnie przeciwieństw. Czasem skrajnych różnic, które sensu życia nie odnajdą, jeśli w swej różnorodności nie odkryją jedności.

Kilkanaście typów osobowości to aktualnie zjawisko znane niemalże każdemu. Huczą o tym książki, poradniki psychologiczne, magazyny, szkoleniowcy, portale internetowe. Konkretnym Określonym „osobowościom” przynależą odpowiednie cechy, zachowania, a nawet kolory. Oczywiście testy określające typ osobowości biorą pod uwagę cechy dominujące, mając na względzie uwadze ewentualne odchylenia. Zazwyczaj autorzy zaznaczają, by wyników nie odczytywać zbyt dosłownie. Jednym z moich ulubionych cytatów Junga jest: „Człowiek sam dla siebie jest mroczną zagadką. Jeśli chce poznać siebie, potrzebuje innych”. Wypowiedź ta pomaga zrozumieć, dlaczego ludzie szukają prawdy o sobie „na zewnątrz”, wypełniając internetowe testy i otwierając w przeglądarkach artykuły o tytułach: „Poznaj, jakim typem partnera/partnerki jesteś!” ; „Oto 8 typów zachowań partnera/partnerki, które spowodują, że już nigdy nie będziesz samotny!”.

Rozumiem potrzebę określenia, jasności. Ale Jung przekonał mnie, że sprawa tego, kim jestem i czego chcę, jest dużo bardziej złożona i skomplikowana. Bo wewnątrz mnie i prawdopodobnie większości ludzi, istnieje kilka, często skrajnych trybów. Każdy z nich widzi i przeżywa inaczej, każdy dąży do czegoś innego. Nie chodzi mi oczywiście o przypadki zdiagnozowanej choroby zaburzeń osobowości, dlatego opiszę własny przypadek, gdyż ta diagnoza mnie nie dotyczy.

Jestem Klaudia. Mam w sobie Wewnętrzne Dziecko, które mimo dorosłego wieku uwielbia składać skomplikowane konstrukcje z klocków Lego, potrafi godzinami siedzieć nad puzzlami i leżeć na podłodze z kotami, dając upust dziecięcej radości i czułości. Mam również w sobie Wewnętrznego Krytyka, który podatny jest na wstyd i zażenowanie, gdy moje zachowanie (zwłaszcza wśród innych) „nie przystoi”. To właśnie Krytyk często odpowiada za brak swobody, „wewnętrzną musztrę”, która zmusza do robienia rzeczy, na które nie mam ochoty. Ten tryb może negatywnie wpływać na moje poczucie własnej wartości i uwielbia przypominać mi o popełnionych błędach. Mam w sobie również Panią Perfekcyjną, która stara się robić wszystko na 100% i czasem ma poczucie, że niektórych spraw nie można oddelegować, bo jedynie ja jestem w stanie wykonać je odpowiednio dobrze. Pani Perfekcyjna nieadekwatnie do sytuacji przejmuje się, czy zupa przypadkiem nie była za słona, czy zostanie odpowiednio doceniona, czy nie należy po raz kolejny sprawdzić i wyeliminować ewentualny błąd. Często działam w trybie Empatycznego Przyjaciela, który dla dobra innych potrafi bezinteresownie poświęcić siebie. To ten rodzaj Przyjaciela, do którego dzwonisz w nocy i wiesz, że odbierze, że przy Tobie będzie. Ten tryb kocha słuchać i wspierać, czerpie z tego radość oraz satysfakcję. Czasem bywam też Artystką, która rysuje, maluje, pisze, zachwyca się detalami i kompletnie nie zwraca uwagi na to, która jest godzina, bo świat zewnętrzny wtedy nie istnieje. „Mam” również wiele innych trybów, ale myślę, że przytoczone przykłady wystarczą, by zrozumieć, co chciałabym tym tekstem przekazać.
Zastanów się teraz nad tym, jak często prowadzisz wewnętrzny dialog, bo chcesz lub czujesz tak wiele różnych rzeczy jednocześnie? Czy zdarza Ci się kłócić z samym sobą? Jak myślisz, z czego to wynika?

Problem pojawia się w momencie, w którym moje Wewnętrzne Dziecko chce się bawić, cieszyć lub płakać i rozpaczać -— bezwstydnie oraz dosłownie w dziecięcy sposób. Krytyk wtedy przypomina, że nie wypada, bo przecież jestem już dorosła i należy zwracać uwagę na to, co przystoi. Artystka pragnie się zatracić, a Pani Perfekcyjna jednocześnie rozmyśla zastanawia się, czy aby na pewno uporałam się już ze wszystkimi obowiązkami, bo przecież dopiero po nich należy sięgać po przyjemności. Empatyczny Przyjaciel pragnie z poświęceniem pędzić na pomoc potrzebującemu, gdy jednocześnie Dzieckoczuje się zaniedbane, bo priorytetem staje się ktoś inny. Jak to wszystko pogodzić, zrozumieć i zgrać, by wiedzieć dokładnie, czego się w życiu prawdziwie pragnie?

Odpowiedzią jest tryb, o którym nie wspomniałam. Tryb, który wymaga stałego kształtowania, rozwoju i ciężkiej, wewnętrznej pracy. Jest to mój Mądry Dorosły. Aby opisać jego rolę, posłużę się wyobrażeniem rodzica, który stoi w obliczu rozstrzygnięcia zażartej kłótni swoich dzieci. Każde dziecko uważa, że ma rację i każde czuje się pokrzywdzone. Rodzic w tej sytuacji słucha, stara się zrozumieć, wytłumaczyć i znaleźć odpowiedni kompromis, by nikt nie czuł się odrzucony, zaniedbany, potraktowany niesprawiedliwie. Mądry Dorosły jest kluczem do odnalezienia wewnętrznej harmonii i prawdziwego sensu każdego dnia. Jest „narzędziem” świadomych wyborów z troską o samego siebie. Pozwala zrozumieć wnętrze, wsłuchać się we własne pragnienia i wybierać mądrze. Nie ocenia, po prostu jest. W każdym z nas, dokładnie tak samo, jak inne tryby naszych osobowości. I jak każdy rodzic, Mądry Dorosły stale się rozwija, by „nadążyć” za zmieniającymi się potrzebami i priorytetami.
Tylko żyjąc w zgodzie ze sobą, możemy świadomie wybrać sens i ścieżkę, którą podążymy.

Zakończę więc cytatem słów Marka Twain’a: „Dwa najważniejsze dni w życiu człowieka: pierwszy to dzień, w którym się urodził, a drugi to ten, w którym zrozumiał, po co.”

Poleć artykuł znajomym
Pobierz artykuł
Dodaj artykuł z PP do swojego czytnika RSS
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • E-mail znajomego:
  • E-mail polecającego:
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • Znajomy został poinformowany
BiedrzyckaPublikuje · dnia 03.08.2017 11:41 · Czytań: 144 · Średnia ocena: 3,67 · Komentarzy: 4
Komentarze
Lady Winter dnia 03.08.2017 15:04 Ocena: Dobre
Trochę jak praca zaliczeniowa z psychologii. Artykuł ciekawy, przypomniałaś mi podstawowe pojęcia z pierwszego roku studiów. A było to wieki temu :)
retro dnia 06.08.2017 00:48 Ocena: Bardzo dobre
Do tekstu przyciągnął mnie Twój nick, treść wciągnęła. Czysta psychologia. Piękne zakończenie.

Podobało się:)

Pozdrawiam,
Retro
chawendyk dnia 06.08.2017 09:46
"Szukam sensu życia" - te szukanie już niejednego wpędziło w poważne kłopoty.

A odpowiedź jest banalna.

Na to pytanie pięknie odpowiedział swego rodzaju "eksperymentem jednosekundowym"
Pan Ziemkiewicz, na jednym ze swoich spotkań, otrzymawszy takie pytanie.
Opisał też to w swojej książce czy artykule /nie pamiętam dokładnie/
skroplami dnia 11.08.2017 23:08 Ocena: Bardzo dobre
Autorko, nie milcz, odpowiadaj na komentarze, zwłaszcza że "orasz" (popraw jak zła formacja słowa :) ) w psychologi ;).
Dobra, to jest ciekawe ale. Dla mnie jest płytkie :(. Z drugiej strony, czysta prawda :). Z trzeciej, mini prawda :(. Zagłębiłaś się w proste linijki gdy prosta pędząca w wieczność trafia do punktu wyjścia. Jest prostą, prostą dla nas, a dla wieczności fragmentem łuku.
Polecić :)? Polecam Carlosa Castanedę.
Jednak w sumie, odnosząc do punktu odniesienia mnie, tj. osobistego uderzenia we mnie Twego tekstu, do momentu w którym tekst pogrubiony, wciągam jak dym tytoniowy, świetne ;). Potem, się krztuszę :(, maksymalnie to "dobre" bo oscyluje na jednym poglądzie Junga. Czy więcej jest identycznych poglądów? Nie zgłębiałem psychologi, nie wiem. Sumując, felieton jednak bardzo dobry. Trąca to co w nas i zmusza do analizy siebie ;). Wygrałaś na punkty, bez nokautu :).
Ostatnie komentarze
Pokazuj tylko komentarze:
Do tekstów | Do zdjęć
Miroslaw Sliwa
22/08/2017 08:43
Spokojnie. Właśnie po raz, chyba już siódmy, wziąłem się za… »
retro
22/08/2017 08:37
Witaj najulubieńszy z ulubionych! I pomyśleć, że Janosik… »
retro
22/08/2017 08:30
Ej, nie... Wiele czasu żeśmy przegadały. Śmiem twierdzić,… »
trawa1965
22/08/2017 08:25
Poczytam. »
bruliben
22/08/2017 07:08
Wiktorio, pochylę się nad czasownikami. Dziękuję. I… »
bruliben
22/08/2017 07:04
Mam na myśli i to, przemijanie, zmiany pór roku. Ale poza… »
Silvus
22/08/2017 01:09
OK, mogę tak przyjąć. »
damian wrotycz
22/08/2017 01:03
no jak nie to nie, szkoda. ale i tak wrzuce :) jest o tym o… »
Silvus
22/08/2017 00:46
Hm... ja tam wolę wiedzieć, o czym czytam. ;)»
Pola Kaj
22/08/2017 00:45
Ooo... podoba mi się bardzo :) »
Silvus
22/08/2017 00:41
No właśnie! Jak brzmi autorowi, to się cieszę! :) (pomijam… »
wiktoria
22/08/2017 00:39
Cieszę się bardzo Introwerko. MM jest tylko tłem, a diabeł… »
Silvus
22/08/2017 00:37
Dla ciebie... Hm? Pod łóżkiem? Poza… »
wiktoria
22/08/2017 00:32
Bardzo szczery tekst. Aż jestem ciekawa co będzie dalej.… »
damian wrotycz
22/08/2017 00:27
to super ! :) ale mam też taki dynamiczny krwawy o… »
ShoutBox
  • Esy Floresy
  • 21/08/2017 21:49
  • Vulpes :) A Ciebie co za dobre duchy przywiały?
  • Silvus
  • 21/08/2017 20:57
  • O, Erosa lubię.
  • Niczyja
  • 21/08/2017 16:32
  • Jest tyle nowych opublikowanych tekstów, że sama nie wiem od którego zacząć:) Może na początek zacznę od muzyki ... [link] :)
  • mike17
  • 21/08/2017 15:54
  • Oj, chyba nie. Znane mi są przypadki, gdzie ktoś ze sprzedawcy został kierownikiem sklepu, bo awansował i spotkał się z uznaniem właściciela. To się naprawdę dzieje, ale życzenia można zawsze mieć :)
  • chawendyk
  • 21/08/2017 14:48
  • no to akurat myślenie życzeniowe:)
  • mike17
  • 21/08/2017 12:25
  • A czyż awansowanie nie jest wynikiem uznania?
  • chawendyk
  • 21/08/2017 09:56
  • Gorzej jak uznanie zmienia się w awansowanie
  • JaDziekuje
  • 21/08/2017 02:02
  • Każdemu należy się uznanie, jeśli swoją pracę wykonuje z sercem.
  • Infernus
  • 21/08/2017 01:27
  • Dlatego należy się szczere uznanie dla tych, którzy robią to z sercem..
  • chawendyk
  • 21/08/2017 01:01
  • a wiesz ile śmierci można uniknąć dzięki profilaktyce? odpowiem. większości.
Ostatnio widziani
Gości online:43
Najnowszy:alfonsgrabowski
Wspierają nas